Jako użytkownik 330i RWD wyjaśniam: Gdybym mieszkał w Bieszczadach gdzieś tam na „Bazie ludzi umarłych", to pewnie wziąłbym xdrive. Mam RWD i zabrzmi to buńczucznie, ale xdrive bym nie chciał nawet gdyby mi go dawali za darmo, albo nawet z dopłatą. Jeżdżę na narty do Austrii, do mnie w Sudety. Nigdy się nie zakopałem, choć pewnie mógłbym to zrobić, gdybym był z umiejętnościami jazdy na bakier. Czasami na ostrych ośnieżonych podjazdach czuć, że tył kręci, trakcja walczy, ale nigdy to nie jest tak, że samochód nie jedzie. RWD - lżejszy, niżej zawieszony, lepiej się prowadzi, zdecydowanie. No ale to moje może niepopularne poglądy, bo dzisiaj ludzie nawet do Wrocławia, Poznania czy Warszawy potrzebują xd, bo twierdzą, że na pewno się rozbiją i pewnie mają rację, przynajmniej dobrze, że potrafią szczerze oceniać swoje umiejętności prowadzenia samochodu, naciskania gazu, przewidywania sytuacji na drodze, oceny warunków, itd.