Domyślam się, że jest to pytanie odnośnie DKG.
Po pierwsze - nie ma "idiotoodpornej" procedury palenia gumy jak np. w Mustangu S550 rozgrzewanie opon.
Ogólnie jest coś takiego jak "smokey burnout" - DSC off, tryb manualny skrzyni. Tak jak do Launch Control. Różnica jest taka, że zamiast trzymać hamulec i wcisnąć gaz, nie trzymasz hamulca, wciskasz po prostu gaz. Bezrefleksyjnie, brutalnie, do samej ziemi. Auto poda moc na tylne koła i zacznie palić gumę.
Teraz, przychodzi ta "trudna" część. Trzeba drugą stopą złapać hamulec. Bo bez hamulca auto w końcu ruszy. Wymaga to trochę wprawy - bo jak za mocno/za wcześnie przyciśniesz hamulec to auto się zatrzyma i komputer odetnie moc. A jak za słabo to w końcu sklei i odjedziesz 😉
Jest też kwestia wrzucenia dwójki. Jak za wcześnie wbijesz dwójkę, to nie masz tego momentu, ale jak chcesz naprawdę zrobić lokalne zamglenia, potrzebujesz większej prędkości 🙂
Wszystko działa na fabrycznym N55 M2 DKG.
Aha - warto zaznaczyć, auto stoi w miejscu i odbija się od czerwonego pola. Pamiętaj aby schłodzić porzadnie w ruchu samochód po czymś takim. Olej w silniku może i będzie miał dobrą temperaturę, ale w dyferencjale tego oleju to jest ze szklanka. A dyfry w seriach F to ogólnie lubią padać.