Ja z tych co rzucać nie powinni 😉
Opisałem już kiedyś pewną przygodę w temacie mojej fury, ale przekopiuje i tu bo pasuje jak ulał do powyższego filmiku 😉
Kolega miał zwykłą e30 320i, ale z zawiasem Eibach i z wydechem Remusa, fantastycznie chodziło po winklach i brzmiało, bo to czasy kiedy 320i było 6 cylindrowe 😉
Problemem był ogromny negat i jak się okazało zbyt starte opony wewnątrz koła.
Do dzisiaj nikt nam nie wierzy, ale wpadliśmy w poślizg, na prostej drodze, jadąc ledwie 80 kmh, omijając Malucha..
Padał deszcz, koleiny zrobiły resztę.
Ścieliśmy słup przy drodze, na szczęście stał przy rowie to sie położył.
Po tym zdarzeniu, zaczęliśmy się szkolić na torach, ale wstyd nam jest do dzisiaj 🙂
Dodam jeszcze, że słup zdążyli postawić razem z nową linią telefoniczną tydzień wcześniej, a okolica czekała na to ponoć dwadzieścia lat..
Na początku zdziwiło nas, że tyle osób biegnie, żeby nam pomóc.
Potem jednak okazało się, że biegną, żeby nam oklepać pyski, niewiele brakowało, a do szpitala trafilibyśmy nie z powodu wypadku, a furii ludu polskiego 🙂
Zerknąłem jeszcze na dane i nie wierzę, ale to auto ważyło 1160 kg, więc pomimo mocy 129 KM i 164 Nm to naprawdę dawało frajdę z jazdy!
10.6s do setki w końcu, to nie byle co 😉