Problem w tym że na miejscu nie ma możliwości aby to sprawdzić i do tego celu należy powołać biegłych - jak śmiesznie by to nie brzmiało.
Patrz - foteliki dla dzieci. Są z atestem i bez. Podobny temat opony do BMW - z gwiazdką i bez - choć to nie do końca trafiany przykład - przyznaje.
Do czego zmierzam. Policjant aby zmierzyć przepuszczalność bocznych szyb ma do tego specjalne narzędzie - które wykonuje pomiar.
Jednak - każdy produkt wprowadzony do obrotu na terenie Europy musi mieć odpowiednie certyfikaty. I owszem, jak kupisz toster bez CE, RoHS itp... to go masz i możesz używać. I ja nie mam jak Ci udowodnić że nie trujesz się tostami. Moze po prostu producent nie miał kasy, albo chciał aby produkt był tańszy - dlatego nie zrobił odpowiednich badań/certyfikatów, zaś toster może być super - tak jak wyżej wspomniany fotelik samochodowy.
Tutaj mała dygresja. Katalpe mi zaatakował grzyb, ale preparat został wycofany z UE chyba w 2021 roku. Musialem go kupic poza UE. I to jest OK... a to ze kupujemy 'jedzenie' lub 'surowce' poza UE gdzie uzywaja tego srodka - jest juz ok. Parodia.
Bo do obrotu w UE nie mozna wprowadzic produktu bez CE i nie RoHS (wyjatek Kosmos i Medycyna chociaz to tez sie zmienia).
Wracajac do tematu:
Jednak po to są normy, certyfikaty i atesty, aby byle policjant - mógł to sprawdzić i zatwierdzić.
Przykład:
XENARC COOL BLUE BOOST
Hiper białe światło o barwie do 7000 K do użytku off-road*
Takie info daje producent. Oczywiście ludzie to ładują do aut osobowych i jeżdzą po drogach.
Jak mam udowodnić że świeci źle ?
Nie mam miernika czy ma 5001K czy 7000K.
A moze chodzi o katy - nie mam jak tego sprawdzić.
Może mnie zmyliło, może mnie oślepiło. Może ktoś ma reflektory źle ustawione, a może źle zregenerowane (każda ingerencja w klosz pozbawia reflektor homologacji).
Tutaj wystarczy - model palnika... brak homologacji i tyle w temacie. Po prostu.
Domyślam się reakcje wielu z Was.
Nie wymyślam tego. Nie mówi się o tym za dużo - bo budżet się łata mandatami za prędkość, a przeglądy w Polsce - wiadomo.
Ale jak ktoś się uprze... to czarne jest czarne, białe jest białe.
Nie udowodnisz że w czasie kolizji żarówka która nie ma homologacji mnie nie oślepiła, nie mrugała, czy może w ogóle nie świeciła. Nie powinna znaleźć się w samochodzie w ruchu drogowym.