Skocz do zawartości

Brak wersji 530i, 540i

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Teraz nie będzie już takich problemów, bo elektryki tak nie szaleją na eskach czy autostradach tylko grzecznie z tirami 🙂

 

  • Odpowiedzi 128
  • Wyświetleń 7,5 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Popularne posty

  • A w USA: 530i 255KM i 5.9 sek. do 60 mil(96kmh) 540i 375KM i 4.4 sek. do 60 mil

  • Czyli Niemcom planeta płonie tylko w Europie, a w reszcie świata już nie. 🙄  

  • robert0707
    robert0707

    Mercedes od 2027 wprowadza prawie "czyste" V8 (mild hybrid) do E klasy (E63), jak i i do CLE (CLE 63). Ten sam 4.0 V8 co w S-ce, po niedawnym lifcie. BMW wprowadza natomiast wnętrza projektowane

Opublikowane grafiki

Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

Powielasz mity. Dobry elektryk zrobi te 150-200km jadąc bardzo szybko a nie każdy jedzie zawsze w 1000km trasę. Za tirem też nie ma sensu jechać bo najoptymalniejsza prędkość na autostradzie dla elektryka to 130km/h i piszę to z własnego doświadczenia a nie opowieści zasłyszanych od sąsiada który zobaczył film jakiegoś domorosłego YouTubera chcącego zarobić na oglądaniu. Żeby nie było ja lubię jeździć szybko, dla mnie 130 to za wolno jednak więc rozglądam się za przynajmniej 3 litrową spalinowka 

Opublikowano

Dobry elektryk 150 200 - matko 😞 to strach pomyśleć co zrobi słaby elektryk 😄 

Opublikowano

Wielu kierowców rekompensuje brak 530i/540i szaleńczą brawurą, beztroską i odwagą 😀 Postrachem naszych szos są trupy rozpędzane do prędkości maksymalnej w każdych warunkach, niezależnie od natężenia ruchu i pogody. Ewentualnie właśnie przedstawiciele handlowi w oklejonych skodach z podstawowymi silnikami. Natomiast zadziwiająco wielu kierowców mocnych aut jeździ w miarę spokojnie.

Z kolei większość kierowców elektryków jedzie wolno, bo podróż z prędkością 140 kmh to zasięg ok. 250-300 km, a 180-200 kmh- pewnie ok. 150 km. Mówię oczywiście o nowoczesnych autach z dużymi pojemnościami baterii. Taka Mazda MX-30 przy prędkości 140 kmh nie zrobi 100 km zasięgu. 

Opublikowano
  • Moderatorzy
10 godzin temu, przemekk23 napisał(a):

 Postrachem naszych szos są trupy rozpędzane do prędkości maksymalnej w każdych warunkach, niezależnie od natężenia ruchu i pogody. Ewentualnie właśnie przedstawiciele handlowi w oklejonych skodach z podstawowymi silnikami. 

Jak masz 100KM pod maską to autostradzie musisz jezdzic z zgodnie z fizyką. Trzeba utrzymać energię kinetyczną poganiając wolniejszych światłami. Bo hamowanie i ponowne rozpędzenie do 150kmh zajmuje wieki.

Opublikowano
  • Moderatorzy
Godzinę temu, Rufio napisał(a):

Trzeba utrzymać energię kinetyczną

Dokładnie tak. Pamiętam jak za studenta na stopa jeździłem, kiedyś trafiłem na matiza, koleś leciał 140 non-stop - wiocha, miasto, eska - przerażony byłem momentami np jak wyprzedzał w mieście na pasach na czołówę. Wyjaśnienie dokładnie takie - jak zwolni to rozpędzenie zajmie wieki 😅 

Opublikowano

Ale pierdoły wypisujecie takie clio 1.2  tce miejskie autko  będzie 80-140  rozpędzać  się może z 10-15s dłużej ... od 530i ... no nie da się tak żyć 😂   najlepiej jakby zakazać poruszać się takim autami po autostradach  . zejdźcie czasami na ziemie 

Opublikowano

Co do elektyków  id7  bez problemów przeleci z 250-300  km z prędkościami 160-170 

Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

Przeleciec to może i przeleci bo na pewno nie przejedzie 😂

Opublikowano
27 minut temu, słonik40 napisał(a):

Przeleciec to może i przeleci bo na pewno nie przejedzie 😂

Dobrze , niech Ci będzie przejedzie 😜

Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

Na mrugaczy i pospieszaczy mocny silnik jest najlepszym lekarstwem. Jak mi ktoś mruga z tyłu pomimo że przedemna jadą auta, to specjalnie nie spieszę się z wyprzedzaniem po czym jak zrobi się miejsce na prawym pasie grzecznie na niego zjeżdżam dynamicznie przyspieszając. Widok miny szeryfa mającego wolny pas a nie będącego w stanie wyprzedzić bezcenny 😀

Edytowane przez słonik40

Opublikowano
  • Moderatorzy

To działa jak nie masz oznaczeń na klapie. 

Jak jeżdziłem C63 AMG to ciągle byli amatorzy wyścigów.

Jak miałem potem C43 AMG (47.s do setki) jak wtedy było zdziwienie u innych jak zwykły Mercedes w kombi wyrywa.

Dlatego gdyby miał budżet to idealna byłaby ALPINA B5  G31 w kombi z V8 pod maską, bez oznaczeń.

Opublikowano

Problem nie występuje w przypadku sytuacji, że gość mnie wyprzedza z dużo większą prędkością, pogna dalej i tyle go widziałem, to jest OK

Irytujące jest gdy wyprzedza "ostatkiem sił" przymusza innych do zjeżdżania a potem z prędkością o1-2 kmm/h większą mija nas w nieskończonośc a kilkaset metrów dalej zwalnia.

Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

Dlatego trzeba mieć mocny silnik, przytrzymujesz poganiacza dopóki nie zrobi się sporo miejsca na prawym pasie, zjeżdżasz, przyspieszasz i pokazujesz mu gdzie jego miejsce a najlepsza zabawa jest jak jadę elektrykiem w stosunkowo krótką trasę. Ludziom żyjącym mitami zaburza to światopogląd. Niektórzy aż się gotują znikając w moim tylnym lusterku.

Opublikowano
  • Moderatorzy

Największy hardkor jakiego spotkałem to był koleś w służbowej Asterce z malutkim silnikiem, siedział na d.. jak wyprzedzałem ciężarowy itp, długimi walił non stop jak opętany, jak się otwierał prawy pas to mu zjeżdżałem i rozpędzałem się normalnie tempomatem ze 100 do 170 - czyli normalnej przelotowej - swoim tempem, bez robienia na złość. Tak się składało, że zostawał w tyle z braku mocy i jak znowu trzeba było zjechać na lewy to wskakiwałem przed niego, żadnego wymuszania, nic, ale krew go zalewała do tego stopnia, że przy którymś razie jak zobaczył 2 ciężarowy wyprzedające się poleciał awaryjnym na złamanie karku, ale tyle mu to pomogło, że 10 min później go dogoniłem, jak się otworzył prawy pas znowu to go wyprzedziłem bez spiny na tempomacie i skończył tam gdzie zaczął 😅

Ale znam ten ból, trochę się najeździłem też astrkami, bravo itp w tamtym czasie. Różnica największa była taka, że jak chciałem sobie lecieć normalnie jak człowiek 140 bo to max dla takich fur i wyprzedzać jakieś ciężarowy minimalnie zajmując lewy pas na czas wyprzedzania to takiej agresji ze strony innych użytkowników autostrady jak wtedy przed te kilka dni to przez całe życie nie doświadczyłem. Więc śmiało mogę powiedzieć, że samo siedzenie w furze premium która może (ale nie musi) mieć potencjał - już zmienia zachowanie innych.

Opublikowano
22 minuty temu, madseason napisał(a):

Największy hardkor jakiego spotkałem to był koleś w służbowej Asterce z malutkim silnikiem, siedział na d.. jak wyprzedzałem ciężarowy itp

Ku*wa, to byłem ja 😆
 

JOKE

 

Ale pamiętam jak miałem pierwsze auto, Astra pierwszej generacji z 1,7 dieslem o zawrotnej mocy 68KM, no to generalnie tak to mniej więcej wyglądało. Jak rozbujałem sie do tych 170 (a więc prawie vmax dla tego silniczka) to jak ktos wpadł na lewy jadąc nawet te 120 to tez mnie krew zalewała, że znów będe sie musiał rozpędzać. Choc większy żal mi sie robiło hamulców - przeogromne 236mm tarcze z przodu i bębny z tyłu miały co w takich sytuacjach robić 😅 I pamiętam moja pierwsza jazde autostradą jak kupiłem E46 - myslałem że to jakas torpeda jak ze 100 do 160 rozpedzało sie to w trymiga!

Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

Ja staram się nie używać hamulców na autostradzie. Kilka mocniejszych Dochanowan i tarcze zagotowane. Jak mijam auto na prawym pasie to zmniejszam prędkość na wypadek jakby mi jakiś maruder podający cukierki dzieciakom z tyłu nie wyjechał i staram się trzymać duże odległości przed autem mnie poprzedzającym, chyba że jakiś miszczu próbuje mnie wyprzedzać prawym to wtedy zmniejszam.

Opublikowano
  • Moderatorzy

Dokładnie, nawet jak po niemieckich autobanach 2 paki lecę to hamulców minimalnie używam, bo 95% sytuacji jest przewidywalna, wystarczy wcześniej puścić gaz, zredukować i na spokojnie dobija się do kolumny, tak samo się przewiduje, że z prawego ktoś na lewy skoczy jak z daleka widać, że do ciężarówy dobja.

Nie mam pojęcia dlaczego po przekroczeniu granicy na Odrze sytuacje nagle stają się mało przewidywalne ci sami ludzie co po niemieckiej stronie jadą spokojnie nagle wpadają w szał, co obserwowałem wiele razy, a im większy ruch tym to bardziej zauważalne 😅

Opublikowano
1 godzinę temu, madseason napisał(a):

Największy hardkor jakiego spotkałem to był koleś w służbowej Asterce z malutkim silnikiem, siedział na d.. jak wyprzedzałem ciężarowy itp, długimi walił non stop jak opętany, jak się otwierał prawy pas to mu zjeżdżałem i rozpędzałem się normalnie tempomatem ze 100 do 170 - czyli normalnej przelotowej - swoim tempem, bez robienia na złość. Tak się składało, że zostawał w tyle z braku mocy i jak znowu trzeba było zjechać na lewy to wskakiwałem przed niego, żadnego wymuszania, nic, ale krew go zalewała do tego stopnia, że przy którymś razie jak zobaczył 2 ciężarowy wyprzedające się poleciał awaryjnym na złamanie karku, ale tyle mu to pomogło, że 10 min później go dogoniłem, jak się otworzył prawy pas znowu to go wyprzedziłem bez spiny na tempomacie i skończył tam gdzie zaczął 😅

Najlepsi i tak byli handlowcy w Fabiach 2 kombi z 1.2 TSI pod maską - szybszych nie było 😉 

Opublikowano

Najgorsi poganiacze światłami to ci którzy migają światłami gdy jedziesz w kolumnie pojazdów lewym pasem. Prawy też jest zajęty. Bo jemu się spieszy i wszyscy muszą zjeżdżać. Kilka miesięcy takiemu w Lambo Urusie nie zjechałem na prawy, bo mi też się spieszyło jadąc lewym za innymi autami. To mi gość uporczywie migał. Aż w końcu 500 m dalej znalazł lukę, wjechał przede mnie bo wcześniej odpuściłem i doprowadził mnie do wyhamowania do zera na ekspresówce z dużym ruchem. Nie wiem co by było dalej gdybym mu nie pokazał swojej kamerki, że nagrywałem całe zdarzenie. Dopiero po tym odpuścił. Dobrze że nie wyjął gnata bo byłoby jeszcze ciekawiej.

Opublikowano

Mi ostatnio gość władował się na zjeździe z ekspresówki kilka metrów przed zderzak, jak mignąłem mu światłami do wyhamował do zera, tak że ledwo wyhamowałem na śliskiej drodze i go ominąłem przy niskiej już prędkości. Widziałem że liczył na to że stanę za nim i chciał wychodzić z auta. Lepiej czasami odpuścić, bo można trafić na psychopatę...

Opublikowano
W dniu 10.03.2026 o 23:17, kivlov napisał(a):

Teraz nie będzie już takich problemów, bo elektryki tak nie szaleją na eskach czy autostradach tylko grzecznie z tirami 🙂

hehe, ostatnio leciałem elektrykiem z gdańska do wrocka... jakoś było odwrotnie. później zerknąłem na cenę paliwa. coś podrożało? zatrzymałem się na 5,60 za diesla.

Opublikowano
23 godziny temu, czesiek25 napisał(a):

hehe, ostatnio leciałem elektrykiem z gdańska do wrocka... jakoś było odwrotnie. później zerknąłem na cenę paliwa. coś podrożało? zatrzymałem się na 5,60 za diesla.

5.60 🤣 ... verva na orlenie 8.14

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 10.03.2026 o 08:23, Marc24 napisał(a):

No właśnie, ostatnio tak sobie myślałem, że praktycznie w ogóle nie jeżdżę w trasie krajówkami. Jak gdzieś jadę to albo autostrada albo S-ka i czasem żeby już dojechać do celu to kawałek krajówką. Na autostradzie mocniejszy silnik właściwie nie ma znaczenia bo i tak lecimy ze stałą prędkością. Nie musimy szybko wyprzedzać. Z kolei w mieście toczymy się w ślimaczym tempie więc tym bardziej marnujemy potencjał silnika. W grudniu kupiłem sobie nową Alfę Giulię. Auto ma nieco ponad 5s do 100 i w Warszawie nie mam gdzie wykorzystać tej mocy. Co wcisnę mocniej gaz to zaraz muszę ostro hamować bo pakuje się przede mnie jakaś pierdoła w hybrydowej Toyotce i tylko się człowiek wkurza. Do tego policja, fotoradary, pomiary prędkości, ludzie nagrywający kamerkami i uprzejmie donoszący  na policję itd. Także dla mnie główna zaleta posiadania 6 cyl to dzwięk i kultura pracy silnika, a mniej sama moc. Tylko czy warto dopłacać do tego 50k? Jak ta kwota nie robi dla kogoś różnicy to na pewno tak.

Ja mam 530i po kuracji odmulającej silnik + skrzynia i po przejechaniu całej A1 z góry na dół i z powrotem zasadniczo nie trafiłem na auto szybsze od mojego (w sensie wiem, że są szybsze, ale procentowo nie ma ich aż tak wiele). Zawsze było tak, że starałem się jechać dość przepisowo, ktoś mi siadał na zderzak, robiłem mu sprawny odjazd do 170+ i potem już tak nie fisiował i grzecznie jechał. Merc GLE400d w tej budzie z dieslem R6 nie był w stanie nadążyć, acz może nie jechał na maxa, bo na papierze to dość mocny wóz.

A co do wyboru R4 vs R6, to ludzie generalnie prowadzą dyskusję od niewłaściwej strony. Bo jak porównujesz same osiągi i kwestie jezdne, no to oczywistym jest, że R6 jest lepsze od R4 (no może poza rozkładem mas). Na tyle na ile ja miałem okazję się przejechać wersjami 40i, to główną różnicą była przede wszystkim elastyczność. Teraz kwestia jest tego gdzie kto użytkowuje auto i jak to robi. Ja ja to zawsze powtarzam, aby zakup R6 był uzasadniony, to muszą być spełnione następujące warunki:
- przebieg 20-25k+ km rocznie
- duży udział tras, zwłaszcza autostrad
- najlepiej jeszcze pod obciążeniem, czyli dużo pasażerów, bagaży i/lub pod górkę (np. Alpy)

Wtedy R6 ma naprawdę sens, wykorzystuje się jego potencjał, a całość jest przy niewiele wyższym względem R4 spalaniu.

Bez powyższych zakup R6 to zwyczajnie fanaberia, za którą owszem, można zapłacić - ale trzeba być tego świadomym, że płacisz w ciul ekstra za coś, czego nie wykorzystasz, co spali po mieście 3-4 l/100 km więcej, wyższe ubezpieczenie, droższe hamulce, etc. Czy nadal to jest tego warte? Dla forumowiczów pewnie tak, ale statystyki sprzedaży jednak mówią co innego )

icon3.png G30 530i xDrive

Opublikowano
  • Moderatorzy

Moim zdaniem brak czystego 540i w G60 to porażka.

Jest A6 z 3.0 i MB E450.

Ok. Większość kierowców nie potrzebuje 350KM -400KM 6cyl. Tylko, jak przewiozłem sąsiada G31 540i i zobaczył jak przy jezdzie po mieście jest cicho. Silnik leniwie kręci w zakresie 1000-2000. Gdzie przy 4cyl. Silnik kreci wysoko skrzynia cześciej miesza biegami.

Potem patrzę, sąsiad zamówił i odebrał VW Tuarega 3.0 V6. Po czym stwierdził, że pali niewiele wìecej od Tiguana 2.0 TFSI.

Problem silników R6 to koszt zakupu. Z układem miekkiej hybrydy 540xi ,po prawie 90 tys km dalej są fabryczne przednie klocki. Tylne wymieniłem po 70 tys km. Jazda na tempomacie adaptacyjnym zjada szybciej tył.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.