Zważywszy, że sedan jeździ rzadziej i mniej regularnie od 740 oczywiście musi się coś dziać..i tak gdy znajomy dojechał do stroiciela (mieszał wcześniej w mapie lpg gdy były z nim problemy) to oznajmił mi, że hamulec mu wpadł do połogi. Przed oczami już miałem łączenie tylnych przewodów sztywnych z elastycznymi z wiadomych względów ale powiedział, że na wysokości kierowcy jest mokro. To trochę wkurza, że tam gdzie przewód jest narażony cały czas na syf, wygląda wiadomo jak po 25 latach a nie puścił tylko tam gdzie jest zasłonięty klapką filtra paliwa..i na uchwycie:
Oczywiście zanim go podniosłem już zamówiłem komplet przewodów sztywnych (również na przód co było rozrzutnością). Biłem się wewnętrznie co wybrać, iść na "łatwiznę", czyli miedziucha czy jednak fabryka, czyli stal, no i wybrałem:
Stalowe w otulinie, przez co zbierałem się do tego jak pies do jeża, ale była motywacja - przegląd za niecałe 2 tygodnie 😆
Koszt to 348,- za przewody oraz 38,- za płyn ate sl6. Przebieg 390310 km.
Prawa strona poszła elegancko:
Lewa niestety nie:
Trochę ciepła i udało się, sorry za chlew ale to nie "mój":
Nawet wielkiego dramatu nie było:
Kilka fot w trakcie:
Tu już na gotowo, nawet to wyszło po japońsku jakotako: