Jak czytam co niektórych, że to tylko auto, że salon nie winny to mnie pusty śmiech ogarnia. Ktoś wydaje pół melona na auto i ma jeszcze dziękować, że wogóle przyszło. Właśnie przez to że takich sytuacji się nie piętnuję mamy to co mamy. NIedługo to salony nasrają wam do samochodu, a wy podziękujęcie. Niesety znowu największą dyskusję zaczyna P. Słonik który dużo wie, a jak nie wie to brat wujka szwagra ojciec widział i miał do czycenia , sorkes , ale czy to tutaj, czy na innych tematach wypowiadasz się często najwiecej, i czasami masz rację, a czasami gadasz takie kocopoły że uszy więdną. Przepraszam za dostaność, ale dla mnie bardzo dobrze @piotr.kal robi, że opisują tą styację gdzie się da i publikuje VIN. Salony dopiero w ten sposóļ się nauczą, że klient nie będzie łykał wszystkiego jak pelikan. Tak macie w jednej rzeczy racje- media, sąd to przegięcie , ale utrudnienie sprzedaży auta, które wygląda jak by z lawety spadło to drugie. Jeżeli ja traktuję dany salon z szacunkiem - a takie mam wrażenie że Piotrek na początku traktował, to oczekiwał bym tego samego. Zobaczcie - czekał długo na zamówienie, miał problemy z odpowiedziami i słowem nie skomentował salon, nie wystawił żadnej opinie dopóki nie zobaczył auta. ACC - ewidentny bład handlowca, a salon idzie w zaparte że to nie jego ręka i jeszcze chce zabrać promo-leasing. Felga, lampa, grill - te elementy się po prosty wymienia, bierzę na klatę i ściga się BMW Polska, ale to już we własnym sosie. Piotr niczego nie oczekiwał, poza wydaniem auta zgodnym ze specyfikacją, w stanie FABRYCZNIE NOWYM i rabat lub jakiś sensowny gratis za brak ACC - to tak wiele ? Salon przecież mógł przeporsić i załagodzić sprawę, a z opinie Piotrka widać, że tylko zaogniał sytację i myślał że klient zakceptuje, bo co przestraszy się ? Jeżeli dla kogoś 0,5 mln na auto to mało, to dziwie sie, że jest tutaj na tym forum i nie kupuje Bentleya. Dla mnie nieważne jakie auto, rzecz, czy nawet bluzkę kupujesz nowa, oczekujesz że będzie nowa , a nie np. poplamiona, czy używana. Na dobrą opinie ciężko sobie zapracować i sprzedajacy powinni o tym wiedzieć. Sam pracuję w handlu i nie wyobrażam sobie, żebym mógł produkt mógł zaoferować w takim stanie, bo by mi było wstyd, ale jako że jestem mniejszą firmę to ja muszę się starać. Duży mysli że może wszystko i tu trzeba pokazywać jawnie i klarownie sprzeciw.