@Cygi111 wszystko racja. Generalnie to wszystko zależy od po pierwsze budżetu, a po drugie od podejścia do pieniędzy. Emocje vs rozsądek.
Jak ktoś ma kasy w opór, to może wydawać bardziej emocjami. Natomiast w innych wypadkach ja uznaję takie namawianie na zasadzie "wydaj te 50 tysięcy więcej, pobawisz się, co Ci szkodzi" za lekko szkodliwe, bo bardzo łatwo ulec, a koledzy z forum Twoich faktur nie opłacą. Działając emocjami nie problem wziąć leasing z ratą na poziomie 40% swoich miesięcznych dochodów i z wpłata inicjalną drenującą 70% oszczędności zgromadzonych na rachunku, co ja już uważam za gruuuube przegięcie, ale nie każdy musi mieć takie podejście. Jest masa ludzi, którzy wolą płacić leasing, a nie mają nawet IKE i IKZE i nie chcą na takie rzeczy przeznaczać choćby tysiąca złotych miesięcznie, a w kwestii emerytury myślą, że jakoś to będzie, uznając siebie w wieku 35 lat za młodzieniaszków, którym jeszcze czasu na wszystko wystarczy.
Do finansów każdy ma swoje podejście. Takie fora charakteryzują się tym, że wszyscy polecają rzeczy najlepsze i najdroższe i opinie są często bardzo radykalne - kupuj M3, bo cokolwiek inne to nawet nie chce ruszyć z miejsca. Tak jest na każdym specjalistycznym forum, a w dodatku sprawiają wrażenie, że wszyscy te najdroższe i najlepsze rzeczy mają i buduje się presja.
Pułapką jest też wysoki wykup z leasingu - po tych czterech czy pięciu latach nagle wyskakuje Ci faktura na 100 koła i dzień dobry - płacisz albo nie płacisz, masz gotówkę albo nie masz. Trzeba mieć na to zabezpieczone środki, a nie tak łatwo i przyjemnie płaci się dużo za coś, co już się ma, co się lekko znudziło, lekko zużyło, spowszedniało. Dlatego zgadzam się z @GrzegorzKo, że śrubowanie budżetu, wybieranie pozornie tanich rozwiązań, żeby tylko mieć, żeby tylko upchnąć ratę w miesięcznym budżecie, to droga do katastrofy. Przykład mojego znajomego sprzed jakoś dwóch lat - kupił mieszkanie, miał zabezpieczoną gotówkę na wykończenie i urządzenie, wszystko elegancko rozplanowane, ale coś się lekko przeciągnęło z budową, ceny materiałów wtedy szybowały i jeszcze nagle mu wyskakuje faktura na 60k na wykup samochodu z leasingu. I był mocny problem z płynnością. Tu spore koszty na wykończenie i jeszcze taki lewy sierpowy z tym samochodem. Ja mam takie podejście, że biorę leasing, pod warunkiem, że mam na koncie co najmniej tyle wolnej kasy (niezaplanowanej na inne wydatki), totalnie wolnej, że mógłbym kupić bez problemu za gotówkę.
Jak się przejedziesz 340i to i tak emocje będą Cię cisnęły, żeby kupić 340i, bez względu na wszystko 🙂 Jak masz sianko, to atakuj, trzeba sobie przecież też pożyć.