Jaja jak berety.
Moja 530e, jest z listopada 2021,a akcja do wrzesień 2021.
Wczoraj auto się unieruchomiło, objawy jakby rozładowany akumulator.
Po telefonie do BMW assistance zaproponowali mi holowanie do ASO za free, bo mam jeszcze przedłużoną gwarancję i dalszą diagnostykę.
Docelowo samochód odpalił na kable, potem znowu odpalenie nie możliwe.
Wymienili mi w serwisie niezależnym akumulator i go zaprogramowali, po czym okazało się, że zdiagnozowali uszkodzenie rozrusznika. Powiedzieli, że była akcja BMW na te rozruszniki i żebym zadzwonił i się dowiedział, to wymienią mi go w ASO bezpłatnie.
Dzwonię do tych jełopów z ASO i co? Moje BMW nie kwalifikuje się do wymiany rozrusznika bo jest z listopada 21. Na moje pytanie, co w sytuacji jak spali się samochód z uwagi na zwarcie, które generuje rozrusznik (postawiona diagnoza) - odpowiedzieli, że Pana auto nie obejmuje akcji serwisowej i mogą zaproponować diagnostykę za jedyne 1200 zł brutto.
Mój przebieg 95k - to są jaja z tej marki, to jest premium? to jest ówno a nie premium. Z tymi pajacami to tylko na korespondencję pisemną.