Szczegóły, proszę: W związku z długim oczekiwaniem na samochód, Dealer Auto Premium zaproponował mi miejsce w kolejce. Oczywiście mogłem skonfigurować samochód pod siebie i tak zrobiłem. Auto stało u Dealera miesiąc. Przebieg 2,5 tys. km. Podczas odbioru samochodu okazało się, że auto ma wadę fabryczną lakieru i całe jest poobijane od kamieni. Jakie było zdziwienie wszystkich w salonie, że taka wada lakieru nie została zauważona. (Wiadomo klient wpłacił zaliczkę i zależy mu na samochodzie, pewnie się nie wycofa z zakupu) Ciekawie musi wyglądać odbiór samochodów dostarczonych do salonu, że nikt nie zauważył takiej wady. Szybkie zdjęcia, naprawa gwarancyjna zatwierdzona przez BMW Polska. Odstawiłem samochód na naprawę, mieli usunąć wadę lakieru na drzwiach i polakierować poobijane progi i nakładki tylnych błotników (auto jest w m-pakiecie) Podczas odbioru samochodu okazało się, że drzwi nie zostały naprawione, tylko zostały polakierowane progi i poszerzenia tylnych błotników. Panowie w serwisie, odradzali mi lakierownie drzwi, mówili żebym obserwował czy wada lakieru się nie powiększa. Pojechałem do innych serwisów i usłyszałem: jak mogłem odebrać taki samochód, i że lakier nr.354 jest trudnym w lakierowaniu i może trzeba będzie malować cały bok auta. Kiedy zdecydowałem, że jednak polakieruję te feralne drzwi i udałem się do serwisu w Rzeszowie usłyszałem od kierownika serwisu, że on ma w dokumentach, że usługa została wykonana. ( Rozpisali wykonanie lakierowania drzwi i wzięli kasę z BMW a polakierowali progi i poszerzenia błotników) Dopiero jak powiedziałem, że poinformuję o wszystkim BMW Polska, zaczęli się tłumaczyć, że zaszło nieporozumienie. Drzwi zostały naprawione. Po krótkim czasie okazało się, że na tylnej pokrywie bagażnika i prawych drzwiach zaczęła wychodzić korozja. Oczywiście oględziny i elementy do lakierowania. Auto odstawiłem do serwisu BMW w Rzeszowie. Podczas odbioru okazało się mimo zapewnień dyrektora lakierni, że klapa bagażnika nie została cała polakierowana tylko część. Lakierowanie poprawiali jeszcze 2 razy grubość lakieru na klapie dochodziła do 600-650 mm.! W między czasie uszkodzili mi tylną szybę. Podczas kolejnego odbioru samochodu Dyrektor salonu Pan Paweł Orzechowski powiedział, że klapa w moim samochodzie zostanie wymieniona na nową. (Mam potwierdzenie od dyrektora lakierni i człowieka z BMW Polska) Zdziwienie moje było ogromne, kiedy po dwóch dniach otrzymałem maila od Pana Orzechowskiego, że auto jest gotowe do odbioru. (wcześniej mówił, że auto musi zostać jeszcze około tygodnia, bo czekają na klapę). Podczas odbiory samochodu okazało się, że klapa nie została wymieniona, tylko została przepolerowania i grubość lakieru wynosi 400-450 mm. Zapytałem, dlaczego klapa nie została wymieniona na nową, nie została mi udzielona odpowiedz. Pan Paweł Orzechowski zaczął się wypierać, że w ogóle mówił coś takiego i zrzucał winę na dyrektora lakierni i osobę z BMW Polska. Dopiero po interwencji z BMW Polska i groźbą zabrania autoryzacji na usługi blacharsko – lakiernicze, klapa w moim samochodzie została wymieniona na nową. Kolejny problem w moim samochodzie to hamulce, najpierw piski a później to już przeraźliwy huk. W związku z tym, że huk nie występował za każdym razem i trudno było podczas wizyty w serwisie zademonstrować w/w zjawisko, nagrałem kilka filmów i przekazałem do serwisu w Rzeszowie. Oczywiście odpowiedz była śmieszna: Naciska Pan jednocześnie na pedał hamulca i gazu, stąd pewnie ten huk. Nie pozostało mi nic innego jak zapakowanie Dyrektora serwisu do samochodu i 100 km przejażdżka. W trakcie przyjażdzki udowodniłem, że podczas występujących huków przy hamowaniu nie naciskam jednocześnie na hamulec i pedał gazu. Czas załatwienia reklamacji hamulców trwała 3 miesiące. Nie dawno wymieniałem układ wydechowy w aucie, i Panowie z firmy, która robiła wydech pokazali mi, że lakier na tylnym zderzaku się łuszczy i odchodzi. Przypominam, że kiedy lakierowali tylną klapę również tylny zderzak był lakierowany. Zgłosiłem usterkę w serwisie w Rzeszowie. Niestety odmówili naprawy. Uzasadnienie: Wymiana tłumika, tłumik jest za blisko i temperatura jest duża i to powoduje łuszczenie i odchodzenie lakieru. Twierdzą, że porobili pomiary temperatury, pomierzyli odległości. Niestety żadne dokumenty, zdjęcia nie zostały mi przedstawione. Na dzień dzisiejszy dysponuję opinią Rzeczoznawcy PZM, z której wynika, że przyczyną łuszczenia się lakieru na zderzaku nie jest wymiana tłumika. Jestem ciekawy, co napiszą ciekawego, jeżeli lakier na zderzaku zacznie się łuszczyć w innym miejscu, może, „że auto stało za długo w słońcu „ Podczas ostatniej wizyty została uszkodzona tapicerka drzwi, zauważyłem przy odbiorze samochodu.(Wymieniali stelaż fotela kierowcy) Zachowanie i wytłumaczenie dyrektora serwisu: wychodzi, dzwoni do kogoś, za chwilę przychodzi mechanik twierdzi, że tapicerka była wcześniej uszkodzona. Mówią, że mają zdjęcia, niestety nie pokazali ich, zresztą datę w aparacie fotograficznym można ustawić jak się chce. Dziwne, bo dyrektor serwisu rozmawiał, że mną kilkakrotnie podczas postoju auta w serwisie i nic nie wspomniał o tapicerce. A sam przyznał, że relacje między nami nie są najlepsze. Na szczęście uszkodzenie jest małe. W skrócie to tyle.