Skocz do zawartości

G60 550e - jaki olej zastosować?

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej,

pytanie - jaki olej zalaliście do swojego 550e? Fabrycznie był chyba 0W12, po przebiegu 2500 kilometrów wymieniłem w ASO znów na 0W12. Teraz jak dzwonię do ASO to mówią, że leją 0W30. Z punktu widzenia teorii rozsądne to jest, zwłaszcza przy przebiegach autostradowych i wyższych temperaturach (wyjazd wakacyjny), tylko zastanawiam się ile w tym jest oszczędności ASO (0W30 tańszy), a ile rzeczywistej prawdy.

Z jednej strony 0W12 super szybko płynie i jest bajeczka przy odpaleniach nagłych (których nigdy nie mam, bo zawsze sam wrzucam na Sport i daje się olejowi zagrzać), ale bardziej mnie ciekawi zmiana podejścia i nagle stosowanie oleju nawet nie 0W20, a 0W30 przez ASO.

Kontaktowałem się z centrum obsługi klienta BMW w Monachium to tam jednoznacznie mówią, że ma być lany 0W12 i mam już mały mętlik ?

Opublikowano

Może odpowiedź jest prostsza niż się wydaje akurat w ASO mieli 0w30 w beczkach ?

Opublikowano

W instrukcji masz, że dopuszczalne są oleje 0w12, 0w20 i 0w30. Ciesz się, że wlali 0w30 i niech taki leją dalej. Producent w pierwszej kolejności zaleca 0w12 bo będzie niższe zużycie paliwa i testy emisyjne robili na tym właśnie oleju.

Opublikowano

W Bawarii w Jankach też leją 0W30 LL-12FE i taki mi wlali po 2500km. Robiłem teraz wymianę między interwałami po 10 tyś i kupiłem Shella 0W20 C6 z normą LL-17FE++. Mam wrażenie że silnik jeszcze ciszej na nim pracuje i płynniej działa mild hybrid. Po wymianie spadło też spalanie i to prawie o 0,5l. W analizie na ruskim Oilclub ten Shell wypadł rewelacyjnie. Ma bardzo nowoczesny i bogaty pakiet dodatków. Może też sobie spróbuj do 550e.

Opublikowano

Dopóki jest na gwarancji, nie ma 30+ stopni na dworze i nie jedziesz na wysokich obrotach to i 0w20 jest ok. Im więcej powyższych warunków przestaje być spełnianych, tym większe ryzyko uszkodzenia silnika. Co Ci po pakiecie dodatków jak film smarny będzie za cienki.

Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

0W12 to ja bym olejem nie nazwał? to trochę taka woda z masłem ? brawo dla ASO że leja 0W30

Opublikowano
W dniu 31.03.2026 o 14:09, davidpl napisał(a):

opóki jest na gwarancji, nie ma 30+ stopni na dworze i nie jedziesz na wysokich obrotach to i 0w20 jest ok

Tylko raczej auto używane nie na południu europy tylko w klimacie polsmim czyli jesienno-zimowym przez 8 msc w roku i tych warunkach jak po końcu bateryjki silnik spalinowy robi łubudu od razu z pełnym obciążeniem to wówczas bardziej przyda mu się taka "woda" do szybkiego smarowania .. niestety nie każdy będzie na to uważał stąd pewnie ten kierunek olejowy

Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

Takie oleje jak 0W8 cz 0W12 są tylko i wyłącznie po to, aby obniżyć spalanie poprzez minimalizację oporów wewnętrznych silnika. Tam praktycznie nie ma filmu smarnego. Dla silnika to zabójstwo na dłuższą metę

Opublikowano

@Woytas widzisz, użytkownicy różnych maszyn i urządzeń są różni. Są tacy, którzy będą eksploatować dobra z głową - jak się bateryjka skończy, to nie będą dawać na zimnym, a są tacy, którzy nie mają pojęcia o mechanice i wyjdą z założenia, że przecież elektronika zawsze będzie mądrzejsza. Kiedyś silniki były idiotoodporne, zatarcia były znacznie rzadsze, ludzie nie dbali o samochody, a te jeździły bez problemów, teraz w imię minimalizacji emisji i zużycia paliwa mechanika jest dużo bardziej wyrafinowana i wrażliwa, przez co wymaga więcej wiedzy, żeby nie być awaryjną. Kiedyś też było więcej siarki w olejach i paliwie, dzieki czemu były lepsze własności smarne tychże.

Opublikowano
  • Moderatorzy
3 godziny temu, davidpl napisał(a):

Kiedyś silniki były idiotoodporne, zatarcia były znacznie rzadsze, ludzie nie dbali o samochody, a te jeździły bez problemów

Trochę już lat mam na karku i nie bardzo wiem do którego okresu się odnosisz, bo tylko historie samochodów które znam z najbliższego rodzinnego otoczenia przytoczę - to głównie ludzie co robią serwis jak im komunikat wyskoczy, albo na przeglądzie coś powiedzą i nic ponad to, Trochę w najbliższej rodzinie się przewaliło tych samochodów i bezproblemowych raczej nie było, mówię o samochodach używanych codziennie które robiły spore przebiegi, bo z wiochy pochodzę, jak większość rodziny gdzie samochody to narzędzia i trzaskają km. Historię pamiętam, bo zawsze mnie to interesowało i każdego pytałem ?

Z motoryzacji z czasów PRL to dziadek miał syrenę - wiecznie przy niej grzebał, w garażu nawet zapasowy silnik miał, Fiaty 126p miały punkty do smarowania i regularne problemy z hamulcami, nie było zimy, żeby bokiem nie obracało maluszka przy hamowaniu w jedną albo w druga stronę, zależy co mechanik ustawił, silnik faktycznie w tym był idiotoodporny, ale nic poza tym. Nowy polonez sąsiada wiecznie stał u mechanika, ale to chyba nie silnik, a most i inne problemy go męczyły, silnik może miał dobry, ale dużo nie jeździł.

Hondy, nissany i tojoty co były w rodzinie, w latach 90były lepsze, chociaż też pamiętam, że były przypadki przegrzewania, pękniętych głowic itp - finalnie wszystkie w kilka lat zeżarte przez rdzę, więc niektóre silniki na pewno wytrzymywały budę, ale co z silnika jak progów i podłogi nie miały - tak to były wszystko ciągane z zachodu składaki powypadkowe, pewnie stąd te problemy, ale kto nowe w tych czasach kupował.

Ale jakbym miał sobie przypomnieć takie na prawdę bezproblemowe to znam kilka przypadków u rodziny z Warszawy i Wrocławia - oni mieli najlepsze, bo kupowali nowe i trzymali w garażu, czasem pojechali do kościoła czy na wakacje, po 5-10 latach sprzedawali z przebiegami typu 40 000km i cala rodzina się spinała, kto pierwszy odkupi takiego rodzyna, który oczywiście szybko dobijał do 200 tysi i kończył na złomie z silnikiem żrącym olej albo blacharką nie do odratowania, jak reszta.

W latach 2000 w rodzinie królowały daewoo i opelki z rodzimej produkcji, już nowe - każdy który zrobił z 200 tysi dymił na niebiesko, później gnił i tak samo szybko ten okres motoryzacji się rozłożył.

Okres 2010 to niezawodna kia, która regularnie miała problem z układem zapłonowym, ale już do 300 tysi dobiła, hyundai kupiony nowy, który po 60 000 miał wymieniany silnik na gwarancji, mazda dizelek - zatarta, honda civic - zatarta - wszystko kupione jako nowe samochody. Citroen c5 sporo przejechał, ale wieczne problemy z zawiasem - hydro amor co 30 tysi, w końcu przewody przerdzewiały i właściciel też miał dość. Nissan quashkai i honda jazz - honowe podium 10 lat przeżyły bez problemu, ale z niskim przebiegiem - kolejne miastowe.

No i pytanie, czy bmw których miałem już trochę sztuk są idiotoodporne bo robią 2x przebiegi niedbanych (i pewnie więcej już w kolejnych rękach), czy przeżyły setki tysięcy km dlatego że olej wymieniałem częściej niż serwisówka przykazała.

Moim zdaniem każdy silnik może być idioto-odporny, jeśli się dba odpowiednio. Wyżyłowane nowoczesne silniki pewnie po prostu są bardziej wrażliwe na takie rzeczy jak jakość oleju i stan podespołów. 0w20 i wymiana oleju co 20-30 tysięcy... no to to nie pojeździ za długo - nie ma szans - ale będzie ekologicznie i przetopi się go na chińskiego eletryka ?

Opublikowano
  • Autor

Zalany olejem BMW M 0W30 LL12FE ) Mam wrażenie, że silnik ciszej pracuje, ale może to placebo :D Przynajmniej jest spokój psychiczny.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

częsty

Stop Electric GO V8. 2 litry to może mieć czajnik ;D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.