Prawie pod każdą uwagą mógłbym się podpisać.
Od siebie dodałbym jeszcze:
- Lag w Audi jest nie do wytrzymania na dłuższą metę. Auto zawsze jest o jeden bieg za wysoko, a sama reakcja na wciskanie pedału gazu jest z początku opóźniona (leniwa), a później za bardzo nabiera tempa.
- Wrażenie "otulenia" w BMW, ale w tym znaczeniu, że lepiej czuje się auto, jego wymiary, wszystko jest jakby dopasowane do kierowcy, auta są niby tej samej szerokości (2 m), ale BMW jest jak garnitur szyty na miarę, w Audi nie ma takiego poczucia jedności z autem. Nie umiem tego lepiej opisać, ale odnotowałem to podczas kilku jazd testowych X5.
- Co do audio, to na papierze mały Bang i HK są niby takie same, ale potwierdzam, że w Audi brakuje mocy, bas jest słabszy niż HK, a jak się rozkręci volume na więcej niż 50 %, to zaczynają się wspomniane szelesty. HK w X5 LCI ma pier****nięcie prawie do samego końca. Do tego stopnia, że zastanawiałem się po co jest oferowany Bowers, ale to pewnie wychodzi, gdy słucha się po kablu i czegoś bardziej z klasą niż typowa łupanina.
- Co do wyciszenia, to w Q8 FL miałem podwójne szyby i było naprawdę cicho. Nie wiem czy ciszej niż w X5 LCI z podwójnymi, to się okaże. Ale podejrzewam, że Q8 miało trochę lepsze aero (choćby bardziej pochylona przednia szyba), a więc pewnie jest trochę cichsze wewnątrz.
- Kierownica w Audi może i mniej przyjemna do trzymania, ale sam materiał robi lepsze wrażenie niż ta śliska po chwili, błyszcząca kierownica w BMW.
- W Audi miejscami czuć VW. Np. boczki drzwi, w rejonie tam gdzie opiera się łokieć (na granicy boczka drzwi i szyby) wyraźnie uginają się pod naciskiem i chrupią. Podobnie po czasie podłokietnik. Jest sporo takich wątpliwych miejsc lub dużych połaci plastiku. W X5 jest pod tym kątem solidniej i ładniej.
- Podłokietnik w X5 jest bardziej funkcjonalny, bo rozkłada się na boki. W Audi praktycznie nie da się położyć/wyjąć czegoś z podłokietnika w trakcie jazdy, bo nie ma jak tam przełożyć ręki (podłokietnik jest jednoczęsciowy).
Na korzyść Audi:
- Bardziej spójny design niż w BMW. Widać, że każda jedna linia ma sens i w coś trafia. Dotyczy to również, a może przede wszystkim wnętrza, gdzie w X5 LCI znalazło się niestety co najmniej kilka niespójnych elementów, a najgorszym z nich jest ta podpórka trzymająca ekran po prawej stronie. Sam ekran też jest dość dziwnie zamontowany, widać, że na siłę, pod różnymi kątami (zwróćcie uwagę, że patrząc przez kierownicę ekran opada ku prawej stronie + jego lewa część jest dalej od kierownicy niż prawa) itd.
- Wydaje mi się, że wspomniane wyciszenie.
- Klapa bagażnika zamyka się premium a nie z trzaskiem jak w X5.
- Z tyłu na klamkach jest keyless.
- Lasery.
- Wybitne fotele, nie wiem czy nie odrobinę lepsze niż komforty w BMW (mówię o fotelach S-line w Q7/Q8, nie kubły).
- Wg mnie martwe pola z dużymi lampkami na obudowie lusterek są lepiej widoczne gdy migają niż w BMW te małe trojkąty na szkłach.
- Quattro w trudnych warunkach idzie jak złe do przodu. Jednak co Torsen to Torsen. Xdrive zaczyna się wykazywać dopiero na zakrętach.
- Gdy porównujemy SQ8 vs X5 M60i, to w Audi postarali się naprawdę mocno i auto brzmi pięknie, agresywnie i głośno.
- Brak problemów z różnymi szerokościami opon, a co za tym idzie, szczególnie brak problemów zimą, kiedy to do X5 większość zakłada 4 x 275 i auto z tyłu wygląda jak kupa, bo koła są głęboko w nadkolach. Z kolei jeśli ktoś weźmie na zimę 315 z tyłu (na R21), to podobno mocno wzrasta ryzyko aquaplanningu z tak szeroką gumą w zimę. W Audi zawsze jest 4 x ta sama opona, a nadkola i ET są dostosowane tak, że wygląda to zawsze zacnie.