Jeśli twierdzisz, że modeo/fusion nie zablokuje kół...
Tu trzeba całość rozbić na składowe. Nie - większe heble nie idą w parze z większymi tłoczkami. W standardzie masz zacisk "typu pięść" z jednym tłoczkiem. Po zmianie na bbk otrzymujesz zacisk z kilkoma małymi tłoczkami. To czy suma ich powierzchni jest większa od tłoczka w zacisku podstawowym zależy od przykładu na jakim bazujemy. Nie w każdym wypadku uzyskasz większą powierzchnię. Bez znaczenia jednak czy tak jest czy nie. Większa siła nadal niczego nie zmienia. Nie wiem co chcesz twierdzić poprzednim przykładem obrazka z usa ale gwarantuję Ci, że u nas każde auto oferowane w sprzedaży od powiedzmy 2000r (nie mam najmniejszej ochoty teraz gmerać kiedy jakie przepisy się pojawiały dokładnie) musi być w stanie zablokować koła. Z tego powodu abs stał się obowiązkowy. Więc bez znaczenia czy rośnie siła przykładania klocków - bardziej koła nie zablokujesz. Jak stoi tarcza w zacisku to stoi i tyle. Zmiana ilości tłoczków, miejsca ich przyłożenia (zacisk jednostronny/dwustronny) to zmiana rozkładu siły i właśnie równomierności rozgrzewania tarczy. Bo nie siła jest tu istotna a termika. To jak będzie rosła temperatura tarczy i jak szybko ona ją odda będzie powodowało jak będzie sobie z kolejnymi ostrymi hamowaniami radzić. Aby to wspomóc przecież te najbardziej sportowe zaciski mają np 8 tłoczków i kilka małych klocków w jednym zacisku. To co jeszcze się zmienia to tak jak pisałem - modulacja. To co się dzieje pomiędzy 0 a pełnym hamowaniem. Łatwiej jest dozować siłę.
Uwielbiam dorabianie sobie teorii na siłę. Postaw to samo auto rozpędzone do tej samej prędkości na oponach o szerokości 100mm i na oponach o szerokości 250mm i zastanów się czemu na jednych blokujesz koła przy każdym dotknięciu hebla a na drugich nie - przecież energia kinetyczna będzie taka sama... Nie mam pojęcia jak hamujesz ale obawiam się, że nie potrafisz depnąć. Każdym swoim autem przy prędkości autostradowej i większej w sytuacjach mocno awaryjnych blokuje koła przy kopnięciu w pedał i abs pracuje aż do zatrzymania.
Bzdura. Już to wielokrotnie było tłumaczone - hamujesz z abs (jak nie potrafisz zablokować kół to poproś kogoś silniejszego za kierownicę albo naucz się z całej siły deptać) i każdy zacisk jest w stanie zablokować koło, pracuje abs - bardziej zatrzymywać się nie da. Chcesz zmienić drogę hamowania to zmień opony - to ich gubienie trakcji powoduje, że zacisk może zablokować koło.
Raz ostatni tu napiszę bo sensu to nie ma jeśli olewasz to co stanowi fizykę i wymyślasz swoją na nowo - większe heble pozwalają hamować skutecznie przy wielu kolejnych hamowaniach. Czyli są w stanie znieść więcej ciepła i lepiej je oddawać. Nie puchną. Natomiast przy pierwszym hamowaniu masz zawsze ten sam wynik. Podałem przykład audi - rs6 vs 3.0tdi i ceramika z rs6 potrzebuje dłuższej drogi hamowania niż set seryjny z 3.0... Bo ceramika wymaga rozgrzania i magia pojawia się właśnie w kolejnych hamowaniach.
A gdzie ja twierdzę, że nie jest? W przeciwieństwie do całkiem sporej ilości osób zabierających tu głos wiem co dają większe heble. Ale czym innym jest świadomy wybór zestawu na którym mogę deptać i deptać bez faddingu a czym innym twierdzenie, że to skraca mi drogę hamowania.
Pamiętaj również, że wątek tu wyraźnie rozbijał się o stwiedzenie jakoby nie było sensu kupowania opon premium gdyż świadomy kierowca nie potrzebuje tych dodatkowych metrów gdyż zachowuje odstęp i nie siedzi na tyłku, nie jeździ agresywnie i nie stanowi zagrożenia na drodze. A w takiej sytuacji nie mówimy o tym, że ktoś napiera długimi na autostradzie by zawalidrogi mu ustępowały, a przez to musi hamować co chwilę gdy kolejny maruder zajedzie mu drogę. Mowa o pojedynczej sytuacji awaryjnej gdy coś się stanie. A tu większe heble nic nie zdziałają więcej bo przy normalnej jeździe fabryczny układ się nie gotuje.
Szczególnie w nadchodzącej porze roku ?