Otóż nie do końca
Zawieszenie M Performance w M50/60i jest tak samo komfortowe jak podstawowe zawieszenie we wszystkich innych X5. Swego czasu była opcja pozwalająca dokupić “m performance” w sklepie online BMW… można wnioskować z tego, że graty mechaniczne we wszystkich wersjach są bardzo podobne (sprężyny, amortyzatory, drążki, panewki / bushings, etc.)
Jedynie w wersjach M Performance Pro M50/M60i dodatkowo montowane są aktywne stabilizatory redukujące przechyły, które jednak w żaden sposób nie wpływają na komfort resorowania
W X5M inne jest wszystko — inne sprężyny, amortyzatory, wahacze, drążki, panewki, nawet geometria kół, wysokość zawieszenia, stabilizatory, a także dodatkowe elementy usztywniające całą konstrukcję. Ja byłem zachwycony, kiedy jeden kolega z forum dał się przejechać. Jednak myślę, że dla wielu osób w pierwszym zetknięciu z takim zawieszeniem mogłoby się wydawać, że jest twardo
Tylko z tymi zawieszeniam w emkach jest jak z pantoflami. Na początku wydają się obce/twarde/niewygodne. Za to po niedługim czasie robią się fantastycznie dopasowane i nie chce się ich zamienić na nic innego. Ja mam tak samo z moją małą czarną. Coś, co uznawałem na początku za objawy jazdy wozem drabiniastym, teraz doceniam i lubię, bo dostarcza dużo więcej frajdy i ogólnego poczucia kontroli nad samochodem. Plus, z czasem, zawieszenie też lekko mięknie i następuje wzajemne ułożenie się wszystkiego. Uważam obecne M3 za mega komfortowy samochód — a X5M to jest o wiele mniej bezkompromisowe, zatem bez porównania bardziej komfortowe. I myślę, że nie jestem odosobniony w takiej opinii — tylko trzeba dać sobie czas na nauczenie się i docenienie tego, co dostaje się w zamian za “utratę” części komfortu oferowanego przez wersje podstawowe (już nie wspomnę o pneumatyce)