Skocz do zawartości

JohnnyBravo

Zasłużeni forumowicze
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez JohnnyBravo

  1. Widzę Panowie, że ja jestem chyba jedyną osobą na forum która kupuje auto "oczami" :cool2: Moje obecne e46 na żywo wyglądało lepiej na niż na zdjęciach (były wykonane słabym aparatem), kupiłem je w zasadzie po pierwszym wrażeniu, ale jeszcze z godzinkę podumałem przy nim - bo tak wypada :8) Auto było wystawione 1 dzień, a ja byłem pierwszym ogladającym :wink: Od ponad półtora roku nie miałem w nim żadnej awarii (odpukać) i wszyscy się dziwią skąd wytrzasnąłem taki egzemplarz.... a ja po prostu zaryzykowałem i pojechałem 150km obejżeć samochód trochę droższy od innych :cool2: Po zakupie spotkała mnie miła niespodzianka po sprawdzeniu vinu - wszystko się zgadzało i okazało się że auto jest z końca roku :wink: Dlatego moja rada jest taka, że jak się auto podoba to trzeba jechać i oglądać, a nie siedzieć przed kompem i podsuwać je przed nos innym zainteresowanym. Wracając do omawianego egzemplarza na 99% jest to edycja lifestyle z dołożonymi listwami wokół okien (standardowo czarne) lub edycja exclusive z wymienionymi fotelami (standardowo całe z pseudoskóry). Inne elementy wspólne dla obu edycji się zgadzają tzn np elementy zewnętrzne w kolorze nadwozia, srebrne nerki, obramowania wskażników, grzane fotele, czarna podsufitka, listwy moongrey, model felg itp. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to mogę udostępnić na meila skany prospektów tych edycji. Auto nie ma m-pakietu, ma dokupioną kierownicę i gałkę m... i tyle - było to dostępne w cenniku do tych edycji :cool2: Jakby nie patrzeć to jak na e46 320d wyposażenie jest bardzo bogate. Co do aukcji to jest to typowe ogłoszenie handlarza, czy to wada czy zaleta - każdy ma swoje zdanie. Zdjęcia jak zdjęcia, dziwne dywaniki - jakby z mercedesa :wink: . Wydaje mi się że albo boczki foteli są rozmiękczone w programie graficznym, albo wysmarowane, pomalowane specjalną farbą. Chyba nie tylko ja to mogę stwierdzić, ale ta ekoskóra jest znacznie mniej trwała od naturalnej, wyciera się szybciej, a przede wszystkim jest bardzo wrażliwa na zarysowania (niestety jest to taka mieszanka gumy i plastiku), tzn wystarczy wsiadając do auta zachaczyć delikatnie zamkiem, torebką, czymkolwiek i już mamy rysę.... dlatego nie wydaje mi się że przez 8 lat udałoby się utrzymać te fotele w idealnym stanie, tymbardziej że są to sportsitze. Istnieje oczywiście możliwość że Niemiec zakładał na nie pokrowce, co wcale nie jest czymś specjalnym u naszych sąsiadów Powodzenia w poszukiwaniach i zakupie :cool2:
  2. Natomiast według mnie szerokość opon jest sprawą kluczową. BMW 3 jest stosunkowo małym autem i zmiana szerokości ogumienia na szersze przy kiepskiej jakości drogach jest według mnie złym pomysłem. Oczywiście opony typu RF dodatkowo osłabiają komfort. Sam mam model e46 na standardowym zawieszeniu. Na zimę mam stalówki z normalnymi oponami 205/55/16 i jeździ się poprawnie (wcześniej miałem mercedesa 230CE więc niestety tylko na tyle mogę ocenić komfort jazdy 3er), natomiast na lato mam alufelgi 7x16 z oponami 225/50/16 (jest to fabryczny wymiar dla mojego modelu felg) i różnica w prowadzeniu w porównaniu do opon 2cm węższych jest bardzo duża na niekorzyść. Auto jest nerwowe w koleinach (czego nie ma na kołach zimowych), wyczuwa się znacznie więcej drobnych nierówności, łączeń asfaltu itp. Osobiście w tak małym aucie nie będę się już więcej pchał w szersze opony. Oczywiście można to sprawdzić, ale obawiam się że niestety "ten typ tak ma" :wink: Może wybierz się na jakąś lepszą trasę - jeżeli na dobrej drodze będzie wszystko ok to raczej będzie to potwierdzenie mojej tezy że szerokie koła w naszych warunkach drogowych są beee :cool2:
  3. Panowie nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka :cool2: To, że większość sprowadzanych do PL aut to faktycznie dość mocno wysłużone egzemplarze nie znaczy, że wszystkie takie są :wink: to, że wiele osób leje do baku olej opałowy, z tira, czy przywieziony zza granicy (dotyczy to także benzyny) wcale nie znaczy, że wszyscy tak robią :cool2: Mały przykład nie stosowania rachunku ekonomicznego: -ja mam diesla i robię nim ok 10000km rocznie, a mój ojciec ma benzynę i robi ok 20000-25000km rocznie - czemu się nie zamienimy :?: , czemu wybraliśmy auta z takimi motorami :?: gdzie tu opłacalność :wink: Niestety w wielu przypadkach jest tak jak piszecie, co nie oznacza, że nie da się znaleść auta z prawdziwym przebiegiem :cool2:
  4. Z tego co widzę w opisie to masz auta z silnikami diesla, a takie w polskich realiach zawsze jest łatwiej sprzedać :wink: Druga sprawa jest taka, że jestem z Olsztyna (2h drogi z wawy czy trójmiasta) i odnoszę wrażenie że nikomu nie chce się jechać taki kawał drogi aby obejżeć auto :?
  5. właśnie dobre w rodzinie i u znajomych zostają. jak ktoś zna stan płaci tyle ile trzeba i kolejka jeszcze jest :D chodzi o to że ludzie się żalą że licznik kręcony albo bity, czy środek szrot ale jadą 300-500km żeby się przekonać ale CCC :mrgreen: ad 1. dla mnie dokładnie odwrotnie :cool2: nigdy nie sprzedam auta nikomu z rodziny bo cokolwiek by się zepsuło to zawsze będą ukrywane pretensje itp. Auto to tylko maszyna i może się popsuć w każdym momencie niezależnie do tego czy jest zadbane czy nie. Kupując lepszy egzemplarz kupujemy jedynie mniejsze prawdopodobieństwo awarii. Niektórzy natomiast są tak naiwni że myślą że za 15% ceny nowego kupią perpetum mobile :cool2: Ostatnio sprzedawałem auto ojca. Mercedes od "dziadka", bezwypadkowy, bezstłuczkowy, 5 lat w jego rękach (drugi właściciel), serwisowany ASO + Bosch (książka + rachunki na ponad 18tyś zł), z relatywnie małym, w pełni udokumentowanym przebiegiem. Auto garażowane, zadbane, wręcz wychuchane, świeżo po serwisie, z kompletem dokumentów, kluczy, dwoma kompletami dywaników i opon. W ogłoszeniu kuilkadziesiąt zdjęć wysokiej rozdzielczości i bardzo dokłady opis. Mimo tego, że teoretycznie spełniał wszelkie wymagania "rozsądnego zakupu" to pierwszy i jedyny poważny zainteresowany pojawił się dopiero po 4 miesiącach wystawiania, kiedy już cena zeszła na normalny/niski poziom. Auto mimo tego że było zdecydowanie ponadprzeciętne zostało sprzedane w cenie średniaków, co dowodzi tego że bzdurą jest że dobre auto szybko się sprzedaje czy musi dużo więcej kosztować :cool2: trzeba po prostu szukać. Obniżyliśmy cenę bo ojciec chciał już zmienić auto, nie dlatego że się rozpadało a dlatego że miał taką chęć :cool2: a tak szczerze to bałem się że wyczytam na jakimś forum np że "to auto to szrot bo już 4 miesiące jest wystawiane, a przecież dobre wozy sprzedają się jak świeże bułeczki" :norty: ad 2. bo ludzie są naiwni i jadą w ciemno... można przecież poprosić o dodatkowe zdjęcia w wysokiej rozdzielczości, nr vin, popytać o dokumentację, kluczyki, rachunki itp. Mamy XXI wiek, jak sprzedawałem swoje dawne auto to miałem przygotowane ponad 100zdjęć wysokiej rozdzielczości i byłem gotowy na odpowiedź na wszelkie pytania zainteresowanych. Jeżeli ktoś jedzie 500km bo sprzedawca napisał że auto jest idealne, a w ogłoszeniu jest 5 zdjęć z komórki to sam się prosi o bezowocny wyjazd :cool2: Jesteśmy na forum motoryzacyjnym więc narzekamy na handlarzy, natomiast gdzie tylko spojrzeć mamy te same przykłady w innych dziedzinach życia :cool2: od polityków po reklamy proszków do prania :wink:
  6. Mi się coś zdaje że Panowie wszystko widzicie w bardzo ciemnych barwach. Znam auta w rodzinie, u znajomoch, sąsiadów i jakoś nie widzę tych totalnych trupów, ulepów o których tak głośno. Internet to takie miejsce gdzie bardzo łatwo wyolbrzymiać pewne problemy, taka też nasza mentalność że jak coś jest dobrze to ok, ale jak się zacznie psuć to wszędzie musimy szukać winnych, żalić się i płakać. Chcemy dobre, pewne auto to wybierzmy się do salonu. Chcemy używane to je sobie sprawdźmy jak nam się podoba, przecież nikt z tym problemu nie robi, nikt nie trzyma nam pistoletu przy głowie i nie nakazuje kupna danego egzemplarza. Po co kupować sprowadzone od handlarza?? można samemu pojechać, kupić auto z polskiego rynku, czy z przysalonowego komisu. Niestety w wielu przypadkach jest tak że ktoś twierdzi że po co ma płacić za dane auto używane 40000zł skoro "takie samo" może kupić za 25000zł.... kupuje, auto zaczyna się psuć i wtedy zaczyna jęczeć i żalić się na forach internetowych jakie te auto to szrot itp itd. Skoro są tacy klienci, takie zapotrzebowanie rynku, popyt to i odpowiednio dostosowuję się podaż to przecież takie proste :cool2: Ja mam taką zasadę że jak mi się coś podoba to kupuję, jak mi się nie podoba to nie kupuję - proste, więc nie wiem czemu tyle narzekań na handlarzy, jeżeli komuś nie odpowiada ich towar to niech go nie kupuje.
  7. Hmmm moim zdaniem bardzo idealizujesz pewne nacje, a demonizujesz inne. Moją wypowiedź potraktowałeś jako pochwałę sprowadzania wszystkiego co przypomina samochód. Wypowiadasz się jakby wszystko co złe było naszą, polską zasługą. Owszem, widziałem za granicą wiele najróżniejszych rzeczy i zachowań dotyczących motoryzacji, wcale nie idealnych czy godnych powtarzania. Nie zapominaj, że w Polsce jest jak jest w dużej mierze z powodu pewnego pana, który kilkadziesiąt lat temu miał własną wizję kontynentu, co miało ogromny wpływ na kilkadziesiąt kolejnych lat kształtowania gospodarki, a także mentalności społeczeństwa. Moim zdaniem jest jednak coraz lepiej i bardzo lubię Polskę i Polaków :cool2: Pozdrawiam
  8. Panowie też bym chciał zawsze mieć czystą sytuację :cool2: tzn posługując się przykładem audi a4 super by było mieć np taki, prosty i klarowny wybór: -10000zł auto po dużych przejściach np dachowanie, powódź, kiepsko naprawione, z wielkim przebiegiem, w złym stanie technicznym -13000zł jak wyżej - lepiej naprawione, z dużym przebiegiem, w dobrym stanie technicznym -15000zł po stłuczce, czy innych drobnych przygodach, w bdb stanie technicznym -17000zł bez ingerencji blacharza, z pewnym średnim przebiegiem, w bdb stanie technicznym -20000zł jak wyżej + bdb wyposażenie, mały przebieg -22000zł ideał :wink: Niestety takie rozwiązanie nie jest realne :wink: Chcemy mieć pewność - idźmy do salonu. Mamy własne oczy, uszy, nikt nas nie zmusza do zakupu danego auta, jeżeli się nie znamy na motoryzacji to poprośmy kogoś kto ma o tym pojęcie :cool2: Już nie raz pisałem tu na forum abyśmy kupowali to co mamy przed nosem, a nie historię czy opowieści sprzedawcy :cool2: To co dla jednego będzie stanem idealnym dla innego może być jedynie dostatecznym, to co dla kogoś jest stłuczką czy przycierką dla kogoś innego może być wypadkiem :wink: Trochę zdrowego rozsądku :cool2: Cena czy opis, a nawet historia serwisowa nie jest idealnym wyznacznikiem wartości/jakości danego egzemplarza :wink:
  9. Hmmm z jednej strony masz dużo racji, bo dobrze jest być świadomym kupujacym, natomiast weź pod uwagę że te auto ma 13 lat, a w tym wieku podejrzewam że 95% aut na drogach miało co najmniej jedną lub więcej przygód. Także nie podoba mi się że sprzedający twierdzi w ogłoszeniu że auto jest bezwypadkowe, aczkolwiek jakby takie było to nikt by go nie sprowadził bo musiałoby kosztować duuużo więcej :wink: Przebieg ok 300000km w 13 latenim aucie to też średni wynik, bo mógłby mieć powiedzmy 500-600tkm zrobione w trasie i wyglądałby podobnie lub lepiej. Rozmawiamy o aucie które z tego co piszesz można nabyć za ok 13300zł, więc za ok 7-8% jego wartości początkowej. Cudów bym się nie spodziewał. Wymianione, czy też na nowo obszyte wnętrze postrzegałbym jako zaletę. Trudno jest znaleść bezwypadkowe (brak jednolitej definicji) kilkuletnie auto, a co dopiero kilkunastoletnie. Szukajmy auta z głową, ale także liczmy siły na zamiary :wink: Ten egzemplarz z pewnością dla pedanta się nie nadaje jednak jest bardzo dobrze wyposażony. Jakby tak podreperować mocowanie przedniego zderzaka, wymyć, wywoskować to efekt za 13tyś zł byłby całkiem fajny. W przypadku audi, bmw, mercedesa jest bardzo podobna sytuacja tzn albo w danym zakresie cenowym kupuje się auto po przejściach (a jak wyżej napisałem prawie wszystkie mają takie za sobą) z dobrym wyposażeniem, ładnym kolorem itp, albo kupuje się bardzo słabo wyposażony egzemplarz z najmniejszym silnikiem np czerwony, albo można iść na kompromis :cool2: mamy wolny rynek więc każdy może znaleść coś co będzie spełniało jego wymagania :wink: Nie oczekujmy od aut za kilka procent ich wyjściowej wartości że będą idealne :wink: Pozdrawiam :wink:
  10. Wracając do pierwszego posta i przebiegu to nadal jestem sceptyczny co do takich zgadywanek.... Jakbym np ja kupił te auto jako roczne (50tkm) to na dzień dzisiejszy miałoby przebieg nie większy jak 120000km jeżeli kupiłbym go jako dwulatka (100tkm) to na dzień dzisiejszy nie miałby większego przbiegu jak powiedzmy 160000-170000km jeżeli sugerowałbyś, że jestem oszustem na podstawie własnych wyliczanek to czyłbym się delikatnie mówiąc obrażony :x wolę nie myśleć co będzie za 2-3 lata jak będę sprzedawał moje e46, które w chwili obecnej ma znacznie mniejszy przebieg niż ten omawiany, a w tym czasie przybędzie mu zapewne nie więcej jak 20000-30000km :roll:
  11. Ja sprawdzam wszystkie oferty ponieważ bardzo trudno jest zdefiniować określenie "bezwypadkowy" przez co z jednej strony wiele osób sprzedaje z tym dopiskiem totalne trupy po wielu przygodach (wypadkach, powodziach, itp.), a z drugiej strony ktoś będzie za uczciwy i nie zaznaczy tej opcji w aucie które np wjechało w krzaki, albo zostało puknięte pod supermaketem i będzie miał poważny problem ze sprzedażą... Ja kupuję to co mam przed nosem, a nie historię czy opowieści sprzedawcy. To samo tyczy się przebiegu... w PL jest to wręcz święty wyznacznik stanu danego egzemplarza co według mnie jest totalną bzdurą. Na Twoim miejscu pozostawiłbym opcję "bezwypadkowy", a w opisie auta wspomniałbym że dane elementy były malowane, zaoferowałbym również podesłanie zdjęć na meila z tych zdarzeń. Dokładnie opisałbym aktualny stan auta, co w nim było robione, wymieniane, od kiedy jesteś właścicielem, jakie są do niego dodatki (opony, koła, dywaniki, dokumentacja, rachunki itp). Bardzo ważna jest duża liczba dokładnych, nieobrabianych zdjęć czystego pojazdu. Powodzenia w sprzedaży P.S. pamiętajmy że auta ogłaszane na portalach internetowych to nie tylko oferty od oszustów, krętaczy itp., ale także bardzo wiele aut od ich właścicieli, którzy przez lata mniej lub bardziej o nie dbali. Oczywiście jeżeli ktoś przegląda ogłoszenia zaczynając od najtańszych egzemplarzy danego modelu/rocznika to niech się nie dziwi że trafia na same "trupy" i "ulepy"....
  12. Jak dla mnie może mieć i milion, a i tak na zdjęciach wygląda lepiej niż 95% egzemplarzy e46 na rynku wtórnym. Moim 320d przez 18 miesięcy zrobiłem trochę ponad 14000km i bardzo mnie wkurza jak wszyscy mi wmawiają że muszę robić nim 30000-50000km rocznie....
  13. Panowie no bez jaj :8) rozumiem że mielibyście wątpliwości jakby te zaślepki kosztowały 200-300zł, ale to koszt raptem ok 60zł :cool2: Zaślepki nie są jednorazowe, więc starczą dla nas, a także ucieszą przyszłego właściciela :cool2: A takie kombinowanie z kartonami, styropianami nie dość że nie jest zbyt profesjonalne, wygląda.... to jeszcze trzeba to powtarzać co roku... :roll:
  14. JohnnyBravo odpowiedział(a) na 100mek temat w E46
    Póki co pytam czysto teoretycznie :wink: mam jeszcze fabryczny akumulator z końca 2003 roku, więc być może lada dzień będzie potrzebował dodatkowego zastrzyku energii :cool2: mam dostęp do ogrzewanego garażu więc z ładowaniem problemu nie będzie. Niestety na codzień autko stoi pod chmurką
  15. JohnnyBravo odpowiedział(a) na 100mek temat w E46
    hmm.... a czy możliwe jest ładowanie akumulatora bez odłanczania go :?: W instrukcji poliftowego e46 nas stronie 139 znalazłem taki zapis: "ładowanie akumulatora. Akumulator w samochodzie ładować tylko, kiedy silnik nie pracuje i korzystając z wyprowadzeń biegunów w komorze silnikowej"
  16. Moim zdaniem odczujesz różnicę zdecydowanie na minus. Pytanie jeszcze czy w e46 czy e39?
  17. JohnnyBravo odpowiedział(a) na Mairek10 temat w Oleje
    Też o tym nie raz czytałem i moim zdaniem to piękna bzdura :cool2: nie wiem kto to wymyśla, może lobby antycastrolowe ?? Co do mobila słyszałem podobne opinie. Jeżeli kupujesz olej w sklepie motoryzacyjnym czy hurtowni to szansę na podrabiany olej masz taką jak trafienie na podrabiany chleb w piekarni. Natomiast jeżeli kupujesz olej np na allegro czy na giełdzie w atrakcyjnej cenie to masz spory procent szans że kupujesz podróbę :cool2: ale wtedy robisz to na własne życzenie. Jeżeli chodzi o jakość poszczególnych marek olejowych to raczej nikt z forumowiczów nie ma odpowiedniej wiedzy/aparatury/laboratorium itp. aby jednoznacznie stwierdzić który olej jest najlepszy na rynku. Nawet jak ktoś taki się znajdzie to wystąpi 99 procentowe prawdopodobieństwo że pracuje dla którejś z firm.... Ja i mój ojciec od lat regularnie stosujemy markowe produkty (oleje filtry) i jeszcze przy żadnym aucie nie było problemów z silnikiem (a dokładniej jego wnętrzem smarowanym olejem) i tego się trzymam :cool2:
  18. Obawiam się że e46 za 14500zł to proszenie się o kłopoty :wink: Mogę Ci poradzić abyś zobaczył kilka egzemplarzy na żywo, chociażby w komisach aby mieć porównanie co za jaką cenę mniej więcej można kupić :cool2:
  19. Na moje oko autko bardzo fajne :cool2: jednak aby jechać całą Polskę to jednak postarałbym się o nr vin i dokładne zdjęcia pojazdu - mamy XXI wiek i nie jest to żaden problem, a jeżeli jest to być może ktoś ma coś do ukrycia :wink: Pamiętaj że do ceny trzeba doliczyć opłaty - całkiem spore bo auto ma ponad 2l. Na tych "blachach" też daleko nie zajedziesz :wink:
  20. JohnnyBravo odpowiedział(a) na Mairek10 temat w Oleje
    Jeszcze trzeba brać pod uwagę styl jazdy i pokonywane odcinki :cool2: W moim 320d z końca 2003 roku komputer także wskazuje wymiany co 30000km jednak 70-80% mojej jazdy to krótkie odcinki miejskie. Jestem spokojnym kierowcą, moje przebiegi to ok 10000km na rok więc wydaje mi się że wymiana oleju co 3 lata byłaby lekkim przegięciem :wink: W moim przypadku założyłem sobie, że olej wraz z kompletem filtrów będę wymieniał co ok 15000km (1,5 roku). Oczywiście jeżeli ktoś śmiga dużo po trasie i robi spore przebiegi to nie widzę problemu aby trzymać się zaleceń producenta :cool2: Według książki serwisowej miałem zawsze zalewany olej 5w40, natomiast w chwili obecnej mam zalany 0w40 castrol edge - taki mi zalecono jako lepszy do polskich warunków pogodowych. Czy poczułem różnicę w pracy silnika? Nie :wink:
  21. Miałem już auto zasilane benzyną, gazem, znów benzyną, aktualnie dieslem i nigdy nie zdażyło mi się zalać paliwa o realnie odczuwalnej lepszej czy gorszej jakości. Może wynika to z mojego szczęścia :wink: Jednak o ile właściciel stacji nie dorzuca niczego od siebie do zbiornika to według mnie na każdej stacji jest te samo paliwo, z tej samej rafinerii niezależnie od szyldu na stacji :cool2: Jeżeli chodzi o stacje marki shell to moim zdaniem albo ma bardzo dobry marketing albo mocne lobby internetowe :cool2: zalewałem tam do pełna wielokrotnie i mają paliwo jak wszędzie indziej :wink:
  22. Dane katalogowe nie "kłamią" są po prostu wyliczane według ściśle sprecyzowanych norm które w normalnym życiu są nie do odzwierciedlenia :cool2: . Mam przed nosem katalog z 2010 roku i wynika z niego że bmw 330i z 272konnym silnikiem spala średnio 7,2 l/100km :norty: jeżeli tak jest w rzeczywistości to już nie mogę się doczekać jak będzie mnie stać na te auto bo podobne ilości droższego diesla spala mi skromne e46 320d 150KM....
  23. Po zakupie też miałem podobne dylematy :wink: Jest to mój pierwszy diesel (e46 320d 150KM) i po lekturze internetu czy gazet faktycznie można wpaść w panikę :cool2: Moim zdaniem rzeczywistość nie jest tak straszna, tankuję zwykle na orlenie normalną ropę - akurat mam te stacje blisko domu :cool2: Przez te 16 miesięcy jak mam klekota tankowałem już najróżniejsze paliwa (zawsze leje do pełna ponad 50l) od najtańszych (intermarche) po najdroższe (shell v-power) i wnioski są dla mnie jednoznaczne. Wypróbowałem chyba każde paliwo premium na rynku. Nigdy nie zauważyłem zwiększonego/zmniejszonego zużycia, lepszych/gorszych osiągów, lepszej/gorszej pracy silnika :wink: Na każdym paliwie auto jeździ dokładnie tak samo... pewnie dlatego że każde z paliw pochodzi z tej samej rafinerii... Cena paliw premium od zwykłych jest wyższa o ok 20gr czyli ok 3%, więc jeżeli są tam jakieś dodatki to nie ma ich zbyt wiele, że w tej cenie paliwo jest z innej "taśmy" produkcyjnej też nie daje wiary :wink: Przede wszystkim pamietaj o regularnej wymianie filtra paliwa :cool2:
  24. Ja mam taką sprawdzoną wielokrotnie metodę tzn biorę dane fabryczne i do nich doliczam ok 15-20% aby uzyskać realne spalanie :cool2: Wyniki takie jak podaje producent również są do osiągnięcia, jednak po mieście musiałbyś śmigać w kółko :wink: omijając korki i nie studząc silnika, a na trasie turlając się za ciężarówkami najlepiej z górki :wink:
  25. Hehe uwaga była raczej ogólna :wink: Uważam że w tego typu wątkach trzeba obiektywnie wskazać co w aucie się nie zgadza, co może budzić jakieś podejrzenia itp. Opisy aukcji są jakie są bo 95% osób takich oczekuje. To samo tyczy się przebiegów. Nic na to nie poradzimy. Trzeba być jednak realistą, bo znaleść 10 letnie auto w idealnym stanie i 100% bezwypadkowe graniczy z cudem nawet w takich krajach jak Niemcy czy Szwajcaria. A jak już się znajdzie to stoi u kolekcjonera w garażu na dywanie.... i niestety raczej to nie dotyczy takich pospolitych aut jak bmw 3. Wracając do kwestii wypadkowości to nie jest ona nigdzie jednoznacznie i precyzyjnie sformułowana. Dla jednego wypadkiem będzie kontakt z krawężnikiem, a dla innego obcierką będzie kontakt z barierką na autorstradzie..... Jak już kiedyś tu pisałem powinniśmy kupować to co mamy przed oczami, a nie opisy sprzedającego czy historię serwisową :cool2:

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.