Kurs akcji, a wyniki finansowe to 2 różne rzeczy. W obecnych czasach wystarczy, że Trump głośniej pierdnie, a giełdy na całym świecie dostają sraczki. BMW od lat ma świetną strategię rozwoju i wszyscy im tego zazdroszczą. W przeciwieństwie do konkurencji nie słychać o zamykaniu fabryk lub ich sprzedaży Chińczykom, nie zwalniają ludzi. Raczej otwierają nowe super nowoczesne praktycznie zero emisyjne fabryki i zatrudniają tysiące nowych ludzi. Sprzedają tyle elektryków, że kary za emisję Co2 im nie grożą. Poskracali łańcuchy dostaw tak, że stali się w zasadzie niezależni od dostaw komponentów z Azji. Większość dostawców działa lokalnie maksymalnie blisko fabryk.Obecnie prezesem BMW został człowiek który pracuje w tej firmie od kilkudziesięciu lat i zaczynał tam pracę od szeregowego pracownika przechodząc przez wszystkie jej szczeble. Gość jest po MIT i zna tą firmę od podszewki. Odpowiadał za elektromobilność i za wdrożenie Neue Klasse. Wielu ludzi którzy zasiadają w zarządzie to również ludzie z podobną karierą w BMW. Także moim zdaniem uprawnionym jest stwierdzenie, że jednak są mądrzejsi od nas jeśli chodzi o zarządzanie taką firmą i podejmowanie decyzji w jakim kierunku ma iść.