Nowa C klasa elektryczna jest ladna, napakowana technologia, dobrymi materialami etc Tylko co z tego, jezeli to jest auto wielkosci Octavii w srodku, z mikro bagaznikiem i waga 2460kg. To skrecilo w bardzo zla strone. Do tego cena bedzie sie zaczynac od pewnie 300k a wyposazona dobrze 400k PLN? Dla kogo to auto wtedy? Dla mnie to wszystko skrecilo w zlym kierunku i nie dziwie sie, ze ludzie wola doplacic 10-20% do wersji SUV chociazby ze wzgledu na komfort i przestronnosc. Wydajesz 300-400k PLN na taka C-klase, jezdzisz autem wielkosci Octavii, 2,5 tonowym, z bagaznikiem jak w Aurisie i jeszcze kompromisami na trasie napedu elektrycznego. W takim przypadku chyba wolalbym juz segment E (5er, E klasa) bo tam chociaz czuc porzadnie premium i czlowiek wie za co placi.