Przeczytałem raz jeszcze i wydaje mi się, że źle to chyba wyraziłem.
Przy piwie dyskusja była by już zdecydowanie dalej i każdy by wyjaśnił bez problemu o co Mu chodzi ?
Mnie generalnie chodzi o to, że do dnia na torze nie za bardzo nadaje się ani 318, ani 340 z tym, że właściciel 318 o tym wie, a właściciel 340 może nie zdawać sobie z tego sprawy, bo np sprzedawca nagadał głupot ?
Ja być może inaczej odbieram wizytę na torze I zwyczajnie uważam, że byłoby mi żal.
Był czas, że i Clio jeździłem, każdym się da. Bardzo fajnie to widać na Nurburgring. Ludzie tam upalają Lamborghini, a i kampera można zobaczyć ?
Jednym słowem, jak najbardziej można każdym tylko jak się pojeździ torowo 340 to nie wyjdzie mu to na dobre napewno, podobnie jak 318 ?
Robert zresztą pokazał, że M też można zatyrać na Ringu ?
oczywiście nikt z nas do Roberta się nie zbliża ale jak coś to można ?
Na tor najfajniej wspominam Imprezę gt z 2001 roku z przeszczepionym silnikiem od sti i po programie na 330 KM.
Obecnie nie robi wrażenia ale to ważyło 1350 kg i dawało radość.
Kolega miał sti po wizycie u coswortha i prawie 500km.
To już dla wielu z Was starożytność ?
Obecnie nie posiadam nic torowego, czy do upalania na Rozecie lub w Ułeżu.
Natomiast spotkać się zawsze chętnie, nawet gokarty uwielbiam (póki objeżdżam syna, jak się to zmieni każe się zastrzelić:))