Komputra nie mam, są to moje wyliczenia wg ilości tankowanego paliwa i przejechanych kilometrów. Oczywiście 5,5l w trasie to mój rekord i jazda nie należała do jakichś hiperprzyjemnych :) ale auto jechało i dojechało do celu :). Jako, że studiuję to czasem muszę mocno przyoszczędzić na paliwie i liczę się z każdym litrem. Wystarczy pozbyć się ołowiu z nogi zresztą :). A np. 8,5l w trasie to zupełna normalka, wcale nie jest to jakieś ślimacze tempo. Podsumowując, możecie wierzyć, możecie nie wierzyć, mnie to rybka :). Liczy się, że wydaje stosunkowo niewiele na paliwko :). No chyba że np. bardzo mi się śpieszy - raz nie dałem rady przejechać trasy Koszalin - Warszawa na jednym baku (98Pb). :mrgreen: