Cześć wszystkim,
wiem, że to może być ryzykowne na tym forum 😉, ale właśnie przesiadłem się z BMW X5 2.5d z 2022 r. (pre-LCI) na Mercedesa GLE 450d. Oba auta zamawiałem jako nowe, więc mam dość bezpośrednie porównanie.
Powiem szczerze – gdyby nie silnik w moim X5, pewnie nadal bym nim jeździł. Niestety przy zamówieniu popełniłem błąd – zbyt długo zbierałem się z aktualizacją konfiguracji i zanim zdążyłem coś zmienić, auto zostało wyprodukowane (a w tamtym czasie – 2021–2022 – na BMW czekało się rok). Z kolei Mercedesa zamówiłem w lutym, odebrałem w czerwcu.
Do GLE trafiłem... przypadkiem. W X5 padł tylny most po 2,5 roku, a na czas naprawy poprosiłem flotę o zorganizowanie testowego auta – padło na GLE 300d. Spodobało mi się na tyle, że postanowiłem spróbować.
Nie jestem fanem nowego kierunku BMW – te wszechobecne ekrany, brak fizycznych przycisków (znam dobrze nowe iDrive, bo mamy w rodzinie X1 2024), a GLE to jeszcze „stara szkoła” – mniej tabletów, więcej klasyki. I to był dla mnie plus.
Mam już za sobą 1000 km i kilka przemyśleń, które może komuś się przydadzą:
Wykonanie wnętrza: Mercedes wypada tu gorzej. Pojawiają się drobne hałasy, fotele „pierdzą” przy wentylacji i masażu (nie żartuję), a przycisk haka urwał się przy pierwszym użyciu (!).
Wyciszenie: BMW było zauważalnie cichsze przy 150–160 km/h, mimo że w obu autach mam 21-calowe koła. W X5 miałem czołową szybę akustyczną, może to robi różnicę, choć w mercu mam pakiet wyciszenia wnętrza.
Fotele: Komfortowe fotele BMW to absolutna liga światowa. W GLE (pakiet AMG Premium) jest ok, ale brakuje regulacji takich jak niezależna górna część oparcia czy pełna regulacja podparcia ud. Masaż i wentylacja w Mercu działają dobrze – ale ogólnie tęsknię za komfortami z X5.
Asystenci: BMW z pakietem Professional prowadził się prawie sam – w Mercedesie asysta wymaga więcej ingerencji kierownicą i częściej „gubi” pasy. Z ciekawostek – w Mercu po naciśnięciu hamulca nie wyłącza się kontrola pasa, tylko sam tempomat – może i lepiej?
Audio: Miałem HK w BMW, teraz Burmeister (ustawiony z pomocą Chata GPT i kreatora – fajna rzecz), ale mam wrażenie, że HK bardziej mi odpowiadało, szczególnie przy cichym słuchaniu.
Konfigurator: Mercedes to chaos – dziwne opcje typu „asystent MBUX”, ciężko zrozumieć co za co odpowiada. Myślałem, że zamówiłem rozszerzoną rzeczywistość w nawigacji – okazało się, że nie, bo... trzeba było ją zaznaczyć osobno, choć była w pakiecie.
Aplikacja: Tu plus dla Mercedesa – można zdalnie zamykać szyby czy dach. W BMW tylko powiadomienie – żeby zamknąć trzeba było podejść do auta.
Tylne fotele: Zamówiłem elektryczną regulację – bardzo mały zakres i w zasadzie tylko „prostowanie”. Zbędny bajer.
Kierownica: Wziąłem drewniano-skórzaną, myśląc że drewniany środek i skórzany chwyt – niestety chwyt jest zarowno drewniany jak i skorzany, czyli reką "łapiesz" obie faktury. Dziwne. Nie wziąłbym ponownie. Tęsknię za sportową M.
Światła: Jeszcze nie przetestowane – ale w BMW aktywne LED-y były bajką, więc poprzeczka wysoko.
Zawieszenie: Mercedes ma pneumatykę, BMW miało aktywne (bez pneumatyki). I wiecie co (tu pewnie Was nie zaskoczę) – BMW prowadziło się lepiej. Merc jest bardziej „kanapowy”, nawet w trybie sport. Może to też kwestia cięższego silnika w GLE (wiem, że różnica 2.5d vs 3.0d w BMW jest odczuwalna w prowadzeniu, pisał ktoś z Was tu na Forum).
Podsumowując – GLE to fajne auto, ale dla mnie jako kierowcy X5 miało więcej „feelingu” i ergonomii. Oczywiście nie są to jakies dramatycznie duże różnice. ale jednak
Jakbyście mieli jakieś pytania to pls dawajcie.
ps. nie pisałem o silnikach bo tu sa nieporównywalne. silnik z Merca, no cóż, super... ;)))))
Pozdrawiam,
Tomek