Uważam że podjąłeś bardzo mądrą decyzję ponieważ wiesz dlaczego tego diesla kupiłeś. Sam nie lubię tłumaczenia jak ktoś kto jeździ mało na pierwszy miejscu stawia jako argument niewielkie spalanie, a nie to że np. mu się charakterystyka silnika podoba czy potrzebuje mieć duży zasięg. Współczesne benzyny palą tyle co diesle 10 lat temu, a nowe diesle schodzą do niesamowicie niskich wartości.
Ja robię ok. 1750-2000km miesięcznie dla mnie ta różnica przy dystrybutorze w odniesieniu do ceny samochodu nie jest duża, przy większych przebiegach pewnie bym kupił diesla albo hybrydę z mniejszym litrażem np. nowego Lexusa ES jakby był 4x4. Nie jestem kierowcą któremu się gdzieś spieszy lubię zamiast tego czerpać frajdę z jazdy kiedy się tylko da. Zasięg ok. 600km na jednym zbiorniku jest dla mnie wystarczający, jadać gdzieś w dalszą podróż nie ma szans bym przejechał tyle km bez postoju. W Alpy pojadę samochodem bo mam sprzęt, dalej nie wiem jaki sens przy obecnej cenie biletów lotniczych, chyba że na objazdówkę np. po Włoszech.
Mnie w dieslu drażni kilka rzeczy:
1. Na krótkich trasach zanim silnik się nagrzeje to często gdzieś już dojadę, wtedy spalanie wysokie, zimno w samochodzie w chłodniejsze dni oraz przynajmniej ja nie piłuje samochodu w czasie nagrzewania się silnika, skrzyni. Mieszkając w prawdziwych górach gdzie temp często spadają do -10 czy nawet -20 wtedy samochód z dieslem ma duży problem z nagrzaniem się. Webasto niby rozwiązanie, ale będąc na takich nartach na pewno zapominałbym go nastawić.
2. Drażni mnie adblue tj. nie wiedziałem dokładnie jak to jest w BMW, w Audi nie mam problemu, ale też mam kontakt z samochodami, które wciągają tego tyle co stary civic oleju.
3. Moim zdaniem diesel ma gorszą kulturę pracy co mnie trochę denerwuje. Nie wiem jak to jest w trzyliterówce, ale R4 od Vaga jak jest zimne ma problemy z wibracjami.
4. Obserwuje co UE kombinuje, mieszkając w Krakowie gdzie problem z powietrzem jest ogromny widzę jakie regulację są wprowadzane np. strefa czystego transportu. Szklanej kuli nie mam, ale może być problem z odsprzedażą za np. 5 lat. A benzyna jest traktowana bardzo ulgowo. Na plus tej strefy jest fakt, że może choć trochę się zmiejszą korki w Krakowie, choć będzie to kosztem mniej zamożnych kierowców więc nie do końca fair.
5. Zawsze chciałem mieć trochę bardziej sportowy samochód. To 340i jest świetnym kompromisem między samochodem jaki daje frajdę, nadaje się na co dzień oraz na dojazd do pracy. Mentalnie nie jestem gotowy na zakup drogiego sportowego samochodu o wartości mieszkania, który stałaby w tygodniu a weekendami bym zrobił z 200km miesięcznie. Ze względu na pracę nie mógłbym nim jeździć codziennie i byłoby mi go też po prostu szkoda.
Co do spalania zmierzonego przy dystrybutorze to sprawdzałem i u mnie wyszło też więcej w realu, ale to było kilka %.