Nigdy więcej Sachsa (mówię to z przykrością,ale o tym zaraz napiszę niżej). Poduszki zmieniłem (OE na OE), bo chciałem wstawić za jedną robotą. Co ciekawe BM Motors i BMW Luzino zapewniali mnie,że w F15 są one pancerne. I faktycznie, mimo 275k przebiegu poduszki wyglądały jak....nowe. Ale z tego co pamiętam w E70 również są "mocne" poza tą żółtą gąbką tłumiącą, który niestety z biegiem czasu się zwyczajnie kruszy. Jak to mówią, chytry traci podwójnie...a ja straciłem chyba poczwórnie 🤣. Billsteiny B4 (bo takie wstawiłem; mam amory bez VDC) były wtedy po 1400 zł a Sachsy po 1000 zł za komplet, więc to 400 zł odbiło się czkawką na co najmniej kilka tys. Co do jakości, zaraz po mnie dwóch innych właścicieli co mieli identyczny problem w F25 oraz F10 też zmienili Sachsy na BIllsteiny i CISZAAAA. Ja ogółem zdecydowałem się na wymianę na Sachsy po kontakcie z forumowiczami z Korei Płd którzy mieli problem z Sachsami z lat 2023-2024 i nawet zgłosili to masowo do ZF. Wygląda na to,że "jakość" Sachsa to już przeszłość... Na podstawie rekomendacji kolegów z USA myślałem nad Billsteinami B6, ale akurat u nas nigdzie nie było, ale KONI też polecali i mówili,że faktycznie to znowu półka wyżej niż "Bille". Mimo to, zanim wstawiłem Sachsy miałem amory OE(i wymiana właśnie z powodu wycieków, choć po 160k...) i wychylenie na zakrętach dało się wyczuć. Na Billsteinach tego nie ma, więc obiektywnie są twardsze (albo za wolno wchodzę w zakręty 🤣).