Skocz do zawartości

piotr_w

Zarejestrowani
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  1. Dzisiaj minęły równe 4 tygodnie bez auta. Naprawione auto miało być wczoraj ale to skomplikowana naprawa (wymiana EME, części są w serwisie od tygodnia) i auto będzie oddane jak będzie naprawione. Zaczyna robić się nerwowo bo w serwisie BMW naprawa gwarancyjna z BRI będzie trwała tyle ile potrzeba a mnie nie do końca satysfakcjonuje taka perspektywa. Czy ktoś z obecnych na forum ma pomysł jak rozwiązać mój problem. Liczę na "kreatywne" pomysły bo odnoszę wrażenie, że BMW Polska doskonale zdaje sobie sprawę, że batalia sądowa to dobrych kilka lat a po za tym to nie oni będą stroną sporu tylko sprzedawca (cwaniaczki jedne). Wyszedłem z propozycją aby BMW odkupiło ode mnie niesprawny samochód a moja noga więcej nie postanie w salonie bawarskiej marki i tym samym nie będziemy więcej przysparzać sobie nawzajem problemów ale propozycja przeszła bez echa - kto by chciał zepsute auto :)
  2. Bardziej skuteczne jest straszenie mediami lub nagrywanie kamerką rozmowy z doradcą / kierownikiem. (do pierwszego się kiedyś posunąłem). Problem jest szerszy i niestety winne jest tutaj tylko i wyłącznie BMW Polska, które moim zdaniem powinno być "zutylizowane" jako największy "szkodnik" marki BMW w Polsce. Jeżeli kierownik serwisu ma do dyspozycji ograniczoną pulę aut zastępczych i może ją przydzielić dla klienta ze szkody komunikacyjnej gdzie za wynajem zapłaci mu ubezpieczyciel lub przekazać ją klientowi z gwarancji BRI gdzie za wynajem mu NIE zapłaci BMW Polska to trudno się dziwić co wybiera (przecież gościa rozliczają za wynik finansowy). Do mojego auta w końcu przyszły części i w poniedziałek po czterech tygodniach ma być do odbioru (może w końcu sprawne:). Kupując nowe BMW z pełnymi pakietami BRI/BSI nie przyszło mi do głowy, że taka sytuacja może się zdarzyć (4 tyg. bez auta - mam nadzieje , ze nie dłużej). Dzisiaj po 14 dniach od wniosku, ASO wydało mi w końcu wydruk historii serwisowej z sytemu BMW (taki zawierający piktogramy odczytów z kluczyka z datą, przebiegiem i rozliczeniem części i napraw). Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem, że np. 14 dniowy pobyt auta w serwisie jest "skrócony" do 4 dni a prawie wszystkie pobyty dwu, trzy dniowe nie są opisane ani powodem zgłoszeniem, ani czynnościami wykonanymi w serwisie (takie tylko przyjęto w środę oddano w piątek). Czuje się trochę jak w MATRIX'ie. Wczoraj doradca na BMW Polska stwierdził, że może powinienem złożyć skargę bezpośrednio do Monachium to coś to zmieni w mojej sytuacji. Donosić do Niemców na rodaków ???. Nie sądziłem, że samochód może dostarczać takich dylematów :) :) :)
  3. Oficjalny dokument BMW ze strony Bavarii "Formularz zakupu pakietu":: pkt. C.1 Pakiet obejmuje prawo do naprawy usterek pojazdu .... i nie zapewnia gwarancji na wymienioną w ramach Pakietu część. .... usterka zostanie usunięta bez zbędnej zwłoki w terminie uzasadnionym jej rodzajem, skomplikowaniem, oraz dostępnością wymaganych części. Upewniałem się telefonicznie i potwierdzono mi, że faktycznie tak jest - z chwilą wygaśnięcia pakietu BRI kończy się odpowiedzialność BMW - wszystko inne to dobra wola. Oczywiście wszystko zależy "od ludzi" ja do nich nie miałem szczęścia. BMW Polska rozczarowało mnie najbardziej - po szczegółowym pisemnym przedstawieniu sprawy odpowiedzieli jedynie "jest nam przykro, że pojazd BMW nie spełnia Pana oczekiwań" - przecież to normalne chamstwo ale faktycznie trzeba przyznać im racje zepsute auto BMW nie spełnia moich oczekiwań :)
  4. Tu nie chodzi o prawa konsumenckie - istotą problemu jest elementarna uczciwość, której marce BMW po prostu brakuje. Oczywiste jest, że nabywca nowego 320 konnego auta kupuje je w celu używania a nie w celu dostarczenia zabawki dla serwisantów. Oferowanie gwarancji dla klienta aby mógł "cieszyć się jazdą jeszcze dłużej", która umożliwia serwisowi naprawę auta w nieskończoność jest zwykłym pospolitym oszustwem !!! takim samym jak np. fałszowanie pomiarów emisji spalin - widać niemiecka motoryzacja kłamstwem stoi a że kłamstwo ma "krótkie nogi" to tylko czekać aż kierowcy się odwrócą od takich marek premium. Samo porównanie udzielanej przez BMW gwarancji na nowe auta z np. gwarancją z pierwszym z brzegu autem produkcji chińskiej daje do myślenia kto tu jest premium. Nie masz racji Randall, że nie zależy to od marki i ceny. Miałem czasami problem z nowym autem na gwarancji (np. w Xsarze II przestały działać kierunki po tygodniu jazdy) - ale zawsze wtedy słyszałem "bardzo przepraszamy za kłopot" i problem był profesjonalnie rozwiązywany w taki sposób aby nabywca nowego auta nie czuł się jak "frajer". W BMW słowa "przepraszam" nie usłyszałem ani razu, za każdym razem daje mi się do zrozumienia: kupiłeś to masz problem (no i mam - auto będzie stało łącznie w ciągu 3 lat już 50 dni na naprawach gwarancyjnych a samochody zastępcze to fanaberie klientów). Sąsiadka (bardzo sympatyczna) w tym samym czasie co my kupiła sobie nową Dacie - każdorazowo po usłyszeniu odpowiedzi na pytanie " Gdzie macie auto?" kręci głową z niedowierzaniem i szczerym współczuciem - ją po prosu cieszy jej nowy samochód a dla nas nowe BMW jest głównie źródłem kłopotów..
  5. Aby nie zakładać nowego wątku nawiąże tu do mojego poprzedniego wpisu. Może warto aby wpis ten przeczytał każdy wchodzący na forum ale pozostawiam to w gestii moderatora. Po 6 latach używania nowych BMW mogę dać tylko jedną radę. Kupujesz nowe BMW na własne ryzyko - pamiętaj auta są naprawdę ładne, sprzedawcy są bardzo mili ale informacje na stronie BMW Polska zawierają kłamstwa, sprzedawcy podczas rozmowy niejednokrotnie Cię okłamują (mam wrażenie, że robią to całkowicie nieświadomie bo zapewne tak samo jak mi na myśl, im również nie przychodzi, że marka premium może tak oszukiwać i traktować klientów). Nigdy do tej pory w życiu nie zostaliśmy (ja i małżonka) tak oszukani i okłamani jak zrobili to łącznie BMW Polska i BMW Zdunek Premium a trochę nowych aut mamy za sobą. Zapewne wielu z was, którzy kupiło nowe auta również zostało oszukanych, a że oszustwo nie wyszło na jaw to tylko dlatego, ze większość nowych aut BMW to naprawdę dobre samochody. Żonka od 30 lat leczy zęby, a że robi to dobrze (tak przynajmniej twierdzą pacjenci) to stać ją od czasu do czasu na nowe BMW. Po co kupujesz nowe auto? - bo nie chcesz jeździć po warsztatach a jakby co to masz gwarancje - jak kupujesz to możesz dopłacić i ją sobie przedłużyć - po co ? - aby "cieszyć się jazdą jeszcze dłużej" (cytat ze strony BMW Polska). Gdzie tu kłamstwa i oszustwa? - wychodzą dopiero jak zakupione auto okaże się "sprawne inaczej" - tak czasem bywa, że przy produkcji milionów aut coś może pójść nie tak. Czy kupiłbyś nowe auto BMW gdybyś w momencie zakupu miał informacje, że jak po miesiącu użytkowania po trzecim pobycie w serwisie musisz zostawić auto na dwa tygodnie to nie będziesz miał auta zastępczego i będziesz chodził z buta bo BMW nie zapewnia mobilności na czas naprawy gwarancyjnej a w ASO akurat nie ma auta zastępczych?. Czy kupiłbyś nowe BMW jakbyś wiedział, że w trzecim roku użytkowania, kiedy zapłaciłeś za przedłużenie gwarancji zgodnie z regulaminem BRI auto w serwisie może stać 4 tygodnie lub nawet jeszcze dłużej a ty w tym czasie możesz jedyne chodzić piechotą - czy hasło "cieszyć się jazdą jeszcze dłużej" nie jest ordynarnym kłamstwem. Czy kupiłbyś nowe BMW jakbyś wiedział, że po 12 wizytach w serwisach auto dalej żyje własnym życiem a serwis i importer zaciera rączki, że już po gwarancji i rękojmi. Czy kupiłbyś nowe BMW jakbyś wiedział, że naprawy i części wykonane w trakcie trwania przedłużonej gwarancji nie mają gwarancji (tak - jeśli zmienią Ci np. silnik w trakcie trwania BRI - to nie masz na niego gwarancji) . - Pytania są retoryczne - myślę, że większość z was nie zaryzykowałby takiego zakupu nowego auta za takie pieniądze. Myślę, że większość z was uważa, że to nawet w Daci jest nie możliwe . Ja puki co mam za zbyciu trzy letnie X1 30e, 30000 km, stan jak z salonu jeszcze jeden cały rok gwarancji BRI - wady: do tej pory naprawiany już kilkanaście razy (dalej do pełnej sprawności mu daleko - ale jeździ, czasami nawet hamuje), obecnie od 3 tyg stoi w serwisie może za tydzień oddadzą (zdziwię się jak tym razem uda im się naprawić całe auto ale na pewno będzie miało wgrane wszystkie aktualizacje:). Uprzedzam, że zgodnie z regulaminem BRI to auto może zostać w serwisie nawet do końca gwarancji a nowy nabywca może jedynie przez następny rok zdzierać zelówki. Tak przez ciekawość - Kto z kupujących nowe BMW otrzymał warunki BRI przy zakupie auta i się z nimi zapoznał (kogo dealer uprzedził jakie ograniczenia ma tzw. przedłużenie gwarancji)?
  6. piotr_w odpowiedział(a) na Franek Dolas temat w X1 (U11)
    Emocje są oznaką szczerego człowieczeństwa i miłości do auta:) Wątek dotyczy problemów z szybą przednią a ta w moim aucie bywa źródłem emocji. Nie potrafię nic powiedzieć na temat jakości zamienników szyb do nowych BMW. Nigdy nie miałem zamontowanej nieoryginalnej szyby na BMW. Auto jest nowe, na gwarancji, w pełni ubezpieczone i serwisowane i naprawiane tylko w ASO a tam co do zasady montowane są tylko oryginały. Co do jakości szyby to wsiadasz do auta i patrzysz ze zdziwieniem Zastanawiasz się jak to się mogło stać - przecież to niemożliwe abyś przegapił "strzał" dający taki efekt . Jedziesz na serwis a pan twierdzi, że jest tam ślad od kamienia (chodzi o ten blady pixel na granicy zmiany barwy pęknięcia z ciemnej na jasną), nie chcesz się kłócić i tak płaci ubezpieczyciel. Na "blacharni ASO" uzyskujesz informację "nie mamy szyby do pana auta, nie ma jej na magazynie centralnym u producenta i nie ma informacji kiedy szyby będą dostępne - jak coś będzie wiadomo to się odezwiemy - kiedy? - może za 2 tyg, może za dwa miesiące, może za pół roku, trzeba czekać - co do tego czasu? - niech pan jeździ z pękniętą - policja zabierze dowód - no to trzeba uważać na policję ". Po takiej obsłudze w serwisie marki premium emocję biorą górę - dzwonisz do centrali BMW - pastwisz się nad bogu ducha winnym tej sytuacji konsultancie, dociskasz gościa do ściany - przecież to seryjna szyba do seryjnego auta - obiecuje pomóc. Po 2 dniach telefon z serwisu - " dostaliśmy paczkę z fabryki z Pana szybą to bardzo dziwne bo w systemie dalej nie ma jej na stanie i nie możemy jej zamówić". Szyba sprawnie i szybko wymieniona - szkoda tylko, że po 10tys. km znowu ma pęknięcie, które ponownie powstało nie wiadomo kiedy ale "na pewno od kamienia" - ciekawe czy tym razem wymiana szyby wymagała będzie działań nadzwyczajnych, ciekawe na ile starczy następna szyba. A w kwestii uwagi o ogólnej jakości auta to trochę szczegółów opisałem (zapraszam do lektury) w wątku BMW X1 e25 opinie ,doświadczenia
  7. piotr_w odpowiedział(a) na Franek Dolas temat w X1 (U11)
    Jakość oryginalnych szyb w BMW X1 U11 jest wręcz tragiczna. Służbowo jeżdżę ogromne ilości kilometrów ( od 50 do 100 tys km rocznie) różnymi markami (Skoda, Ford, Peguot czasem Toyota, Volvo). Przy takich przebiegach czasami zdarza się strzał w szybę i szyba ma "rybią łuskę" lub pajączka. Jak często trzeba wymienić szybę przednią- szacuje, że co ok. 100 - 150 tys km. Oczywiście czasami jest to po 50 tys. a czasami po 200 tys. Dla przykładu, obecnie "katuje" Partnera, który ma 485 tys km (tak pół miliona - silnik 1,6 HDI) i wstawioną trzecią szybę przednią. Prywatnie z żonką "bujam" się X1 U11 30e - po 10 tys. km nagle 10 cm. pękniecie szyby w górnej części - serwis stwierdził, że jest ślad po odprysku (jeżeli można było tam coś dostrzec to miało wielkość mniejszą od ostrza szpilki ! - czy był to elekt pęknięcia czy też pękniecie było efektem tego mikroskopijnego ubytku - nie do rozstrzygnięcia) - szyba wymieniona z ubezpieczenia - koszt pawie 6 tys. Teraz auto ma przebieg 25 tys km i ponownie pękniecie szyby na ok 5cm w dolnej część. Szyba ponownie jest do wymiany. Serwis pewnie stwierdzi, że to wyjątkowy pech i jest tam jakiś mikroodprysk od kamienia, ubezpieczyciel zapewne zapłaci za kolejną wymianę szyby a ja "wiem swoje". Za każdym razem gdy do tej pory "tłukłem szybę" to doskonale wiedziałem kiedy i gdzie to się stało, za każdym razem był to efekt strzału, po którym w niekontrolowany sposób używałem niecenzuralnych słów, za każdym razem byłem pewien, że odprysk czy pęknięcie to nie jest wina szyby tylko normalny pech. Komfort BMW zapewnia stłuczenie szyby przedniej bez narażenia kierowcy na stres - szyba pęka i nawet nie wiesz kiedy to się stało i czego to jest efekt. Jakość tego auta to jedna wielka tragedia !!!
  8. W przypadku hybrydy plug-in (30e, 25e) na zaśnieżonej, oblodzonej drodze używaj zawsze trybu SPORT. W pozostałych trybach samochód wyłącza silnik spalinowy (gdy się zatrzymasz lub zdejmiesz nogę z gazu podczas jazdy) i samochód ma tylko tylny napęd o dostępnym bardzo dużym momencie obrotowym (opanowanie auta jest bardzo trudne). Każde dodanie gazu powoduje zerwanie przyczepności tylnej osi i próbę ratowania sytuacji przez ESP/ASR. W trybie SPORT silnik spalinowy jest zawsze włączony i ruszasz/przyspieszasz z napędem na dwie osie co w praktyce minimalizuje działanie ESP (auto nie ma aż takiej tendencji do zrywania przyczepności). Przy zaśnieżonej drodze przełączenie na SPORT zauważalnie poprawia stabilność auta (oczywiście ostrożnie z pedałem gazu :). Cecha ta wynika z konstrukcji auta plug-in - silnik elektryczny (sporej mocy) zainstalowany jest bezpośrednio na tylnej osi natomiast silnik spalinowy przez skrzynie biegów napędza tylko oś przednią. Miętkie hybrydy tej cechy nie mają - tam silnik elektryczny zainstalowany jest w skrzyni biegów. Mycie auta przy ujemnych temperaturach jest nie najlepszym pomysłem. Skuteczne dosuszenie w praktyce jest mało realne a skutki zmrożeń zawilgoconych elementów mogą być bardziej poważne niż tylko urwana klamka czy też rozerwana uszczelka drzwi, po za tym za dwa dni auto będzie tak samo brudne jak przed myciem :). Odnośnie filmików z serwisu uważam (jest to mój osobisty pogląd, który zapewne będzie odmienny od poglądu niektórych innych kierowców), że są one rodzajem "cyrku" mającym na celu zaspokoić próżność właścicieli aut, bo jak inaczej nazwać w poważnym świecie kręcenie filmu z "fascynującej wymiany oleju". Wolę rzetelnie wykonaną usługę i fachową informacje z ust doradcy serwisowego od "przedstawienia i wciskania kitu". Kiedyś w mercedesie dostałem film z dolewania płynu chłodniczego - długo zastanawiałem się jakim trzeba być idiotą aby nagrywać tę czynność i następnie przesyłać nagranie do właściciela pojazdu :). Ten świat idzie w dziwnym kierunku albo ja jestem za stary i już go nie ogarniam.
  9. Nigdy w życiu nie wystawiłem negatywnej opinii w internecie (jestem z tego dumny) i teraz zastanawiam się co tu napisać o X1 30e, które użytkuje na przemian z żonką. 5 lat temu zdecydowałem się na zakup hybrydy plug-in (zawodowo "mocno wierzę w potęgę elektronów"). Z technicznego pkt. widzenia auto z takim napędem było idealne dla sposobu użytkowania - codzienne jazdy wokół komina, od czasu do czasu trasa, czerpanie radości z szybkiej dynamicznej jazdy. Po wielu testach wybór padł na BMW X1 25e wtedy jeszcze w wersji F48. Dlaczego BMW - były auta, które bardziej pasowały ale w salonie sprzedawca wystraszył się, że ma zdeterminowanego kupca na hybrydę plug-in (nic nie wiedział o samochodach tego typu) i udzielił takiego rabatu, że BMW było droższe jedynie od Kia a tańsze od np Peguota 3008, Toyoty Rav4 czy Outlandera. W ciągu trzech lat użytkowania i przejechaniu ok 40000 km samochód sprawował się rewelacyjnie, spełnił wszystkie pokładane w nim nadzieję, nigdy się nie zepsuł i dawał poczucie dobrze wydanych pieniędzy. Jedyne niepokojące pytanie, które nasuwało się podczas jazdy to: Jakim cudem najbardziej renomowany i doświadczony producent aut na świecie może wprowadzić w swoim produkcie rozwiązanie techniczne doprowadzające kierowców do szału - monostabilną kontekstową dźwignię przełącznika kierunkowskazów ? - chyba tylko dlatego, że kierowcy BMW nie używają kierunków przy zmianie pasa ruchu :). Po 3 latach naturalna stała się wymiana na nowy model X1 U11 30e. Salon stanął na wysokości zadania - wysoka cena odkupu, dobry rabat na auto nowe. Nowy model był o wiele lepszy od poprzednika - normalna manetka zmiany kierunków, znacząco większa moc (326KM - dla tych co lubią daje ogromną radość z jazdy), większy zasięg w trybie elektrycznym (76-88km), dużo ładniejszy (kwestia gustu) i wiele innych bajerów - po prostu auto jak z marzeń. Bajka szybko się skończyła - przynajmniej w przypadku mojego egzemplarza. Auto nie dojechało z salonu do domu !!! (komunikat o przegrzaniu skrzyni biegów), zdarzało się, że chciało zabić kierowcę (nie hamowało, potrafiło zblokować tylną oś, przejść w żeglowanie na łuku drogi przy dużych prędkościach), nie załączało monitora centralnego (nie zmienisz wtedy nawet temperatury nawiewu), potrafiło przejść w tryb żeglowania w najmniej spodziewanym momencie (doszedłem do wniosku, że zależy to chyba od koloru auta, które jedzie przed tobą :), system antyzderzeniowy potrafił bez powodu zablokować jazdę na środku parkingu (trzeba cierpliwie odczekać ok min. i można kontynuować manewr), samoczynnie przestawia podparcie lędźwiowe (włącza masaż na ok 1 min po opuszczeniu auta), losowo przestawia konfiguracje auta (automatyczne załączanie hamulca postojowego), nie załącza grzania foteli w trybie auto pomimo, że na synoptyce pokazuje, ze fotele grzeją, tylne zawieszenie stęka i jęczy przy zatrzymaniu, komfort zawieszenia porównać można do wozu drabiniastego (zaciskasz zęby jak przejeżdżasz przez hopka), agresywna jazda w ciasnych zakrętach to samobójstwo - wymaga ciągłego kontrowania toru jazdy ( przy tak twardym zawieszeniu, niskim środku ciężkości i 4x4 auto ma wybitny problem z utrzymaniem toru jazdy), dezaktywuje chłodzenie / grzanie kabiny, wyświetla komunikaty, ze jak się nie uruchomi to masz wezwać pomoc drogową, ładuję się i ma realny zasięg do 35km (przy +5°C), pęknięta przednia szyba bez odprysku itd. itp. Codzienne użytkowanie tego auta to ciągła irytacja. Co na to wszystko serwis - wyuczone formułki - przecież typowy klient nie ma zielnego pojęcia o samochodach a już na pewno nie potrafi nimi jeździć. Podczas 10 wizyt w serwisie na 20 tys km. (kilku wymian części, ciągłego wgrywania oprogramowania i nieustającej diagnostyki) usłyszałem już chyba wszystko - moje ulubione - "komputer powiedział nam, że z Pana autem jest wszystko ok." oraz na dzień dobry od przesympatycznej pani recepcjonistki "Proszę się nie martwić ja też mam BMW, które się ciągle psuje". W serwisie widoczne jest gołym okiem bardzo słabe przygotowanie merytoryczne obsługi do napraw tak mocno zaawansowanych technicznie pojazdów oraz całkowity brak wsparcia centrali/producenta dla trudnych niejednoznacznych przypadków. Jeśli twoja awaria zgadza się z procedurami to zostanie naprawiona, jeśli nie ma na nią procedury to nie ma awarii. Podsumowując: - Plug in to genialne rozwiązanie dla codziennych miejskich jazd. Mimo, że nie ma szansy zwrócić się z czysto ekonomicznego pkt widzenia (różnica w cenie do najmniejszej benzyny jest znaczna) to osobiście uważam, że warty jest każdej nadpłaconej złotówki. - BMW X1 U11 to bardzo ładne i praktyczne auto, jedno z najciekawszych w swoim segmencie. - Producent BMW 2 lata temu praktycznie wypadł z rynku chińskiego, mam wrażenie, że to nie był przypadek z takim stosunkiem ceny do jakości nie miał tam czego szukać tym bardziej, że potencjalny klient ma bardzo duże oczekiwania. - Za rok pewnie znowu będę zmieniał auto na kolejną hybrydę plug in - na dzisiaj bardziej sensowne wydają się "Chinczyki" - w moim przypadku gorzej od BMW raczej nie będzie a cena 100 tys. mniej, gwarancja 7 lat, klientów dopieszczają - rozsądek podpowiada czemu nie spróbować?. Toyota, Honda czy też Hyundai również nie próżnują, Francuzi się budzą a BMW dalej zadufane w sobie. - Mała dygresja dla zbulwersowanych powyższą uwagą. Na początku wieku wszyscy uważali, że Nokia 3010 jest najlepszym telefonem na świecie. Nokia była potęgą - najbardziej uznanym producentem telefonów i wydawało się pewne , że tak będzie zawsze. Coś jednak poszło nie tak i wystarczyło kilka lat aby Nokia przestała istnieć pomimo tego, że ciągle wiele osób uważa, że 3010 to najgenialniejszy telefon wszechczasów . Mam wrażenie, że z niemiecką motoryzacją a w szczególności z BMW dzieje się to samo. BMW powiela podobny schemat i jak nic się nie zmieni to skończy podobnie.
  10. piotr_w odpowiedział(a) na arckx temat w X1 (U11)
    Funkcja Auto Hold, której działanie aktywowane jest przyciskiem na środkowym tunelu powoduje załączenie hamulca postojowego przy każdym zatrzymaniu auta (np. jeżeli zatrzymasz się na światłach), w celu ruszenia (zwolnienia elektrycznego hamulca tzw. ręcznego) musisz nacisnąć pedał "gazu" (auto "nie pełza" do przodu jak zdejmiesz nogę z hamulca bo ma "zaciągnięty ręczny"). Oczywiste jest, że jeżeli chcesz wyłączyć gotowość do jazdy to najpierw zatrzymujesz auto co powoduje przy aktywnym Autu Hold załączenie hamulca postojowego. Czym innym jest opcja "automatycznego załączenia hamulca postojowego po wyłączeniu gotowości do jazdy". To zupełnie inna funkcjonalność, której działanie jest "maskowane" jeżeli włączone jest Auto Hold. Opcja "automatycznego załączenia hamulca postojowego po wyłączeniu gotowości do jazdy" działa niezależnie od Auto Hold i jest realizowana prawidłowo jeżeli jest włączona. Problem polega na tym, że "system" potrafi samoczynnie w wyniku aktualizacji wyłączyć tą opcje bez ostrzeżenia kierowcy co powoduje, że w przypadku gdy nie korzystasz z Auto Hold jesteś tym faktem zaskakiwany i auto możesz zostawić bez zaciągniętego hamulca (szczególnie istotne przy autach z napędem elektrycznym). W praktyce wygląda to tak, że auto np do czwartku po wyłączeniu samo zaciąga hamulec a od piątku już nie i musisz hamulec zaciągać "z palca", włączasz ponownie powyższą funkcje, ponownie auto przez kilka dni zaciąga hamulec samoczynnie po czym nagle przestaje to robić itd.. Takie działanie w odniesieniu do układu hamulcowego jest mim zdaniem niedopuszczalne (układy wspomaganie kierowcy nie służą do badania jego czujności !!!).
  11. piotr_w odpowiedział(a) na arckx temat w X1 (U11)
    W aplikacji "Mój pojazd" masz opcje "Autom. włączenie hamulca post. przy wyłączeniu got. do jazdy". Jeżeli opcja jest włączona to za każdym razem gdy wyłączasz auto zaciąga się automatycznie tzw. hamulec ręczny. W moi aucie (z 11.2023) przez ok. 10 miesięcy hamulec za każdym razem załączał się prawidłowo, po jednej z aktualizacji (tej która dodała możliwość generowania 18 kluczy cyfrowych) opcja ta wyłączyła się samoczynnie i auto bez ostrzeżenia przestało zaciągać hamulec po zakończeniu jazdy. Przestawienie ponowne opcji na ON powodowało, że automatyczny hamulec postojowy działał prawidłowo ale ponownie po paru dniach opcja "Autom. włączenie hamulca post. przy wyłączeniu got. do jazdy" samoczynnie przełączała się na OFF bez ostrzeżenia i auto przestawało zaciągać hamulec po zakończeniu jazdy. Z tego co mi wiadomo opcja połączona jest z profilem kierowcy i może przyjmować różne wartości dla różnych profili. Używając auto tylko z jednym profilem kierowcy opcja ta wyłączała się samoczynnie co kilka dni (również w aucie zastępczym, które otrzymałem na czas naprawy x1 18i z 12/2004). Serwis po kontakcie z "mityczną" centralą stwierdził, że jest to wina błędów w kolejnych aktualizacjach. W wyniku kolejnej reklamacji i stanowczego stwierdzenia, że automatyczny hamulec postojowy służy do unieruchomienia zaparkowanego pojazdu a nie do badania czujności kierowcy oraz, że za każdym razem gdy opcja powyższa wyłączy się samoczynnie auto trafiać będzie na serwis "centrala" coś zaradziła i faktycznie przez kolejne trzy miesiące automatyczny hamulec postojowy działa prawidłowo. Oprogramowanie to zdecydowanie najsłabsze ogniwo w tych autach. Mam wrażenie, że jest tworzone i testowane przez totalnych amatorów, którzy nie są kierowcami w realnym świecie (jak np. inaczej wytłumaczyć powiązani funkcji grzania fotela pasażera z profilem kierowcy - przecież to oczywiste (dla wszystkich tylko nie dla sztucznej inteligencji), że są to dwa różne tyłki ?).
  12. piotr_w odpowiedział(a) na arckx temat w X1 (U11)
    Problem precyzyjnie opisywałem we wcześniejszym wątku Hamulec postojowy, oraz X1 aktualizacje. Fakt, że problem dalej występuje jednoznacznie świadczy, że dla BMW prawidłowe działanie układu hamulcowego w naszych autach jest mało istotne. Wielokrotnie prosiłem na infolinii BMW o pisemne wyjaśnienia losowego działania / niedziałania hamulca postojowego - nie uzyskałem jakiejkolwiek merytorycznej odpowiedzi. Jeżeli auto jest na gwarancji to doradzam za każdym razem gdy automatyczny hamulec postojowy się nie zaciągnie po zakończeniu jazdy, kontakt z serwisem celem wezwania lawety i odstawienie auta do naprawy. Problem leży w stabilności systemu i niestety wg mnie przekłada się również na losowe działanie innych układów wspomagania kierowcy (np. załączenie tak zwanego inteligentnego żeglowania - mniej więcej 2 razy w miesiącu po zdjęciu nogi z gazu auto zachowuje się w sposób niewytłumaczalny, automatyczne wycieraczki działają rewelacyjnie no chyba, że akurat niedziałają, czasami auto nie chce oddać kabla do ładowania itd, czasami auto nie hamuje - ale o tym zostałem uprzedzony :)). Jaka to wersja X1 i systemu ?.
  13. piotr_w odpowiedział(a) na benzema17 temat w X1 (U11)
    Masz racje, może być kilka przyczyn technicznych takiego działania ale w tym przypadku BMW w zeszły piątek rozesłało do serwisów informacje, że aktualizacje zmieniają ustawienia automatycznego hamulca postojowego. Zmianę tą zaobserwowałem w dwóch różnych autach (gdy moje plug-in 30e stało w serwisie dostałem z wypożyczalni nówkę 20km przebiegu 18i -po 3 dniach przestała zaciągac hamulec).
  14. piotr_w odpowiedział(a) na Arek.PL temat w X1 (U11)
    Masz całkowitą racje to nie jest normalne a wręcz groźne, twój samochód zostawiasz po zaparkowaniu bez zaciągniętego hamulca !!!!. Ostatnie aktualizacje wyłączają Ci w aucie bez ostrzeżenia opcje "Autom. włączenie hamulca post. przy wyłączeniu got. do jazdy". Nawet jak włączysz tą opcje to jest wysoce prawdopodobne, że po paru dniach ponownie bez ostrzeżenia zostanie ona wyłączona z powodu kolejnej aktualizacji. Póki co zaciągaj hamulec "z palca". BMW wie o problemie ale ma głęboko w poważaniu bezpieczeństwo użytkowników - cytuje "do obowiązków kierowcy należy załączenie hamulca w zaparkowanym pojeździe" - szczyt bezczelności.
  15. piotr_w odpowiedział(a) na benzema17 temat w X1 (U11)
    Tu nie chodzi o zapewnienia, jest mi całkowicie obojętne kto tworzy oprogramowanie do mojego auta (określenie „wagon studentów” to przenośnia). Ważne aby pojazd działał prawidłowo, jego użytkowanie nie stwarzało zagrożenia a korzystanie z niego było przyjemnością a nie źródłem irytacji. Jedną z bardzo dobrych cech nowych BMW jest idea wprowadzenia jednego przycisku „OFF” do kończenia jazdy – celujący z ergonomii – dojeżdżasz do celu wciskasz OFF auto samo przestawia skrzynie na P (dla silników spalinowych) dla elektryków blokuje oś silnika elektrycznego i zaciąga hamulec postojowy. Niestety 3 miesiące temu jakiś niedouczony „koleś w koszuli w kratę” ( to też przenośnia) postanowił zdalnie wyłączać tą praktyczną cechę auta przy okazji każdej aktualizacji we wszystkich BMW X1 U11 – nie wiem jak w innych modelach. Stan na dziś – przyjmijmy ostrożnie: 40 tys. jeżdżących po Europie X1U11, 75% kierujących korzysta z automatycznego hamulca postojowego co daje 30 tys. pojazdów w których nagle bez ostrzeżenia przestaje chodzić automatyczny hamulec postojowy, 50% kierowców spostrzega na tablicy, że nie zapala się czerwona kontrolka (P) i załącza hamulec z palca, w 15 tysiącach pojazdów w Europie kierowca opuszczając pojazd jest święcie przekonany, że ma zaciągnięty hamulec postojowy a w rzeczywistości pojazd jest jedynie zasprzęglony lub ma nieaktywny luzownik w silniku elektrycznym !!!! (szacunki na oko, pełną wymierną analizę zagrożenia może bez problemu przeprowadzić BMW) . Za puszczenie aktualizacji, która stwarza realne zagrożenie dla użytkowania pojazdu powinno się z całą surowością ukarać odpowiedzialnych. Co na to BMW – od 3 miesięcy bada problem udając, że nie ma tematu !!!. Przy takim poziomie profesjonalizmu skąd mam wiedzieć, że jutro jakiś inny „koleś w koszuli w kratę” nie „zamieni mi pedału hamulca z gazem”. Skąd wiem, że do auta ładowane są „ciche aktualizacje” – samochód samoczynnie przestawia pewne opcje do ustawień defaultowych.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.