Pewnie jedno i drugie, aczkolwiek tutaj elektroniki w samym silniku za dużo raczej nie ma, lecz głównie elementy mechaniczne, systemy chłodzenia itp. Jest fajna biografia Muska, w której opisywana jest historia budowy i kolejnych modernizacji silników rakietowych i one były realizowane zgodnie z filozofią upraszczania, tą samą którą kierują się w Tesli - usuń tak dużo elementów jak to możliwe i jeśli nie przywróciłeś 10%, to znaczy że nadal za mało ich zostało usuniętych. A do tego tzw. "współczynnik idiotyzmu", czyli o ile droższy jest gotowy produkt od sumy składowych części z których został zbudowany po cenie rynkowej surowców z których został zbudowany. To oczywiście często zabawa na granicy ryzyka, ale wyższe ryzyko jest elementem tej strategii. Teoretycznie ryzyko jest na etapie testów nowego rozwiązania, ale teorie spiskowe mówią że producenci obecnie testują na gotowych produktach, czyli na nas 🙂
Logicznie absolutnie z tego to nie wynika, lecz wskazuje tylko na że w specyficznie dobranej grupie docelowej osób które wybrały Teslę, większość zrobiła wystarczająco mocny research, że produkt który otrzymali jest w dużym stopniu zgodny z ich oczekiwaniami. Wiele razy dyskutowaliśmy tutaj o tym, że ktoś decydujący się na elektryka musiał zrobić dużo większy resarch i być dużo bardziej świadomym klientem, bo musiał oprzeć się bardzo dużej liczbie negatywnych opinii na temat elektryków. Czyli to są ludzie którzy kupili Teslę, pomimo bardzo wielu negatywnych opinii o Tesli i elektrykach. Dodatkowo mając odpowiednią świadomość, oczywiste jest to, że płacąc mniej, a dostając więcej niż konkurencja, automatycznie przymyka się oko na więcej wad produktu których byłeś świadomy przed zakupem.
Z tych liczb wynika tylko tyle, że dla 70% osób z 1.8 miliona jest zadowolonych, co nie oznacza że pozostałe 60 milionów sprzedanych na świecie samochodów byłaby zadowolona z Tesli gdyby ją kupiła. Czyli Tesla to jest dobry produkt (cokolwiek by znaczyło dobry, bo dobry dla każdego znaczy co innego), dla tych 1.4 miliona ludzi, a dla 58.6mliona Tesla nie jest dobrym produktem.
Z Twojej logiki wynika, że Toyota jest lepszym produktem, bo nawet mimo mniejszego %, w wartościach bezwzględnych poleca go więcej osób.
Ja mam wrażenie, że fenomen fanów Tesli bazuje na tym samym efekcie socjologicznym, jak np antysystemowe partie polityczne, które są głosem osób które uważają że system je źle traktuje (tutaj pojawiają się pewne charakterystyczne określenia, których nie zacytuję 🙂 ). Dlatego Tesla tak bardzo pokazuje że jest inna, nie jest jak legacy. Jednak z czasem te partie polityczne coraz bardziej upodabniają się do systemu i stają się jego częścią, w najlepszym (rzadkim) przypadku, lekko ten system tylko zmieniając. Mam wrażenie że to samo stanie się z Teslą, która jak widać coraz więcej elementów zaczyna brać od "producentów legacy", chociaż jestem przekonany że trochę zmian w rewolucji, która się za ich sprawą rozpoczęła, pozostanie i spowoduje pewne zmiany w całym przemyśle motoryzacyjnym.