Od tamtego czasu to ja bym męczył serwis żeby znaleźli problem a nie... To co piszecie jest niedopuszczalne. Nigdy mi się takie coś nie przytrafiło, ale jakby się przytrafiło to oddałbym takie auto w cholerę Moje odczucie było takie, że to co mi przyszlo pierwsze do głowy jako przyczyna to właśnie jakieś elektroniczne niańki. Niestety aż takiej wiary w ASO nie mam żebym w ogóle poszedł z nimi taki temat dyskutować. Z mojego doświadczenia niestety wynika, że jak nie pokaże się palcem ewidentnego problemu to nikt nie będzie się rozczulał i szukał problemów jak auto jakoś jeździ, skręca i hamuje :P Szkoda marnować czas jak można zapobiec problemowi klikając guzik.