Zakładam, że chodzi o przekazywanie wiadomości z tego co gadałem z moim wiejskim mechaniorem. Tam jak ludzie pytają "ile?" to nie chodzi o to ile naprawa kosztuje, tylko "ile jeszcze z tym (zerwanym wahaczem, kończącymi się klockami itp) pojeżdzę" 🤣 Jak wytłumaczyć człekowi co kupił sobie kręconego walonego wypudrowanego trupa za 10 tysi z okazji na fezbuczku, że ma władować w naprawę 15, żeby to jeździło jak powinno? Zaraz zaczyna się kombinowanie z najtańszymi albo używanymi częściami itp. Albo robienie naprawy częściowej, żeby tylko jechał. Ludzie oczekują cen jak w opelku - dasz 10, to naprawisz za 2 i jedzie dalej, ale w bmw to tak nie działa. Mechanik daje gwarancję i tu jest pewnie problem - jak dać gwarancję na używane części, albo na jakieś dupne wahacze co po 10 tysiach spadają z tulei, czy po taniości w stodole regenerowane turbo, które z miejsca pluje olejem w dolot. Do tego może zacząć z jedną rzeczą a wyskakuje kilka kolejnych po drodze z racji wieku i nalotu. Zadaj sobie pytanie jaki masz budżet - w późnych benzynach możesz trafić na wymianę wtrysków i dekla zaworów za grubą kasę. W automacie dynamiczna zmiana oleju to 2k pln +, w dizlu turbawa regenerowana gareta to 2k + robocizna, do tego odma i zabawa z DPFem, zawias komplet przód + tył na dobrych częściach też pewnie pod 10 koła. Notorycznie wałkowany problem z hamulcami to też komplet premium, wymiana łożysk i sprawdzenie odchyłek. No i takie warsztaty też sobie liczą premium za znajomość rozwiązywania problemów i też nie idą w tanie zamienniki. Idą w "Robią raz a dobrze" ale odpowiednio sobie za to liczą. Ale znam też ludzi co sobie kupili e60 w benzynce, kopci na niebiesko, leją 3l oleju na tysiąc km już od kilku lat i z tym żyją 😅