Skocz do zawartości

BMW X1 e25 opinie ,doświadczenia

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam zamiar zakupić BMW X1  U11, e25 będe zobowiązany za informacje  użytkowników ,opinie itp.

  • 5 tygodni później...
Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

Witam, posiadam xDrive 30e.

Jestem z tego auta zadowolony – niewiele jest rzeczy, które mnie irytują albo które bym zmienił. Największe zalety względem konkurencji to: mocny silnik elektryczny, niezależne ogrzewanie i chłodzenie (klimatyzacja postojowa) bez pracy silnika spalinowego, rozbudowana aplikacja do sterowania zdalnego oraz sprawna jazda autonomiczna.

Wiadomo, większy zasięg by się przydał, ale ja ładuję baterię zwykle do 80% i to wystarcza mi nawet zimą. Dźwięk 3-cylindrowego silnika jest słyszalny, ale traktuję to jako cechę tego napędu, a nie wadę.

Zrobiłem solidny research przed zakupem i wiedziałem, co biorę. Nie jestem typem osoby, która kupuje M235i, a potem narzeka, że ma tylko jedną parę drzwi i mały bagażnik. Był to świadomy wybór.

Jeśli interesuje Cię coś konkretnego o tym modelu, to pytaj śmiało, bo mogę nie dostrzegać pewnych rzeczy z mojej perspektywy.

Opublikowano

Czy w Polsce też funkcjonuje Ci jazda autonomiczna?

Opublikowano
  • Zasłużeni forumowicze

W Polsce śmiga bez problemu, tak samo jak w CZ czy SK, gdzie też jeździłem. Dla mnie to super opcja, bo X1 ma mnie dowieźć z A do B bez zmęczenia i to się udaje. W trasie system robi 90% roboty. Trzeba się tylko przyzwyczaić do wznawiania jazdy przyciskiem i pamiętać, że auto nie czyta świateł na skrzyżowaniach – reszta działa 'autonomicznie'.

Opublikowano

Nigdy w życiu nie wystawiłem negatywnej opinii w internecie (jestem z tego dumny) i teraz zastanawiam się co tu napisać o X1 30e, które użytkuje na przemian z żonką. 5 lat temu zdecydowałem się na zakup hybrydy plug-in (zawodowo "mocno wierzę w potęgę elektronów"). Z technicznego pkt. widzenia auto z takim napędem było idealne dla sposobu użytkowania - codzienne jazdy wokół komina, od czasu do czasu trasa, czerpanie radości z szybkiej dynamicznej jazdy. Po wielu testach wybór padł na BMW X1 25e wtedy jeszcze w wersji F48. Dlaczego BMW - były auta, które bardziej pasowały ale w salonie sprzedawca wystraszył się, że ma zdeterminowanego kupca na hybrydę plug-in (nic nie wiedział o samochodach tego typu) i udzielił takiego rabatu, że BMW było droższe jedynie od Kia a tańsze od np Peguota 3008, Toyoty Rav4 czy Outlandera. W ciągu trzech lat użytkowania i przejechaniu ok 40000 km samochód sprawował się rewelacyjnie, spełnił wszystkie pokładane w nim nadzieję, nigdy się nie zepsuł i dawał poczucie dobrze wydanych pieniędzy. Jedyne niepokojące pytanie, które nasuwało się podczas jazdy to: Jakim cudem najbardziej renomowany i doświadczony producent aut na świecie może wprowadzić w swoim produkcie rozwiązanie techniczne doprowadzające kierowców do szału - monostabilną kontekstową dźwignię przełącznika kierunkowskazów ? - chyba tylko dlatego, że kierowcy BMW nie używają kierunków przy zmianie pasa ruchu :). Po 3 latach naturalna stała się wymiana na nowy model X1 U11 30e. Salon stanął na wysokości zadania - wysoka cena odkupu, dobry rabat na auto nowe. Nowy model był o wiele lepszy od poprzednika - normalna manetka zmiany kierunków, znacząco większa moc (326KM - dla tych co lubią daje ogromną radość z jazdy), większy zasięg w trybie elektrycznym (76-88km), dużo ładniejszy (kwestia gustu) i wiele innych bajerów - po prostu auto jak z marzeń. Bajka szybko się skończyła - przynajmniej w przypadku mojego egzemplarza. Auto nie dojechało z salonu do domu !!! (komunikat o przegrzaniu skrzyni biegów), zdarzało się, że chciało zabić kierowcę (nie hamowało, potrafiło zblokować tylną oś, przejść w żeglowanie na łuku drogi przy dużych prędkościach), nie załączało monitora centralnego (nie zmienisz wtedy nawet temperatury nawiewu), potrafiło przejść w tryb żeglowania w najmniej spodziewanym momencie (doszedłem do wniosku, że zależy to chyba od koloru auta, które jedzie przed tobą :), system antyzderzeniowy potrafił bez powodu zablokować jazdę na środku parkingu (trzeba cierpliwie odczekać ok min. i można kontynuować manewr), samoczynnie przestawia podparcie lędźwiowe (włącza masaż na ok 1 min po opuszczeniu auta), losowo przestawia konfiguracje auta (automatyczne załączanie hamulca postojowego), nie załącza grzania foteli w trybie auto pomimo, że na synoptyce pokazuje, ze fotele grzeją, tylne zawieszenie stęka i jęczy przy zatrzymaniu, komfort zawieszenia porównać można do wozu drabiniastego (zaciskasz zęby jak przejeżdżasz przez hopka), agresywna jazda w ciasnych zakrętach to samobójstwo - wymaga ciągłego kontrowania toru jazdy ( przy tak twardym zawieszeniu, niskim środku ciężkości i 4x4 auto ma wybitny problem z utrzymaniem toru jazdy), dezaktywuje chłodzenie / grzanie kabiny, wyświetla komunikaty, ze jak się nie uruchomi to masz wezwać pomoc drogową, ładuję się i ma realny zasięg do 35km (przy +5°C), pęknięta przednia szyba bez odprysku itd. itp. Codzienne użytkowanie tego auta to ciągła irytacja. Co na to wszystko serwis - wyuczone formułki - przecież typowy klient nie ma zielnego pojęcia o samochodach a już na pewno nie potrafi nimi jeździć. Podczas 10 wizyt w serwisie na 20 tys km. (kilku wymian części, ciągłego wgrywania oprogramowania i nieustającej diagnostyki) usłyszałem już chyba wszystko - moje ulubione - "komputer powiedział nam, że z Pana autem jest wszystko ok." oraz na dzień dobry od przesympatycznej pani recepcjonistki "Proszę się nie martwić ja też mam BMW, które się ciągle psuje". W serwisie widoczne jest gołym okiem bardzo słabe przygotowanie merytoryczne obsługi do napraw tak mocno zaawansowanych technicznie pojazdów oraz całkowity brak wsparcia centrali/producenta dla trudnych niejednoznacznych przypadków. Jeśli twoja awaria zgadza się z procedurami to zostanie naprawiona, jeśli nie ma na nią procedury to nie ma awarii.

Podsumowując:

- Plug in to genialne rozwiązanie dla codziennych miejskich jazd. Mimo, że nie ma szansy zwrócić się z czysto ekonomicznego pkt widzenia (różnica w cenie do najmniejszej benzyny jest znaczna) to osobiście uważam, że warty jest każdej nadpłaconej złotówki.

- BMW X1 U11 to bardzo ładne i praktyczne auto, jedno z najciekawszych w swoim segmencie.

- Producent BMW 2 lata temu praktycznie wypadł z rynku chińskiego, mam wrażenie, że to nie był przypadek z takim stosunkiem ceny do jakości nie miał tam czego szukać tym bardziej, że potencjalny klient ma bardzo duże oczekiwania.

- Za rok pewnie znowu będę zmieniał auto na kolejną hybrydę plug in - na dzisiaj bardziej sensowne wydają się "Chinczyki" - w moim przypadku gorzej od BMW raczej nie będzie a cena 100 tys. mniej, gwarancja 7 lat, klientów dopieszczają - rozsądek podpowiada czemu nie spróbować?. Toyota, Honda czy też Hyundai również nie próżnują, Francuzi się budzą a BMW dalej zadufane w sobie.

- Mała dygresja dla zbulwersowanych powyższą uwagą. Na początku wieku wszyscy uważali, że Nokia 3010 jest najlepszym telefonem na świecie. Nokia była potęgą - najbardziej uznanym producentem telefonów i wydawało się pewne , że tak będzie zawsze. Coś jednak poszło nie tak i wystarczyło kilka lat aby Nokia przestała istnieć pomimo tego, że ciągle wiele osób uważa, że 3010 to najgenialniejszy telefon wszechczasów . Mam wrażenie, że z niemiecką motoryzacją a w szczególności z BMW dzieje się to samo. BMW powiela podobny schemat i jak nic się nie zmieni to skończy podobnie.

Opublikowano
20 godzin temu, piotr_w napisał(a):

 

Powiem Ci że to wygląda na jakiś mega totalny niefart który Cię spotkał z U11. Współczuję doświadczenia.

Ja zawodowo pracuję w firmach ze znanymi markami. Zawsze jest tak, że szuka się gdzieś oszczędności żeby poprawić zyski i zadowolenie akcjonariuszy. Natomiast, nigdy nie jest tak że oszczędności są za wszelką cenę i ponad renomę marki i wizerunek firmy. Moja firma oraz poprzednie w których pracowałem zawsze na pierwszym miejscu stawia za cel dobro marki i produktu oraz zadowolenie klienta. Prędzej zwolnią ludzi niż popsują produkt dla oszczędności.

Uważam że tak jest też w przypadku BMW. Nie uwierzę w to że ten koncern zaczął nagle produkować chłam a tym samym depcząc tradycję, tożsamość, renomę i wizerunek marki.

Nie wiem, może współczesne metody projektowania aut na to wpływają. Cykle życia produktów dziś są bardzo krótkie i wymagają szybkiego projektowania nowości i wprowadzania na rynek. Nie ma czasu na odpowiednie testy i poprawki przed sprzedażą.

Opublikowano

Akurat zarzucę tutaj pierwszy post na forum ? Witam serdecznie!

To moje pierwsze BMW, ale nie pierwszy samochód a przejechałem już ponad 50k km więc chyba się wypowiem... Ja nie jestem rozczarowany, gdyż to moje służbowe auto, ale gdybym kupił za własne to bym był.

Wersja X-Line, x25e, RM2024. Słabo.

Tapicerka foteli jak ze starej wersalki. Pewnie niezniszczalna ale w dotyku i z wyglądu, przykro z tym obcować w aucie za te pieniądze. Same fotele natomiast nie tylko wyglądają ale też zachowują się jak stara wersalka. Fotel kierowcy mam elektryczny - sporadycznie łapie luz na przesuwie i przy hamowaniu czuć minimalne przemieszczenie. Oparcie, a konkretnie pompowana/regulowana poduszka lędźwi, najzwyczajniej w świecie skrzypi (lub coś co nią porusza). Trzeba przesuwać poduszkę lędźwi co jakiś czas by było cicho. Fotel pasażera, z kolei, łapie luzy na oparciu i gdy nikt na nim nie siedzi to na nierównej nawierzchni lub przy większej prędkości (ponad 110) zaczyna postukiwać to oparcie na mechaniźmie/zębatce. Tymczasowo pomaga przestawienie oparcia. Nie, ani ja ani moi pasażerowie nie ważymy po 150 kg, nawet nie 100. Niedługo serwis, ciekawe co powiedzą.

Jak już jestem przy fotelach, to one ale również tylna kanapa posiadają wyjątkowo krótkie siedziska ale to już kosmetyka.

Plastikoza pełną gębą WSZĘDZIE. Nawet te miękkie elementy plastików na górze deski rozdzielczej i górze przednich drzwi są stosunkowo twarde. Plastiki gdzie ręką nie sięgnąć są już praktycznie normą w tym segmencie ale tu trochę przesadzili. Plus taki, że bardzo łatwo się to czyści.

Klapa bagażnika przez pewien czas po otwarciu i zamknięciu trzeszczy na nierównościach aż się nie "ułoży". Serio, nieotwieranie bagażnika przez kilka dni pomaga.

Napęd fajny - zrywny, moc jest dostępna praktycznie zawsze, trzeba przyznać że dosyć oszczędny. Nawet w trybie Sport nie jest szczególnie paliwożerne, spokojnie w 10 l w mieście można się zmieścić, w trasie jakaś mieszanka krajówek i autostrad ~7,5 l/100 km. W trybie utrzymania zasięgu baterii (taki jakby HEV) jest jeszcze lepiej, szczególnie w mieście. Natomiast już jeśli chodzi o faktyczne zarządzanie energią tego akumulatora to polemizowałbym czy jest to "utrzymanie zasięgu". Mimo korzystania z tego trybu, w mieście można rozładować baterię bez problemu. Trzeba trochę pojeździć ale przeczy to idei "utrzymania zasięgu", auto za rzadko uruchamia silnik spalinowy, kiepsko zarządza "inteligentną" rekuperacją.

Rekuperacja to też jest swoją drogą ciekawy temat, a w mojej wersji jest włączona na stałe. W trybie Personalnym rekuperacja działa raz doskonale, po to by za chwilę po prostu przestać współpracować. Można się czasem zdziwić. Być może ja nie rozumiem jak to ma działać ale nie widzę powiązania jej działania z otaczającymi mnie pojazdami czy sposobem wykorzystania napędu. Mogę na nią wpłynąć wyłącznie trybem Sport lub przestawiając skrzynię biegów na L, ale nie wyłączyć czy jakoś tam ustawić. Najbardziej powtarzalnie działa gdy biegi są na L - zawsze mocno odzyskuje przy puszczeniu gazu.

Sam napęd elektryczny jest dosyć rześki, dobrze rozpędza auto. Można jechać nawet 140 km/h. Największy zasięg jaki miałem po ładowaniu to 92 km, natomiast nie mam pojęcia dla jakiego zużycia on liczy. Na autostradzie zasięg realny to ok 30% wskazywanego, poza miastem ok 50%, w mieście bez dramatu 60-70%. Duże wahania między optymalnymi warunkami a zimą - ok 30 km. I to przy takich zimach jakie obecnie mamy, po -7 czy -10 max.

Prowadzenie. Kierownica fajnie chodzi, stawia solidny ale przyjemny opór właściwie w każdym trybie. Jak się już trochę człowiek nauczy jak to obsługiwać to można nawet lekko bokiem śmignąć. Ogólnie muszę przyznać, że jak na tą budę (mój pierwszy SUV) to mało buja i daje dobry feedback z drogi. Być może to efekt masy, prawie 2 tony to to waży. Nie wiem czy wersje mHEV też się tak prowadzą. Natomiast muszę się też zgodzić z kolegą @piotr_w, że auto na szybszych łukach lubi myszkować i nie prowadzi się szczególnie pewnie, trzeba kontrować. Jest to taka podsterowność przemieszana z nadsterownością i zależy zapewne od tego jak chętnie auto używa w tym czasie silnika elektrycznego. Przy tej masie i środku ciężkości jednak bliżej asfaltu niż w typowo spalinowym SUV to jednak nie powinno mieć miejsca.

Pozwolę sobie też poświęcić trochę interfejsowi użytkownika, zarówno na ekranie instrumentów jak i centralnym. Te grafiki obrotów, mocy, prędkości itd.. tego nie oceniam. Rzecz gustu, wolę coś bardziej klasycznego. Natomiast samo oprogramowanie lubi wyświetlać tam różne "artefakty" - np zmienia tło za jakimś wskazaniem, albo pokazuje mapę na ekranie którym nie powinno. Na domiar złego nie dostosowuje wtedy czcionki więc ciężko się czyta to co tam sobie ustawiłem. Z kolei ekran główny wyświetlacza centralnego (OS 9) jest popisem patologicznie zmarnowanej przestrzeni. Jakieś niepotrzebne, niepersonalizowalne widżety zajmujące 1/3 ekranu. Kto to wymyślił? Czemu tego nie można jakoś ustawiać? BA, powiedzcie mi lepiej kto wymyślił, że pozostałe 2/3 ekranu wyświetlają NIC. Znaczy, no, tapetę trybu jazdy, ale w praktyce nic. Gratuluję. Natomiast to chyba nie jest problem tylko tego modelu i tej wersji?

Bym zapomniał... Podnośniki szyb piszczą. Nie dlatego, że szyba brudna, co to to nie. Staram się mieć je czyste. Po prostu piszczą przy podnoszeniu i opuszczaniu szyby. Jak bardzo to zależy od temperatury na zewnątrz, taka moja obserwacja. W lecie mocno hałasuje, wiosną mniej, zimą bardziej.

Tyle ode mnie ?

Edytowane przez Martinos

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.