Skocz do zawartości

MatiKosa

Zarejestrowani
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MatiKosa

  1. No to chyba dobrze, że się dławi na otwartym korku, gdyby tak nie było to by znaczyło, że ciągnie lewe powietrze, ale niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę. Czyli wygląda na to, że system NOx jednak działa, ciekawe. Jak wygląda spalanie auta w różnych warunkach? Korekty na wtryskiwaczach są małe. Jedynie co to te na Vanosach dość spore, trzeba by było więcej poczytać w temacie czy to może być potencjalną przyczyną. Skoro jednak samochód dobrze pracuje w trybie oszczędnym, a źle w homogenicznym, to być może ma złe adaptacje dla trybu homogenicznego (dla każdego z trybów tworzą się osobne). Stworzenie nowych raczej krzywdy nie zrobi, acz może wcześniej dobrze by było jakbyś wrzucił screeny z menu z adaptacjami. Być może miałeś w tamtym czasie jakieś usterki, z którymi jeździłeś i się stworzyły złe adaptacje, które nijak się mają do nowej sytuacji. Szczególnie, jeśli wleciały oczyszczone wtryskiwacze, nowy rozrząd, cewki i świece - na nowym setupie zdecydowanie warto by było zrobić adaptacje od nowa. Bo tak poza tym to masz już wymienione niemal wszystko co ma wpływ na pracę silnika, więc jedyne co mi przychodzi póki co na myśl to elektrozawory Vanos, adaptacje - zacząłbym od tego drugiego, biorąc pod uwagę objawy (tym bardziej, że to nic nie kosztuje - no może poza paliwem, bo trzeba będzie ze 30-40 min pojeździć w tę i z powrotem).
  2. Nie wiem czy to od tego na 100%, ale sprawna praca układu NOx ma kluczowe znaczenie dla pracy tego silnika. Masz już 11-letni samochód, zapewne przebieg powyżej 120-150k km, katalizator ma już znacznie obniżoną wydajność lub też mógł paść na amen, w takim wypadku nowa sonda NOx nic Ci nie pomoże, możesz sobie je wymieniać do woli. Inna sprawa, że powinieneś mieć na to błędy, powinno się to też dość szybko zasiarczać, a tu na screenie zasiarczenie to jedynie 327 mg, więc niedużo (no chyba, że właśnie byłeś na trasie i ostro przegoniłeś). Tak jak mówię: skasuj wszystkie błędy, a następnie sprawdź czy silnik jest w stanie pracować w trybie stratified charge, poniżej masz screen, który to pokazuje. Dopiero jak tego się dowiesz to będzie można myśleć nad resztą. Vanos może mieć swoje ukryte problemy. Typowe problemy z elektrozaworami są monitorowane przez DME oraz czujnik położenia wałka. Z tego co czytam to Vanos sam w sobie nie posiada swoich czujników pokazujących jego pozycję, ta pozycja jest określana na podstawie aktualnych obrotów wałka rozrządu. Problem w tym, że impuls jest generowany dość rzadko, więc DME może mieć problem by coś z tym zrobić, nawet jeśli wykryje, że coś jest nie tak. Tu masz szczegółowe info: https://bimmerprofs.com/rough-run-vanos/ U Ciebie na screenie są trochę spore korekty na wałku zaworów dolotowych, wydechowych zresztą też. W obu przypadkach jednak różnice między wartością zakładaną (Sollwert) a faktyczną, wynoszą aż 1.1-1.2 stopnia, powinno być raczej mniej. Możesz to jeszcze sprawdzić przy większych obrotach, np. przytrzymać 3000 RPM i wtedy patrzeć. Ogólnie wartość faktyczna powinna podążać za tą zakładaną.
  3. Skasuj wszystkie błędy, a następnie sprawdź w Inpie podczas jazdy czy silnik potrafi pracować w trybie stratified charge (chyba F9 i potem F1, będą 3 kropki i Ciebie interesuje ostatnia trzecia, po prawej) - w tym celu jeździj spokojnie, nawet odpuść gaz. Jak silnik nie jest w stanie pracować w tym oszczędnym trybie pomimo braku błędów, no to może to być problem z czujnikiem NOx, bez niego nie stworzą się adaptacje (chyba, że go wyprogramujesz), a to z czasem prowadzi właśnie do nierównej pracy, szarpania podczas przyspieszania, zwiększonego spalania, etc. Twój mechanik prawdopodobnie nie ma pojęcia o silniku N43 i stąd też są negatywne opinie o tym silniku, bo mechanicy często nie mają pojęcia do czego służy i jak działa system NOx w tym motorze. Efekt jest taki, że wydajesz ciężkie tysiące na wszystko dookoła, a to nie jest to, sporo z tych błędów które wyskoczą to mogą być efekty właśnie złych adaptacji. W uszkodzony Vanos wątpię, wtedy mógłby wyskoczyć check engine, a przynajmniej u mnie tak było parę lat temu, Vanosy zostały oczyszczone, od tego czasu jest spokój, wleciał NOXem i samochód śmiga elegancko, pali mało.
  4. Cześć, NOXem jest już ze mną od równo 3 miesięcy, pokonałem w tym czasie 6500 km, czyli całkiem sporo, ale to dlatego, że pod koniec lipca zrobiłem trasę 3130 km w okolice Monachium i z powrotem. Praca silnika jest na plus, zdecydowanie bardziej gładko przyspiesza z niskich obrotów, zdławienia już praktycznie nie występują, podczas gdy wtedy to potrafił zrobić "kangura" przy ok. 2000 rpm ze dwa razy, zanim dopiero zaczął normalnie przyspieszać. Tutaj jest ten problem jest już niemal całkowicie wyeliminowany, pewnie idealny efekt byłby gdyby samochód miał nowe wtryski, cewki i świece, no ale to nie jest auto nowe, tylko 10-letnie :) Warto pamiętać, że sterownik silnika MSD80 co jakiś czas odnawia sobie adaptacje. Właśnie niedawno miałem tak, że parę razy przykangurzył podczas przyspieszania. Podłączyłem pod kompa i zauważyłem, że parę adaptacji brakuje, ale on co jakiś czas je sobie odnawia, na oko jak widać co jakieś 4000-5000 km zapewne. On natychmiast takie coś wykrywa i dokonuje korekt, w mojej ocenie wyraźna poprawa nastąpiła po kilku dniach, teraz jest już normalnie. Spalanie wyraźnie się poprawiło. Rzeczona powyżej trasa to był wynik 6.83 l/100 km, w miarę przepisowo (acz parę razy było wyraźnie powyżej limitu), ciągle z klimą. Samochód teraz w zasadzie non stop jest używany z klimą i osiąga wyniki podobne lub nieco niższe niż rok temu, gdy jeżdżony był prawie bez klimy. Generalnie im częściej silnik ma szansę popracować w trybie ubogiej mieszanki (najlepiej zatem z prędkością 70-110 km/h), tym większe będą różnice w spalaniu na korzyść auta z NOXem. Z kolei im więcej po mieście (i/lub agresywnej jazdy), tym różnica będzie mniej widoczna. Mix stosunku tych dwóch obniża spalanie. Ciężko mi powiedzieć o ile dokładnie, bo nie mam do porównania podobnego odcinka, pewnie więcej takich będzie w zimę, tam z kolei jednak NOXem zapewne będzie miał mniej pola do popisu. Jeśli miałbym strzelać, to przy porównywalnych warunkach jakoś 0.5-1.0 l/100 km mniej (5-15% według zapewnień producenta NOXem, albo nawet i do 20-25% w przypadku silnika N53), może nawet lepiej (teraz używam prawie non stop klimy, to trudniej powiedzieć). Zatem przy takiej oszczędności zakup ten spokojnie się zwróci w ciągu około 3-3.5 lat (nie wspominając już o takiej korzyści, że masz większy zasięg na trasie, to jest benzyna, a lekko zrobi powyżej 800 km). Tutaj Motostat: https://www.motostat.pl/member/vehicles/stats/id/89390/page/1 Błędów od tego czasu nie było absolutnie żadnych, przez 3 miesiące jest czysto, sprawdzane zarówno Inpą jak i Istą (wszystkie moduły na zielono).
  5. Ja miałem podobne objawy gdy miałem padniętą sondę NOx, chociaż błędy miałem stricte od niej, teraz auto jeździ płynnie. Widziałem jednak post gościa z N53, który miał błędy podobne jak Twoje, podmienił sondę NOx i problem ustąpił. Nie twierdzę, że to jest to na 100%, tylko podsuwam Ci potencjalny pomysł :)
  6. Zgadza się, brakuje info o N43/N53, aż jestem w szoku, że istnieje taka strona, gdzie ilość informacji o relatywnie mało popularnych silnikach jest tak ogromna. Też studiowałem setki godzin. Ja kupowałem NOXem 130 za €339 (bez tej szybkiej przesyłki, i tak dotarło w tydzień), czyli 1462 zł + 20 zł montaż u mechanika.
  7. Ja już mam NOXem kupiony z tej strony od ponad miesiąca, koszt nieco niższy niż ori NOx (chociaż i tak tanio to co pokazałeś, ori w sklepie kosztuje 2050 zł) i przede wszystkim rozwiązuje problem raz na zawsze. W Twoim przypadku, szczególnie jeśli przebieg zbliża się do 120,000 km, to katalizator NOx w końcu padnie i wyświetli błąd, że katalizator jest już przestarzały - tego błędu już nie wykasujesz. I wówczas o ile nie wymieniasz kata (8150 zł ori), to Twój wydatek na nową sondę NOx idzie w błoto. Zresztą, nawet w obecnej konfiguracji, katalizator NOx nie ma już za dobrej sprawności, więc jego oczyszczanie zamiast tak jak w nowym (co 50-55s), następuje znacznie częściej, co 15-20s. Każde takie częstsze wypalanie to dodatkowa dawka paliwa, więc i tak nie osiągniesz tak dobrego spalania jakbyś mógł. NOXem rozwiązuje i ten problem, wypalanie następuje możliwie najrzadziej. Póki co jestem zadowolony, auto ma dobre osiągi i wyraźnie niższe spalanie.
  8. Miałem kiedyś w swoim aucie check engine, został oczyszczony Vanos, pomogło. Co do błędów NOx i katalizatora, są 3 wyjścia: 1. zmienić wszystko na ori (czujnik NOx = 2050 zł, katalizator NOx = 8150 zł), zrobić nowe adaptacje. Cena jest chora, więc nie polecam. Ale z używkami też może być nieciekawie 2. wykodować NOx, zrobić nowe adaptacje - według relacji użytkowników wszystko działa w normie, poza faktem, że spalanie masz większe o co najmniej 1 l/100 km (silnik nie jest w stanie pracować w trybie uwarstwionym = ubogiej mieszanki) 3. emulator NOx (tzw. NOXem), zrobić nowe adaptacje - koszt 1450 zł, rozwiązuje problem praktycznie raz na zawsze. Mam to od miesiąca, polecam. Jak masz niesprawny system NOx, to auto nie będzie tworzyło długoterminowych adaptacji, w efekcie możesz mieć nierówną pracę. Opcjonalnie to jeszcze mogą być wtryskiwacze, ale tego jest ostatni temat, którego nie ma sensu zgłębiać, dopóki powyższe sprawy nie zostaną wpierw rozwiązane.
  9. Na pewno masz sporo racji, acz N46 również nie cieszy się dobrymi opiniami, wystarczy sprawdzić na autocentrum tudzież tu na forum, zarówno 318i jak i 320i, wielu użytkownikó zgłasza rozmaitej maści problemy z tymi motorami, więc byłym daleki od wysuwania konkluzji, że "to jest nieistotne jak bardzo N46 są kłopotlowe". N43 w ocenach użytkowników na autocentrum wypada lepiej (weź z tego tyle ile uważasz za słuszne, to tylko jedna z miar). Jest istotne jak coś jest kłopotliwe, bo nawet jeśli wyjdzie trochę taniej, to mało komu jest na rękę wieczne użeranie się z autem, co realnie obniża przyjemność z korzystania. Silniki stają się coraz bardziej zaawansowane konstrukcyjnie i tego nie przeskoczysz, o ile nie będziesz jeździł ciągle silnikiem 1.6 102 PS od VW czy czymś podobnym. Żeby nie było, absolutnie nie twierdzę, że N43 jest konstrukcją idealną (bo nie jest), ale uważam, że ogromna ilość złych opinii na jego temat wynika ze złej eksploatacji (olej co 30k km), braku wiedzy zarówno mechaników jak i użytkowników (coś tam dzwoni? Aaa olać, jadę dalej). Mój egzemplarz jako naprawdę zadbany i poszanowany od nowości jest dla mnie swojego rodzaju testem. Jeżeli TAKI egzemplarz, tak dbany i szanowany nawali - to wtedy znaczy, że naprawdę coś jest nie tak. Ma już za sobą cewki, teraz był NOXem, termostat i czujnik niskiego ciśnienia paliwa. Zero błędów. Z grubych rzeczy jedyne co jeszcze potencjalnie mogłoby nawalić to wtryskiwacze i rozrząd. Planuję autem pojeździć jeszcze z 4-5 lat myślę (~~ 60,000 km, czyli do przebiegu 160-170k km). Zobaczymy czy to wytrzyma :)
  10. Pamiętaj, że to jest lista potencjalnych problemów, wcale nie jest powiedziane, że one wystąpią wszystkie. Równie dobrze można mieć N43, które będzie chodziło w miarę dobrze, a można mieć N46, w którym popsuje się pełno innych rzeczy, ot chociażby Valvetronic, czyli rzecz, która naprawdę potrafi przysporzyć kłopotów.
  11. Co prawda mam manuala, ale co mogę powiedzieć. Gdy jedziesz sam lub z jedną osobą, bez klimy, gdy temperatury nie są jakieś wysokie - to da się nawet odczuć leciutki wgniot w fotel. Jakiekolwiek odstępstwa od tej normy, czyli klima, wyższa temperatura, więcej ludzi na pokładzie lub kombinacja powyższych = osiągi spadają. Do wyprzedzania ciągle jest okej, ale to już trzeba robić zawsze kickdown na 3ci albo nawet i na 2gi bieg i jazda do 6000-6500 rpm. Tu masz przykładowy but z 2giego biegu, acz to było ponad 1.5 roku temu, gdy miałem zapewne problemy z NOx, teraz problem jest już rozwiązany i ciągnie lepiej, może niedługo nagram coś nowego Moje auto ma przebieg już prawie 108,000 km, kupione w rodzinie jako 2-letnie z przebiegiem 6,500 km z salonu, ja użytkuję od ponad 1.5 roku i 20,000 km Plusy - wybitnie cichy, każdy kto jedzie ze mną zwraca na to uwagę - dość przyjemny dźwięk, kultura pracy jest w miarę okej, przynajmniej z wnętrza pojazdu - bardzo oszczędny* (* - jeśli jest sprawny, a zdecydowana większość aut posiada niesprawną sondę NOx i/lub katalizator NOx, co uniemożliwia pracę na ubogiej mieszance), poza miastem jadąc spokojnie bez problemu robisz wyniki po 5.0-5.5 l/100 km, generalnie im jedziesz równiej i spokojniej - tym więcej oszczędzasz, bo w mieście tryb ubogiej mieszanki nie załącza się za często, wtedy licz 8.5-9.5, może nawet i do 10, acz ja osiągałem raczej 9.0 i to z niesprawnym NOx Minusy - wadliwe cewki, ale to mała wada, gdyż była na to akcja serwisowa, więc w zasadzie każdy jeżdżący samochód musi to mieć już za sobą - właściciele, czyli ludzie zmieniający olej co 30k km/2 lata - sporo ludzi mówi o rozrządzie, ale podejrzewam, że ma to w niezłej części związek z poprzednim punktem. Co 80k km warto wymienić napinacz łańcucha (u mnie zmienione za 180 zł), sam rozrząd póki co jest ori. Zmieniać olej co 10 lub max 15k km i powinno być dobrze - wtryskiwacze mogą paść później, ale nie ma reguły. U mnie póki co są oryginalne. Pewnie nowe by pracowały nieco lepiej (chociaż ogólnie teraz i tak silnik dość ładnie ciągnie i mało pali), ale nowe są ponoć mniej żywotne niż te stare - sonda NOx i katalizator NOx - ta pierwsza niestety padnie prawie zawsze i u każdego. Rozwiązania są 4: 1. Olać i jeździć jak jest. Ogólnie da się, ale spalanie będzie nieco większe (zero profitu z tytułu posiadania wtrysku bezpośredniego), silnik będzie nieco gorzej pracował, wibracje, trudności ze startem, nie tworzą się długoterminowe adaptacje 2. Kupić ori czujnik NOx za 2000 zł - nie radzę, jego żywotność to 50-80k km + jeśli katalizator padnie (a przy przebiegu 120-150k km wywali błąd o starzeniu się, nowy kat = 8150 zł) lub też będzie nadmiernie zasiarczony = to wydatek pójdzie praktycznie na marne, bo i tak samochód nie będzie w stanie za bardzo pracować jak należy 3. Wykodować NOx - według relacji ludzi tutaj wszystko działa jak trzeba, poza tym, że spalanie jest większe 4. Emulator NOx (NOXem) - rozwiązuje wszystkie problemy i jest tańszy od ori czujnika. Mam to rozwiązanie od miesiąca i póki co jestem zadowolony. Płyn hamulcowy zmieniałem w zeszłym roku i całe szczęście, bo nie był zmieniany wcześniej i wyglądał paskudnie. Zmieniłem też olej w skrzyni, za rok może również i olej w dyferencjale.
  12. Właśnie, zapomniałem powiedzieć o cewkach, które były w tym silniku wadliwe, mój egzemplarz znam praktycznie od nowości bo jeździł w rodzinie i przy przebiegu 20-30k km miał wymienione 3 z 4 cewek, acz potem była na nie akcja serwisowa. Jak coś to jedna cewka (wiele lat temu) kosztowała ok. 220-250 zł, świece są tańsze na pewno (60-80 zł za sztukę). Raz był też oczyszczany Vanos (180 zł) i profilaktycznie wymieniony napinacz łańcucha przy 80k km (180 zł), ponieważ w tym silniku trzeba bardzo pilnować rozrządu. Jego prowadnice są plastikowe, potrafią się pokruszyć, zatkać dopływ oleju, panewka może się zatrzeć. Dlatego należy zmieniać olej co roku, co 10, max co 15 tysięcy km. Z tego co widzę po zdjęciach, samochód co najmniej dwukrotnie miał olej zmieniany po 20-21 tysięcy km. Egzemplarz, który pokazałeś - wygląda fajnie, ale trzeba by było sprawdzić co i jak. Jakbyś się zdecydował na emulator NOx, to sprawę załatwisz poniżej 1500 zł (acz trzeba zrobić jeszcze adaptacje, jak masz kompa z Ista + Inpa to sam sobie to zrobisz, ja u siebie robiłem i wyszło elegancko, jak coś to opisałem to w innym temacie "E90 318i brzydka praca silnika"), cewki i świece też koło 1000 zł, także to to wszystko jest dość proste. Na pewno musisz sprawdzić rozrząd w jakim jest stanie. Jeśli chcesz mieć 100% pewność, to możesz go zmienić profilaktycznie (przy takim przebiegu to już nawet zaczyna mieć sens), nie pamiętam ile użytkownicy pisali, ale koło 2000 zł może wyjść. Także 4000-5000 zł wkładu może być spokojnie + ewentualnie inne rzeczy co tam wyjdą - pamiętaj o tym. Ale z drugiej strony takie wydatki mogą Cię czekać przy niemal każdym egzemplarzu, pewnie tyle tylko, że przy większym przebiegu większe prawdopodobieństwo. Są już egzemplarze z przebiegami powyżej 300k km, więc chyba jakoś to znoszą. Generalnie największym problemem tych aut jest niewiedza mechaników (nie jest łatwo to zdiagnozować jak nie wiesz o co chodzi, np. wymieniają w ciemno drogie czujniki NOx, nie mając pojęcia, że przy zdechniętym katalizatorze NOx taka wymiana nic nie pomoże) oraz standardowo "mądrzy" użytkownicy, zmieniający olej co 20-30k km i tym samym sami proszący się o kłopoty.
  13. Jeśli poliftowa benzyna, to mówimy o N43, ja taki silnik posiadam. Masz go w dwóch wersjach: 318i taki jak ja mam (143 PS 190 Nm) oraz 320i (170 PS 210 Nm). Masz tu bezpośredni wtrysk benzyny oraz układ NOx. Jeśli to wszystko chodzi poprawnie, to auto potrafi być ultra oszczędne, jedna z najbardziej oszczędnych benzyn w swojej klasie z tego okresu. Jednakże prawie w każdym aucie sondy NOx padają jak muchy, również wydajność katalizatorów NOx nie jest jakaś super, co sprawia, że (bez wchodzenia w szczegóły), auto i tak nie będzie pracowało w trybie uwarstwionym (oszczędnym). Ludzie różnie sobie z tym radzą, niektórzy kupują nowe sondy NOx ale te są mało żywotne, jedni jeżdżą jak jest (większe spalanie, trochę nierówna praca silnika), inni wykodowują (wyższe spalanie, ale poza tym normalna praca z tego co mówią), jest jeszcze opcja zakupu emulatora NOx (NOXem), ja to właśnie kupiłem i sprawuje się świetnie. Oprócz tego miałem wymieniany teraz termostat, czujnik niskiego ciśnienia paliwa. Reszta to rzeczy jak w każdym innym aucie (amortyzatory, hamulce, opony). Od momentu zainstalowania emulatora spalanie spadło wyraźnie, im bardziej jeździsz po trasie, tym bardziej różnica jest wyraźna. Potrzebuję więcej czasu by to zbadać, ale poza miastem różnica sięga 1.5-2 l/100 km, średnio pewnie 0.7-1.0 wyjdzie, zależy ile i gdzie jeździsz. Im bardziej jeździsz równo i spokojnie, tym bardziej to jest opcja dla Ciebie, bo naprawdę możesz sporo zaoszczędzić + mieć bardzo duży jak na benzynę zasięg. Przykładowo, wczoraj zrobiłem sobie tripa na Kaszuby, 240 km łącznie, było bardzo ciepło (co pogarsza osiągi silnika), klima cały czas, niby równa jazda, ale było sporo kickdownów do odcięcia, czasami parę ostrych dohamowań i znowu rozpędzanie (bo ludzie bez sensu hamują). Wyszło 5.9-6.0 l/100 km, jestem po prostu w szoku. Rok wcześniej podobny trip to było 7.0-7.2 i nie było na pewno tyle przyspieszeń. Za 25k możesz nie dostać nawet poliftowej benzyny 318i. Zostaje zatem 318i/320i z N46 pod maską, jest opcja na LPG. 318i N46 z automatem i w kombi będzie zapewne bardzo wolne, więc tylko 320i w sumie wchodzi w grę (taki jak wysłałeś w ofercie).
  14. Ja pisałem wszystko poprawnie zgodnie z początkowymi założeniami, że mówimy o fabrycznym sofcie z wymaganym noxem, co jak się okazało tutaj nie ma miejsca :) Może to jakaś specjalna mapa, a może systemowe wyłączenie noxa powoduje, że samochód tworzy LTFT poprawnie, nie czekając na dane z trybów stratified charge i homogeneous lean. Co do spalania to kilka czynników: po pierwsze godzina - spróbuj zrobić to samo o 06:30-07:30 a następnie 15:00-16:30 w większym mieście i już nie pójdzie tak łatwo :) 32 km/h to też może być albo płynna jazda, ale powolna, albo dużo zatrzymań. Poza tym komp też lekko przekłamuje, w moim przypadku +8%, gdyby tutaj było to samo, to te 10.9 oznaczałoby ~~ 11.8. Pewnie różnica jest mniejsza, ale zawsze jednak. Mimo wszystko nie jest źle jak na 3.0 benzynę.
  15. lukaszewski, spokojnie bo ci żyłka zaraz pęknie :D Pisałem wyraźnie w swoim pierwszym poście "no chyba że masz zmienioną mapę". Przez dwa kolejne posty tylko hejtowałeś, a dopiero w trzecim przyznałeś, że faktycznie mapa modyfikowana, co może rzeczywiście mieć wpływ. No chyba, że już nawet samo podstawowe wyłączenie noxa sprawia, że LTFT się tworzą, ale zarówno ty i jak kolega powyżej macie mapy zmienione, więc ciężko powiedzieć. Ja mówiłem jak to wygląda przede wszystkim w oryginalnym setupie, a to że masz większą moc i cholera wie co jeszcze po milionach, które włożyłeś w auto - spoko, gratulacje, ale to już nie jest seria. Krótko mówiąc: ja pisałem o jednym, a ty o drugim. Spalanie pod pełnym butem też bez większego znaczenia vs setup z noxem, bo wtedy i tak auto pracuje w trybie homogenicznym. Różnica się ujawnia przy jeździe spokojniejszej, z mniejszym obciążeniem. Ja to testuje obecnie u siebie i widzę ogromną różnicę, zarówno jeśli chodzi o przyspieszenie (jest znacznie gładsze), jak i o spalanie (wyraźnie niższe). Prowadzę statystyki spalania od naprawdę dawna, wiem ile palił wtedy, widzę ile pali teraz, tak samo jeśli chodzi o sposób pracy silnika, więc to nie jest sama teoria.
  16. Ktoś Ci modyfikował soft / mapy? Aż ciężko uwierzyć w to co piszesz przy samym wyłączeniu NOx. No chyba, że jazda z błędami NOx to jedno, a wykodowanie tego to coś innego, to co opisałem tyczy się przede wszystkim tej pierwszej sytuacji, acz mimo wszystko ciężko mi uwierzyć by silnik pracował równie dobrze bez tego, na 100% nie osiągniesz takiego spalania, to można ocenić na chłopski rozum (uboga mieszanka to musi być niższe spalanie, co ja teraz mogę zaobserwować, bo różnica jest naprawdę widoczna, podobnie jak praca silnika). Zresztą, znalazłem dokładnie wątek o tym na tej stronie, o wykodowaniu NOx'a, zresztą znasz tę stronę i sam ją uznajesz za najlepszą skarbnicę wiedzy, a tu masz jasno napisane co oznacza to co zrobiłeś: https://bimmerprofs.com/disprogramming-nox-system/ Zatem są dwie opcje: 1. Albo gość, który przerobił KILKASET N43/N53, posiada ogromną wiedzę w temacie, zna te silniki od podszewki, ich budowę i zasadę działania, potrafi zinterpretować skomplikowane wskaźniki i wie jak przywrócić auta do życia, gdy większość mechaników bezradnie rozkłada ręce - "nie zna się w temacie" 2. Albo...kolega lukaszewski po prostu coś ściemnia. LTFT być może widzisz bo zostały jakieś z przeszłości, ale to nie oznacza, że nowe się tworzą...Zrozum, że ten silnik powstał po to, by pracować w trybie stratified charge...Pracując w trybie homogenicznym (to on jest po części trybem awaryjnym, awaryjny nie oznacza od razu, że masz obciętą moc, ale nie masz dostępu do wielu rzeczy, które normalnie silnik korzystający z trybów ubogiej mieszanki robi) nie różni się on za wiele od starego M50, a nie po to wprowadzono skomplikowany system wtrysku bezpośredniego.To właśnie wtedy silnik tworzy adaptacje we wszystkich 3 trybach i wykorzystuje je do korekt. Jak zatem silnik ma zrobić te adaptacje, gdy 2 z 3 trybów są niedostępne? To, że Ty posiadasz LTFT to jest jedno. Ale to czy one są oparte na właściwych danych to już inna sprawa... (a wiemy, że nie są, bo nie mają być z czego robione). Efekt będzie tym gorszy, im więcej km przejedziesz na takim setupie. Moc jest osiągana przy wykorzystaniu trybu homogenicznego, więc to jeszcze o niczym nie świadczy. Jakość pracy silnika już tak. Tak wiem, że Twój silnik pali 5-6 litrów, ogólnie pali mniej od 316d i to przy pełnym bucie, nienagrzanym silniku, na odcinku 7 km, w korkach, tak tak :cool2: :) Info o tym masz tutaj https://bimmerprofs.com/once-again-about-adaptations/
  17. Mówisz o wartościach ppm czy o jakich? W każdym razie z dużym prawdopodobieństwem już świruje. Nie zmienia trybów pracy, to znaczy pracuje zapewne ciągle w homogenicznym (czyli awaryjnym). Ciężko powiedzieć, temperatura wypalania to ok. 550-650 st. C z tego co mi wiadomo. Też miałem ostatnio tak, że zrobiłem wypalanie, zostało 500 mg, potem miesiąc później przed instalację NOXem sprawdziłem ponownie myśląc, że trzeba będzie przepalić jeszcze raz - a tu pfff, ledwie 550 mg. Ogólnie sterownik MSD80 liczy zasiarczenie w sposób matematyczny, dla początkowych wersji softu to jest ok. 0.5 mg/km, ostatnie wersje robią to powolniej, nawet 0.1 mg/km. Czyli krótko mówiąc, to jest model dość liniowy, niekoniecznie musi mieć to przełożenie na faktyczne zasiarczenie katalizatora, niemniej jednak warto o niego dbać. Kupowanie nowej ori sondy NOx mija się z celem z kilku powodów. 1. Jest droższa od NOXem (€339 ~~ 1462 zł vs 2050 zł+). Mówimy oczywiście o cenie za ori, kupowanie używek to proszenie się o kłopoty, ale jak kto woli. 2. Możesz mieć nową sondę i katalizator NOx w dobrym stanie, a i tak nie osiągniesz tak niskiego spalania jak z NOXem, ponieważ katalizator chyba tylko kompletnie fabrycznie nowy będzie mógł być wypalany możliwie najrzadziej, co 50-55 sekund (co wiąże się z dodatkowym dotryskiem benzyny = większe zużycie). Kat w przyzwoitym stanie = co 25-30s. Kat w słabym stanie (czyli większość aut) = co 15s, więc dużo benzyny się marnuje, bo pojemność/wydajność kata znacząco spada (przez jego zasiarczenie, a zatem -> ograniczenie pojemności do magazynowania cząsteczek NOx). 3. Przy przebiegu 120-150k km prawie każdy kat padnie, objawia się to wywaleniem błędu 30E9 - NOx catalytic converter aging - w tym momencie nie da się już z nim raczej nic zrobić (błąd skasowany wraca natychmiastowo) jest do wymiany. Czyli: właśnie wydałeś 2050 zł na nową, dobrze działającą sondę NOx, ale skoro kat już nie potrafi magazynować NOxów, no to musisz wydać skromne 8150 zł za ori kata (+montaż), razem ponad 10,000 zł cała impreza żeby to w ogóle działało. 4. Ori sonda NOx ma niską żywotność, może z 50-60k km. 5. NOXem ma sondę Boscha i według zapewnień producenta wystarcza na 300k km. Był przypadek, że jakiemuś Niemcowni padło to szybciej, ale pokryli koszty jego wysyłki, sami również wysłali nową, poprawioną sondę. Tamtą zbadali i przysłali raport co było z nią nie tak (coś ze sterownikiem). Na sterownik gwarancja jest dożywotnia, na sondę 1 rok (pod pewnymi warunkami, opisanymi na stronie, m.in. nie wolno używać dodatków do paliw, silnik nie może też rzygać olejem, bo olej zabija sondę). 6. Ze względu na niższe spalanie - koszt poniesiony na NOXem się zwróci. Nawet niech to będzie marne 0.5 l/100 km (jak się jeździ głównie po mieście), to przy 12k km rocznie max 4-4.5 roku przy obecnych cenach paliw. Dodatkowym atutem będzie większy zasięg. Z kolei pominięcie NOx (np. poprzez wykodowanie) = praca silnika w trybie homogenicznym, który jest trybem awaryjnym dla silników N43/N53. Tryb stratified charge to jest powód, dla którego te silniki w ogóle zostały stworzone, to w tych trybach mają miejsce długoterminowe adaptacje paliwowe, dzięki którym te silniki chodzą równo, sprawnie przyspieszają i mało palą. Zabierz im tę możliwość i masz wszelkie niedogodności jak błędy, drgania, nierówna praca, wysokie zużycie paliwa. Setki godzin spędziłem na czytaniu materiałów zanim to zrozumiałem, ta wiedza sprawiła, że nie miałem wątpliwości co do NOXem. Wersja NOXem 130 u mnie. Jaka jest u Ciebie? Musisz sprawdzić na jakimś RealOEM po VINie jaki masz ori numer części i na stronie podają który NOXem co zastępuje, być może dla Ciebie jest wersja NOXem 129. €339 razem z przesyłką, zrobiłem specjalnie konto walutowe i kartę wielowalutową by to załatwić (płatność idzie przez PayPal), 1462 zł mnie to wyszło sam zakup, wymiana 20 zł, adaptacje robiłem sam i opisałem w tym temacie: https://www.bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?f=70&t=183631&start=480 Przed chwilą byłem przy aucie sprawdzić jak tam adaptacje, te długoterminowe jeszcze się robią, będę musiał więcej pojeździć poza miastem przez weekend może (pozytywny efekt chwilę zajmuje, to nie tak od razu). Najbardziej widoczna jest poprawa na spalaniu, jest znaczna poprawa. Motor ma największe pole do popisu przy jeździe ze stałą prędkością, wtedy podejrzewam, że powyżej 1.5 l/100 km mniej (oszczędność dla N53 może być jeszcze większa), średnia wyjdzie 0.5-1.0 myślę, ale potrzebuję więcej tysięcy km badań by wydać werdykt (jeżdżę bardzo dużo po mieście jednak). Zaczyna być coraz większa poprawa jeśli chodzi o płynność przyspieszania, wcześniej się dławił / skakał przy 2000 rpm, potrafi zrobić mini kangura. Teraz ten efekt już prawie nie występuje, jest większa płynność. Jakiegoś wielkiego przyrostu mocy nie zauważyłem.
  18. Tak jak mówiłem, nie wiem co dokładnie Ci tam zrobili, ale jedno wiadomo na pewno - gdy tryb stratified charge jest nieaktywny (został odłączony ponieważ nie ma sygnału ze strony sondy NOx), sporo funkcji jest obciętych. Np. nie działają długoterminowe adaptacje (plus on ich w ogóle nie będzie w stanie tworzyć) , silnik będzie musiał sobie radzić wyłącznie na tych krótkoterminowych. Przez to mogą wystąpić problemy z doborem mieszanki, a co za tym idzie : nierówna praca, utrudnione starty no i większe spalanie. Być może u Ciebie jest póki co w miarę okej, więc gratulacje :) Co do spalania to ciężko skomentować, bo BC pokazuje mniej niż pali faktycznie, po drugie spalanie na trasie jak sobie zresetujesz w locie, jedziesz 90 km/h za ciężarówką etc. no to wtedy może i tak (ja w ten sposób przy lekkim pochyleniu terenu osiągnąłem teraz 4.1, a przy bardziej normalnym trybie z miastem 5.7, przy czym mam korektę spalania +8%). W zależności od stanu pozostałych komponentów spalanie spadnie od 5 do 25%. A prędkość 30 km/h przy dojazdach 7 km to też zależy, jak jedziesz cały czas prosto to jest inaczej niż jak jedziesz w mieście, gdzie co chwila się zatrzymujesz - wtedy na takim odcinku w takim trybie już tak łatwo Ci nie pójdzie. Albert, usunięcie to nie jest jedyne wyjście. Ja zainstalowałem NOXem i póki co wszystko działa zgodnie z opisem. Auto przyspiesza coraz płynniej, tryb stratified charge jest aktywny, spalanie maleje w oczach.
  19. Tak to jest mimo wszystko dość dużo, ale to zależy ile km się jeździ (jak długie odcinki), jaka prędkość średnia, czy działa klima, styl jazdy, opony. Co do Twojego N53 i wykodowania "eko badziewi" - to nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale tryb mieszanki homogenicznej jest tak naprawdę trybem awaryjnym dla N43/N53. Bez aktywowania trybu stratified charge (uboga mieszanka) Twój silnik nigdy nie będzie pracował w pełni poprawnie (dynamika, płynność przyspieszania i wreszcie spalanie wyższe o kilka litrów), no chyba, że to dostałeś jakąś nową mapę, ale mała szansa, raczej zapewne po prostu NOx został wykodowany. Ja właśnie zainstalowałem u siebie NOXem i rzeczywiście to rozwiązuje problemy :)
  20. Tak nie radzę robić, można spalić sporo oleju. Załatw Istę, odpal sobie pod domem procedurę i jazda gdzieś, gdzie można szybko pojeździć, czyli obwodnica np. Spokojna głowa, możesz dojechać tam przez miasto od domu, nawet jak Ci to zajmie 15-20 min, procedura będzie czekała na prędkość powyżej 110 km/h. Musisz mieć też powyżej 50% zbiornika paliwa. Zrobiłem niedawno 2 przejazdy po obwodnicy, każdy to było ok. 2x20 km dość sprawnym tempem i bardzo ładnie się przepaliło, szczegóły tutaj: https://www.bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?p=2591411#p2591411 Ale nie wiem czy to coś pomoże. Ja właśnie zainstalowałem NOXem, zrobiłem pierwsze adaptacje, dosłownie tego dnia odebrałem go z przeglądu (wymiana oleju, filtrów w tym powietrza, termostatu, czujnika niskiego ciśnienia paliwa) - tak pracuje mój silnik przy 106,500 km
  21. Witam ponownie, jestem już po wszystkich wymianach (a trochę ich było), no i po adaptacjach :D Opiszę wszystko co się działo wraz z materiałami foto i wideo. Tutaj termostat i czujnik niskiego ciśnienia paliwa: Rzeczona w poprzednim poście plecionka od wydechu została dziś wymieniona, auto pracuje nieco ciszej (według mechanika wyraźnie ciszej oraz mniej pierdzi). Samochód jest już w pełni sprawny, 0 błędów, pora ruszać na adaptacje. Odpalam Istę. Zarejestrowałem sondę NOx, kasowanie jej adaptacji. Zarejestrowałem katalizator NOx, kasowanie jego adaptacji. Następnie skasowałem wszystkie adaptacje. Pora na pierwszy rozruch po skasowaniu adaptacji, spodziewam się nierównej pracy, a tu właściwie...żadnej różnicy :O Eta wsio narmalnyj. Adaptacja koła zamachowego Wymaga rozpędzenia się do 4000 RPM na 4tym lub 6stym biegu (z jakiegoś powodu nie można na 5tym), bez klimy. Rozpędzam się, osiągam 3500-3600, a tu przede mną jakaś łajza się wlecza i zaczyna jeszcze hamować, zmuszając mnie tym samym do hamowania...Mimo tego kropka od tej adaptacji się zaświeciła, więc chyba jest okej. Dla pewności zaraz dałem buta do 4000 RPM i pozwoliłem silnikowi przez kilkanaście sekund wytracać prędkość (tak to należałoby zrobić). Następnie dojechałem na koniec odcinka pomiarowego, wyłączyłem silnik, odłączyłem kabel, wyjąłem kluczyk, trzeba poczekać 1 min aż przycisk Start Stop Engine przestanie się świecić, z chwilą jego zgaśnięcia słychać lekkie kliknięcie = sterownik MSD idzie wtedy "spać". Wówczas można auto odpalić ponownie, pozwalam mu popracować 5 min na wolnych obrotach i ruszam w drogę. Tempomat na 80 km/h, 5ty bieg i trzymam ok. 2000-2100 rpm. Potem znowu się zatrzymuję wyłączenie silnika, restart, 5 min na wolnych, znowu spokojna trasa. Łącznie 5 takich przejazdów, z 60 km zrobiłem. Raz spalanie zresetowane już podczas jazdy ze stałą prędkością, odcinek drogi co prawda biegł delikatnie w dół, ale i tak....4.1-4.3 to coś, czego normalnie nigdy bym nie zobaczył. Pamiętajcie, że moje spalanie jest skorygowane o +8%. Zrobiłem potem bardziej normalny odcinek, już z klimą, parę butów, acz poza tym to normalna jazda = w każdą stronę 5.7 l/100 km (głównie jazda poza miastem). Moje wrażenia Spalanie wydaje się, że znacznie spadło, acz to ocenię dopiero na dniach, podczas normalnej jazdy. Silnik pracuje głównie w trybie stratified charge, lekki but wrzuca mi homogenous lean, a mocniejszy homogenous. Ten moment przejścia pomiędzy trybami - jak na razie jest lekko odczuwalny w postaci leciutkiego szarpnięcia, acz mniejszego niż to co było do tej pory (w zasadzie był taki misfire). Jak tylko już wejdzie w homogeniczny, to idzie bardzo płynnie. Ogólnie parę razy się zdarzyło, że z samego dołu poszedł naprawdę bardzo płynnie. Ogólnie jazda jest fajna, pełnia szczęścia zostanie jednak osiągnięta za jakieś 200-300 km, gdy pozostałe adaptacje zostaną zakończone. Adaptacje Wysłałem to foto do Kasparsa z bimmerprofs i oto jego odpowiedź: adaptations still are in process, so it's acceptable to feel some unevenness at some specific conditions. Cylinder's individual adaptations are not completed, additional adaptations for lowered temperatures also are not finished. Some adaptations for Homogeneous mode (4th line, 1st column) also are in process. There is just one cure - driving in different conditions. MSD will finish all adaptations within the next few days. Ogólnie to nagrałem jeszcze kilka filmów, ale nagrały się one w pionie i nie bardzo widzę jak je obrócić do poziomu, próbuję w VLC ale coś nie idzie, znaczy się raz się udało, ale wtedy z kolei dźwięku nie ma. Najważniejsze jest to, czyli praca silnika w trybie Stratified charge (Schicht): Trzeba jeździć w miarę spokojnie, ale w różnych warunkach i natrzepać ze 300 km - powinno być dobrze. Na dniach dam znać jak coś się zmieni.
  22. Na adaptacje i testy jeszcze trzeba będzie odrobinę poczekać, natomiast auto dziś już odebrałem od mechanika. Wymienione: - olej, filtry oleju, kabinowy, powietrza - termostat Wahler - ori czujnik niskiego ciśnienia - NOXem Dzień wcześniej byłem jeszcze w zakładzie od układów wydechowych, gdyż podczas poniedziałkowej ulewy (mieliśmy tu absolutny armageddon, ulice zalane) trafiłem w niewidoczny pod wodą krawężnik (ulica to była jedna wielka rzeka) i nieco się oberwała osłona od wydechu. Na szczęście przyczepienie jej z powrotem to była kwestia 2 minut. Mój mechanik zauważył jednak, że plecionka zaraz na początku wydechu ma lekkie pęknięcie i że wydech lekko zaczyna pierdzieć. Nie jest to już jednak związane z jazdą w deszczu, raczej po 10-ciu latach jest to już nic innego jak ząb czasu. Może jednak tam wpadać lewe powietrze, dlatego też chcę to zrobić zaraz na dniach i dopiero wtedy już na absolutnie czystym i 100% sprawnym samochodzie - dokonać nowych adaptacji. Być może jutro lub pojutrze, jeszcze chwila cierpliwości :)
  23. Możesz kolego rozjaśnić trochę o co chodzi z rejestracją NOxa? Jak to zrobić bo w INPA i ISTA nie natknąłem się na taką opcję a sondę też wymieniłem 2 lata temu i nic nie rejestrowalem https://bimmerprofs.com/using-nox-emulator/
  24. Czy po nowa sonda NOx została zarejestrowana, a adaptacje paliwowe skasowane i zrobione od nowa? Ogólnie to trzeba sprawdzić sporo danych na żywo by namierzyć problem. Może być przepływka, może być układ paliwowy (np. pompa), a mogą być też złe adaptacje. Trochę by pomogło gdybyś wstawił jakiś filmik. Katalizator nie ma wpływu raczej, miałbyś wówczas wyłączony tryb uwarstwiony (czyli na nic Ci wówczas sprawny sensor NOx), auto by chodziło wówczas w miarę normalnie, może okazjonalny misfire, ale nie aż taka zamuła myślę. Najlepiej jak pokażesz film o co chodzi.
  25. Data zamówienia: 24.05.2019 ok. 16:00 Data dostarczenia: 31.05.2019 (acz odebrałem poprzez awizo dopiero dzisiaj) Przesyłka była cały czas śledzona poprzez numer i wiadomo było co się z nią dzieje. Ciężko było mi początkowo ogarnąć płatność i to mimo, iż zrobiłem sobie kartę walutową i przygotowałem ojro. Problem: zbyt niski limit na karcie, który blokował transakcję (miałem ustawione 1000 zł). Jestem umówiony z mechanikiem na 12 czerwca na wymianę tego urządzenia, a także czujnika niskiego ciśnienia paliwa, termostatu oraz olej+filtry etc., więc po odbiorze auta wieczorem zrobię adaptacje jak już wszystko będzie sprawne, jak się uda to nagram jakieś filmy. Następnie potestuję spalanie, przyspieszenie, pracę silnika i dam znać co i jak. A tak to wygląda:

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.