Na Słowacji poki co mam carte blanche 😄
Pewnie dzięki temu, że poprostu tamtędy nie jeżdzę 🙂
Z Czech pamiętam taką historię, że z obecną Żoną, wtedy jeszcze na testach 🙃, byłem w Chorwacji z budżetem mocno studenckim, namiotem, konserwami itd
Jechaliśmy wtedy Clio, bardzo wdzięczne autko, aczkolwiek Francuzi mają piękne kobiety, świetne wino, ale samochody no niezbyt bezawaryjne.
Wracając dopadli nas na radar. Sprytnie to mieli zrobione, radar z jednym radiowozem stał wcześniej ok km, a dalej już tylko "ściągacz" stał już na luzie i formował kolejkę do płacenia.
My nie mieliśmy w zasadzie nic. Na karcie zero, w portfelu dosłownie kilka euro, trochę Kun i jakieś korony. Wszystko razem może 50 zł. Zabrali nam wszystko, kwitka nie dali. Za ostanie 10 zł, które dzięki Bogu miałem w kieszeni kupiliśmy jedne frytki na spółkę, w pierwszym Mc w Polsce 🙂
Chyba najlepsze frytki w życiu 🙂
Leasing to Impuls Leasing, może dają jakiś rabat jak przekroczysz konkretną ilość udzielenia informacji 🙂
Żonę mam wyrozumiałą choć od jakiegoś czasu pyta "z kim sie znowu ściągasz", rozglądając się nerwowo, lub "ograniczenia Cie nie dotyczą, czy masz problemy ze wzrokiem?"
Niedawno nie wytrzymałem i palnąłem - jeśli szukasz tego z kim sie ścigam, szukaj za nami 🙂
Ta wyrozumiałość jest oczywiście względna, w danym momencie spokój, bez problemu, trudno, doliczymy do budżetu wakacji, ale kurde 7 lat później nagle wyciągnie jak królika z kapelusza i mi się oberwie ot tak 😬