Wróciliśmy ze wspomnianego wyjazdu urodzinowego nad Gardę. Pogoda wypaliła w 100%, miał okazję, tzn ja też ;) pojeździć na Lonato w słońcu przy mega rozgrzanym torze, a także następnego dnia w ok 22.00 na jeździe nocnej, na Ala karting cirquit tor na północy Gardy, w górskiej scenerii , z dużymi różnicami poziomów, miał być też Kartodromo Cremona cirquit, ale niestety do końca sierpnia zamknięty rental, jedynie jazdy własnym kartem, udało się natomiast na Franciacorta karting track. Tutaj było ciekawie, bo ostatnia sesja była już w deszczu na slickach co może nie pozwalało osiągać czasów, ale dało doświadczenie jazdy w takich warunkach. Jeszcze 7laghi mieliśmy zaliczyć, ale przez zawirowania z mieszkaniem nie udało sie czasowo. Najlepszy, najszybszy zdecydowanie Lonato, nie bez powodu tak znany i goszczący mistrzostwa świata. 1200 m, plus mocniejsze karty w rentalu czyli 14 KM dawały mega frajdę, jadą do 80 kmh, także wiatr we włosach można poczuć. Udało mi sie wykręcić najlepszy czas, kart mocniejszy to stosunek mocy do masy mam lepszy 😉 Wiśnia spisała sie świetnie, pali mniej od ex białej mimo szybszej jazdy ok 160-170, zobaczymy, czy jeszcze jakieś pamiątki za jakiś czas doślą ;) Na liczniku pękło 10.000, ale w trybie wakacyjnym szybko przybywa 😉 Dla ścisłości średnie spalanie z 10k km 6.0 Dodam jeszcze kilka zdjęć z południowej i północnej części jeziora. Drugą pasją mojego syna jest żeglarstwo, no i do tej pory nie miał większych kłopotów, chciał pływać przy coraz silniejszym wietrze. Aż do soboty, kiedy to zaliczył "grzyba" i najadł się przy tym strachu 😉 Mój instruktor na torze zwykł mi mawiać, żebym nie jeździł szybciej niż potrafię, co bardzo godziło w moje (wtedy) młode ego 😉 W tym przypadku było podobnie, chyba się płynęło szybciej niż umiejętności pozwoliły 😀 Wszystko się dobrze skończyło, łódka postawiona do pionu, ucierpiał jedynie honor 😀 20260818_194314.mp4 20260818_194046.mp4