Treść opublikowana przez galczych
-
e91 n47 184km wskazanie przebiegu do wymiany oleju
Tak racja. Czujnik a nie wskaznik. Jest w misce i to chyba ten sam co od poziomu. Wskakiwal mi blad czujnika jakosci oleju w inpie. Poziom pokazywal dobry.
-
e91 n47 184km wskazanie przebiegu do wymiany oleju
W silnikach n jest wskaźnik jakości oleju. Wiem bo mi padł.
-
320d lub 325d automat
Mam 330d i moge potwierdzic iz spalanie jest max o 1 l większe niż 320d. W rodzinie mamy kilka BMW - 2 szt 320d - 177 i 184ps. Mało tego moje N57 pali prawie tyle samo co moje M47 w E46. Oczywiscie w przypadku gdy nie wykorzystuje wszystkich 245 koni, jeżdzę normalnie. Przy pełnym bucie wiadomo ze 6 cylindrów spali więcej, ale i zdecydowanie szybciej przyspiesza. Bo aby w 6,5s osiagnąć 100km/h musi wypalić wiecej paliwa niż przy przyspieszeniu na poziomie 8s.
-
E9X Silniki diesla - różnice i zestawienie awaryjności
Moim zdaniem skończyły się czasy gdy diesel jest bardziej awaryjny. W benzynie takze wprowadzono wiele innowacjii aby zmniejszyc spalanie i poprawić normy srodowiskowe. masowo sa wymieniane wtrsyki, turbiny czy pompy przy przebiegach nawet 80tys. Na podstawie samochodów moich i moich znajmoych stwierdzam iż awaryjność jest na podonym poziomie, albo nawet mniejsza w dieslach. Natomiast najwiekszym problemem jest przebieg gdyż dużo łatwiej znaleźć benzynę z prawdziwym przebiegiem niż diesla. I moim zdaniem cofniety przebieg( 2 czy nawet 3x) w dieslu jest najczęściej przyczyną większej awaryjności diesli.
-
Częsci pierwszego montażu -lista producentów
Panowie ponieważ zajmuję się na codzień jakością to napisze jak to wyglada w takiej firmie co robi dla strategicznego dostawcy którym może być np BMW. Co prawda nie wiem wg jakiej normy kontrolują dostawcy BMW. Ale generalnie bardzo często w przemyśle samochodowym stosuje sie normę AQL - akceptowalny poziom jakości. Bardzo często kontrolując wnikliwie tylko 1szt z 5000szt, odbiera się całą partię, gdyż zakładając że przy stabilnym procesie inne tez powinny byc poprawne. Z doświadczenia wiem iż np takie termostaty są produkowane dokładnie na takich samych liniach dla bmw jak i dla innych klientów - np intercars. Cały Problem jest w tym jak jest nadzorowana taka produkcja. Zarówno od strony technologii jak i kontroli. Bardzo czestym procedrem jest że jak produkujemy pod zwykłego klienta kontrola jest 10x mniej dokładna(czyli np z 5000szt kontrolujemy 1szt zamiast 10szt czy 20szt wybranych losowo) niż w przypadku produkcjii pod koncerny samochodowe, które to określają swoje często dość surowe normy. Mało tego jeżeli dana partia dla giganta motoryzacyjnego nie spełnia normy przez niego narzuconej,jest często sprzedawana innemu klientowi. Bardzo ogólnie próbując to wytłumaczyć: z 5000 szt wybieramy 10szt i 1 z tych dziesięciu jest niezgodna to pobieramy druga próbkę. Jezeli znowu trafi sie 1 niedobra sztuka to taka partia jest sprzedawana do dostawcy któremu zależy tylko na dobrej cenie. Oczywiście różne jakosciowe mechanizmy wewnętrzne są tam jeszcze wykorzystywane aby wadliwych części nie wysyłać do klienta końcowego, ale nie dają one 100% szczelnosci. Mało tego np termostat który idzie do BMW może wymagać temperatury otwarcia np 87 +-0,5st, a wyprodukowany pod normę producenta np 87 +-1 . I jeżeli kontroler wykryje iż nie spełnia normy BMW - sprzedaje go pod swoja lub inną marką. Dlatego prawdopodobieństwo kupienie dobrej części jest sporo większe kupując w ASO pomimo tego iż jest to wykonywane na tej samej linii, przez tych samych ludzi, i najczęściej z tych samych materiałów(które to także mogą być poddane różnej kontroli wejściowej pod różnego klienta końcowego). Ja np części tanie jak termostat staram sie kupować w ASO, gdyz oszczędność nie zrekompensuje dodatkowej roboty w przypadku reklamacji. Oczywiście nie można zakładać ze kupując w ASO bedzie napewno dobra część, bo należy pamiętać że mnóstwo części jest kontrolowana statystycznie, a jakość ma zapewnić stabilny proces, który czesto jest uruchamiany przez człowieka. Ale uważam że kupono wadliwej czesci poza ASO jest 10x bardziej prawdopodobne. A prawdopodobieństwo w znacznym stopniu zalezy od stabilności procesu produkcyjnego. Ilości które podałem przy kontroli były całkiem przypadkowe gdyż nie znam norm wg których sprawdzane są termostaty, ale należy mieć świadomość iż kontrola odbioru i procesu dla różnych klientów wygląda całkiem inaczej.
-
e91 330xd wibracje skrzyni biegów
Czyli jeszcze inny tłumik drgań :), Wersja LCI (330d) nie ma tego tłumika. Odnośnie konwertera też to biore pod uwagę, ale szkoda wydać 3tys nie będąc pewnym czy to cos da. Tymbardziej ze nie obserwuje typowych objawów konwertera jakie mozna pooglądać na filmikach z youtube.
-
Co wybrać w e93 - 328i czy 335i?
Dzieki za info. Całe życie się człowiek uczy :). Wysłane z mojego GT-I9295 przy użyciu Tapatalka
-
Co wybrać w e93 - 328i czy 335i?
Popieram w całej rozciągłości kolegę Włodi. Jak e93 to idealnie w 335d ew 330d. To jest bardzo ciężkie auto. Bedziesz niby mial 300ps w benzynie, a bedzie jezdzilo podobnie jak 250konny diesel w sedanie który spali 30% mniej. 335i w szczególności z USA odpuść sobie, no chyba ze będziesz miał dużo czasu na jazdę po mechanikach. Pamietaj jednak że niektórzy nie chcą dotykać jak widzą że USA, lub pogrzebią i nie naprawią bo niby to samo a jednak nie do końca.
-
turbo - gdzie kupić w poznaniu
Pomimo że mam DPF też mi się lekko koncówka okopci, szczególnie przy ostrej jeździe. Tak po 700km juz widac lekki nalot od srodka. Mam juz tak od 40 tys km. I moim zdaniem DPF działa bardzo dobrze. Niektórzy też tak mają. A jak IC ci sie poci to moze przeczyscic oringi.Tak miałem w E46 i po wyczyszczeniu i ponownym zmontowaniu jeszcze 70tys km zrobiłem. No chyba ze po rozebraniu sporo oleju wylejesz, to wtedy trzeba myslec o turbo.
-
Co wybrać w e93 - 328i czy 335i?
A ja bym ci wogóle odradził auto z USA. Jak już to szukaj wersji europejskiej. Brat ma e93 335i własnie z USA i przy nim moj N57 to auto bezawaryjne. Pomimo ze ja mam 200tys przejechane a on 75tys km. Z wypowiedzi na forum wyglada na to ze na USA dają jakiś złom. A ponizej 15l/100 po miescie nie da sie zejsc bo cabrio waży 200kg wiecej niz coupe.
-
e91 330xd wibracje skrzyni biegów
Mam ten sam silnik co kolega z watku i niestety ale drgania to chyba jego najwieksza bolączka i niedopracowanie. Wymień poduchy powinno na jakis czas pomóc. Ja juz wymieniałem 2 razy na oryginały z ASO. Trzeba jednak zdać sobie sprawę ze diesle BMW wszystkie drżą i drgania przenoszą na budę. Raz jest lepiej raz gorzej, nie wiem od czego to zależy, ale najprawdopodobniej cos z osprzetu nie pracuje idealnie. Nawet kiedys wybrałem sie do ASO BMW i jezdzilem prawie nowymi dieslami i tam takze były drgania. Oczywiscie wymiana poduch nie wyeliminuje drgan całkowicie, ale powinna spowodować że drgania będą akceptowalne. Jezeli nic nie da to juz jeden trop bedzie mniej. Kolega pisał ci o tłumiku drgań(kole pasowym) a ty szukałeś w wydechu. Ale tak dla scisłości, ja wymieniłem koło pasowe i jezeli chodzi o drgania zupełnie NIC się nie zmieniło. Natomiast obserwuje ostatnio nieraz drgania przy przyspieszaniu pod górkę na pełnym bucie i z pełnym obciążeniem. Musze sprawdzic podporę wału i cały układ napedowy. Co ciekawe jak jezdzę na pusto efekt jest bardzo trudny do osiągnięcia wrecz nie wystepuje - najgorzej jak z całą rodziną jadę.
-
E92 LCI 2010 - źle się prowadzi.
Wielkie dzieki za informacje. Dla sprostowania - efekt jest ten sam na 2 kompletach opon ROF letnie Bridgestone i zimowe dunlop bodajze 3D. Na letnich faktycznie efekt troszkę większy. Te zimówki są z poprzedniego samochodu i tam auto jezdzilo na nich super - jak moje. Juz zamówił eibach pro kit + bilstein B8. Bo ta nowa cupetka jakas wysoka jest. Tak wiec obnizy ja i utwardzi aby bylo podobnie do starej. Felgi oryginalne inne na zime i lato ale i jedne i drugie z zalecanym ET do tego auta 17 cali, opony 225x45x17. Zresztą na zime ma takie same felgi jak ja w swojej e91 - moj jezdzi jak po szynach.
-
E92 LCI 2010 - źle się prowadzi.
Dziekuję wszystkim za podpowiedzi. Niestety(albo stety :) ) łozyska nie wykazuja zadnego zuzycia. Ale wyszły padnięte amorki, wyszlo 7% na maszynie. Po 35tys km - fuck. Fakt ze auto ponoć 2 lata stało przed zakupem. Miało 12tys jak je kupil i 3 lata( a nie jak wczesniej pisalem ze 30tys). Mamy nadzieję ze to to. Napisze czy pomogło.
-
E92 LCI 2010 - źle się prowadzi.
Sprawdzimy łożyska amorków - dobry trop. Auto sporo stalo jak przez 3 lata ktos zrobil 30tkm.
-
E92 LCI 2010 - źle się prowadzi.
Opony to bridgestone potenza ROF - produkcja 2 miesiące przed produkcja samochodu. Wcześniej były zimowe Dunlopy ROF, które zostały przełożone z poprzedniego samochodu(tez E92) wobec czego to chyba nie wina opon. Powiedzialem mu jeszcze aby dobil powietrza bo na tabliczce przy drzwiach ma 2,1 atm a ponoć jak wulkanizator zmieniał opony patrzył na tabliczkę. U mnie przy pustym samochodzie zalecają na przód 2,4 atm.
-
E92 LCI 2010 - źle się prowadzi.
Ostatnio znajomy kupił E92 320d 184km z przebiegiem 30tys z Premium selection. Co ciekawe wczesniej miał E92 177km 2008 i ja sprzedaje bo miala juz 140km i byl manual bez navi teraz ma automat z navi. Ciagle mi narzeka że cos mu to nowe auto sie nie prowadzi i ze ta stara byla super a ta nowa jest jakas "popsuta". Pomijam fakt ze nawet mówi ze fotele w LCI sa gorsze. Przejechalem sie tym samochodem i naprwde jest cos nie tak, wraznie jest takie jakby kierownica nie trzymala srodka i byla bardzo podatna na nierownosci z drogi. W miejscu gdzie prawie nie ma kolein są one odczuwalne. Jest wraznie jakby słabo odbijała do położenia środkowego - wrazenie jest takie jak by trzeba bylo z nią trochę "walczyć". Kierownica słabo odbija - u mnie jak jade po rownym asfalcie jak ja puszcze wraca do srodku - w tym czesto trzeba jej pomóc. Mam E91 a brat E93, tak wiec wiem jak kierownica powinna chodzić, moj jezdzi jak po sznurku, pomimo tego iz mam tak samo jak w opisywanym samochodzie najtańszą maglownice elektryczną. Czy wiecie może czy jest tam jakaś regulacja? Co było sprawdzone: Na serwisie w ASO dwa razy sprawdzali luzy w zawieszeniu, pomimo ze wszystko ok , jak serwisant się przejechał wymieniono jakieś tuleje, ogladalem je po wymontowaniu byly jak nowe. Geometria byla sprawdzana w Radomiu na nowiutkiej maszynie Huntera w dobrym warsztacie i wszystkie kąty idealnie, zarówno z przodu jak i z tyłu. Sprawdzana była także maglownica pod katem luzów. ASO rozkłada ręce. Może coś podpowiecie.
-
Steptronic czy manual?
Ja nie uwazam ze pełen gaz przy 2000obr to jest optymalny tryb jazdy, ale napisalem ze lubie tak jezdzić. Natomiast jezeli bys dawal cały gaz przy 1500 obr to sie z tobą zgodzę - osprzet dostaje po dupie i to bardzo. Nie rozumiem natomiast oszczedzania podzespołów nie jeżdzac w taki sposób (2000obr i zaraz ponad), bo te podzespoły spokojnie wytrzymają obciążenia 50% większe. Popatrz na modyfikowane bmw i nie tylko(BMW) jakie moce przenoszą na oryginalnych czesciach(wałach sprzęgłach) oraz jakie przebiegi robią. A kola pasowe i dwumasowe padają ale bardziej od obrotów 1200-1500 bo wtedy nawet nowoczesny diesel tego nie lubi(pomimo ze przyspiesza) i to słychać po jego pracy. Zresztą moją starą E46 320D ( z twoim ulubionym silnikiem M) ktora miala program na 180KM przejechalem do prawie 300tys km. I sprzeglo o którym mowisz po ponad 240tys wygladalo jak by mogło przejechać jeszcze 2x tyle. Wymienilem tylko dlatego ze dwumas troszkę było słychac przy gaszeniu a mialem jechac do Wloch(4000km) - po zdjeciu okazalo sie ze jest dobry halasowal z powodu korozjii spręzyn. Pewnie by sie rozlecial za jakies 30tyskm ale nie koniecznie od przeciążeń tylko ze starości.
-
Steptronic czy manual?
No to dobrze ze chociaż mozna właczać na S podczas jazdy w tej Padace - bo czesto tego uzywam. Kolego Rivasi zauważ ze to ty najpierw nazwałeś mnie karkiem a potem dopiero ja dodałem troche sarkazmu do mojej wypowiedzi. Generalnie czesto czytam co piszesz i uwazam ze czesto masz racje, i czesto podpierasz sie faktami. Ale zrozum ze to ze twoim zdaniem skrzynia automatyczna to najlepszy wynalazek na swiecie to dla innych niekoniecznie i wcale nie muszą być mięśniakami. Jedni wolą smartfony a inni telefony do dzwonienia. Opisując przpadek przy 80km/h pod gorke chcialem tylko pokazac ze to nastepny moment gdzie moja skrzynia nie pracuje optymalnie - poprostu nie redukuje biegu, a az sie o to prosi. Skrzynia nie wyczuwa 500kg ekstra obciazenia. Nie pamietam czy jedzie wtedy 1200 czy 1300 obr(napisalem ze 1600), ale silnik jest na granicy drgań, poprostu czuc ze tego nie lubi. Uwazam takze ze kola pasowe w nowych autach leca wlasnie z powodu ze skrzynia jeździ na za wysokich biegach przy spokojnej jezdzie(ekologia). A znowu jak sie chce troche pocisnąc to traktuje diesla jak benzyne. Ja lubie pocisnąc do odcinki, ale jak jade na wczasy i wyprzedzam to nie potrzebuje krecic do oporu i duzo przyjemniej by mi sie jechalo jak bym mógł wykorzystać moment diesla, pomimo ze K8V8M uwaza ze to katy ale to chyba dlatego ze nie wie dokładnie jakie sily działają w silniku. Wie ze dzwonia ale nie wie w ktorym kosciele. W automacie denerwuje mnie jeszcze ciągniecie konwertera - wiem jest lepiej niz 20 ba nawet 10 lat temu ale nie lubie tego poslizgu. Odnosnie spalania także uwazam ze jest takie samo, ale to dlatego ze nikt o zdrowych zmysłach w manualu nie jezdzi 1200obr na 6 biegu. Pozdrawiam i wiecej Loozu proponuję, a jak bylo za duzo sarkazmu to przepraszam.
-
Steptronic czy manual?
Dzieki za dobre rady, bede trenował. Moze do tego automatu uzywalem za malo glowy - wiesz nazwa automatycznie - myslałem ze sie samo zrobi, ale niestety nie :) trzeba myslec i kombinowac nie tak jak w manualu. I przyznaje sie iż tryb sport zawsze włączam w trakcie jazdy - fakt nie czytalem instrukcji. Ale skoro trzeba na postoju to automat ma następną wadę - Moze jeszcze podpowiesz co zrobic w takiej sytuacjii. Jade w trasie po Polsce np do Zakopanego i pod gore przy 80km/h - full obciązenie 4 osoby, box,4 pary nart, a pod górke jedzie mi ~1600 obr. Odczucie jest jakby ledwo co jechał - tak to odczuwam. Mozna lekko wcisnąc gaz wtedy zredukuje, ale na nastepnej górce(lub pod koniec tej) bedzie to samo :(. Mozna takze włączyć tryb sport, ale trzeba by stanąć - szkoda czasu, ale jak juz stane to znowu z górki przy takiej predkosci nie potrzeba aby hamował silnikiem. Ach ten idealny automat co wszystko wie no chyba ze znowu cos tam jest napisane w instrukcji obsługi. Dodam ze jadąc na pusto auto daje rade nawet te 1600 obr pod górę. Nie ma takze problemu gdy droga jest pusta i mozna jechac żwawiej i szybciej.
-
Steptronic czy manual?
Jezeli uważasz że 75% gazu przy 2000 obr(gdzie maks moment jest dostępny chyba od 1750obr) to katowanie - to twoja sprawa. Ja uwazam inaczej - tymbardziej ze ostatnim moim BMW dojeździlem do prawie 300tys bez zadnej awarii tak własnie jeżdźąc - był manual.
-
Steptronic czy manual?
Odpowiem tak bez cytowania na szybko: Kolego ja to wiem, tylko złap sobie boka bez sprzegła i wciskajac gaz do oporu ale nie kick down. W manualu pieknie idzie bokiem przy zapieciu na 2. Oczywiscie im wiecej mocy tym łatwiej. Ze szpera to marzenie, ale bez tez jest ok. Podejrzewam ze raczej nie lubisz boka złapać tym swoim automatem w lato bo bys wiedzial ze naprawde jest to problem wyczuc stabilnie na automacie. Oczywiscie ze sie da ale ciagle nie jestes do konca pewien. Skrzynia SMG jakos nie zmienia biegów jak ma M - tak wiec da sie. Zresztą chyba soft od Alpiny takze to zapewnia ale niestety nie pasuje do mojej skrzyni. A ja pisalem odnosnie tego ze M to nie M i to potwierdziles. Na amerkynskie drogi i ich 60mph/h automat jest super i sprawdza sie w 100% sytuacjii. Oby u nas jeszcze jakis czas nie bylo takich ograniczen jak u nich. Tryb sport oczywiscie ze zalatwia sprawe ale skrzynia bardziej szarpie - tak wiec przeciez nie bede ciagle na nim jezdzil. I tu jest problem albo jezdzic jak stary dziadek, albo na trybie sport który troche szarpie i trzyma wyzsze obroty. Reki na lewarku nie trzymam tak wiec wlaczenie trybu sport tez trwa. A jak mam ciagle sie zastanawiac czy wlaczyc sport czyzwykly to po co mi automat - no moze aby sie przydał w koreku. Odnosnie wyprzedzania to masz racje troche to wyczulem, ale nieraz tez mnie wk...., bo ja manualem pojechał bym bez redukcji - gdyż powyzej 1800 obr naprawde autko sie zbiera. Ty jezdzisz wolnossacą benzyną tak wiec tam redukcje są pożądane. Dalej bede sie uczyl jezdzic tym automatem, moze sie kiedys naucze. Co nie zmienia faktu ze wy pewnie niedlugo kupicie sobie samochody z autopilotem co sie beda swietnie prowadziły, a ja dalej bedę czerpał przyjemnosc z jazdy manualem. Pozdrawiam.
-
Steptronic czy manual?
Koledzy skoro mowicie ze ten automat taki super to moze i ja nie umiem jezdzić, tego do konca nie wiem. Ale podam kilka przypadków które mnie najbardziej irytują. 1. Moj automat jak ma zapięty bieg M5 i ma 3 tys obr to jak wcisne gaz do oporu to redukuje pomimo recznej zmiany biegów zmienia na 4tys i ciagnie do 4700 obr tracąc czas na 2 zmiany, a najgorsze jest to ze to wszystko w trybie M. Tak samo jest w 335i - wiec nie wiem jaki soft wy macie w swoich skrzyniach. W M3 SMG tak nie jest ale to wogóle inna bajka i o tym nie rozmawiamy. 2. Druga sprawa jak chce wypaść sobie bokiem z ronda( tak delikatnie bokiem - oczywiscie na wylaczonym DSC) to nigdy nie wiem czy ten GÓWNIANY automat (ktory wszystko wie) mi zredukuje czy nie - pomimo zapiętego ręcznie biegu. Zadanie jest jeszcze bardziej utrudnione gdy diesel ma krótkie biegi. Manualem wiemy kiedy mamy bieg, kiedy mamy sprzeglo i bardzo precyzyjnie sterujemy ciagiem na tylnych kołach. 3. Jazda prawym pasem sokojnie, nagle luka z tyłu na lewym ja juz to wiem a moj automat nie. Ja juz bym dawno zmienil bieg on dopiero po 1 sekundzie jak dodam gazu - jest juz za późno :(. Mozna sie ratowac sportem ale przeciez to automat. 3. Odnosnie katowania silnika mam na myśli to ze po co go krecic na maksa jak zarowno moc jak i moment jest wyzszy poniżej 4000obr. A powyzej mniej wiecej 4300 czuc jak spada przyspieszenie aby potem wzrosnąc na następnym biegu. 4. Lecimy sobie trasą w PL np 100km/h dieslem co ma 530 niutonometrów - mamy 2000obr - wyprzedamy tira wcisniemy wiecej gazu redukcja i kręcenie do 4000, mozna by to prawie w takim samym czasie wykonać bez redukcjii o 2 biegi. Jak Damy mniej gazu oczywiscie nie zredukuje ale bedzie wyprzedzal sporo dluzej. Jeden sie do tego przyzwyczai, inny jak kolega K8V8M dla ktorego BMW to najlepszy samochod na swiecie pewnie powie ze tak musi byc bo to szczyt niemieckiej inzynierskiej techniki. Znowu inni jak jadą to aby do przodu i auto traktuja jako narzędzie i wtedy automat jest extra. Mnie niestety to przeszkadza i pomimo sporych checi sie do tego do konca nie przyzwyczaiłem. Energiczna jazda "meleksem" mnie nie do końca pociąga, choc w niektórych sytuacjach sprawdza sie znakomicie. W szczególnosci dla wyscigowców po prostej. I jeszcze jedno pytanie do wielbicieli automatów: Czy jak przy energicznej jeździe możecie sobie biegi pozmieniac i operowac gazem i sprzegłem to nie macie z tego fanu??? Moze ja jakis dziwny jestem bo ja mam i wtedy lepiej czuje kto prowadzi auto. Dobrze ze są takze tacy co mysla podobnie bo musial bym sie martwić :).
-
Steptronic czy manual?
Ja sie nie zgodze ze automat lepszy, choc pewnie w pewnym wieku tak - juz nie ta podzielność uwagi. Nadmienie na początku ze mam automat przez ostatnie 1,5 roku i od wielu lat jeździlem różnymi ale tylko okazjonalnie. Fakt ze automaty z generacji na generacje sa coraz lepsze. Niestety mi automat zabiera cześć przyjemności z jazdy. Jedna z niewielu sytuacji w której się przydaje to stanie w korku :). Niby jest tryb M, ale jak wciśniesz za mocno to i tak ci redukuje - czyli taki manual co za ciebie decyduje :( . Niby jest tryb S, ale katuje mojego diesla do chyba 4700 obr i nigdy nie wie jak ostry jest zakręt oraz czy jade na granicy przyczepności czy nie. I za każdym razem jak wsiadam do samochodu żony z manualem to żałuje ze mam automat. Cóż z tego ze automat zmienia biegi 3x szybciej niz ja, jak w 50% przypadków robi to nie wtedy kiedy ja tego chce !!! :(. Upraszczając powiedzial bym tak: do wożenia się automat, do energicznego jeżdżenia z przyjemnością tylko manual. A że w pewnym wieku jezdzi sie spokojniej tak wiec przijdzie kiedys czas ze automat bedzie lepszy pewnie i dla mnie, choc mam znajomego co mysli podobnie jak ja i pomimo ponad 65 lat do A8 zamawial reczna skrzynie. Ja niestety musze kupowac auta uzywane tak wiec nie moge miec calego wyposazenia jakie sobie wymaże i tak tez bylo z automatem. Szkoda tylko ze sie do niego nie przekonałem. W mocnym dieslu automat to mniejsze zlo niz w mocnej benzynie. Moj brat ma 335i w automacie i to to juz jest profanacja. Lekko "usportowiony" samochod a taka padaka - nigdy tego nie zrozumiem.
-
N57 błąd 4AC5
Mówisz o czujniku poziomu oleju? No nie jestem pewien ale wolał bym sie upewnić zanim wydam 550pln. Fakt ze przez ostatnie 15000 km 2 razy wyskoczylo mi abym dolal 1 litr oleju, ale poziom na bagnecie byl górny. Po ponownym odpaleniu komunikatu nie bylo. Może ktoś jeszcze się orientuje w temacie?
-
N57 błąd 4AC5
Mam błąd 4AC5 Oelqualitaetssensor. Najpierw wskakiwał raz na jakiś czas, ale teraz wskakuje odrazu po skasowaniu. Wie ktoś może gdzie znajduje się ten czujnik. Moze ktos zna numer BMW.