Największe zalety S68
1) kultura pracy (jak mnie ktoś kiedyś spytał o wrażenia, opisałem to jak "jedwab oblany miodem"), nie miałem nigdy wcześniej do czynienia z tak niesamowicie miękko pracującym silnikiem
2) sposób oddawania mocy -- liniowy, przewidywalny, MOCARNY jak się chce, potulny kiedy nie chce się mocarnego
3) miękka hybryda -- działanie systemu Auto/Start/Stop jest w zasadzie niewyczuwalne (jeśli przyjąć, że jeśli w S68 działa to z finezją i precyzją japońskiego mistrza wykuwania mieczy, to w moim M3 z silnikiem S58 bez miękkiej hybrydy A/S/S działa z subtelnością jaskiniowca tłukącego kamieniem o kamień)
4) oszczędne obchodzenie się z paliwem -- dużo poniżej oczekiwań i obaw (oczywiście, bez porównania do diesli, ale ledwie o 1-1.5 l / 100km więcej niż 40i; a to już coś)