Mnie sie natomiast w zeszłym roku trafiła miejscówka petarda, raczej czysty fuks, niż moja przebiegłość.
Zapytałem, czy jest parking, odpisali, że jak najbardziej, ale nie spodziewałem się, że taki jak na zdjęciu. Do tego skibus pod drzwiami, aczkolwiek we włoskim stylu, czyli rozkład rozkładem, a jak przyjadę to będę 😉
Ale powracając do rozważań nad awd, to wyjazd był dzięki Bogu podgrzewany, bo jak dowaliło śniegiem to bym w tym ślicznym garażu został do kwietnia.
Rwd zrobiłem przez ostanie 10 lat ok 350 tys, wcześniej awd też trochę i chyba wrócę, bo przyznam, że w tym roku miałem problem na szutrze, na mokrej trawie, o zimie nie wspomnę.
Auto na trasie jest przewidywalne, łatwe w opanowaniu, ale wnerwia mnie , że naprawdę łatwo się zakopać, czy mieć problem z ruszeniem przy nachyleniu.
Rwd ma też dodatnie plusy o których tutaj wspomniano, ale chyba przeważają te ujemne minusy 😉