Treść opublikowana przez poczatkujacygrajek
-
G50 SOP 11/26...
Ale co konkretnie lepiej? Lukas wprost wymienił rzeczy, które zrobiły na nim wrażenie w Passacie. Te, z tego co mi przynajmniej wiadomo, nie zmieniły się przy kolejnych liftingach G20. W przedlifcie miałeś podsufitkę w alcantarze? Miałeś górną część drzwi tylnych w skórze? Miałeś lepsze wyciszenie? Miałeś lepsze plastiki? No raczej nie. Podsufitka od początku jest materiałowa, sensatec na górnej części drzwi był tylko z przodu (po którymś LCI już go nie ma, dobranie pakietu dodaje go tylko na przednią deskę), wyciszenie od początku jest takie samo, klejone szyby można dobrać tylko na przód, plastiki w 80-90% miejsc (cała deska z przodu, tunel środkowy, dolna część drzwi, itd.) też są identyczne. Owszem, przy kolejnych liftingach pojawiły się "cięcia budżetowe", BMW zabrało schowek przy kierownicy, skórę ze "schowka" na poduszkę powietrzną, sensatec z górnej części przednich drzwi, wprowadziło trzeszczące nawiewy, itp. itd., ale, jeśli Passat faktycznie wygląda tak jak opisuje to Lukas (a nie mam powodów by mu nie wierzyć, tzn. wszędzie skóra, alcantara, super plastiki i wyciszenie) to tak jak łoi on G20 LCI2, tak samo łoiłby wersje sprzed liftów, bo nawet przywrócenie zabranych "detali" niewiele by zmieniło. Siedziałem w Omodzie, Renault, Peugeocie - każde z tych aut na głowę bije obecne BMW, a nawet Audi czy Merca. Tam skórę, podobnie jak w Passacie, masz praktycznie wszędzie - deska, boczki drzwi, nawet tunel środkowy - wszędzie jest mięciutko. Siedziałem i jeździłem. Jakość materiałów porównywalna (miejscami jest lepiej, miejscami gorzej, największy problem A5 to tunel środkowy w piano black który można ładnie obkleić), design to kwestia gustu. Wyciszenie w A5 to zupełnie inna liga niż w G20. Dlatego napisałem "nieco lepiej". Główną (jedyną? największą?) przewagą BMW jest paleta silnikowa. W A5 do niedawna maks z benzynowych to było 204KM albo hybrydy plug-in. Teraz pojawił się odpowiednik starego 45TFSI, ale tam już też jest miękka hybryda na stałe, więc S/S nie wyłączysz. Jednym słowem lipa. No i ceny wyraźnie wyższe. Ja BMW nie krytykuję. Materiałowo to taka "stara" Skoda sprzed kilkunastu lat (bo nawet obecny Superb pod względem jakości materiałów wypada lepiej od G20), silnikowo nadal jest petarda, cenowo (jak na obecne czasy) to też raczej taka "stara" Skoda. Jednym zdaniem - może nie ma premium, może czasem zatrzeszczy i gdzieniegdzie jest twardo, ale cenowo jest przyzwoicie i jeździ to nawet fajnie. I tak bym podsumował G20.
-
G50 SOP 11/26...
Już nie demonizujcie tak tego LCI2. Co miałeś lepszego w LCI1 albo w wersji sprzed liftingu? Owszem, był np. schowek obok kierownicy, sztuczna skóra na górnej części przednich drzwi, lepiej spasowane nawiewy czy kilka innych rozwiązań wizualnych, ale praktycznie cała reszta była taka sama i nie zmieniła się w przeciągu tych 7-8 lat produkcji. Tak samo nie miałeś alcantary na podsufitce, tak samo na tylnich drzwiach był sam plastik, tak samo na desce był co najwyżej sensatec, itp. itd. Plastików czy wygłuszenia też przez ten czas nie ruszyli. Jeśli Passat wypada tak korzystnie jak opisuje to Lukas (nie wiem, nie siedziałem bo nie interesuje mnie kombi), to tak samo jak wgniata LCI2, tak samo wgniatałby poprzednie "wersje". Niemieckie marki premium spoczęły na laurach i mamy to co mamy. W Audi i Mercedesie jest nieco lepiej, ale tam też daleko do premium. Teraz bardziej "prestiżowo" czuję się w takiej Omodzie, Renault czy Peugeocie. Tylko że tam nie ma sensownych silników :/
-
G50 SOP 11/26...
Mi ten koncept się podoba. Tzn. nadal zdecydowanie bardziej wolałbym wirtualne zegary ładnie wpasowane pod tradycyjnym daszkiem, jak jest np. w Volvo, ale zdecydowanie bardziej pasuje mi taki schludny i nowoczesny pasek pod szybą jak jest/będzie w nowych BMW niż ten ogromny tablet za kierownicą wyświetlający treści jedynie na niewielkiej jego części jak jest np. w nowych Audi. Tam to dopiero wygląda pokracznie, duża tafla błyszczącego plastiku (bo pewnie nawet nie szkła) przed oczami i ledwie "szparka" ekranu pokazująca obraz (bo reszta i tak zasłonięta byłaby wieńcem kierownicy). Ogólnie cały koncept nowej trójki mi się podoba. W środku tunel środkowy spoko, nie widać piano jak w Audi, fotele w IX3 duże i masywne więc tu będzie pewnie tak samo. Ekran środkowy - super. Bardziej kwadratowe proporcje są dużo wygodniejsze i praktyczniejsze niż płaski i szeroki tablet, znów moim ideałem jest tu Volvo z ich pionowymi ekranami. W zasadzie jedynie do kierownicy trzeba będzie się przyzwyczaić. Gdybym kupił teraz starą trójkę bez sporego rabatu to mocno bym żałował, że nie poczekałem.
-
Głośno w środku / słabe wyciszenie / road noise?
Jeździłem nowym A5 B10 i jest dużo ciszej niż w G20 LCI2. Tylko co z tego, skoro Audi jest dużo droższe, do niedawna nie można było zamówić adaptacyjnego zawieszenia, a z silników czysto benzynowych do wyboru było tylko 3-litrowe, ponad 300-konne V6 albo słabiutkie i jednocześnie paliwożerne 2.0 204KM? Dopiero niedawno pojawił się odpowiednik 45 TFSI o pojemności 2.0 i mocy ok. 270KM, ale z tym ich systemem mild hybrid+, więc zapewne nie będzie można wyłączyć s/s. O cenie nawet nie wspominam, takie Audi będzie tylko niewiele tańsze od M340i.
-
Nowy M340i czy...nowa Tesla 3 Performance
Skąd wiesz kiedy premierę będzie miało G50? Jedyne co wiadomo, to że masowa produkcja startuje w listopadzie, a to pozwala sądzić, że już pod koniec wakacji pojawią się na YT pierwsze filmy z zamkniętych dla dziennikarzy, statycznych premier G50. Później masowa produkcja w listopadzie i pierwsze egzemplarze na stocku na początku 2027. Czyli dokładnie tak, jak napisałem kilka postów wcześniej. O M3 nie rozmawiamy, bo autor pytał o M340i. Zresztą z dzisiejszych doniesień wiemy, że najnowsze M3 będzie raczej tylko elektryczne. Stock nowego model, który dopiero co miał premierę, to nie to samo co stock modelu, który jest właśnie powoli wycofywany z produkcji. Na ten pierwszy będzie z góry zamówione mnóstwo różnych konfiguracji, żeby już na starcie klient miał z czego wybierać. Na tym drugim z reguły masz jedynie jakieś pojedyncze sztuki, zalegające od miesięcy z braku chętnych, często przez to że są w nietypowych konfiguracjach (typu auto za 300+ tysięcy bez H/K albo laminowanych szyb). Z tego też powodu poczyniłem założenie, a nie pewnik, że prosto z placu w pasującej specyfikacji nowe G50 będzie można kupić dużo łatwiej niż stare G20. Założenie, poza zdrowym rozsątkiem, opieram też na doświadczeniach z ostatnią serią 5 od BMW czy choćby A4/A5 od Audi. W obu przypadkach wybór wśród nowych generacji był dużo większy. Na G20 też trzeba czekać. Ja na swoje, zamawiane dość niedawno, czekałem blisko pół roku. Pomijacie również ten aspekt, że G20 w zdecydowanej większości produkowane jest w Meksyku, produkcja G50 ma trafić na specjalnie w tym celu stworzoną nową linię montażową w Monachium. A to już skraca czas odbioru o 2-3 miesiące. I żebyśmy się zrozumieli, ja nie twierdzę, że G20 i G50 będzie można dostać w tym samym czasie. Mówię jedynie, że różnica w najlepszym przypadku może wynieść ledwie pół roku, w najgorszym maksymalnie rok. Jeśli ktoś kupuje auto na dłużej chyba warto poczekać. A o czym ja od początku piszę? Przecież ja nie twierdzę, że zakup G20 należy sobie teraz całkowicie odpuścić, tylko że G20 jest sens kupować jedynie przy atrakcyjnej ofercie, bo "lada chwila" ceny na ten model polecą i może się okazać, że ktoś niepotrzebnie przepłacił. Jeśli ktoś dostanie wysoki rabat, G20 jest wciąż warte zainteresowania, jeśli nie dostanie, odpuścił bym taki zakup. Kupowanie teraz G20 bez rabatu to palenie kasy o którym pisał Jacek. Tu się nie zgodzę. Chcąc samochód na teraz - warto poczekać jeśli nie upoluje się G20 w dobrych pieniądzach. Co innego jeśli ktoś z jakichś powodów musi (a nie jedynie chce) mieć samochód na już. Wydawało mi się, że nie jesteśmy małymi dziećmi, które jak zobaczą świecącą zabawkę w sklepie to muszą ją od razu dostać, bo inaczej zrobią raban na całą halę. No tak, a na G20 z Meksyku masz 5-6 miesięcy. 9-10 miesięcy różnicy. Aż taka przepaść żeby przepłacać za starocia?
-
Nowy M340i czy...nowa Tesla 3 Performance
Przecież G20 M340i (a takie rozważa autor) też nie dostaniesz od ręki. Na stocku masz może jakieś pojedyncze sztuki, a auto do produkcji to kilka miesięcy czekania. Ja na swoje G20 zamawiane w tym roku, a więc grubo po Covidzie, brakach w magazynach czy przerwach w dostawach, musiałem czekać blisko pół roku. Zamawiając teraz M340i może się okazać, że samochód odbierzesz na początku wakacji. Premiera M350i jest pod koniec roku, możliwe że na początku stycznia będzie można już odbierać pierwsze sztuki, bo dealerzy z góry pozamawiają coś na plac. Pół roku różnicy, faktycznie przepaść przemawiająca za wyborem starej generacji. Rozumiem, gdy ktoś dostanie 20% zniżki na G20, przekalkuluje sobie że o podobnym rabacie na start G50 może zapomnieć, doda do tego nieco wyższą cenę katalogową nowej generacji i koniec końców wyjdzie mu, że różnica w cenie zrekomensuje pewne braki czy wady "staruszka", ale zakup G20 w 2026 przy niewielkim upuście (a podobno takie teraz oferują) nie ma IMHO najmniejszego sensu. Kupujesz auto, płacisz normalną cenę, auta jeszcze nie odbierzesz a już będzie stare i nieświeże. Najlepiej jak teraz zamówisz z terminem na czerwiec/lipiec, a tuż przed odbiorem na początku wakacji pojawi się wysyp filmów na YT z pierwszymi recenzjami G50, gdzie każdy będzie rozpływał się nad nową jakością BMW. Nie zdążysz jeszcze odebrać swojego G20, a już będziesz wzdychał do nowego. Zakup G20 bez hojnego rabatu w przeddzień premiery G50, to kupowanie czerstwego chleba czy lekko pomarszczonych warzyw po normalnej cenie. Co kto lubi...
-
Nowy M340i czy...nowa Tesla 3 Performance
My nie rozmawiamy o tym, czy widząc nowość przeżywasz wow czy nie, tylko o tym jak wiek produktu wpływa na jego cenę. I skoro już poruszyłeś temat elektroniki - dla przykładu bazowy Samsung Galaxy S25 na premierę kosztował w Polsce 3999 zł. Teraz, po niemal roku, w przeddzień pojawienia się kolejnej generacji, ten sam Samsung Galaxy S25 kosztuje już 3299 zł i to u oficjalnych dystrybutorów, bo w mniejszych sklepach można go z łatwością dorwać jeszcze taniej. Tak samo jest z samochodami i wszystkimi innymi nielimitowanymi, popularnymi dobrami. Wspomniana wcześniej Tesla model 3 czy S albo Volvo XC60 nadal cieszą się sporym zainteresowaniem bez wyraźnego obniżania ceny tylko dlatego, że nie mają jeszcze swoich następców i obecnie sprzedawane "staruszki" wciąż są tymi najnowszymi, co nie znaczy wcale nowymi jeśli chodzi o dzień ich premiery, generacjami. BMW G20 takim modelem nie jest. Lada dzień pojawi się G50 i chcąc podtrzymać zainteresowanie leciwym już G20 w okresie przejściowym, gdy do wyboru będzie względna możliwość kupna jednego i drugiego, trzeba będzie obniżyć cenę tego starszego. W innym przypadku, przy podobnych cenach, nikt na starszy model nie spojrzy. Tak było choćby z Audi A4 B9. Niby wszyscy tak zachwalają tę generację, że analogowa, że z super materiałów, że z laserami, a pod koniec produkcji Audi oferowało rabaty na poziomie 25-30% byleby tylko tego starocia jakkolwiek sprzedawać. Przy początkowych rabatach na poziomie 5-15% prawie nikt by się tym modelem nie interesował, tylko wolał poczekać te kilka miesięcy na świeższy model. Można zakłamywać rzeczywistość i naiwnie liczyć, że pojawienie się G50 nie wpłynie na ceny G20, ale tak niestety nie będzie i zaraz po premierze Neue Klasse ceny starszej generacji z automatu polecą przynajmniej o tych kilka procent, a z każdym kolejnym rokiem zainteresowanie G20 będzie tylko mniejsze. Sam G20 zamówiłem tylko dlatego, bo nie jestem "zakładnikiem nowości", a na G20 dostałem bardzo atrakcyjną ofertę. Bez dobrej ceny, wyśmiałbym handlowca i poczekał pół roku na zamówienie nowego modelu za relatywnie niewiele więcej. Sam zresztą piszesz, że M350i będzie trochę szybsze od M340i. Ja dodam od siebie, że będzie również dużo świeższe, nowocześniejsze, z lepszymi materiałami, szybszymi multimediami i lepiej świecącymi światłami. Kto normalny przy takiej dysproporcji w podobnych cenach kupiłby schodzący model? Poza garstką "entuzjastów" (i ich wymogami typu: "ten musi mieć analogowy guzik tu, tamten zwykłe klamki tam, itp. itd.") - nikt. Ceny nowej i starej generacji nie będą mogły być więc porównywalne. Nowa będzie nieco droższa, cenę starszej trzeba będzie nieco obniżyć. Dlatego zgadzam się z Jackiem i uważam, że kupowanie teraz G20 bez atrakcyjnej ceny jest wyłacznie przepalaniem kasy i nie ma najmniejszego sensu. To tak jakbyś kupił teraz bazowego Samsunga za 4 koła. Ja nie twierdzę że to zły telefon, po prostu tyle to on kosztował rok temu a teraz z łatwością można go dostac dużo taniej, bo lada chwila za niewiele więcej będzie dużo nowszy i szybszy model. Łapiesz analogię?
-
Nowy M340i czy...nowa Tesla 3 Performance
Nie przeszkadza, bo nie ma nowszej generacji Tesli Model 3 albo S, która wprowadzałaby wiele zmian, przez co schodzący model znacząco różniłby się od nowo wprowadzanego. Tak samo jest np. z Volvo XC60, o którym inny użytkownik wspomniał kilka postów po Tobie. "Obecna" generacja XC60 mimo swojego wieku nadal sprzedaje się nieźle, bo "nowa" generacja" to tylko lifting starej z nieco zmienionym grillem i nieco inną obsługą multimediów. Gwarantuję Ci, że gdyby Volvo zaoferowało zupełnie nowe XC60 z szeregiem usprawnień albo Tesla zupełnie nowy Model 3 lub S, to na obecnie sprzedawane modele mało kto by patrzył, z wyjątkiem sytuacji "poczekam aż producent wprowadzi nowy model to wtedy upoluję stary z placu, który nadal będzie niezłym autem, z dużym rabatem". Tak było choćby z Audi A4. Gdy Audi wprowadziło generację B10, skądinąd średnio udaną, to na stare B9 po starych, wysokich, "normalnych" cenach nikt nie patrzył. Jeśli ktokolwiek w ogóle rozważał zakup nieużywanego, prawie 10-letniego, A4 B9 prosto z salonu, to właśnie wyłącznie na zasadzie "poczekam na B10 i kupię B9 z rabatem 25-30%, sporo tego na placach więc będzie z czego wybierać". Tak samo będzie z G20 i kupowanie teraz tego modelu bez wyraźnego, wysokiego rabatu, jest właśnie "paleniem kasy" o którym pisze Jacek. Owszem, kto bogatemu zabroni. Jak ktoś chce auto na już to salony zapraszają, ale jak ktoś szanuje swoją kasę to zdecydowanie warto poczekać i za kilka miesięcy albo kupić nowe G50 albo upolować "stare ale jare" G20 w dobrych pieniądzach, bo ceny tych modeli choćbyście nie wiem jak zakłamywali rzeczywistość polecą. Nikt nawet nie spojrzy na G20, kiedy za niewielką dopłatę będzie mógł mieć g50 z m.in. lepszymi światłami, lepszymi materiałami, nowocześniejszymi multimediami, nowocześniejszymi asystentami, dłuższym wsparciem i wyższą ceną przy odsprzedaży (powodzenia w sprzedaży G20 w 2030+ roku po "starych", wysokich cenach kiedy to już będzie praktycznie youngtimer). I BMW o tym wie, dlatego straszy brakiem rabatowania w przyszłości. Chińska konkurencja wjedzie na całego i rynek zweryfikuje ich "zapowiedzi". Marki popularne już obniżyły cenniki, a zaraz za nimi to samo zrobią producenci premium bo różnica między ceną premium-nie premium musi być zachowana na względnie rozsądnym poziomie, żeby klient wciąż był zainteresowany akceptowalną dopłatą "do lepszego". Za Covidu o jakikolwiek rabat było ciężko, a rok temu na G20 20%+ można było dostać od ręki. Jeśli Neue Klasse cenowo zabije, to nikt tego modelu nie kupi. Tak było z serią 5, dopiero gdy BMW podkuliło ogon i wróciło do wysokiego rabatowania to sprzedaż ruszyła. Koncern wyciągnął lekcję z tej kosztownej wpadki i już cena IX3 nie jest jakaś mocno zaporowa, a to przecież nowość.
-
Było E46, E91, F31 jest G21 LCI2
Chciałbym lekko skorygować swoje wcześniejsze wpisy. Właśnie zobaczyłem, że Audi dodało do swojego konfiguratora silnik 200kW z miękką hybrydą. Jest też opcja adaptacyjnego zawieszenia, której jeszcze kilka miesięcy temu nie było i trzeba było wybierać między standardowym/komfortowym, a sportowym/obniżonym. Nie jest już więc aktualne moje wcześniejsze stwierdzenie, że "Audi odpada, bo z silników czysto spalinowych najmocniejsze co oferuje poza S5 to ledwo 204-konne 40TFSI". Nie zmienia to jednak faktu, że wybierając ten silnik i dodając kilka pakietów oraz opcji, m.in. większe felgi, reflektory Martix, lepsze audio, sportowe fotele końcowa cena szybko dobiła do 320-330 tysięcy, a ja jeszcze nie skończyłem konfiguracji. Dla porównania podobnie wyposażone 330i xDrive cennikowo kosztuje wyraźnie poniżej 300 tysięcy. Rabaty w BMW też na tę chwilę są sporo wyższe. Nie wchodząc w szczegóły, BMW na auto do produkcji daje więcej niż Audi na obecne modele z placu będące wyprzedażą rocznika. Także nadal moim zdaniem ciężko uznać A5 za sensowną konkurencję dla serii 3, bo co to za konkurencja która jest droższa o 50 tysięcy albo i lepiej. Gdyby bliżej się przyjrzeć to mogłoby się okazać, że M340i będzie tańsze niż takie 2-litrowe A5, a więc z czym do ludzi? Pomijam już całkowicie kwestię wykończenia, bo te w A5 również nie zachwyca i nie powiedziałbym by całościowo było jakoś wyraźnie lepsze od tego w G20. Są miejsca, gdzie ta alcantara w Audi wygląda ciekawie i np. boczki drzwi sprawiają lepsze wrażenie od tych w BMW (zwłaszcza w wersji z Sensatekiem, gdzie nie mamy przeszyć), ale już tunel środkowy i deska rozdzielcza to taki sam plastikowy i trzeszczący paździerz jak w G20.
-
Było E46, E91, F31 jest G21 LCI2
Wiem. Wcześniej pisałem, że wciskam go tu na siłę. Przeczytaj dyskusję od początku. Bez Superba, po wprowadzeniu kryteriów "sedan (czy liftback, whatever) " i "mniej niż 7s do setki" zaraz by się mogło okazać, że do wyboru zostaje tylko seria 3 i dużo droższa C klasa. Można narzekać, że G20 po liftingach to "bieda", "żadne premium" i cała masa upiedliwych wad, ale w tym segmencie, tych osiągach i tych pieniądzach nic innego na rynku nie ma. Pozostaje albo przesiąść się na SUVa gdzie wybór jest większy, albo dopłacić kilkadziesiąt tysięcy do C klasy, która może okazać się wcale nie do końca taka lepsza, staranniej wykonana, "bardziej premium".
-
Było E46, E91, F31 jest G21 LCI2
Chwali, bo konkurencji w segmencie już praktycznie nie ma (przeniosła się na SUVy), a ta co została często bywa jeszcze gorsza. w miarę szybki sedan Czy to są te "bardzo konkretne kryteria"? Przecież nie wymyślam nie wiadomo jakich wydumek typu wentylacja, masaże, keylessy na telefon, itd., bo to by dopiero zawęziło wybór. Nie oczekuję też nie wiadomo jakiej mocy i 3-litrowej pojemności, bo to by było pisaniem wymagań pod G20 i jego B58. Wystarczy mi poniżej 7-7,5 sekund do setki, co nie jest chyba jakimś wygórowanym wymaganiem w czasach, gdy nawet rodzinna Dacia czy Peugeot oferują porównywalne osiągi, więc to normalne że usportowiony sedan tym bardziej powinien je oferować. I już tylko te dwa kryteria ograniczają wybór do: Giulii serii 3 klasy C Superba Minusy Giulii wymieniłem wcześniej. Poza tym do pojawienia się nowej generacji (która prawdopodobnie będzie crossoverem) Alfa będzie montowała do tego modelu już tylko diesle, więc jak ktoś chce benzynę to ma wybór wyłącznie do resztek z placu. Superba trudno nazwać poważnym konkurentem trójki. Cena podobna, jakość materiałów podobna, osiągi podobne, design gorszy (to sprawa subiektywna), napęd i skrzynia gorsze, awaryjność większa. Jeśli ktoś nie potrzebuje ogromnej przestrzeni, która jest w zasadzie jedyną zaletą Skody względem BMW, to nie widzę sensu kupowania Superba zamiast G20. Potencjanym rywalem dla serii 3 pozostaje więc już tylko C klasa, która być może jest lepsza (nie wiem, nie macałem i nie jeździłem, bo cena odstraszyła mnie nawet przed wizytą w salonie), ale też i wyraźnie droższa. Chociaż z tą "lepszością" też bym był nieco ostrożny, bo w testach ludzie narzekają np. na materiały, trzaski w kabinie, pracę skrzyni, osiągi silnika. Poza tym cena przyzwoicie doposażonej C300 4Matic to po rabatach blisko 300 tysięcy (gdzie dla 330i będzie to poniżej 250), a za te pieniądze to już można mieć M340i. Tak więc powtórzę jeszcze raz. Seria 3 ma swoje wady, może to już nie premium, ostatnie liftingi tylko pogorszyły sprawę, rozumiem narzekania autora, ale o lepszą konkurencję trudno i nadal nikt nie wskazał innego modelu w podobnych pieniądzach który wypadł by lepiej od tak "słabego", robionego od kilku lat po kosztach, G20.
-
Było E46, E91, F31 jest G21 LCI2
A ja Porsche. A, nie, wróć, od razu Astona albo Ferrari. Tak to sobie możemy rozmawiać. Konfigurując BMW g20 wybieram silnik 330i xDrive, dobieram praktycznie wszystkie dodatki, ledwo zbliżam się do 300 tysięcy od których dealer lekką ręką zetnie 20%. Koniec końców za wyraźnie mniej niż 250 tysięcy dostaję samochód o przyzwoitych osiągach i z niezłym wyposażeniem. Mam napęd na 4 koła, przyzwoite audio, adaptacyjne zawieszenie, grzaną kierę, 3-strefową klimę, adaptacyjny tempomat, średnie Matrixy, itp. itd. Szału nie ma i zaraz pewnie ktoś przyjdzie i powie, że H/K jest do kitu a światła nie świecą, ale do biedy też raczej daleko. Później wchodzę na stronę Mercedesa, w kilku pierwszych krokach wybieram C300 4Matic, linię AMG, pakiet Night, wyposażenie AMG Premium (dla Digital Lightów) i konfigurator dobija do 290 tysięcy, a ja nawet nie zacząłem jeszcze dobierać dodatków, czyli m.in. innego lakieru, tapicerki, audio, grzanej kiery, zawieszenia, itp. itd. Rabaty w Mercedesie zapewne też będą wyraźnie niższe, nie wiem czy choćby drucyfrowe. Koniec końców wątpię, bym z ceną chociaż zbliżył się do 250 tysięcy i to patrząc od góry, nie jak w BMW z dużym zapasem od dołu. Jak już coś porównujemy, to przynajmniej porównujmy produkty w podobnych pieniądzach. BMW G20 po liftingach nie jest premium, nie ma materiałów premium, nie ma opcji premium (masaże, lepsza skóra, itd.) ale jak na dzisiejsze czasy nie kosztuje tez premium i za podobne pieniądze trudno znaleźć coś lepszego. Możliwe, że C klasa jest lepsza, może nawet dużo lepsza, ale też i wyraźnie dużo droższa.
-
Było E46, E91, F31 jest G21 LCI2
Jeśli chodzi o użyte materiały, jak najbardziej. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że miejscami Skoda wypada nieco lepiej (chodzi głównie o materiały użyte na desce rozdzielczej). Jeśli chodzi o takie pierwsze wrażenie po wejściu do auta zdecydowanie największym problelem Superba są obrzydliwe zegary, w których najpierw masz daszek od starej deski, pod daszkiem kompletnie niewpasowana tabliczka, na tej tabliczce zamontowany ekran LCD i dopiero na zaledwie części tego ekranu LCD wyświetlane są zegary. Wygląda to tragicznie, jak jakaś włąsnoręcznie rzeźbiona przeróbka starego auta na samochód z virtual cockpitem. Poza tym, Skoda to m.in. gorszy napęd 4x4, słabsza i bardziej awaryjna skrzynia biegów i zdecydowanie bardziej "kapryśne" multimedia. Poza ogromem przestrzeni, której nie każdy potrzebuje, w sumie ciężko wskazać jakies większe zalety Skody względem BMW. Rozmawiamy o nowych samochodach. Nowe 330i xDrive na niezłym wypasie po rabatach można spokojnie wyrwać grubo poniżej 250 tysięcy, odmianę M340i poniżej 300. Nowy Mercedes C klasa z porównywalnymi silnikami i wyposażeniem będzie wyraźnie droższy. Czy lepszy się nie wypowiem, bo wysokie ceny i subiektywne wady wymienione stronę wcześniej zniechęciły mnie nawet do wizyty w salonie, tym bardziej do odbycia jazdy testowej. No właśnie nie do końca. Chęć posiadania większego silnika 6-cylindrowego w zasadzie wymusza zakup BMW, bo konkurencja czegoś takiego praktycznie nie oferuje, a jeśli już to za dużo wyższe pieniądze, ale nawet wśród zwykłych 2-litrówek stare, pozbawione w liftingach jakości premium g20 i tak pozostaje praktycznie bezkonkurencyjne. Wskaż mi ciekawszego sedana od g20 320i/330i w podobnym budżecie, o podobnych osiągach i rzekomo lepszej jakości wykończenia (skoro to w BMW stoi na tak tragicznym poziomie).
-
Było E46, E91, F31 jest G21 LCI2
Na jakiej podstawie tak sądzisz? Bo ja twierdzę zupełnie inaczej. Przed zakupem dość dokładnie przewertowałem to forum szukając informacji o trójce i wydaje mi się, że większość użytkowników raczej zgadza się z tym, że BMW, w tym g20, to już nie takie premium jak kiedyś i ostatnie liftingi głównie ogołociły ten model z tego co było dobre i jakościowe. Znalazłem mnóstwo narzekań na przeciętne, nierównomiernie świecące światła które nawet nie umywają się do starych laserów, na trzeszczącą kratkę nawiewów w LCI2, na ceratę zamiast skóry, na problemy z ustawieniem komfortowej temperatury w klimatyzacji, na spore hałasy z nadkoli, na plastikową pokrywę poduszki powietrznej w kierownicy, nawet na zabranie schowka po lewej stronie deski (a pewnie znalazłoby się jeszcze dużo, dużo więcej minusów). I mimo to i tak zamówiłem g20, a wiesz czemu? Bo w segmencie sedanów panuje taka posucha, że nawet tak "stare", "biedne" i "dziadowskie" g20 nadal nie ma żadnej sensownej konkurencji jeśli ktoś szuka czegoś miłego dla oka co rozpędza się do setki w mniej niż 7 sekund, a przy tym nie kosztuje milionów monet. To jest właśnie ten "realny osąd", którego brak zarzucasz. W drugim poście w tym temacie zrobiłem krótkie porównanie trójki do jej konkurentów, więc nie ma sensu zbyt szczegółowo się powtarzać. Powtórzę jedynie pytanie - jeśli BMW serii 3 jest takie złe i niegodne polecenia, to co warto kupić zamiast niego? Bo ja serio nie widzę nic interesującego. Konkurencja albo wycofała się z sedanów, albo nie oferuje sensownych silników, albo wygląda jak wóz drabiniasty i ma masę innych problemów których nie ma beemka (to odnośnie Skody Superb, którą nieco na siłę dołączyłem do porównania). Co z tego, że S60 jest wykonane "bardziej premium", jeśli już go nie produkują? Co z tego, że nowy Lexus ES czy nawet Mazda 6 mają lepsze materiały, jeśli pierwszy ma w ofercie jedynie jedną hybrydę i ponad 8 sekund do setki a drugi to elektryk? Co z tego, że A5 ma m.in. dużo lepsze światła i jest lepiej wygłuszone, jeśli poza S5 najmocniejszy czysto spalinowy silnik oferuje tylko 204 koni (paląc przy tym więcej niż 250-konne BMW), nie można dobrać adaptacyjnego zawieszenia, materiały są jeszcze gorsze niż w trójce, elektryka bywa tak kapryśna że strach tym jeździć, a to wszystko przy wyższej cenie niż BMW? I tak można wymieniać bez końca. Segment SUVów to już zupełnie inna para kaloszy, ale o nich tu nie rozmawiamy, bo jak ktoś szuka niskiego, usportowionego sedana/kombi, to na wysokiego SUVa nawet nie spojrzy. Zgadzam się jedynie z tym, że jakbym chciał SUVa, to salonu BMW bym raczej nawet nie odwiedził i podobnie myśli pewnie większość. W tym segmencie konkurencja jest ogromna, nie tylko chińska, i nawet europejskie popularne marki wyglądają i są wykonane bardziej luksusowo niż "niemieckie premium". Ostatnio na YT wyświetlił mi się film z porównania Nissana X-Trail i jakiegoś chińczyka i, o matko, byłem bardzo zaskoczony, że ten Nissan jest w środku bardziej elegancki niż "premium" BMW X3 czy Audi Q5. Fotele są fajne, masywne, mięsiste. Na boczkach drzwi i desce rozdzielczej praktycznie wszędzie jest miękka eko-skóra a nie twardy, goły plastik. Tunel środkowy też jest bardzo schludny, obity, praktycznie bez grama piano black. Tylko co z tego, skoro ja szukam sedana, od biedy kombi.
-
Było E46, E91, F31 jest G21 LCI2
A jakie inne auto z tego segmentu byś polecił? Volvo wycofało się z sedanów i kombi. Lexus ma tylko te "śmieszne" hybrydy i 8 sekund do setki. Audi w najnowszym A5 nie licząc plug-in'ów oferuje tylko 204-konne 40 TFSI, które pali więcej od BMW 330i i mimo gorszych osiągów a nawet słabszego wyposażenia (choćby brak adaptacyjnego zawieszenia) jest dużo drożej wycenione. Chcąc coś z sensownym silnikiem (pisząc "sensowny" mam na myśli 2 litry i ok. 250 koni, niekoniecznie od razu trzylitrowe "potwory") zostaje w zasadzie tylko C klasa, seria 3, Giulia i od biedy Superb. Giulia to już praktycznie oldtimer. Wsiadasz i czujesz się jak w aucie z poprzedniej epoki. Obsługa multimediów, jakość audio, poziom wygłuszenia - dramat. Do tego ciasnota we wnętrzu i twarde zawieszenie, które nie każdemu podpasuje i które w opcji z adaptacją może być jeszcze tylko twardsze. Wisienką na torcie jest jakość montażu, widzisz nowe auto na placu i zastanawiasz się czy nie było bite (zwróć uwagę na przedni zderzak w okolicach reflektorów i tylną klapę, która w prawie każdym egzemplarzu jest skoszona, jakby niedomknięta). Co by o BMW nie mówić, to ostatnie liftingi trójki dużo lepiej kamuflują wiek auta. C klasa to plastik-fantastik, wieś tańczy i śpiewa, atrapy wydechów i wlotów powietrza, jeszcze więcej trzasków we wnętrzu niż w BMW. Zgadzam się, że grafika zegarów w BMW jest tragiczna ale sam "tablet" wygląda minimalistycznie, ma regularne kształty i dużo bardziej wolę to rozwiązanie niż ten ogromny telewizor z Audi z potwornie dużymi rankami wokół czy doklejony ekranik w Mercedesie, który swoim obłym kształtem przypomina mi takie komputery-zabawki dla dzieci. Do tego w moim przypadku ogromnym minusem Mercedesa jest dźwignia zmiany biegów przy kierownicy, "zabierająca" dźwignię od wycieraczek (są sytuacje gdy przy niewielkim deszczu automat się gubi i wówczas dużo wygodniej jest mi wyzwalać ruch wycieraczek ręcznie dotykając wajchę). Acha... Ludzie narzekają też na bardzo niski zwis przedni, podobno nawet zwykłe progi spowalniające bywają przeszkodą nie do pokonania, o wjeździe do garaży podziemnych nie wspominając. Zostaje tylko Skoda, ale to nie premium, do tego spartański design, jeszcze gorsze zegary niż w BMW, Audi i Mercedesie, wątpliwej jakości skrzynia biegów, mocno awaryjne multimedia i pewnie jeszcze cała masa innych wad o których nie wiem. I żeby nie było, zgadzam się z większością Twoich narzekań na odświeżoną trójkę (wszystkimi?), ale obecny rynek mniejszych sedanów wygląda niestety tak, że mimo wszystko i tak nie ma chyba nic lepszego od obiektywnie nawet tak słabego BMW. A na koniec, nie ma sensu żebym odnosił się do wszystkich zarzutów, ale rozwinę nieco temat tapicerki, bo mam identyczną opinię. Konfigurując auto przez neta "prawdziwa" skóra była moim murowanym faworytem. Raz, że to nie plastik, nie śmierdzi, można to impregnować i odnowić, dwa że wygląda atraktyjnie bo ma te przeszycia tworzące "wzorki", trzy, że mamy pompowane boczki, cztery, że mamy przeszycia na boczkach drzwi. Same zalety, żadnych wad. Później był Sensatec, który miał swoje wady (to plastik, różnie z trwałością, nie wygląda już tak atrakcyjnie jak skóra bo ma duże panele bez przeszyć, nie mamy też przeszyć na drzwiach ani regulowanych boczków), ale przynajmniej nie jest szmatą i udaje skórę. Na końcu były te materiałowe fotele z LCI2. Po wizycie w salonie zmieniłem zdanie o 180 stopni. Skóra wypadła fatalnie. Niby ma te przeszycia tworzące mini panele, ale sama faktura wygląda tragicznie - jak cerata i to taka stopiona. Jest twarda i nieprzyemna w dotyku. Do tego wszystkiego nawet po krótkiej jeździe plecy miałem lekko mokre, po dłuższej jeździe koszula byłaby do wymiany. Dramat. Wyżej uplasowałem Sensateca. Jest mięciutki, miły w dotyku, plecy się tak nie pocą. Gdybym miał oceniać w ciemno, to właśnie Sensateca uznałbym za prawdziwą skórę, może jakąś Nappę, a tą prawdziwą skórę za jakąś ekologiczną podróbę. Minusem Sensateca był/jest brak przeszyć na siedzisku, oparciu i boczkach drzwiowych, wygląda to wszystko bardzo smutno, zwłaszcza w czarnym kolorze. Do tego mniejsza regulacja niż w pozostałych dwóch opcjach i wątpliwości co do trwałości. Dużym zaskoczeniem okazały się "szmaty". Na żywo wyglądają znacznie lepiej niż na zdjęciach. Boczki są z przyjemnej Alcantary, środek ma taką jakby "kratownicę", która fajnie komponuje się z tymi panelami na tunelu środkowym i przed pasażerem. Do tego ciekawe wstawki z motywem M, pełna regulacja, przeszycia na drzwiach, najlepszy przewiew latem, najlepsza trwałość. Do eleganckiej konfiguracji te fotele zupełnie nie pasują, ale jak ktoś konfiguruje sobie coś bardziej na sportowo to jest to IMHO najlepsza opcja. Ale i tak jestem zdania, że opcja z LCI1, tj. z Alcantarą na środku i Sensatekiem na bokach była najlepsza.