To się nazywa dziadowanie do kwadratu. Nie dziwie się temu, ze auta Made in PRC, wykoszą w najbliższych 5-8 latach koncerny europejskie.
Najlepsze jest to, ze formę na dywaniki nie zmienili i nadal maja one przewidziane miejsca na rzepy. BMW "zaoszczędziło" ze 2-3 USD, a potem dywaniki latają sobie po aucie, albo łatwo je przesunąć nogami. Jak chcesz, to sobie możesz kupić idealnie pasujące okrągłe rzepy np. z 3M i będzie jak oryginał. Niby szczegół, ale tego nie powinno być w aucie tej klasy.
Szczytem dziadowania jest wykastrowanie tylnych klamek z dostępu komfortowego, co wielu ludziom, którzy korzystają często z tylnej kanapy utrudniło użytkowanie (żeby chociaż można było dopłacić do wszystkich drzwi)