Treść opublikowana przez PZ
-
Światła przeciwmgłowe
Poza tym, że jazda w normalnych warunkach widoczności z włączonymi halogenami jest wbrew przepisom, jest to też zachowanie krzywdzące innych uczestników ruchu drogowego. Mnie z jazdy w nocy z włączonymi halogenami skutecznie wyleczyli kierowcy ciężarówek. Gdy zapomniałem wyłączyć halogeny na widok auta z naprzeciwka, w najlepszym razie oślepiali mnie kilkoma relektorami zamontowanymi na dachu, a ze dwa razy zjeżdżali na lewą stronę mało mnie nie spychając do rowu. Poza tym halogeny nic nie dają w nocy, bo jedynie doświetlają pobocze i jezdnię tuż przed autem, co jest przydatne jedynie przy małej prędkości w bardzo gęstej mgle.
-
750 IAL czy warto ?
No ja ci dam brzydkie wnętrze, Marco :mrgreen: , moja ma taką skórę :shock: No dobrze, widziałem ładniejsze ...
-
Youngtimery z ogłoszeń
Tak, jasny welur, jasna dolna część konsoli i boczki drzwiowe, tylna półka ... o ile dobrze pamiętam ... Niestety nie zachowały mi się żadne zdjęcia wnętrza.
-
Youngtimery z ogłoszeń
Miałem dokładnie taką przez dwa lata - 87, kat, shadowline, tylko troszkę jaśniejszą: http://img374.imageshack.us/img374/3152/pz52500015ta.jpg http://img374.imageshack.us/img374/9716/pz52500024yb.jpg Do dziś dnia twierdzę, że było to jedno z najlepszych BMW, jakie miałem. Bezawaryjne, bardzo przyjemne, choć silnik nietypowo niskoobrotowy, jak na BMW. I wciąż żałuję, że ją sprzedałem, ale Asia wtedy jeszcze prawka nie miała ...
-
Motoszoł...brak słów.
Ile by nie kosztowało, warto. Byłem w Essen kilka razy i zostawia to trwały ślad na osobowości ... Zresztą, za komantarz wystarczą te fotki: http://img387.imageshack.us/img387/659/essen0200128hz.jpg http://img387.imageshack.us/img387/1979/essen0200150ab.jpg http://img387.imageshack.us/img387/5168/essen0200073tj.jpg http://img387.imageshack.us/img387/3346/essen0200021io.jpg
-
Ile sztuk e31 moze byc w Polsce?
Ja ją widziałem z tej perspektywy: :D http://img464.imageshack.us/img464/3365/s28cq.jpg i wyglądała właśnie tak jak ta, choć numerów rej. nie kojarzę. Słyszałem, że już nie istnieje :duh: Kilka ósemek podzieliło w ostatnim roku los tej zielonej, która stoi w Palcarsie we Wrocławiu, tj na części się rozebrały ... Do rozbiórki tej zielonej sam się własnoręcznie przyłożyłem, ale cóż, w szczytnym celu - dzięki temu moja jeździ :cool2:
-
BMW Klub Wilno
Chłopaki z litewskiego klubu są bardzo ok. Przyjeżdżali do nas na zloty, gdy byłem w Wilnie trochę poimprezowaliśmy. Parę osób z naszego Klubu było u nich na zlocie. Słowem, owocna wspólpraca ...
-
Przebieg e34 a zużycie
Możliwe, ale mało prawdopodobne. W mojej 730ce po 280 tys siedzenie na ma aż takich śladów wytarcia. Ale ja ważę 70-80 kg, co będzie gdy ktoś ma 100 kg ? Swoją drogą, wg tego co słyszałem ostatnio od różnych sprzedawców, w Niemczech musi być jakaś epidemia ludzi bez kończyn - już kilku tłumaczyło przetarcia foteli uszkodzeniem od protezy :duh: Fantazja nie zna granic ...
-
Żywotność BMW
I Tyś się zgodził na taką profanację :wink: No co ty, dla mojej małżonki wszystko co najlepsze ! :D A gdy widzę jak się cieszy za kierownicą, to aż mi się ciepło robi ... Po prostu trudno ją wyciągnąć z auta :cool2:
-
dywagacje amatora
Silnik 2,5 24V szczególnie z vanosem to technicznie zaawansowany znakomity silnik, znam go jednak tylko tyle, ile wypróbowałem u kolegów podczas zlotów. Natomiast zęby zjadłem na 3,0 R6. Jest to bardzo prosta konstrukcja, o podobnej mocy co 2,5, jest jednak mniej elastyczny (vanos !). Pali też na pewno te 2 litry więcej przy porównywalnym sposobie jazdy. Ma jednak jedną zasadniczą zaletę - jest prosty jak budowa cepa, według moich doświadczeń bardzo niezawodny, znosi dobrze brutalne lub niewprawne traktowanie. Ponadto jest bardzo tani pod względem napraw - za grosze można wymienić wszystko, bo dostęp do części zamiennych używanych jest ogromny. Zagazować go można byle czym, jeździć będzie. A jak, nie daj Bóg, się silnik totalnie zarżnie, drugi kosztuje kilkaset zł, wymienić i jeździć dalej. A sama wymiana też jest prosta, każdy warsztacik to zrobi. Zatem jeśli ktoś na koszty zwraca uwagę, to mimo większego zużycia paliwa może to być tańsze rozwiązanie. A z zewnątrz i tak nikt nie odróżni 525 24V z 1994 roku od 530 R6 z 1988, a kilka tysięcy złociszów w kieszeni zostaje ... Ale jeśli na radości z jazdy komuś zależy, a nie na pieniądzach - w tym wypadku 525 24V vanos, manual i benzyna lub sekwencyjny wtrysk gazu najnowszej generacji. Ale kosztować to będzie też sporo więcej ...
-
Żywotność BMW
Tym też bym się nie martwił. Moja 730ka pieć lat takiego popier...tego (trudne słowo) wytrzymała (5 km do roboty po mieście, pół godziny jazdy) i nic sobie z tego nie robiła. Tyle że na benzynie... Ale teraz moja Asia katuje ją na gazie i beemeczka, maleństwo moje, też nic sobie z tego nie robi, więc pewnie jeszcze tak dłuugo może wytrzymać :cool2: BMW robi dobre ry...samochody !
-
no to juz pojeździłem szybko swoją Becia
:duh: Dobre, czuję "zemstę" za komentarze o paleniu gumy ... :wink: Jak już zostaliśmy "postawieni przed tablicą" proszę przyjmijcie oświadczenie, że Klub nie popiera łamania przepisów ruchu drogowego. Wnoszę o zamknięcie tego wątpliwej wartości wątku.
-
List otwarty- STRATOPOLONEZ
No dobra, ale do kogo należy ten odbudowywany cud "polskiej" myśli technicznej ? Jeśli do osoby prywatnej, to osobiście uważam że naciąganie innych na finansowanie własnego hobby to spore nadużycie. Jeśli do publicznego mueum, to czemu prywatne konto ? Niesmaczny temat ...
-
masa wlasna / masa calkowita
Mogę się mylić, ale znormalizowany kierowca waży 75 kg, natomiast znormalizowany pasażer waży właśnie te 68 kg. Nie pytaj mnie dlaczego ... Przynajmniej tak mam napisane w instrukcji do jednego z aut.
-
masa wlasna / masa calkowita
Dopuszczalna masa całkowita jest określana w świadectwie homologacji samochodu, tyle może maksymalnie ważyć auto z pełnym obciążeniem. Masa własna z homologacji to masa auta z pełnym zbiornikiem i płynami eksploatacyjnymi. I tu się zaczynają schody, bowiem do homologacji przedstawiany jest zazwyczaj kompletny golas, nawet bez wyposażenia, które później, podczas produkcji, jest montowane seryjnie w danym modelu. Zatem rzeczywista masa własna auta może być sporo większa od teoretycznej. No i aby było zabawniej, od mniej więcej 7 lat w większości katalogów i publikacji masa własna jest podawana jako samochód z płynami i znormalizowanym kierowcą (+75 kg). Dotyczy to samochodów sprzedawanych w Europie. Często zatem masa własna wg różnych źródeł może się różnić o te 75 kg. W katalogu na naszej stronie umieściłem "właściwą" masę własną, tj bez kierowcy.
-
Czy widział ktoś to M5
Jeśli cały zarzygany silnik z tyłu, to może być wiele rzeczy, ale raczej nie uszczelniacza wału. Jeśli uszczelniacz wału, to mokra będzie skrzynka biegów od spodu i obudowa sprzęgła.
-
Czy widział ktoś to M5
Ten wyciek to pewnie uszczelniacz wału korbowego. Ale jeśli robi się kałuża, to musi być nieźle zużyty. Wymiana jest trudna, choć sam uszczelniacz kosztuje grosze. Ale to nie tragedia.
-
Opony RUN-FLAT - nie polecam!!!
Nie polecam opon 225/40x18. Jeździłem na takich w E32 i były zbyt niskie (twarde i na byle czym uginały się aż do felgi). 235/40 były ok.
-
kraksa +upload foto
Niech będzie "nieopatrznie gwałtownym" :mrgreen: .
-
kraksa +upload foto
Sorry, ale jakoś tak meandrujecie po temacie, który jest w przypadku BMW dość istotny. Niestety zaliczam się do tych osób, które podobne doświadczenie, co autor tamatu, zaliczyłem. Wnioski wyciągnąłem następujące: - bezpieczna prędkość na mokrej nawierzchni zależy od dwóch zasadniczych czynników przesądzających o momencie powstania zjawiska aquaplaningu (jest to wytworzenie przed oponą klina na tyle wysokiego, że wciska się pod oponę odrywając ją od powierzchni jezdni) - zależy od grubości bieżnika i zdolności danego modelu opony do odprowadzania wody oraz od grubości warstwy wody na jezdni. Moment gdy przednie koła ulegają aquaplaningowi łatwo wyczuć (opór kierownicy dziwnie maleje i biada temu kto w takiej chwili zacznie nią kręcić). To czy każdy z kierowców jest na tyle rozsądny aby zmniejszyć wówczas prędkość jazdy zależy wyłącznie od indywidulanych cech osobniczych :| - poślizgi na mokrej nawierzchni w autach z tylnym napędem spowodowane są nie tyle samą prędkością, co nieopacznym dodaniem gazu w chwili, gdy przenie koła są choćby minimalnie skręcone. W takim momencie tył ucieka i opanowanie tego jest trudne lub niekiedy niemożliwe. W każdym razie ja po przykrych doświadczeniach podczas jazdy po śliskim bardzo delikatnie operuję pedałem gazu, a za kierownicą 750ki lub 850ki błogosławię inżynierów, którzy wymyślili ASC.
-
No coz. padlo i na mnie - 635CSi
Eee, teraz to już nie to samo. Gdy Damian miał jeszcze popruty wydech, to dopiero było :D Gdy jechał grubo ponad 200/h po pasie startowym lotniska to jakby bombowiec startował :mrgreen: A wrażenia z jazdy są iście potworne :cool2:
-
no i dałem sie wycyckać
Miałem na myśli amortyzator używany kupowany wraz z kolumną. Sposób na szybką wzrokową weryfikację stanu - czy jest suchy. Najlepiej jeśli jest brudny (brud eksploatacyjny) i suchy, to pewnie jest dobry. Pewnie...
-
no i dałem sie wycyckać
Ja płaciłem za kompletne kolumny tylne ze sprężynami i amorkami do E32 po 200 zł sztuka i okazały się ok. Jeśli amortyzatory są suche to ryzyko że są uszkodzone jest niewielkie. Chyba że sprzedający z premedytacją wyczyści je dokładnie benzyną. Cóż, w takim przypadku to zwykłe oszustwo, co się niestety zdarza...
-
B ardzo M ocny W oz
Hak to prawdziwy fiat-killer. W 730ce mam hak zdejmowany, ale odkąd jeździ tym Asia, to tkwi tam na stałe. No i trafiła się Albea na skrzyżowaniu chętna do zaparkowania w bagażniku. Zderzak tylko się cofnął i wrócił a haczyk przepięknie przerobił chłodnicę fiata na strzępy. Najlepsze było to, że facet w nerwach, gdy już go policja przekonała o rozmiarze winy i głupoty, wsiadł w fiata i pojechał, nie zważając na to, że z rozprutej chłodnicy wszystko się wylało tworząc rozległą kałużę. Do dziś się zastanawiam, jak dalego dojechał ...
-
E32 - 750 czy 735 ????
To może jeszcze ja wtrące co o tym myślę, było nie było mam i 730 R6 manual i 750. 730ką jeździłem przez 6 lat codziennie i było to dla mnie zawsze idealne połączenie komfortu (seria 7 czyli to co najbardziej komfortowe w swoim czasie) i możliwości poszalenia (188 KM + manual,to i z piskiem opon sprzed skrzyżowania ruszy i pobawić się na lotnisku można). Potem nadszedł dzień "straszny", gdy Kanap przyjechał na spotkanie i odpalił swoją 750kę. No i opadła mi szczęka i już tym samym człowiekiem nie byłem :duh: Nie spocząłem, aż też sobie 750ki nie kupiłem, aby chociaż od czasu do czasu przyjemności jazdy V12 zaznać. Fakt, żlopie mnóstwo benzyny, przy tym samym stylu jazdy w 730 na trasie osiągałem średnią 11-12 l/100, w 750 jest to 16-17. O ruchu miejskim nie wspomnę, bo przy ciężkiej nodze to normalnie horror. Ale wrażenie gdy się wciśnie kick-down i V12 wkręca się na 6000 jest nie do porównania z czymkolwiek. I dla tej przyjemności wypalam od czasu do czasu te 100 litrów w baku, choć kieszeń po tym boli i żona na mnie dziwnie patrzy. Reasumując - codzienna eskploatacja 750ki będzie znacząco droższa od 730ki, pali więcej, oleju przy wymianie jest 8 a nie 4,5 litra, świec 12 a nie 6, klocki hamulcowe są droższe i częściej się zużywają itd itp. Jednak być może warto dopłacić za więcej przyjemności ...