Treść opublikowana przez JohnnyBravo
-
Ktoś uszkodził lampe i lusterko na parkingu.
Chyba trzeba pogodzić się ze stratą ;) Podobną sytuację miał mój ojciec. W jego mercedesa wpakował się ktoś autem na parkingu objętym monitoringiem. Nagranie było bardzo fajne ;) facet dużym czarnym suvem wjechał w przód auta tak że te aż "podskoczyło" :D uszkadzając grill, oraz rysując zderzak oraz błotnik, po czym wysiadł z auta, zapalił fajkę, obejżał szkody i napisał kartkę z numerem telefonu, którą zostawił pod wycieraczką w samochodzie ojca po czym odjechał. Pewnie w drodze do domu stwierdził że jest frajerem i po odebraniu telefonu wyparł się wszystkiego nie wiedząc o nagraniu. Sprawa skończyła się na policji, która po około 2 tygodniach umorzyła postępowanie ;). Może oglądam za dużo seriali detektywistycznych :roll: ale czy mając nagranie z widocznym modelem auta, kolorem, kierowcą, a przede wszystkim z całym zdarzeniem nie można ustalić winnego?? Już nie wspomnę o kartce z numerem telefonu, charakterem pisma itd ;) Niestety w Polsce sprawy oczywiste dla policji wcale takie nie są. Aby rozwikłać tę zawiłą sprawę należałoby sprawdzić kto jest "właścicielem" danego numeru i czy przypadkiem nie jest właścicielem czarnego suva, zaprosić na komisariat i przedstawić film ;) jakby tego było mało możnaby sprawdzić charakter pisma - niestety tego typu czynności wymagają wiele zachodu jak np ekspertyzy biegłych z danej dziedziny itp. Policja miała wszystko aby odnaleść i ukarać sprawcę podane na tacy, mimo to postępowanie umorzono a koszty naprawy pokrył właściciel auta ;) i nie było to 200zł a około 1200zł. Jeżeli masz mocne nerwy to możesz próbować ;) powodzenia
-
320d zamiana silnika 136km na 150km
No jak na razie to żaden niemiecki, francuski czy japoński badziew z lat produkcji E46 nie dorównuje jej w najmniejszym stopniu. Jesteśmy na forum bmw więc to raczej nie podlega dyskusji :roll: :wink: a tak serio to miałem na myśli że akurat e46 jest mnóstwo na polskich drogach, w czasie jego produkcji było to najtańsze dostępne bmw. Za 20-30lat jak ktoś wyprowadzi e46 z klimatyzowanego garażu w stanie kolekcjonerskim to napewno będzie Coś :wink: na chwilę obecną to zwykłe auto. Co do porównań z konkurencją to każde auto ma swoje lepsze i gorsze strony, a wybór należy do kierowcy :wink: Wracając do tematu to jeżeli autor wątku ma auto bez silnika to taka podmiana jest warta przemyślenia, niestety wydaje mi się że nie jest to takie proste ze wzgledu na całą masę elementów poza silnikiem które także należy wymienić
-
E46 Felgi nie oryginalne
Co do jakości to cudów bym się nie spodziewał, sam miałem w mercedesie alufelgi 16" Aez (czyli taka średnia półka cenowa i jakościowa), jazda głównie miejska, kilka tysięcy km na sezon - po 5 sezonach felgi niestety były już krzywe, co było widoczne gołym okiem na wyważarce. Dla porównania oryginalne felgi 16" mercedesa (ten sam rozmiar opon) u mojego ojca po około 100tkm po polskich drogach są idealnie proste- zarówno według mojego oka jak i wyważarki :wink: Jak dla mnie 16" jest optymalnym kompromisem pomiędzy wyglądem, komfortem, prowadzeniem a ceną :wink:
-
320d zamiana silnika 136km na 150km
Pod warunkiem że potrafi się to zrobić samemu bo koszt rozbitka + robocizna wcale nie jest taki niski :wink: . Czy nie lepiej sprzedać auto, dołożyć i zakupić politowego e46? tymbardziej że e46 nie jest jakimś rarytasem na drogach. Auto po takiej przekładce napewno będzie ciut lepiej jeździło, ale czy warto? to już sobie trzeba samemu odpowiedzieć. I jeszcze sprawa późniejszej odsprzedaży auta :wink: Moje poprzednie auto miało poliftowe lampy i już była afera na forach, oskarżenia itp. a co dopiero by się działo z przełożonym silnikiem heh :wink: No chyba że Twój silnik jest tak uszkodzony (o tym nie wspomniałeś) że naprawa jest nieopłacalna i dlatego rozważasz przekładkę na nowszy :wink:
-
BMW E46 320d 150 KM automat czy manual ?
Spalanie 318d podobno niższe od 320d, ale jednak coś za coś (osiągi znacznie słabsze). Wersja 2,0 136km była dostępna do liftingu, po którym została zastąpiona właśnie przez 2,0 150km początkowo z 5 biegowym manualem, a bodajże od marca 2003 z 6 stopniowym. Skrzynia 5b miała niższe spalanie, za to osiągi (przyspieszenie 0-100, elastyczność) były ciut gorsze w stosunku do 6 biegowego manuala ;) -skrzynia manualna 6 biegowa: miasto- 7,9 trasa- 4,5 średnio- 5,7 0-100km/h - 8,8s, v max 221 km/h, 80-120 km/h (4bieg) -7,2s -skrzynia manualna 5 biegowa: miasto- 7,6 trasa- 4,4 średnio- 5,5 0-100km/h - 8,9s, v max 216 km/h, 80-120 km/h (4bieg)- 7,5s Przytoczone dane pochodzą z oryginalnych książek obsługi :wink:
-
BMW E46 320d 150 KM automat czy manual ?
Witam, mogę przytoczyć kilka danych z książki obsługi mojego auta (320d z końca 2003roku). Z tego co mi wiadomo ostatnie zmiany w e46 miały miejsce bodajże w marcu 2003, więc powinny być dla Ciebie pomocne. Spalanie 320d sedan: -skrzynia manualna 6 biegowa: miasto- 7,9 trasa- 4,5 średnio- 5,7 0-100km/h - 8,8s, v max 221 km/h -skrzynia automatyczna: -miasto- 9,7 -trasa- 5,4 -średnio- 6,9 0-100 km/h -9,1s, v max 213 km/h Spalanie jak widać sporo wyższe w wersji z automatem, nie jeździłem autem z tą skrzynią, jednak trudno uwieżyć aby realne spalanie było niższe :wink: W przypadku mojego auta z 6 biegową skrzynią spalanie jest o ok 1 litr większe od danych fabrycznych przy spokojnym/normalnym stylu jazdy. Komputer wskazuje spalanie takie jak w książce :roll:
-
740i M62 tunning?
Osobiście nie słyszałem o tak ekstremalnych przeróbkach tego silnika, natomiast wydaje mi się że jest to możliwe - najbardziej prawdopodobny wydaje się kompresor do tego silnika :norty: Jestem jednak przekonany że tego typu tuning musi pochłonąć bardzo duże sumy... 20-30-40tysięcy??? strzelam :wink:
-
Czy ciężko ukraść X6?
Ktoś pewnie źle obliczył swoje umiejętności ;) Wydaje mi się że tego typu auta kradzione są na zamówienie, przez profesjonalistów, którzy odjeżdżają autem w kilkadziesiąt sekund. Ten "włamywacz" pewnie nawet nie miałby pomysłu co z tym autem zrobić po owocnej kradzieży ;) Na szczęście auto pozostało w rękach właściciela
-
Zima śnieg i sól + nasze bemy
Zgadzam się ;) w 100% druga połowa lat 90-tych była chyba najgorsza dla mercedesa, moje niedawno sprzedane w124 poza kilkoma purchlami w standardowych miejscach całą konstrukcję miało nietkniętą. Z tego co się orientuję najlepiej zabezpieczone były w201 (190-tka) - sąsiad ma siwego golasa na oko 84-85 rok i nie ma grama rdzy. A wracając do bmw to podobno współczesne konstrukcje nie mają problemów z korozją, ale to się okaże za kilka lat :wink: Wiele też zależy od sposobu eksploatacji oraz szczęscia. Moim zdaniem nie każde auto opuszczające fabrykę jest identyczne jakościowo- wystarczy np inna partia lakieru
-
Zima śnieg i sól + nasze bemy
Dokładnie ;) za to bmw ma lepsze wnętrza, a mercedes wyższy komfort. Niestety nie ma idealnego auta i trzeba wybrać to na czym najbardziej zależy ;) A tak serio to faktycznie nawet cynkowane bmw potrafią rdzewieć "same z siebie", to samo tyczy się mercedesów
-
Zima śnieg i sól + nasze bemy
Niestety te 5 czy 6 tysięcy zł w przypadku limuzyny która jako nowa kosztowała majątek należy uznać ze koszty eksploatacji. Sam niedawno miałem w124 coupe i przez 4,5 roku sprawowało się znkomicie, natomiast było to auto do codziennej jazdy - czyli z tego co rozumiem tak jak Twoje- i niestety nie udało się uniknąć jakiś drobnych rys, usterek itp. Auto poprostu się zużywa. W momencie sprzedaży miałem świadomość że kolejny właściciel pojeździ nim spokojnie najbliższe kilka lat, natomiast auto użytkowane na codzień oldtimerem nigdy nie zostanie. Takie jest moje zdanie. Zawsze coś się zarysuje, zniszczy itp. Wyjścia są dwa :wink: albo kupić za kilkanaście tysięcy euro egzemplarz kolekcjonerski i cieszyć się jazdą przy ładnej słonecznej pogodzie, a na codzień parkować na dywanie ;) albo kupić zdrową karoserię i wszystko wymieniać co wydaje mi się droższym i trudniejszym zadaniem. Jeżeli (tak jak wyżej założyłem) Twoje bmw służy Ci do codziennej jazdy to poprostu należy o nie dbac nie popadając w paranoję :wink:
-
Zima śnieg i sól + nasze bemy
Panowie przecież mowa o około dwudziestoletnich autach z przebiegami kilkuset tysięcy kilometrów więc co tu sie dziwić że gdzieś tam wyłazi rdza i coś się zepsuje. Nie chcę nikogo obrażać ale są to auta z reguły warte kilka tysięcy złotych jeżdżone na codzień w różnych warunkach atmosferycznych. Jeżeli komuś zależy na idealnym stanie to chyba tylko pozostaje mu szukać takiego auta u kolekcjonera, który trzyma je gdzieś w garażu na dywanie :wink: a jest takich nawet w PL coraz więcej ;). Cena oczywiście będzie adekwatna do stanu. Nie ma co się obrażać na auto tylko poklepywać i jeździć dalej ;) Co do ocynku to ten wcale nie gwarantuje braku korozji. Różne marki mają różne technologie. Podczas poszukiwań auta widziałem kilka bezwypadkowych e39, e46 które rdzewiały "same z siebie" a dlaczego?? :roll: nie mam pojecia... może były myte 2 razy w roku, albo codziennie, może była trefna partia blach, lakieru itp. PS trudno mi uwierzyć że 750 miały inne "lepsze blachy", prawdopodobnie model ten staowił kilka procent produkcji siódemki i wytwarzany był na tej samej taśmie montażowej.... :wink: no chyba, że montowany był w innym zakładzie na innych podzespołach tak jak to było w przypadku mercedesa w124 500 E, później E 500 które montowane były w zakładach porsche
-
Turbo
nie wiem jak E46 ale E9x w rankingach bezawaryjności 3-5 lat trzyma pudło... ja stawiam raczej na "pecha" użytkownika... Wszystko też zależy jakie rankingi bierzemy pod uwagę. Ja znam conajmniej kilka jak np. tuv, dekra, adac :roll: wszystkie niemieckie.. Mam przed nosem raporty tuv z 2010r i 2009 - rewelacji nie ma z tymi modelami bmw. Trzeba pamiętać że to jedynie rankingi.... każdy ma inne kryteria oceny i różnie się to ma do rzeczywistości. Np mercedes w203 2002 rok (mają takiego moi rodzice od kilku lat i rewelacyjnie się spisuje) w różnych rankingach w swojej grupie wiekowej jest zwykle bardzo wysoko (znacznie wyżej od e46 i audi a4). Natomiast na forach internetowych ludzie strasznie "psioczą" na ten model, opinie są wręcz tragiczne-zwykle jeżdżą nimi osoby które wcześniej miały np w124 lub w201 i faktycznie te auta to była inna bajka;)
-
Beznadziejny wulkanizator czy lipne alusy? BMW e46
Niestety ;) ale w e46 320d FL powiększono hamulce (tarcze przednie z 286 do bodajże 300mm) przez co minimalny rozmiar felg wynosi 16 cali :wink:
-
Spalanie 320d
Niestety nie jestem w stanie pomóc :wink: wydaje mi się że musisz się wybrać do dobrego diagnosty bo przyczyna może wynikać ze zmienionego oprogramowania, ale wcale nie musi :wink: Osobiście nie miałem nigdy zawirusowanego auta i chyba też się nie zdecyduje
-
Spalanie 320d
Widocznie spalanie "przystosowało się" do osiągów :wink: niestety coś za coś. Parametry podobne do 330 więc i spalanie skoczyło, choć podobno tak wcale nie musi być :roll:
-
"cyrk" z serwisem
Akurat w przytoczonym przeze mnie przykładzie wszystkie te punkty zostały spełnione tzn: było przyznanie sie do winy, przeprosiny, naprawa. Kłopot/koszty mojego ojca to był zakup 2 nowych opon za które zapłacił około 1500zł więc też niemało - natomiast wspomniany rabat w całości pokrył tę kwotę. Mój ojciec nie należy do osób które się wykłucają , natomiast jestem pewien że jakby postawił na swoim to otrzymałby gotówkę. Z reguły tak jest że jak ktoś coś zepsuje to woli to "odpracować" niż wyłożyć pieniądze i nie tyczy się to tylko motoryzacji. Przytoczyłem powyższy przykład aby pokazać, że jednak można tak obsłużyć klienta aby ten nie był stratny. Z tego co się orientuję to rabat jaki można otrzymać na usługę w ASO to jedynie kilka procent więc trudno sobie wyobrazić aby kwota 2500zł się "zwróciła" :| Może jestem naiwnym człowiekiem, ale kupując nowe auto marki premium objętego rozszerzoną gwarancją (rozumiem że na tym polega pakiet optimum) liczyłbym na lepsze traktowanie :/
-
"cyrk" z serwisem
Tak to niestety w wielu przypadkach wygląda :roll: . Dla kontrastu podam przykład auta mojego ojca w którym do wymiany były tylne sprężyny. Po odebraniu z serwisu tył był kilkanaście mm wyżej niż poprzednio, okazało się, że zamontowane zostały za wysokie sprężyny i w efekcie czego dwie tylne opony po kilkuset kilometrowej trasie były do wyrzucenia. Serwis bez wymówek przyznał się do winy, wymienił sprężyny na właściwe i podczas dwóch kolejnych wizyt udzielił rabatu na usługę w takiej kwocie że starczyło na 2 nowe opony z nawiązką. Jeżeli chodzi o obsługę klienta i fachowość usług to wydaje mi się że przyczyny możnaby upatrywać w tym, że salonów marek premium nie jest w Polsce wcale tak wiele i jak jakiś klient zrezygnuje to napewno znajdzie się inny :roll:
-
"cyrk" z serwisem
Większość osób kupuje i serwisuje auta w ASO właśnie po to aby takich przygód uniknąć. Niestety jak widać po opisanej sytuacji bywa inaczej. Najefektywniejszym wyjściem wydaje mi się nagłośnienie sprawy :wink: od razu przypomniał mi się pewien klient Mercedesa którego nowiutki ML rdzewiał po całości... oczywiście sprzedawca winy szukał w nieprawidłowym sposobie eksploatacji itp. chciał sprawę załagodzić śmiesznymi rabatami. Niezadowolony klient oblepił auto napisami w stylu "zjada mnie rdza" i zaparkował naprzeciwko salonu :lol:
-
Montowanie Magnetyzerów
Zgadzam się ;) jak już je posiadasz to trzeba przetestować i podzielić się swoimi (a nie gdzieś tam zasłyszanymi) opiniami :8) Podobnie sprawa wygląda z paliwami premium. Na tutejszym, jak i na innych forach jest sporo postów gdzie mamy diametralnie inne opinie o tych produktach, do tego dochodzą teorie spiskowe itp. Jeżeli ktoś zauważy poprawę osiągów, zmniejszenie spalanie, poprawę pracy silnika lub poprostu poprawia mu to humor to nie widzę przeszkody aby kożystać z tego typu produktów ;)
-
Spalanie 320d
To ja także się pochwalę :wink: e46 lim 320d 150km 6-bieg. Jazda raczej spokojna/normalna. Spalanie: średnie (miasto 70%, trasa 30%, średnia predkość ok 30km/h) 7,5 l/100km, trasa ok 5,5 l/100km. Oczywiście spalanie mierzone manualnie :roll: bo komputer "kłamie" tak aby spalanie zgadzało się z tym z danych fabrycznych ;) na trasie da sie i 3,6 wykręcić :8) Dodam że zawsze tankuje do pełna. Z rodzajem paliw też eksperymentuje :D było już: verva, intermarche, shell v-power, bp ultimate. Jeszcze diesel neste, diesel gold, oraz lotos dynamic pozostały do przetestowania :wink: Wyniki są dość dramatyczne :8)
-
Turbo
Jeśli miałeś E46 z rocznika 2001.09 - 2003.11, zrobiłeś 120Tkm to byłeś ogromnym szczęściarzem że nie musiałeś turbiny naprawiać. U mnie w E46 320d CR przy przebiegu 180 T km założone było już co najmniej 3 turbo, czyli wymiana co najwyżej co 90 T km. Modele po 11.2003 z CR 150 km były już bardziej odporne - zmiana konstrukcji turbiny i sterowania nią. E90 CR 163 km są już całkiem niezłe i usterkowość turbo nie jest duża. Jeżeli chodzi o niespodzianki to na nie niestety przygotować się nie da :wink: To że się psuje nie jest niczym nadzwyczajnym, tymbardziej że modele e46/e90 nie są liderami rankingów bezawaryjności :wink: Turbo jest elementem eksploatacyjnym i jego zużycie jest nieuniknione, natomiast częstotliwość wymiany zależy głównie od sposobu jazdy oraz.... szczęścia :8) . Podczas poszukiwań auta (e46 320d FL) trafiłem na egzemplarz z pełną historią serwisową z ASO, turbo miał wymieniane po raz pierwszy przy ponad 300tkm, pracownik BMW stwierdził że nie jest to nic nadzwyczajnego i świadczy o tym że auto było eksploatowane z głową głównie w długich trasach, według niego standardowo turbinę w e46 320d wymienia się po około 200tkm. Co nie znaczy, że nie można jej "zajechać" w kilkadziesiąt tysięcy km :roll: Inny przykład: znajomy ma od kilku lat (wcześniej też kupione od osoby zaufanej) e46 320d 1998 rok, auto bardzo zadbane, do dziś dnia ma oryginalne turbo przy przebiegu około 250tkm i na chwilę obecną nie przejawia żadnych niepokojących objawów.
-
Filmik: Subaru WRX 310KM Vs Bmw 535d
Do tego właśnie zmierzam ;) Każdy ma swoje indywidualne wymagania co do auta, wyposażenia, właściwości jezdych, komfortu itp. Nawiązując do filmiku to wydaje mi się że jazda jest dość "ślamazarna", aczkolwiek trudno jest ocenić tor oglądając go na youtubie ;) Kiedyś na wspomnianym youtubie widziałem film jak subaru impreza jedzie na torze wyścigowym za porsche 911 i......... w piękny sposób siła odśrodkowa wyrzuca je (dachowanie) z długiego, szybkiego zakrętu. Podsumowując :D 535d na codzień i na autostrady, sti,evo na odcinek specjalny, wyścigowe porsche na tor :wink:
-
Filmik: Subaru WRX 310KM Vs Bmw 535d
Wow :D jestem pod wrażeniem dyskusji. Proponowałbym aby każdy zakupił takie auto jakie mu się podoba. Niektórzy wolą komfort, prestiż, a inni wrażenia z jazdy po szutrowej drodze. Tego typu aut nie ma co porównywać ponieważ są przeznaczone do innej jazdy i do innej grupy odbiorców. Te "syfiaste" nadwozie oraz wnętrze aut typu Evo czy Impreza jest lekkim, niezawodnym opakowaniem dla silnika, napędów itp. natomiast luksusowe "krowy" typu 535d są rewelacyjne np. na autostradę, bo mimo elektronicznych wspomagaczy praw fizyki się nie oszuka. Równie dobrze możnaby porównać X6 do mercedesa G czy defendera. Auta "terenowe" ale do innej jazdy :wink: ....535d, m3, m5...impreza.... sportowe ale w troche innym znaczeniu :wink:
-
M54 może kogoś zainteresuje G-Power promocja na kompresory
Nie wiem jak w BMW ale w silnikach mercedesa fabryczne kompresory sprawują się znakomicie. Ciekaw jestem jakie są przyrosty momentu obrotowego po montażu takiego G-Powera, bo moim zdaniem właśnie tu jest największa magia kompresra ;)