Skocz do zawartości

mmw

Zasłużeni forumowicze
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mmw

  1. No mi się na koleinach jeździło fatalnie jak miałem kiedyś dawno dawno temu w E36 z przodu 225 a z tyłu 255. No ale może to też kwestia zawieszenia, bo miałem jakoś choro obniżone. :)
  2. Wszystko się sprzeda. Kwestia ceny. Będą sprzedawali "pod wodą" i w końcu się znajdzie ten co "wyhaczył okazję". :)
  3. Nie polecam różnej szerokości ogumienia na polskie drogi.
  4. Kolego. Nie ma okazji przy zakupie samochodu. Jak nie zrozumiesz tej prostej zasady to wpakujesz się w kłopoty. Czy gdybyś miał samochód wart rynkowo 25 tys zł to sprzedawałbyś go za 15 tys zł??? Prezenty to się daje rodzinie albo kochance, a nie obcym ludziom. ;) Nie masz kasy na lifta to kup solidnego przedlifta a będziesz zadowolony.
  5. Bo tacy są widać mało obrotni, czyli aż tak nie cofają liczników i nie składają aut z dwóch. :)
  6. Dokładnie tak. Jak nie mieszkasz na południu Polski to 4x4 Ci średnio potrzebne. Dobre opony i na tylnym napędzie wszędzie dasz radę.
  7. Wiesz co. Podjedź sobie do ASO, niech Ci wycenią tę naprawę. Powiedz, że chciałbyś wstawić do nich i tyle. Wycena lakierowania jest ok. Wycena robocizny blacharskiej chyba zaniżona, ale ciężko mi powiedzieć. Nie widzę w wycenie nakładki zderzaka. Albom ślepy albo nie wiem. W ASO kosztuje około 1500 zł. Wg mnie powinni też przyznać poszycie prawego błotnika a to też kosztuje ponad 1000 zł chociaż pewnie tu zastosować mają prawo zamiennik w wycenie.
  8. Zrobisz, bez przesady. Jedź do ASO i pokaż im tę wycenę. Dowiesz się ile oni liczą roboczogodzinę i ile u nich wyjdzie.
  9. No i pisałem że Ci wyjdzie 5 tys zł? :) Nic nie zrobisz. Szukaj dobrego ale taniego blacharza, napraw auto i tyle. Części do Twojego auta są bardzo tanie, zresztą wiele ich nie potrzebujesz. Nie masz wiele szans na jakąś walkę bo nie masz czym w sumie ich "postraszyć".
  10. No wszystko zależy co podpisze kolega wstawiając auto do ASO. Bez jego wiedzy nie mogą takiego numeru odwalić, bo jak on się nie zgodzi na taki typ rozliczenia, to oni nie mogą sobie naprawiać, bo potem nikt go nie zmusi do zapłacenia reszty kosztów naprawy. Auto mu musza wydać.
  11. Każdu auto z rynku USA ma na środku pokrywy bagażnika od wewnątrz dźwignię umożliwiającą otwarcie go od środka. Dlatego w tym miejscu wycięto dziurę.
  12. Panowie, nie kombinujcie jak koń pod górę. :) Sprawa jest bardzo prosta. W USA gdy dojdzie do wypadku i auto jest mocniej uszkodzone, służby ratunkowe/straż pożarna czy cokolwiek tam to obsługujące najczęściej odcinają kabel zasilający akumulatora. W jakim celu to chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Myślę, że taki strażak nie jest przepełniony wiedzą na temat BMW i nie orientuje się, że klema pirotechniczna załatwiła sprawę za niego. Zresztą tej pewności też nikt nie ma, że system zadziałał prawidłowo. Po prostu odcinają zasilanie i tyle. Jak widać przy tak uszkodzonym samochodzie nikt się tam nie zastanawia czy klapa jest igła czy nie, po prostu jadą nożycami albo fleksem i nie wnikają. Szkoda czasu, trzeba ratować ludzi i zabezpieczyć służby ratunkowe, a to tylko samochód i do tego w ich oczach nie nadający się już do niczego więcej jak na szrot. :)
  13. Naprawa tego nie jest jakimś mega problemem, da się to wyciągnąć, chociaż BMW ma twardą blachę. Nie rozumiem tylko tego w jaki sposób ubezpieczalni ma się opłacać naprawa takiego uszkodzenia w aucie tak mało wartym. Bardzo jestem ciekaw ostatecznego rozwiązania tej sprawy.
  14. Ale po co tłumaczysz rzeczy oczywiste???? Wiadomo, że suwmiarką zmierzysz głębokość bieżnika bez problemu. Jeżeli ten koleś tylko pokazywał wynik to uczynił to tak niefortunnie, że zrobił z siebie pośmiewisko i tyle. ;) Liczy się skutek a nie przyczyna w tym przypadku. :)
  15. No przecież Ci pisałem, że podłogę masz pogiętą i to galancie. Zdjęcie boczne wyraźnie to pokazuje, że auto masz krótsze o jakieś 10 cm. :)
  16. Wiesz.. nie wiadomo czy to szrot. Auto może być perfekcyjnie naprawione. Problem leży w tym, że sprzedający kłamie na całego. Co do naprawy na częściach pod kolor to ok, ale tylnego błotnika nie wstawi się bez lakierowania, więc jakby nie kombinować gdzieś będzie grubo. No ale 90% handlarzy pisze, że zaprasza z miernikiem, bo liczą na farcik, że ktoś uwierzy w pierdoły z ogłoszenia i odpuści pomiary.
  17. Drogie to auto strasznie. W Niemczech dużo tego w niższych cenach zdecydowanie.
  18. Ja jak widzę sto zdjęć wręcz artystycznej jakości to już wiem, że wiele prawdy w opisie nie będzie. No ale trzeba mieć pasję żeby takie foty strzelać. :D
  19. Hahahaha.. no koleś przebił już wszystkich na maksa. Hahahahaha.. :)
  20. Nie ma już zdjęć, ale domyślam się o którego Paska chodzi. Widziałem go na którejś aukcji branżowej, ale nie pamiętam już gdzie. Taki skasowany kompletnie, że ledwie widać co to za auto? Wyjściową cenę miał chyba 1200E, ale nie wiem na ile go wylicytowali.
  21. Ale nie masz szans w tej walce. Jak sobie to wyobrażasz, że ubezpieczalnia zapłaci za naprawę samochodu więcej niż on jest wart? W najlepszym wypadku wypłacą Ci jego wartość katalogową i po sprawie (to co tłumaczyłem wcześniej). I tak ciesz się, że idzie to w taką stronę jak jest w całym cywilizowanym świecie, bo jeszcze niedawno dali by Ci to 5 tys zł i po sprawie.
  22. Teraz też przejaskrawiasz. Już tłumaczyłem co mają na myśli ludzie piszący o "normalnych" cenach za dobre samochody. Myślę, że jakbyś spróbował pohandlować samochodami używanymi w Polsce będąc uczciwym człowiekiem to byś pojął na czym polega problem. Ja praktycznie przestałem importować auta na sprzedaż w Polsce, chyba że na zamówienie, bo to nie ma sensu. Prawie każdy Polak-cwaniak musi kupić auto okazyjnie i szuka samochodu, na który go tak naprawdę nie stać. Potem jest płacz i wydatki, no ale każdy jak widać musi się nauczyć na swoich błędach. To taka polska natura. Każda cena z czegoś wynika. Jeżeli auto sprowadzone z Niemiec kosztuje mniej niż tam to nie wynika to z układów, okazji, altruizmu handlarza. Nie ma sensu tłumaczyć po raz kolejny z czego, bo każdy logicznie myślący człowiek wie.
  23. Kolego. Nie obraź się, ale brzmisz jak taki typowy zawistny polaczyna, który na dodatek nie ma pojęcia w ogóle o rynku samochodów używanych. Jak byś miał, to byś takich totalnych bzdur nie pisał o 100% marży. To nawet Ci pieprzeni oszuści cofający liczniki i składający auta z dwóch nie mają pewnie nawet 30% marży a Ty bzdurzysz o 100%!!??!!?? :duh:
  24. Wiem, że PZU robi to jeszcze tak, że wystawia rozbite auto na aukcji branżowej i po licytacji gdy samochód np. osiągnął wartość 8 tys zł, proponuje klientowi, że dostanie różnicę czyli te np. 5 tys zł (jeżeli auto jest warte 13 tys.) + te 8 tys zł od nabywcy. Jeżeli się nie zgodzisz to płacą Ci te 5 tys złotych i już. Nie wiem jak to jest w innych ubezpieczalniach. Wszystko jest fajnie jak auto nie osiągnie dużej wartości na aukcji, ale jak tam ktoś się na nie napali to nie jest dobrze dla właściciela, bo gotówką nie dostanie za wiele. Tu nie masz co się sądzić. Ten problem niestety zawsze dotyczy samochodów starych. Jak się takimi jeździ to trzeba mieć oczy dookoła głowy i się modlić do swojego boga żeby nikt w Ciebie nie przywalił. Problemem są tu też zaniżone wartości rynkowe przez patologiczny rynek samochodów używanych. Wg ubezpieczyciela Twoje auto zawsze będzie mniej warte niż dla Ciebie, jeżeli oczywiście nie jeździsz jakimś ulepem z cofniętym licznikiem o 300 tys km. :)
  25. Wg mnie na bank będzie szkoda całkowita i gówniana wypłata. Pozornie to nie wygląda źle, ale uszkodzenie jest konkretne. Cały tył jest do wyciągnięcia bo podłoga jest pognieciona itd. Auto wg katalogu pewnie warte jest kilkanaście tysięcy a w ASO naprawa tego wyjdzie pewnie w granicach wartości auta, więc ubezpieczalnia się wypnie, wyliczą szkodę procentową i kolega dostanie z 5 tys zł maks, oby aż tyle.

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.