Treść opublikowana przez s0nar
-
G31 lci obrotomierz w trybie comfort
Jeśli chodzi o temperaturę kół/opon to u mnie z reguły przód jest cieplejszy od tyłu o 3-4C. Temperatura kół na jednej osi zazwyczaj jest identyczna (tu chyba trzeba by było jeździć w kółko, żeby np. prawa strona była nagrzana bardziej). Komplet kół mieszany (tył szerszy niż przód), ale ciśnienie wszędzie identyczne - zgodnie z zaleceniami komputera i tabliczki znamionowej. Nie wiem do końca z czego wynika, że przód jest bardziej nagrzany. Owszem, przednie koła biorą udział w przyspieszaniu (w mniejszym stopniu niż tylne) i hamowaniu (w większym stopniu niż tylne). Ale podczas jazdy w trasie (gdzie nie hamuje się tak często jak podczas jazdy po mieście) też tak jest. Więc może to bardziej kwestia piekarnika pod maską. Co do zużywania się tylnych klocków hamulcowych - sprawdźcie czy używacie funkcji Auto Hold. Z tego co pamiętam, ona powoduje nie tylko częstsze używanie hamulca w czasie zatrzymywania się/postoju, ale także ma funkcję osuszania/oczyszczania/podgrzewania hamulców podczas jazdy. To sprawia, że hamulce tylne zużywają się szybciej, bo częściej są aktywowane nawet bez naszego udziału.
-
G31 lci obrotomierz w trybie comfort
U mnie jest i temperatura opon i temperatura oleju i obrotomierz w każdym trybie, więc da się...jakoś. Przy czym gdybym miał mieć jedno lub drugie to bym chyba wolał jeździć w Sport Individual gdzie można sobie skonfigurować wszystko i przy okazji mieć i obrotomierz i temperaturę opon. Temperatura oleju jest u mnie na zegarach sportowych, a te nie wiem czy są w każdym modelu. Ale obrotomierz i temperatura opon wraz z ciśnieniem powinny być, w 540i były. Po co mi temperatura opon? W trasie czasem na to zerkam, żeby sprawdzić czy któreś z kół nie grzeje się nadmiernie, tzn. czy przód/tył jest w miarę równomiernie nagrzany. A w mieście to chyba tylko jak się ścigam od świateł do świateł ? Tylko tyle i aż tyle.
-
G31 lci obrotomierz w trybie comfort
Proponuję jeździć w trybie Sport Individual i szafa gra ?
-
Akcja przywolawcza - rozrusznik
Nie ma co generalizować, bo jak widać to mocno zależy od modelu/wersji silnikowej. U mnie nie było ani jednej akcji przywoławczej (5 lat 540i i 2,5 roku 550i). Nawet przed chwilą sprawdziłem czy nic się nie zmieniło i jest czysto. Proponuję zmienić temat tego wątku, bo nie dotyczy on wszystkich G30, więc po co niepotrzebnie straszyć ludzi. W jednym się zgadzam - słabe jest to, że nie ma dostępnych części, w tym przypadku dość istotnych części by nie powiedzieć krytycznych.
-
Czy run flat jest konieczny?
To najwyraźniej zależy od tego jak się trafi. Albo od tego jak się jeździ. Albo ile się jeździ i po czym. GoodYear miałem w przedliftowym G30. Jeździłem nim 5 lat. Przez ten okres używałem jednego kompletu kół z oponami zimowymi oraz 2 komplety kół letnich (po 3 latach oryginalne koła zastąpiłem kolejnym oryginalnym kompletem z nowymi gumami). Wszystkie opony to były run flaty z gwiazdką. Zupełnie nic się nie działo. Obecnie mam fabryczne koła na letnich oponach Pirelli. Zimowe koła dokupiłem też na gumach Pirelli. Wszystkie run flaty, z gwiazdką. Aż z ciekawości je obejrzę pod lupą jak będę jesienią zmieniał na zimowe. Tylko pytanie czy uszkodzenia widać z zewnątrz? Czy trzeba zdejmować opony, bo widać to dopiero od wewnątrz? Bo takie ogólne oględziny z zewnątrz zawsze przeprowadzam, np. czy nie ma jakichś wbitych śrub, gwoździ, kamyków w bieżniku, czy bieżnik zużywa się równomiernie itp. itd. Zdecydowanie bym zauważył takie pęknięcia jak pokazujecie. Najwyraźniej znowu mam szczęście albo za mało jeżdżę. Dzisiaj mi stuknęło 23.000km ?
-
Czy run flat jest konieczny?
No właśnie ostatnio robię poniżej 15k rocznie ? Co do przebicia - najlepiej nie przebijać i wtedy nie ma problemu. Tym bardziej RFT, bo w teorii nie powinno się ich naprawiać. Jeśli chodzi o modele opon, nie wiem czy aż kilkunastoletnie, ale jeżeli model jest topowy i udany to może wg mnie mieć kilka lat i nadal będzie to dobry wybór. Ważne, żeby guma nie była zależała dlatego patrzę, aby nie kupić na kołach opon starszych niż rok (w sensie data produkcji albo z obecnego roku albo ostatecznie z ubiegłego roku).
-
Czy run flat jest konieczny?
Odpukać, odkąd jeżdżę, a będzie to już 25 lat, nigdy jeszcze nie uszkodziłem opony. Zastanowię się co zrobić, gdy to nastąpi.
-
Czy run flat jest konieczny?
Tak. Obecnie letnie mam jeszcze fabryczne, a zimowe już dokupiłem 2 lata temu. Gdy się zużyją to pójdą na sprzedaż, a ja wybiorę się do salonu po nowe całe koła. W poprzednim G30 też tak robiłem. Postępuje tak od momentu jak wiele lat temu zmarnowałem mnóstwo czasu i pieniędzy na próbę wyważenia nowozakupionych opon. Kilka wulkanizacji, niezliczona ilość wyważeń, testów drogowych na Hunterze, praktycznie miesiąc w plecy, bo tylko jeździłem na kolejne wizyty. Do tego nieuznane reklamacje 2 opon, więc finalnie zostałem z 6 oponami, których nie dało się wyważyć. Nie życzę nikomu. Odkąd kupuję całe koła to nie mam problemów. A gdyby się pojawiły to mam jedną odpowiedzialną firmę. Co do wymiany samochodu, gdy zużyją się opony - bez przesady ? Poza tym już nie produkują M550i w tej postaci.
-
Czy run flat jest konieczny?
To chyba coś nie bardzo z tymi informacjami, że zerwało kontrakt. Moje auto z 2023 roku wyjechało z fabryki na oponach Pirelli właśnie. Przy czym jakoś od 10 lat twierdzę, że opony wrzucane na rynek "luzem" i opony, które BMW montuje na swoich kołach to dwie różne opony. I nie dotyczy to tylko Pirelli, ale również Michelin i Goodyear.
-
Czy run flat jest konieczny?
To jeszcze pytanie czy kupowałeś same opony czy nowe, oryginalne koła? Bo kupując same opony byłbym w stanie się zgodzić, bo sam jakiś czas temu przerabiałem ten temat i od tamtej pory kupuję tylko całe koła, z którymi nie ma żadnego problemu. Wibracji nie ma, a opony jednak Run Flat. Dlatego podejrzewam, że albo wulkanizatorzy są do bani i nie potrafią odpowiednio wyważyć kół albo BMW dostaje jakieś lepsze partie towaru na swoje potrzeby. Efekt jest taki, że wolę od BMW kupić całe koła i z ewentualną reklamacją bujać się w jednej firmie niż kupić opony, a potem każdy umywa rączki i mówi, że to wina "tego drugiego". Wulkanizator twierdzi, że to opony gówniane albo felgi. BMW twierdzi, że to opony, a nie felgi. A firma sprzedająca opony twierdzi, że to wina wulkanizatora albo felg, bo z oponami wszystko jest w porządku. A efekt jest taki, że klient jeździ na wibrujących kołach. Dlatego powiedziałem "nigdy więcej". Od tamtej pory auto jeździ na fabrycznych kołach albo dokupuję kolejne, całe komplety (oczywiście Run Flat). I od tamtej pory z wibracjami nie mam najmniejszych problemów.
-
Skrzynia rozdzielcza do wymiany G30 xDrive
Owszem, nie wiem jak to dokładnie jest skonstruowane i nie muszę tego wiedzieć. Nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Wiem natomiast, że u mnie się to nie zepsuło przez 7 lat, więc mogę wyrazić opinię, że to jest pancerne. Bo może mało jeżdżę, ale jak jeżdżę to raczej z przytupem i nie ma oszczędzania samochodu. Co do rynku wtórnego - również z niego korzystałem w dawnych czasach i również wiem, że to zazwyczaj szroty z jakichś porozbijanych gruchotów i trafić dobrą część, z którą nie będzie problemów graniczy z cudem. Dlatego odkąd się kilka razy naciąłem to kupuję tylko nowe oryginały. No, ale ja w ASO kupuję też całe koła (często za ~20tys. zł) zamiast samych opon, żeby się nie użerać z lewusami-wulkanizatorami. I serwis też tylko w ASO. Także naprawdę nie oceniaj "już widzę jak wymieniasz reduktor w ASO", bo mógłbyś się zdziwić.
-
Skrzynia rozdzielcza do wymiany G30 xDrive
Przecież napisałem w temacie i wyraziłem swoją opinię na temat skrzynki xDrive, w tym na temat części używanych. To jest loteria ze wskazaniem na szrot. Nowa kosztuje ile kosztuje, ale przynajmniej jest nowa i będzie działać. A jak kogoś przerażają ceny nowych części to niech nie kupuje samochodu, na serwisowanie którego portfel ma za cienki.
-
Skrzynia rozdzielcza do wymiany G30 xDrive
Dokładnie. Nie wiem co tam ma się psuć nawet w tej niby wadliwej G30. Śmigam 7 lat i zero problemów z xDrive. 5 lat przedliftową, 2 lata poliftową. Natomiast gdyby coś się działo to jednak bym kupił nową część. Jednak co nowe to nowe. W przeszłości kupiłem kilka części używanych/regenerowanych. Dosłownie z każdą z nich coś było nie tak i wkrótce kończyło się zakupem nowego oryginału.
-
G31 lci skrzypienie na postoju przy skręcie
Miałem podobny temat w przedliftowym G30. Panowie z ASO wymienili mi nawet maglownicę ? Skrzypienie podczas parkingowych manewrów ustało dopiero po wymianie wahaczy rozprężnych. Co ciekawe - w obecnym G30 z 2023 zaczynam słyszeć podobne skrzypienie/zgrzytanie. Przebieg 22tys. km. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.Póki co to jest jakieś 10-20% tego co miałem w poprzednim modelu, ale chyba i tak to wkrótce zgłoszę w serwisie.
-
Uszczelki na krawędzie drzwi
Nie trzeba tego czyścić. Po myciu wystarczy wytrzeć do sucha przeznaczonym do tego ręcznikiem. Zdecydowanie zanim krople wyschną, bo mimo, że zapewne opłukujesz auto wodą demineralizowaną to i tak po wyschnięciu mogą zostać tzw. water spoty. A w takim przypadku rzeczywiście trzeba "czyścić", a w zasadzie usuwać kamienne osady.
-
530lci Bernina grey
Wystarczy sam miesiąc, bez czasu ?
-
Archiwalny cennik G30 LCI
Ale taki szczegółowy z opcjami wyposażenia? Bo np. cenę bazową modelu M550i mam w głowie: od 458.500 zł. A poszczególne opcje to różnie, czasem kilka było w jakimś pakiecie albo gratis. Jak interesuj Cię konkretna opcja to daj znać.
-
Tryb sport -guzik czy lewarek
Tak jak koledzy pisali, lewarkiem zmieniasz charakterystykę działania tylko i wyłącznie skrzyni biegów. Natomiast przyciskami zmieniasz tryby jazdy, które obejmują charakterystykę zawieszenia, pedału gazu, wspomagania kierownicy oraz skrzyni biegów. Czyli przyciskiem zmieniasz kompleksowo sposób pracy wielu podzespołów, a lewarkiem ograniczasz się tylko do ustawienia skrzyni. Prawdę mówiąc tego ustawienia lewarkiem użyłem przez 7 lat jedynie kilka razy, bo w sumie nie widzę w nim wielkiego sensu. Już częściej samymi łopatkami sobie reguluję biegi, np. redukując (ale to też od wielkiego dzwonu i to jest jeszcze coś innego niż sama charakterystyka pracy skrzyni). No, a do sprawnego wyprzedzania trzeba mieć kilka kucy pod maską i/albo ciężkiego buta ? I wtedy nic nie trzeba ustawiać przed wyprzedzeniem, w większości przypadków nawet nie trzeba ręcznie redukować, bo automat robi to wystarczająco dobrze i szybko.
-
Google maps - headup - carplay
ajfon jak zwykle kilka lat za murzynami, że tak to ujmę ?
-
G30/G31 - ogromna utrata wartości?
Mieszkania, niestety, też wystrzeliły w górę i dzisiaj fajne lokale w dużym mieście to nie 400tys. zł tylko raczej 3-4mln zł. Za 400tys. w zasadzie nawet kawalerki nie kupisz (chyba, że mniejsze miasto, beznadziejna lokalizacja i standard, wielka płyta i do remontu, bo po babci), a dwupokojowe normalne mieszkania w tzw. apartamentowcach często kosztują grubo ponad 1mln. zł, a jeśli trafi się jakieś w okolicach 950k to znika w kilka godzin za gotówkę, bo to okazja. Mimo kosmicznych cen, mieszkania wciąż jeszcze sprzedają się jak ciepłe buły. W cenach jakie niedawno wystarczały na spory dom z basenem. @derlysy Co do Omody, Komody czy jak jej tam...nie do końca wiem co miałeś na myśli, że jeden kupił coś dwa czy 3x taniej niż drugi. To niby jeden jest lepszy, a drugi gorszy? Tylko który ? Ja kupiłem to na co miałem ochotę i co do dzisiaj sprawia mi frajdę. Gdybym miał jeszcze raz podjąć tę decyzję zakupową, zrobiłbym to samo co 2 lata temu. Twój kolega kupił co innego, szanuję. Natomiast nadal uważam, że Omody nie chciałbym za darmo i takich jak ja jest znacznie więcej. Płacenie ponad 200tys. zł za kosiarkę z motorem 1.5 miałoby świadczyć o przedsiębiorczości, sprycie, niebywałym rozsądku Twojego kolegi? Polemizowałbym. Podobnie jak z tym, że auto z takim motorem nawet wsparte toną baterii będzie jeździło tak jak doposażone 550i. Już nie mówiąc o tym, że nawet jeśli to prawda i te auta dzieli 1.2s do setki to ponad sekunda różnicy jest wręcz przepaścią. Nie wspominając o tym, że taka Komoda zrobi jeden start, może jakimś cudem zejdzie poniżej 5s, ale potem pewnie pół dnia musi się ładować. A jak skończy się prąd to sam silnik spalinowy od kosiarki ledwo ruszy tego kloca z miejsca...i to na płaskim, bo pod górę chyba wcale. Na koniec puenta - jeśli ktoś nie lubi flaków, bo woli rosół to nie przekonasz go do flaków, choćby były 3-krotnie tańsze od rosołu.
-
G30/G31 - ogromna utrata wartości?
I Vmax 180km/h. Poza tym nie każdy chce jeździć komodą (kioskiem). Ale co kto lubi.
-
G30/G31 - ogromna utrata wartości?
Jedni kupią, inni nie kupią. Np. ja nie chciałbym chińczyka nawet za darmo (wiem, trochę buńczucnie to brzmi). Bo jakoś już się tak przyzwyczaiłem do Beemek, lubię je i mam na nie jakiś tam budżet, z którym nawet bym nie wiedział co zrobić gdyby mi zostawał w kieszeni ? Więc już wolę płacić leasing i śmigać fajną nową furą niż nie płacić (albo płacić kilka razy mniej) i śmigać też nową furą, ale w sumie dużo słabszą i nie do końca wiadomo jaką (żeby nie było, widziałem i macałem kilka chińczyków i absolutnie mnie one nie przekonały do siebie). Natomiast jeśli ktoś patrzy na zakup tylko z punktu widzenia jak najniższej raty lub jak najmniejszej kwoty przeznaczonej na zakup i nie zależy mu na tzw. radości z jazdy to pewnie skusi się nawet na g...wno w złotym papierku byle było tanio. Co do gwarancji itp. to sieć jest pełna historii jak to ludzie niby mają gwarancję, ale w praktyce nie mają czym jeździć, bo samochody stoją wiele miesięcy w serwisie w oczekiwaniu na części zamienne. Także dziękuję za taki "serwis" i taką "gwarancję" nawet kosztem tego, że muszę więcej płacić. Nie mówiąc już o tym, że w chińczykach jest dostępny w zasadzie tylko jeden silnik i to od kosiarki.
-
G30/G31 - ogromna utrata wartości?
Do dzisiaj śmieję się z tej "customowej" konfiguracji Global Motors gdzie gościu z wypiekami na twarzy coś tam seplenił co warto wziąć, a czego nie warto. To są tak indywidualne sprawy, że pukałem się w czoło. Co dla jednego jest ważne, dla innego może być zupełnie nieistotne i odwrotnie. Ponadto - kupując nowe auto konfigurujesz je dla siebie czy dla przyszłego nabywcy kiedyś tam? Ja wychodzę z założenia, że kupując samochód na 3-5 lat kupuję go przede wszystkim dla siebie. I to przede wszystkim ja mam mieć frajdę z jazdy i z wyposażenia tego pojazdu. Nie martwię się tym co będzie za 5 lat albo co powie przyszły nabywca. Mam nie brać masażu albo webasto czy Night Vision, bo nikt mi za niego nie dopłaci kiedyś tam? Troszkę słabe. Okazuje się jednak, że biorąc praktycznie maksymalne wyposażenie spokojnie można znaleźć klienta, który dopłaci do wypasionej wersji, bo na rynku wtórnym też są tacy klienci. Tacy, którzy może nie pójdą po nowe do salonu, ale chętnie dorzucą grosza, jeśli furmanka będzie naprawdę grubo doposażona. Tyle tylko, że tu już nie mówimy o M-pakiecie czy tego typu pierdółkach, które ma z 85% pojazdów z oferty danego modelu. Tu mówimy o najdroższych gadżetach typu Bowers&Wilkins, zawieszenie M-Professional, jakieś skrętne osie, najwyższa opcja skóry, foteli, asystentów jazdy/parkowania, lasery, zdalne parkowanie itd. To musi być pewnego rodzaju unikat na rynku. Wersja silnikowa też nie jest bez znaczenia, bo wiadomo, że do 520d raczej nikt nie wsadził całego wyposażenia dodatkowego. Ale już w 540i/M550i/M550d można takie perełki znaleźć.
-
530i wymiana płynu chłodniczego.
Komunikatu nie ma, natomiast sam płyn chłodzący warto wymienić co 5 lat maksymalnie. W bardziej wysilonych jednostkach albo gdy ktoś robi większe przebiegi nie zaszkodzi wymienić co 2-3 lata. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale oficjalna instrukcja G30 nic nie mówi o okresowej wymianie (jedynie o kontroli poziomu), a te interwały to bardziej z doświadczenia mechaników.
-
G30/G31 - ogromna utrata wartości?
Reasumując - nasz pojazd jest warty tyle, ile zdecyduje się za niego zapłacić nabywca (o ile taki się w ogóle znajdzie). Nigdy tyle ile jest on warty dla nas samych. My możemy go wyceniać na miliony, ale globalnie to nic nie znaczy. Normalne prawa rynku. Do sprzedaży nikt nikogo nie zmusza. Możesz dalej używać swojego pojazdu ? Ale jeśli zdecydujesz się sprzedać, jakkolwiek to brzmi - musisz się wpasować w rynek i znaleźć osobę skłonną zapłacić tyle ile oczekujesz. Są ludzie mogący zapłacić więcej za ponadprzeciętne wyposażenie czy wyjątkowy stan samochodu albo za niski przebieg. Jest takich ludzi mało, ale są. Pytanie czy Twoja oferta zainteresuje ich na tyle, że będą w stanie dokonać zakupu. Czas pokaże. A z takich ogólników - zakup nowego samochodu i jego sprzedaż po roku czy dwóch to nigdy nie był i nie będzie deal życia. BMW nie jest tu żadnym wyjątkiem, bo tak jest z każdą marką, a nawet z każdą rzeczą używaną. Wyjątki się zdarzają, ale raczej dotyczą nietuzinkowych modeli, których na rynku jest mało. Albo nieruchomości w ostatnim czasie, ale to inna bajka. 520d jest tego przeciwieństwem, bo to 80 czy nawet 90% oferty BMW 5. Czasem można mniej stracić, gdy wystąpi jakiś korzystny zbieg okoliczności jak już koledzy wcześniej wspominali (np. inflacja, ograniczona dostępność samochodów np. z powodu covidu itp.). Ale co do zasady - strata finansowa zawsze wystąpi i należy się z nią liczyć.