Zrobilem grube podsumowanie mojego wyjazdu swiatecznego do Polski Tesla model Y Performance - ponad 3600km
Policzylem wszystko skrupulatnie, zadnego koloryzowania, wszystkie dane z faktur i porownanie do tego co pokazuje komputer.
Zima, pogoda 3-7C, tryb "chill", na tempomacie praktycznie cala trasa, zero agresji, zero wyprzedzania poza tymi ktorzy jechali ponizej dostpnego limitu predkosci (wbrew pozorom bardzo duzo ludzi jezdzi wolniej niz limity)
Jazda typu "max legalna predkosc" - w Danii autostrady 130 km/h, w Niemczech autostrady 140 km/h, w Polsce glownie ekspresowki 120 km/h i troche podmiejskich ~100 km/h
W Niemczech w drodze powrotnej okrutnie lalo i bylo sporo mgly wiec jechalem troche wolniej (120-130 km/h), bylo tez duzo remontow ktore MOCNO obnizaly srednia predkosc.
Suche dane i moje rozkminy:
1. Ladowalem sie 18 razy, z tego 12x na SC, 4x na GW, raz na Orlen i raz na noxo AC (Suntago). Wyjechalem z pelnym akumulatorem, wrocilem z pustym.
2. Przejechalem 3650km a wiec SREDNIO w praktyce wychodzi ladowanie co ~202km, wiekszosc z tego to w trasie a czesc "przy okazji"
3. Komputer Tesli pokazuje zuzycie zima ~22kWh/100km - dla przypomniena --> zima, TYLKO trasa.
Komputer Tesli pokazuje calkowite zuzycie 798kWh a z faktur wychodzi 925kWh czyli 16% wiecej - straty na ladowaniu, straty na podgrzanie baterii przed ladowaniem, troche webasto, wielokrotne "camp mode" jak siedzialem w aucie podczas ladowania.
Realne zuzycie energii wychodzi wiec nie ~22kWh/100km a ~25kWh/100km
4. Sredni czas spedzony na ladowarce DC z tych 18 razy to 41 minut.
4x ladowalem sie do pelnych 100% bo bylem na zakupach w CH badz na obiedzie i dluzej trwala przerwa niz samo ladowanie tego wymagalo. Gdyby odjac te 4 razy to srednie ladowanie wynosiloby ~33 minuty
5. Koszty - za 18 ladowan + ladowanie w domu przed odjazdem zaplacilem dokladnie 1660 PLN co sie przeklada srednio na 2,1 PLN/kWh z komputera Tesli badz 1,8 PLN/kWh z faktur. Albo inaczej --> ~45 PLN za kazde przejechane 100km
Te koszty to w praktyce najgorsza wyobrazalna opcja dla elektryka - 100% ladowania w trasie i do tego zima czyli najwieksze zuzycie.
Jak to sie przeklada na odpowiednik spalania w aucie benzynowym?
45 PLN/100km to okolo ~7,5l/100km (litr benzyny za ~6 PLN?)
Jadac z dopuszczalnymi predkosciami mocnym autem spalinowym zima w trasie mysle ze wyniki bylyby z grubsza podobne.
Dla przypomnienia - ciezko o gorsze(drozsze) warunki ekploatacji BEV, na codzien jezdze z pradu ladowanego z gniazdka pod domem za 0,55PLN/kWh (listopadowa faktura) czyli okolice 10 PLN/100km
Kilka pobocznych wnioskow:
- jadac autem spalinowym przez te 3600km z pewnoscia zatrzymywalbym sie sporo mniej, moze z 6-7x (tankowanie, jedzenie, kawa, zmeczenie etc)
- jazda elektrykiem w trasie zima --> predkosci przelotowe w moim przypadku sa identyczne jak w ICE, latem za to jechalbym na pewno szybciej (~150-160 km/h)
- jazda elektrykiem jest DUZO mniej stresujaca, jest bardziej relaksujaca w porownaniu do ICE ze wzgledu na te wymuszone stopy i plynna jazde (o ironio).
Nie koloryzuje tu, wielokrotnie jezdzilem ta trase ICE i mimo ze dojezdzalem wczesniej to bylem DUZO bardziej zmeczony trasa (fizycznie i psychicznie od ciaglego wyprzedzania i duzo wiekszej koncentracji oraz mniejszej ilosci przerw na odpoczynek, rozprostowanie nog)
Inne wnioski:
- brak headupu to gigantyczna wtopa Tesli, powtorze to milion razy
- fotele w Tesli sa genialne, po 1500km nie czuje sie ZADNEGO dyskomfortu, w 1-er i 3-er m-pakietowe byly SLABE (twarde), komforty w 5-er byly rewelacyjne i tam nie narzekalem tez zupelnie
PS. Scenka z Greenwaya gdzies posrodku niczego w PL - podjezdzam, 2 ladowarki DC, jedna zajeta (akurat ktos podjechal), na drugiej ktos walczyl od kwadransu z ladowaniem --> zapukal mi w okno i mowi ze ladowarka nie dziala, na infolinii od kwadransu walczyl i nic sie nie da zrobic) i polecil jechac gdzies 20-30km dalej na Orlen. Mialem jeszcze z 20% wiec nie bylo problemu natomiast jakbym tam przyjechal na oparach to bym sie niezle wkurwil i stracil 2h zycia.
Tak sie nie da, w porownaniu do stanowisk SC gdzie czasem jest i 40-50 ladowarek (!) w Danii czy DE to jest inny swiat i czasami sie nie dziwie ze tak ludzie w PL psiocza na infrastrukture.
Chociaz SC w Szczecinie pelna kultura, chyba z 10-15 stanowisk jest pod CH, mozna isc na zakupy, czy cos zjesc, tak to powinno wszedzie wygladac.