M550i kupowałem jak już były informacje o wchodzącym na rynek G60, tzn. były już dane o wyglądzie, silnikach, wyposażeniu itd. Wiedziałem więc, że nie chcę w to iść. Wolałem pozostać przy G30 i to mimo faktu, że już jeździłem przedliftowym G30 od 5 lat. Nadal mi się ta generacja jednak nie znudziła (dokładając kolejne 2,5 roku jazdy poliftem).
Co do silnika - póki co bez najmniejszych zastrzeżeń. Wszystko zgodnie z oczekiwaniami i bez niespodzianek. Wydaje mi się, że na silnik N63 narzekają ludzie, którzy nigdy takiego nie mieli i naczytali się na forach o bolączkach tego motoru, ale we wcześniejszych, słabiej dopracowanych wersjach albo tych kilka osób, które miały pecha, bo niby tym paru osobom silnik się rozleciał przy symbolicznym przebiegu. U mnie póki co brak powodów do narzekań, a nie narzekają też Amerykanie, którzy tym modelem robią znacznie większe przebiegi niż ja. Więc to raczej nie jest kompletna kupa złomu. Zostawiając już tą rzekomą awaryjność, bo jak widać to jest kwestia mocno dyskusyjna, motor jest świetny. Z dużej i wygodnej limuzyny robi samochód stricte sportowy. Brzmienie, kultura pracy, zapas mocy...za to go cenię. Co więcej? Mam jeszcze 2,5 roku przedłużonej gwarancji, więc na razie nie spieszę się z rozglądaniem po rynku i nie myślę na co bym mógł wymienić obecną gablotę. Konfigurując M550i rozważałem równolegle M850i, testowałem nawet M8 Gran Coupe, ale 8-ka poległa (choć nie ukrywam, że wygląda kozacko). Ale to już nie będzie temat do rozważań., bo tak jak piszesz - nowszej serii 8 póki co nie będzie. A G60 nadal mnie niczym nie zachęca do zmiany. Spokojnie czekam na rozwój wydarzeń, może na następcę G60? Kto wie. Może producenci przestaną się wygłupiać, pójdą po rozum do głowy i zaczną znowu oferować fajne modele 🙂 A nie wykastrowane egzemplarze, które chowają się w cieniu sławy poprzednich generacji.