Da się porównać, da 😄 Szczególnie, kiedy między jazdą jednym autem a drugim mija 30 minut 🙂
Oczywiście, że to są odczucia subiektywne, ale dla mnie M340 LCI2 robiło to, co trzeba a RS3 nie do końca.
RS3, którym jeździłem to była salonowe "demo", ale jeszcze sprzed ostatniego liftu. Miała zaskakująco duży promień skrętu, większy nawet niż długie C43 AMG w kombi. Mocno nerwowy tył, ale było przyjemne w prowadzeniu. Wyciszenie na pewno gorsze niż w M340, kierownica dużo gorsza niż w LCI2, które testowałem.
Chyba, że trzeba zawrócić na drodze, lub manewrować na parkingu. Wtedy M340, C43 wyrabia się "na raz" a RS3 musi na 3 razy... (skutek szerszych kół z przodu niż z tyłu - nie można tak mocno skręcać kół - bo nie ma miejsca na szerokie felgi)
Co nie zmienia faktu, że gdyby M340 nie było - wybrałbym RS3 (bo jest bardziej komfortowe niż S3!)
Możliwe, że LCI2 ma poprawione zawieszenie i układ kierowniczy (takie info widziałem w sieci), faktem jest, że pomijając wszelkie próby syntetycznego opisu: jazda M340 sprawiała mi ogromną przyjemność, większą niż jazda RS3. Chodziło o zachowanie na drodze, wyciszenie, i reakcje na ruchy kierownicą, mały body roll w zakrętach. Po prostu sama przyjemność. Tak nie było w RS3, choć to dobre auto.
Jeździsz M340 LCI2? Podobno w LCI2 mocno ulepszyli układ kierowniczy. Fakt - masa nie jest niska i to jest największa wada M340 😞
Co do Alfy: Gulia ma chyba najprzyjemniejszy układ kierowniczy w zwykłych autach. Nawet lepszy niż Alpine A110. Inicjacja skrętu i reakcja na ruch kierownicy to w Alfie prawdziwa przyjemność. Ale tam są słabiutkie silniki albo napęd na tył i szalona cena 😞 Pomijam już to, co obecnie wyrabia Stellantis z dostępnością części zamiennych (horror - ponad pół roku czekania na przednią szybę lub reflektor).