Tak, dla mnie po prostu kombi jest anty-sexy w kontekście samochodu sportowego. Mówisz, że masz M3, a podjeżdżasz kombiakiem (tu celowo z przymrużeniem oka, żeby nikt się nie obraził - fura owszem zajebista i ładnie zaprojektowana). Ale też oczywiście szanuję to, że BMW odpowiada na potrzeby klientów, bo te samochody się sprzedają, popyt jest, a ludzie zadowoleni :) Szeroka gama produktu to oczywiście atut. Ja też fanem tego, co mieliśmy okazję zobaczyć nie jestem, ale warto jeszcze mieć z tyłu głowy, że nikt z nas nie wie jak będą ostatecznie wyglądały wersje spalinowe. A dwa, też w pewnym sensie rozumiem albo staram się brać pod uwagę to, co mówią psychologowie, że ludzie generalnie panicznie reagują na zmiany rewolucyjne, bo naturalnie jesteśmy zaprogramowani tak, że czujemy się komfortowo w tym co znamy, a zatem najlepiej gdyby nowy projekt BMW to były lekko przemodelowane nereczki, może jakieś odrobinkę inne przetłoczenie na boku, nowa felga i wio taki model bardziej jak lifting, niż nowość. Zatem szczerze uważam, że ostatecznie wielu z nas się z G50 zaprzyjaźni (stąd ten mój prześmiewczy memik powyżej), a ostatecznie Panowie, to pamiętajcie, że będzie jeszcze lifting i jeszcze kilka kolejnych modeli za naszego życia ;) Może ze 4 generacje, choć ta czwarta to nas już pewnie zastanie w jakimś domu spokojnej starości.