Skocz do zawartości

GrzegorzKo

Zarejestrowani
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez GrzegorzKo

  1. Przy takich zarobkach tylko w grę wchodzi liniówka a wtedy masz 23,9% podatku. Jeśli na połowę tego co zarobisz znajdziesz koszty wtedy się to będzie na zero, chociaż no jest to ciężkie bez zatrudnienia ludzi, kupowania materiału etc. 😛 Ewentualnie przejść na rok na liniówkę (pytanie jak ze zdolnością) zrobić dużą wpłatę własną która amortyzujesz jednorazowo a potem powrót na ryczałt. To jest też nie głupie. Ogólnie rozważ odłożenie jakiejś fajnej sumy na wkład własny wtedy później ta rata nie jest turbo wysoka. Z tymi najtańszymi 340i warto sprawdzać skąd są bo G20 jest jak grzybów rozbitków z USA.
  2. Tylko problem taki, że mało kto kupi tak drogi samochód bez FV. Moim zdaniem on za mało odliczy aby się to opylało wyciągać z działalności. Warto dodać, że nie odliczy nic jeśli chodzi o koszty finansowania. Jak jesteś na książce to odsetki lecą całe w KUP bez limitu do 150k. Dlatego jak jesteś na książce + Vat + nie zostawisz w kosztach finansowania 30% wartości samochodu to można powiedzieć, że taki model ma sens 🙂 Oczywiście moje zdanie, każdy musi policzyć samemu.
  3. Witaj! Miałem podobne rozterki finansowe kilka lat temu. Świeży kredyt mieszkaniowy z podobną ratą + utrzymanie innej nieruchomości. Zdecydowałem się wtedy na zakup nowej A5 w rozsądnym dieslu 2.0 zamiast sportowej S5, pomimo marzeń o usportowiony samochodzie. Z perspektywy czasu była to bardzo dobra decyzja ponieważ nie czułem jakiegoś pręgieża finansowego, który w jakiś sposób obciążał psychicznie. Aktualnie mieszkanie całe spłacone, druga nieruchomość wyremontowana w taki sposób że nie generuje mi żadnych kosztów utrzymania, samochód spłacony, doszły inwestycje emerytalne + zabezpieczające mnie finansowe. W tym roku dopiero już mając to wszystko za sobą poczułem się pewnie by pozwolić sobie na nowe 340i w krótkim leasingu, a rata nie będzie dla mnie obciążeniem. Warto do tematu zakupu samochodu podejść odpowiedzialnie nie emocjonalnie. Jest to niewątpliwa przyjemność kupić sobie wymarzony samochód tylko pytanie czy przy tym nie będzie trzeba się katować finansowo. A zakładam, że skoro się pojawiają u Ciebie jakieś wątpliwości, które generują pytania to warto to dobrze przemyśleć. Oczywiście nie znam Twojej sytuacji finansowej więc to będzie taka trochę porada na zasadzie co bym ja zrobił... Osobiście jeśli potrzebowałbym większego samochodu to bym kupił G20/G21 z 2.0 benzyną. Jeśli nie potrzebowałbym większego samochodu, a jednak są jakieś marzenia motoryzacyjne to popatrzyłbym na M135i lub Audi S3, która ma teraz torque splitter fajnie zarzucając tyłem jak nie audi. Jeździłem ostatnio i jestem w szoku co oni zrobili z tym samochodem w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Formentora bym sobie darował bo za dużo tego jeździ...
  4. Co Ci biedni dealerzy będą robić? Co by nie było śmiać się można, ale są to spółki z wielkimi kapitałami zakładowymi.
  5. Oklej szybę porządna folia ppf, zmniejszysz w ten sposób podatność szyby na uszkodzenie. Koszt pewnie podobny jak to ubezpieczenie w PZU.
  6. Tylko pytanie jak się te ceny będą mieć się do rzeczywistości? Aktualnie dają ceny katalogowej z wysokimi marżami, a rabaty działają na zasadzie dostosujemy się cena danego modelu do rynku... Jak BMW jeszcze będzie robić elektryfikacje gamy modelowej to nie mają szans z tesla czy innymi chińskimi samochodami. Obawiam się, że cała przewaga niemieckiej motoryzacji nad reszta świata oparta jest o silniki spalinowe. Silnik elektryczny to jest żadna filozofia, a cała innowacyjność w tej branży to na dzień dzisiejszy jest azja. Rynek aby BMW było rentowne nie zapłaci razy dwa za elektryczne BMW... Edit: Po namyśle ma to sens, jak zrobią dobry system zamawiania samochodu. Wywala z całego procesu dealerów będziesz zamawiać samochód bez ich marż to faktycznie może to fajnie działać:) Tesla tak robi przecież i świetnie się sprawdza. Ceny atrakcyjne bo BMW zarobi tyle samo na szt. bez posredników a więcej sprzeda, nie trzeba się użerać z handlowcami, nikt cie nie oszuka na slot...
  7. Moim zdaniem bylby to ruch trochę bez sensu. Po pierwsze jest aktualnie w gamie taka wersja silnikowa co prawda słabsza, a po drugie przed chwilą wypuścili X3 M50, które przecież ma czyste 3.0. Nie do końca mi się chce wierzyć, że na rok przed domniemanym zakończeniem produkcji G20/G21 będzie im się chciało robić taka zmianę. Moim zdaniem do końca obecnej generacji silnik w ofercie przetrwa, być może będą ciąć kwoty produkcyjne.
  8. Dla mnie też nie ma aż tak dużej różnicy ponieważ również kupuje na dłużej - 4-5 lat minimum. Jak już czekam dłużej to mam tylko cichą nadzieje, że chociaż będzie rekompensata w postaci nowego rocznika samochodu. Bez względu kiedy się wyprodukuje, wiem że będę zadowolony samochodem (chyba, że się będzie jednak to B58 psuć 😛 ). Podirytowany jestem podejściem BMW do klienta, jeśli chodzi o rzetelnym informowaniu w sprawie produkcji. Kupowałem/lub brałem udział w zakupu w większość marek dostępnym na rynku. Jak na razie zdecydowanie BMW najbardziej negatywnie mnie zaskoczyło, a co ciekawe najwyżej oceniam Opla, bynajmniej handlowiec, aso rewelacja.
  9. Nie istnieje status 115 jest 105 potem 111,112 a kolejny 150.
  10. Widziałeś egzemplarz wyprodukowany w sierpniu... Od tej przerwy sierpniowej, która była w fabryce mają jakieś problemy produkcyjny. Dealer mnie poinformował, że są restrykcje i nie zabardzo wiadomo kiedy się wyprodukuje. Wolałbym żeby już przeszło ma 2025 aby mieć nowy rocznik. Miałem mieć produkcję w sierpniu potem przeszło na wrzesień. A teraz prawie 3 miesiąc mam status 105. Ogólnie zaczynam być coraz bardziej zirytowany sytuacja.
  11. Jak narazie to wygląda tak, że nie realizują zamówień, wiec mogą sypać dowolnymi rabatami 😜 Przynajmniej jest problem z 340i troring, bo są restrykcje na jednostkę napędową.
  12. Podbijam temat G21 wersje 340i/340d czy ktoś ma określony termin produkcji? U mnie nadal status 105 😞
  13. GrzegorzKo odpowiedział(a) na revq temat w G20, G21, G80, G81
    Według mnie łatwiej znaleźć przysłowiową igłę od pierwszego właściciela z większym przebiegiem niż demonstracyjny samochód od dealera. Szczególnie jeśli pierwszy właściciel jest trochę fanem motoryzacji, wtedy samochód regularnie serwisuje zgodnie ze sztuką, nie upala na zimny silniku, zadba o odpowiedni proces dotarcia. W salonach nikt o to nie dba, jeśli BMW zaleca wymianę oleju po 30k to samochód demonstracyjny z przebiegiem 28kkm na 99% nie będzie miał tego oleju zmienionego wcześniej! A później zrobią piekną historię jak to pewnie kupić samochód używany z salonu:) Dla mnie przy różnicach cenowych jakie są obecnie za nowe 340i do skonfigurowania pod siebie vs używane demonstracyjne nie ma co dyskutować. No chyba, że trafisz jakaś okazje cenową, która się wydarzy bo kogoś ciśnie.
  14. Ja gadałem z handlowcem jakiś czas temu mówił, że większość osób która brała samochód do testów z tymi fotelami zamawiała je na rzecz skóry. Bardzo wygodny i dobrze odychajacy materiał. Wygląda na zdjęciach biednie natomiast w dotyku jest bardzo dobrej jakości. Pozatym lepiej mieć moim zdaniem na bokach alcantare niż plastikowy sensatec, który wycofali z innych modeli wszędzie teraz jest veganza.
  15. Sa ludzie którzy mięsa nie jedzą, więc tych zwierzątek mniej umiera. Kwestia posiadania wyboru.
  16. Jest jeden moim zdaniem poważny minus sesnatecu względem standardowych foteli oraz vernasci. Wypada Ci pompowanie boczków w fotelu kierowcy. Sam zamówiłem przez to standardowa tapicerke, zależało mi na opcji veganskiej.
  17. Kiedy to negocjowałeś? Jeszcze trzeba mieć nosa by się wstrzelić w okres gdzie można takie wartości dostać:D
  18. GrzegorzKo odpowiedział(a) na revq temat w G20, G21, G80, G81
    Dużo zależy od modelu. BMW5 czy BMW7 tracą bardzo dużo na wartości. W przypadku np. 911 czy nawet 718 ceny się trzymają tak, że ciężko kupić w miare swieżą uzywke taniej niż nowe. Są samochody które tracą mniej inne więcej.
  19. Tylko czekać na jakieś nowe ferrari czy Bentleya z dieslem V8. Bo benzyna nie jedzie:P
  20. To przy naklejaniu trzeba ta folie naciąć aby nie pokrywała czujnika i będzie po problemie. Dzięki za informację.
  21. Czy ja gdziekolwiek napisałem, że trzeba się utożsamiać tym co napisałem i to jedyna słuszna droga? 😜 Poprostu moje przemyślenia, raczej stawiam na balans. A budowanie majatku mi akurat daje wolność i bezpieczeństwo. Jak się coś wysypie to sobie poradzę, a nie będę musiał następnego dnia szukać kupca do cesji mojego leasingu. Z drugiej strony trzeba z życia korzystać, by potem niczego nie żałować. A najważniejsze by działać zgodnie z sobą. Jedynie z ta Dacia mam problem bo czesto ludzie którzy tak mówią są zazdrosni bo nie moga sobie na to pozwolic, więc majac bol dupy będą Cie deprecjonować. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale czasem warto pomyśleć co się mówi. Znam takie osoby które jak widzą ludzi w nowych droższych samochodach to leci składanka: a na co mu ten samochód, ciekawe skąd ma pieniążki pewnie podatków nie płaci i patrza na taką osobę takim dziwnym wzrokiem. Wiem, że to nie reguła, ale jak napisałeś o Daci punkt A do B to mi się tak skojarzyło.
  22. Dla mnie to też jest paradoks negocjować 30h. U mnie ograniczyło się to wszystko do mailingu, a następnie co serii kontrofert między salonami. Wszystko robiłem gdy miałem wolną chwilę np. na kogoś czekałem. Gdybym się na to nie zdecydował to pierwsza najlepsza oferta jaką otrzymałem kilku salonach BMW w okolicy była 5% słabsza od tego co dostałem na sam koniec u dealera w mojej okolicy. Natomiast na podstawie forum, które poczytałem wiedziałem gdzie jest mniej więcej sufit. Jak uzyskałem wartości które mnie zadowalały, a negocjacje polegały by o walkę 0,2% to odpuściłem szkoda czasu. Na całość poświęciłem kilka godzin, nie dałem sobie wejść na głowę, aby handlowcy dzwonili z ofertami. Dopiero rozmowa była z 2 handlowcami na sam koniec.
  23. GrzegorzKo odpowiedział(a) na revq temat w G20, G21, G80, G81
    Będę się nadal kłócić na podstawie moich doświadczeń wcale tak nie jest, że samochód jeździ tylko warunkach gdzie wisi nad Tobą handlowiec. Ludzie dostają te samochody bez problemu na kilka godzin do testów bez handlowca czy nawet na weekendy. Na osiedlu też mam chyba handlowca lub innego pracownika z MB, który przyjeżdża różnymi samochodami oklejonymi jako dealera. Raz nawet widziałem jak chyba chciał się komuś pochwalić to przy -10 na zewnątrz zrobił coldstart z odcinkom i to taką naprawdę grubą. Oczywiście to nie reguła, ale po takich obrazkach sam się bym nie zdecydował. Osobiście już wolałbym używkę gdzie właściciel oto dbał z większym przebiegiem.
  24. Też jestem z KRK i negocjuje każdą złotówkę jak napisałeś 😄 jeśli prowadzisz firmę, przez ręce Ci przechodzą setki faktur to o te pieniądze dbasz. Prosta matematyka jeśli zmniejszę koszty wszędzie o 1-2% to często w skali roku jest to naprawdę duża suma. Nie ważne czy kupuje samochód czy materiał na budowę się tego wszystkiego zbiera. Totalnie nie mam podejścia, że kupując samochód za 300k nie ma znaczenie tysiąc w tą czy w drugą stronę bo ma, ale nie będę dla 500zł jechać kilka godzin po samochód. Wynegocjowałem rabat na zadowalającym poziomie w salonie X potem wysłałem prośbę o kontrofertę do salonów w pobliżu i się znalazł taki, który jest mega blisko a przy okazji dostałem super warunki na zakup. Produkt jest wszędzie ten sam.
  25. Totalna zgoda. Moim zdaniem najtrudniej jest zakupić pierwszy samochód, bo musisz te pieniądze mieć na 100% jego wartości. Jeśli weźmiesz sobie np. takie 320i na 3lata z wykupem 1%, a potem to umiejętnie wyprowadzisz to nie wychodzi źle, oczywiście jak Cię bez obciążania się finanse puszczają. Jak weźmiesz X5 w najem to zapewne spłacisz podobną kwotę, a potem zostajesz bez żadnego kapitału bo samochód trzeba oddać. Natomiast po sprzedaży takiej 320i okazuje się, że Ci bez problemu starczy na 45% wpłatę np. 440i, a pewnie coś jeszcze zostanie. Wtedy można zrobić fajny upgrade, a rata będzie akceptowalna. Mam masę znajomych którzy naprawdę zarabiają nie mało, ale: X5 w najmie, bardzo duże mieszkanie wynajmowane w centrum, częste wakacje w egzotyczne kierunki. Co z tego, że zarabiają jak ich majątek kompletnie nie rośnie. Wszystko brane emocjami na zasadzie, należy mi się.... Ja na szczęście z domu wyniosłem odpowiednią edukację finansową, od początku mierzyłem siły na zamiary i rozumiałem potrzebę budowy odpowiedniego zaplecza finansowego. Bo to jest tak naprawdę budowanie bezpieczeństwa i zmniejszanie stresu w życiu. Przyznaje, że lubię sobie sprawdzić jakąś przyjemność bo np. niewątpliwie dołożenie do 340i taką przyjemnością jest, ale potrafię sobie postawić jakąś granicę i np. dopłata do M3 to już dla mnie byłaby grubą przesadą. Zwykle klasyfikuje wydatki na zasadzie potrzeb i zachcianek, jedne i drugie w życiu są potrzebne ale w odpowiednich proporcjach. Jacku wiele osób nawet sobie nie zdaje sprawy, że IKE czy IKZE istnieje!

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.