Witam wszystkich.
Mały update — trochę się pozmieniało od ostatniego posta.
Po kolei. Z tego, czego nie widać (a zdjęć nie robiłem): wygłuszyłem drzwi, dach, boczki, bagażnik i nadkola. W aucie jest bardzo cicho. W gruncie rzeczy słychać jedynie huczenie runflatów na dziurach (musiałbym wygłuszyć podłogę, czyli ściągnąć dywan i wyjąć pół wnętrza — nie chce mi się).
Jedyne, do czego można się doczepić, to fakt, że powyżej 160 km/h zaczyna być słychać, że boczne szyby to jednak zwykłe szkło, a nie podwójne. Myślałem o ich wyklejeniu — są podobno jakieś grubsze folie anty-UV, ale cudów nie ma co się spodziewać. Chociaż... kto wie.
Auto przeszło pełny serwis pozakupowy: olej, płukanka, wszystkie możliwe filtry, olej w dyfrach, xDrive i skrzyni + miska do skrzyni. Wymieniony łącznik elastyczny z tyłu + osłony przegubów z przodu. Z tego, co słyszałem i co bardzo mnie cieszy — auto jest w świetnym stanie, przebieg niski i „autostradowy”.
Wymieniłem hamulce na M Performance — po raz kolejny polecam Bartka Cypiska od nas z forum. Stare hamulce oddałem w „rozliczeniu” — warto się z nim skontaktować.
Klocki założyłem M, tarcza z przodu z X3M/X4M, tył tarcza M Performance.
Po jakiś 700 km mogę stwierdzić, że hamują dużo lepiej. Mam jednak takie wrażenie, że zawieszenie jest minimalnie mniej komfortowe- może to przez większą masę nieresorowaną?
Mam natomiast problem z wibracjami — występowały od początku i, co chyba najważniejsze, niezależnie od rozgrzania tarcz. Ich intensywność się zmienia: raz przód trzęsie się na boki, innym razem ledwo co.
Myślałem, że to dojechane tarcze z przodu, ale po wymianie hamulców jest dokładnie to samo. Któregoś razu podczas mocnego bicia wcisnąłem hamulec do deski i — o dziwo — poprawiło się! Bicie praktycznie zniknęło, albo jest minimalne, ledwo wyczuwalne.
Zawieszenie sprawdzane na szarpakach — niby wszystko OK. Zastanawiam się nad wymianą piast z przodu.
Kolejna rzecz, którą zauważyłem, to niski dźwięk — takie „huczenie”, zaczynające się od 90 i trwające do około 130 km/h (może powyżej tej prędkości robi się głośniej w kabinie i jest po prostu zagłuszane?).
Jest ono cykliczne, co około 2 sekundy. Pojawiają się wtedy minimalne drgania na kierownicy.
Podobno może to być mikroluz na piastach z tyłu — będę obserwował.
O ile w E90 rozpórka dolna tylna zrobiła dużą robotę, to tutaj nie widzę za bardzo jej efektu — możliwe, że przez „pontonowate” zawieszenie.
Z zewnątrz wymieniłem dekielki i znaczki M na czarne. Wpadły też oryginalne końcówki wydechu w czarnym chromie. Jest czarna mamba 🙂
W środku wpadła blenda z M5 i przyciski na kierownicy z międzylifta — od razu pod przyszły retrofit Driving Assistant Plus. Jakby ktoś chciał przerobić tak u siebie, to mogę podać numery części.
Jak widać, wszystkie przyciski to już ceramika, a wyświetlacz od klimy jest dotykowy. Dużo lepiej wygląda i w dotyku jest znacznie przyjemniej.
Doposażyłem auto również w roletki przeciwsłoneczne z tyłu. Trzeba wyjąć plastikową listwę, nie uszkodzić uchwytów, włożyć to w swój boczek i go dociąć.
W sumie łatwiejsza sprawa, bo jest jakby szablon — w E90 trzeba było ciąć na oko 🙂
Kupiłem u Chińczyków osłony metalowe na rygiel, żeby wyglądało jak w 7er, ale niestety okazały się szmelcem — poszły na śmietnik.
Musiałem wymienić czarną plastikową rączkę w drzwiach kierowcy, przy ściąganiu części ze skórą uszkodziłem ją niechcący.
Zdarzył się też wypadek z szybą — w czwartek jadę na wymianę.
Myślałem, żeby dołożyć nawiewy w słupki B, ale musiałbym wyjmować fotele, kanapę, wymienić dywan z tyłu i wyjąc tunel środkowy. Poprawiłoby to cyrkulacje powietrza, ale wygląda to na strasznie dużo roboty.
Przejechane już 5 tys. km — fajnie się jeździ. Mega komfortowy samochód w porównaniu z e90.
W sumie mogłem dozować przyjemności, bo nie mam już co w aucie robić, haha.
Planuję w najbliższym czasie wyciąć środkowy tłumik — podobno fajna sprawa, a w trybie Comfort nie przeszkadza.
Wykleję przednie boczne szyby albo wszystkie boczne szyby jakąś grubą folią — zawsze to coś tam zablokuje.
Retrofity:
Tylne lampy na LCI
Dojdzie aktywny tempomat i DA+
Myślę intensywnie nad retrofitem aktywnych stabilizatorów — z uwagi na to, że już mam DDC, nie będzie aż tak dużo do dokładania. Aktualnie próbuję się zorientować, czy to w ogóle możliwe.
Także byłoby już pełnoprawne Adaptive Drive.
Po wszystkim chip silnika i skrzyni oraz jakieś car spa, bo co wyjazd do marketu to znajduje nową ryskę gdzieś z boku na drzwiach... chuj mnie już strzela.
Stoi koło mnie grat, otwieram drzwi ostrożnie, szanuję czyjąś własność.
Wylatuje jakaś stara baba z trupa za 3 tys. i jebudu — w drzwi samochodu obok.
No ja pierdolę, co za ludzie.