Cześć,
Zrobiłem już swoim X5 ponad 1500km 😄
Początkowo byłem zachwycony wyciszeniem kabiny. Może dziwnie to zabrzmi, ale wyciszenie jest dla mnie i dobre i złe. Przy większych prędkościach można normalnie rozmawiać. Szum powietrza jest praktycznie niesłyszalny, a jedyne co w tej kwestii irytuje, to z okolic słupka B szum mijanych samochodów. Ale to w sumie jest niewiele.
Wszystko psuje szum opon. Wystarczy prędkość 80km/h+ a do kabiny trafia nieprzyjemny szum toczenia kół. Odczucia potęguje świeży szorstki asfalt. Mam mocarne 22" koła z oponami Pirelli, są bardzo szerokie i naturalne, że je słychać, ale uważam, że kabina w okolicach nadkoli powinna być nieco lepiej wyciszona.