-
Szyba przednia
Emocje są oznaką szczerego człowieczeństwa i miłości do auta:) Wątek dotyczy problemów z szybą przednią a ta w moim aucie bywa źródłem emocji. Nie potrafię nic powiedzieć na temat jakości zamienników szyb do nowych BMW. Nigdy nie miałem zamontowanej nieoryginalnej szyby na BMW. Auto jest nowe, na gwarancji, w pełni ubezpieczone i serwisowane i naprawiane tylko w ASO a tam co do zasady montowane są tylko oryginały. Co do jakości szyby to wsiadasz do auta i patrzysz ze zdziwieniem Zastanawiasz się jak to się mogło stać - przecież to niemożliwe abyś przegapił "strzał" dający taki efekt . Jedziesz na serwis a pan twierdzi, że jest tam ślad od kamienia (chodzi o ten blady pixel na granicy zmiany barwy pęknięcia z ciemnej na jasną), nie chcesz się kłócić i tak płaci ubezpieczyciel. Na "blacharni ASO" uzyskujesz informację "nie mamy szyby do pana auta, nie ma jej na magazynie centralnym u producenta i nie ma informacji kiedy szyby będą dostępne - jak coś będzie wiadomo to się odezwiemy - kiedy? - może za 2 tyg, może za dwa miesiące, może za pół roku, trzeba czekać - co do tego czasu? - niech pan jeździ z pękniętą - policja zabierze dowód - no to trzeba uważać na policję ". Po takiej obsłudze w serwisie marki premium emocję biorą górę - dzwonisz do centrali BMW - pastwisz się nad bogu ducha winnym tej sytuacji konsultancie, dociskasz gościa do ściany - przecież to seryjna szyba do seryjnego auta - obiecuje pomóc. Po 2 dniach telefon z serwisu - " dostaliśmy paczkę z fabryki z Pana szybą to bardzo dziwne bo w systemie dalej nie ma jej na stanie i nie możemy jej zamówić". Szyba sprawnie i szybko wymieniona - szkoda tylko, że po 10tys. km znowu ma pęknięcie, które ponownie powstało nie wiadomo kiedy ale "na pewno od kamienia" - ciekawe czy tym razem wymiana szyby wymagała będzie działań nadzwyczajnych, ciekawe na ile starczy następna szyba. A w kwestii uwagi o ogólnej jakości auta to trochę szczegółów opisałem (zapraszam do lektury) w wątku BMW X1 e25 opinie ,doświadczenia
-
Szyba przednia
Jakość oryginalnych szyb w BMW X1 U11 jest wręcz tragiczna. Służbowo jeżdżę ogromne ilości kilometrów ( od 50 do 100 tys km rocznie) różnymi markami (Skoda, Ford, Peguot czasem Toyota, Volvo). Przy takich przebiegach czasami zdarza się strzał w szybę i szyba ma "rybią łuskę" lub pajączka. Jak często trzeba wymienić szybę przednią- szacuje, że co ok. 100 - 150 tys km. Oczywiście czasami jest to po 50 tys. a czasami po 200 tys. Dla przykładu, obecnie "katuje" Partnera, który ma 485 tys km (tak pół miliona - silnik 1,6 HDI) i wstawioną trzecią szybę przednią. Prywatnie z żonką "bujam" się X1 U11 30e - po 10 tys. km nagle 10 cm. pękniecie szyby w górnej części - serwis stwierdził, że jest ślad po odprysku (jeżeli można było tam coś dostrzec to miało wielkość mniejszą od ostrza szpilki ! - czy był to elekt pęknięcia czy też pękniecie było efektem tego mikroskopijnego ubytku - nie do rozstrzygnięcia) - szyba wymieniona z ubezpieczenia - koszt pawie 6 tys. Teraz auto ma przebieg 25 tys km i ponownie pękniecie szyby na ok 5cm w dolnej część. Szyba ponownie jest do wymiany. Serwis pewnie stwierdzi, że to wyjątkowy pech i jest tam jakiś mikroodprysk od kamienia, ubezpieczyciel zapewne zapłaci za kolejną wymianę szyby a ja "wiem swoje". Za każdym razem gdy do tej pory "tłukłem szybę" to doskonale wiedziałem kiedy i gdzie to się stało, za każdym razem był to efekt strzału, po którym w niekontrolowany sposób używałem niecenzuralnych słów, za każdym razem byłem pewien, że odprysk czy pęknięcie to nie jest wina szyby tylko normalny pech. Komfort BMW zapewnia stłuczenie szyby przedniej bez narażenia kierowcy na stres - szyba pęka i nawet nie wiesz kiedy to się stało i czego to jest efekt. Jakość tego auta to jedna wielka tragedia !!!
-
ESP, zamarznięte klamki, brak wideo z serwisu
W przypadku hybrydy plug-in (30e, 25e) na zaśnieżonej, oblodzonej drodze używaj zawsze trybu SPORT. W pozostałych trybach samochód wyłącza silnik spalinowy (gdy się zatrzymasz lub zdejmiesz nogę z gazu podczas jazdy) i samochód ma tylko tylny napęd o dostępnym bardzo dużym momencie obrotowym (opanowanie auta jest bardzo trudne). Każde dodanie gazu powoduje zerwanie przyczepności tylnej osi i próbę ratowania sytuacji przez ESP/ASR. W trybie SPORT silnik spalinowy jest zawsze włączony i ruszasz/przyspieszasz z napędem na dwie osie co w praktyce minimalizuje działanie ESP (auto nie ma aż takiej tendencji do zrywania przyczepności). Przy zaśnieżonej drodze przełączenie na SPORT zauważalnie poprawia stabilność auta (oczywiście ostrożnie z pedałem gazu :). Cecha ta wynika z konstrukcji auta plug-in - silnik elektryczny (sporej mocy) zainstalowany jest bezpośrednio na tylnej osi natomiast silnik spalinowy przez skrzynie biegów napędza tylko oś przednią. Miętkie hybrydy tej cechy nie mają - tam silnik elektryczny zainstalowany jest w skrzyni biegów. Mycie auta przy ujemnych temperaturach jest nie najlepszym pomysłem. Skuteczne dosuszenie w praktyce jest mało realne a skutki zmrożeń zawilgoconych elementów mogą być bardziej poważne niż tylko urwana klamka czy też rozerwana uszczelka drzwi, po za tym za dwa dni auto będzie tak samo brudne jak przed myciem :). Odnośnie filmików z serwisu uważam (jest to mój osobisty pogląd, który zapewne będzie odmienny od poglądu niektórych innych kierowców), że są one rodzajem "cyrku" mającym na celu zaspokoić próżność właścicieli aut, bo jak inaczej nazwać w poważnym świecie kręcenie filmu z "fascynującej wymiany oleju". Wolę rzetelnie wykonaną usługę i fachową informacje z ust doradcy serwisowego od "przedstawienia i wciskania kitu". Kiedyś w mercedesie dostałem film z dolewania płynu chłodniczego - długo zastanawiałem się jakim trzeba być idiotą aby nagrywać tę czynność i następnie przesyłać nagranie do właściciela pojazdu :). Ten świat idzie w dziwnym kierunku albo ja jestem za stary i już go nie ogarniam.
-
BMW X1 e25 opinie ,doświadczenia
Nigdy w życiu nie wystawiłem negatywnej opinii w internecie (jestem z tego dumny) i teraz zastanawiam się co tu napisać o X1 30e, które użytkuje na przemian z żonką. 5 lat temu zdecydowałem się na zakup hybrydy plug-in (zawodowo "mocno wierzę w potęgę elektronów"). Z technicznego pkt. widzenia auto z takim napędem było idealne dla sposobu użytkowania - codzienne jazdy wokół komina, od czasu do czasu trasa, czerpanie radości z szybkiej dynamicznej jazdy. Po wielu testach wybór padł na BMW X1 25e wtedy jeszcze w wersji F48. Dlaczego BMW - były auta, które bardziej pasowały ale w salonie sprzedawca wystraszył się, że ma zdeterminowanego kupca na hybrydę plug-in (nic nie wiedział o samochodach tego typu) i udzielił takiego rabatu, że BMW było droższe jedynie od Kia a tańsze od np Peguota 3008, Toyoty Rav4 czy Outlandera. W ciągu trzech lat użytkowania i przejechaniu ok 40000 km samochód sprawował się rewelacyjnie, spełnił wszystkie pokładane w nim nadzieję, nigdy się nie zepsuł i dawał poczucie dobrze wydanych pieniędzy. Jedyne niepokojące pytanie, które nasuwało się podczas jazdy to: Jakim cudem najbardziej renomowany i doświadczony producent aut na świecie może wprowadzić w swoim produkcie rozwiązanie techniczne doprowadzające kierowców do szału - monostabilną kontekstową dźwignię przełącznika kierunkowskazów ? - chyba tylko dlatego, że kierowcy BMW nie używają kierunków przy zmianie pasa ruchu :). Po 3 latach naturalna stała się wymiana na nowy model X1 U11 30e. Salon stanął na wysokości zadania - wysoka cena odkupu, dobry rabat na auto nowe. Nowy model był o wiele lepszy od poprzednika - normalna manetka zmiany kierunków, znacząco większa moc (326KM - dla tych co lubią daje ogromną radość z jazdy), większy zasięg w trybie elektrycznym (76-88km), dużo ładniejszy (kwestia gustu) i wiele innych bajerów - po prostu auto jak z marzeń. Bajka szybko się skończyła - przynajmniej w przypadku mojego egzemplarza. Auto nie dojechało z salonu do domu !!! (komunikat o przegrzaniu skrzyni biegów), zdarzało się, że chciało zabić kierowcę (nie hamowało, potrafiło zblokować tylną oś, przejść w żeglowanie na łuku drogi przy dużych prędkościach), nie załączało monitora centralnego (nie zmienisz wtedy nawet temperatury nawiewu), potrafiło przejść w tryb żeglowania w najmniej spodziewanym momencie (doszedłem do wniosku, że zależy to chyba od koloru auta, które jedzie przed tobą :), system antyzderzeniowy potrafił bez powodu zablokować jazdę na środku parkingu (trzeba cierpliwie odczekać ok min. i można kontynuować manewr), samoczynnie przestawia podparcie lędźwiowe (włącza masaż na ok 1 min po opuszczeniu auta), losowo przestawia konfiguracje auta (automatyczne załączanie hamulca postojowego), nie załącza grzania foteli w trybie auto pomimo, że na synoptyce pokazuje, ze fotele grzeją, tylne zawieszenie stęka i jęczy przy zatrzymaniu, komfort zawieszenia porównać można do wozu drabiniastego (zaciskasz zęby jak przejeżdżasz przez hopka), agresywna jazda w ciasnych zakrętach to samobójstwo - wymaga ciągłego kontrowania toru jazdy ( przy tak twardym zawieszeniu, niskim środku ciężkości i 4x4 auto ma wybitny problem z utrzymaniem toru jazdy), dezaktywuje chłodzenie / grzanie kabiny, wyświetla komunikaty, ze jak się nie uruchomi to masz wezwać pomoc drogową, ładuję się i ma realny zasięg do 35km (przy +5°C), pęknięta przednia szyba bez odprysku itd. itp. Codzienne użytkowanie tego auta to ciągła irytacja. Co na to wszystko serwis - wyuczone formułki - przecież typowy klient nie ma zielnego pojęcia o samochodach a już na pewno nie potrafi nimi jeździć. Podczas 10 wizyt w serwisie na 20 tys km. (kilku wymian części, ciągłego wgrywania oprogramowania i nieustającej diagnostyki) usłyszałem już chyba wszystko - moje ulubione - "komputer powiedział nam, że z Pana autem jest wszystko ok." oraz na dzień dobry od przesympatycznej pani recepcjonistki "Proszę się nie martwić ja też mam BMW, które się ciągle psuje". W serwisie widoczne jest gołym okiem bardzo słabe przygotowanie merytoryczne obsługi do napraw tak mocno zaawansowanych technicznie pojazdów oraz całkowity brak wsparcia centrali/producenta dla trudnych niejednoznacznych przypadków. Jeśli twoja awaria zgadza się z procedurami to zostanie naprawiona, jeśli nie ma na nią procedury to nie ma awarii. Podsumowując: - Plug in to genialne rozwiązanie dla codziennych miejskich jazd. Mimo, że nie ma szansy zwrócić się z czysto ekonomicznego pkt widzenia (różnica w cenie do najmniejszej benzyny jest znaczna) to osobiście uważam, że warty jest każdej nadpłaconej złotówki. - BMW X1 U11 to bardzo ładne i praktyczne auto, jedno z najciekawszych w swoim segmencie. - Producent BMW 2 lata temu praktycznie wypadł z rynku chińskiego, mam wrażenie, że to nie był przypadek z takim stosunkiem ceny do jakości nie miał tam czego szukać tym bardziej, że potencjalny klient ma bardzo duże oczekiwania. - Za rok pewnie znowu będę zmieniał auto na kolejną hybrydę plug in - na dzisiaj bardziej sensowne wydają się "Chinczyki" - w moim przypadku gorzej od BMW raczej nie będzie a cena 100 tys. mniej, gwarancja 7 lat, klientów dopieszczają - rozsądek podpowiada czemu nie spróbować?. Toyota, Honda czy też Hyundai również nie próżnują, Francuzi się budzą a BMW dalej zadufane w sobie. - Mała dygresja dla zbulwersowanych powyższą uwagą. Na początku wieku wszyscy uważali, że Nokia 3010 jest najlepszym telefonem na świecie. Nokia była potęgą - najbardziej uznanym producentem telefonów i wydawało się pewne , że tak będzie zawsze. Coś jednak poszło nie tak i wystarczyło kilka lat aby Nokia przestała istnieć pomimo tego, że ciągle wiele osób uważa, że 3010 to najgenialniejszy telefon wszechczasów . Mam wrażenie, że z niemiecką motoryzacją a w szczególności z BMW dzieje się to samo. BMW powiela podobny schemat i jak nic się nie zmieni to skończy podobnie.
-
Hamulec postojowy.
Funkcja Auto Hold, której działanie aktywowane jest przyciskiem na środkowym tunelu powoduje załączenie hamulca postojowego przy każdym zatrzymaniu auta (np. jeżeli zatrzymasz się na światłach), w celu ruszenia (zwolnienia elektrycznego hamulca tzw. ręcznego) musisz nacisnąć pedał "gazu" (auto "nie pełza" do przodu jak zdejmiesz nogę z hamulca bo ma "zaciągnięty ręczny"). Oczywiste jest, że jeżeli chcesz wyłączyć gotowość do jazdy to najpierw zatrzymujesz auto co powoduje przy aktywnym Autu Hold załączenie hamulca postojowego. Czym innym jest opcja "automatycznego załączenia hamulca postojowego po wyłączeniu gotowości do jazdy". To zupełnie inna funkcjonalność, której działanie jest "maskowane" jeżeli włączone jest Auto Hold. Opcja "automatycznego załączenia hamulca postojowego po wyłączeniu gotowości do jazdy" działa niezależnie od Auto Hold i jest realizowana prawidłowo jeżeli jest włączona. Problem polega na tym, że "system" potrafi samoczynnie w wyniku aktualizacji wyłączyć tą opcje bez ostrzeżenia kierowcy co powoduje, że w przypadku gdy nie korzystasz z Auto Hold jesteś tym faktem zaskakiwany i auto możesz zostawić bez zaciągniętego hamulca (szczególnie istotne przy autach z napędem elektrycznym). W praktyce wygląda to tak, że auto np do czwartku po wyłączeniu samo zaciąga hamulec a od piątku już nie i musisz hamulec zaciągać "z palca", włączasz ponownie powyższą funkcje, ponownie auto przez kilka dni zaciąga hamulec samoczynnie po czym nagle przestaje to robić itd.. Takie działanie w odniesieniu do układu hamulcowego jest mim zdaniem niedopuszczalne (układy wspomaganie kierowcy nie służą do badania jego czujności !!!).
-
Hamulec postojowy.
W aplikacji "Mój pojazd" masz opcje "Autom. włączenie hamulca post. przy wyłączeniu got. do jazdy". Jeżeli opcja jest włączona to za każdym razem gdy wyłączasz auto zaciąga się automatycznie tzw. hamulec ręczny. W moi aucie (z 11.2023) przez ok. 10 miesięcy hamulec za każdym razem załączał się prawidłowo, po jednej z aktualizacji (tej która dodała możliwość generowania 18 kluczy cyfrowych) opcja ta wyłączyła się samoczynnie i auto bez ostrzeżenia przestało zaciągać hamulec po zakończeniu jazdy. Przestawienie ponowne opcji na ON powodowało, że automatyczny hamulec postojowy działał prawidłowo ale ponownie po paru dniach opcja "Autom. włączenie hamulca post. przy wyłączeniu got. do jazdy" samoczynnie przełączała się na OFF bez ostrzeżenia i auto przestawało zaciągać hamulec po zakończeniu jazdy. Z tego co mi wiadomo opcja połączona jest z profilem kierowcy i może przyjmować różne wartości dla różnych profili. Używając auto tylko z jednym profilem kierowcy opcja ta wyłączała się samoczynnie co kilka dni (również w aucie zastępczym, które otrzymałem na czas naprawy x1 18i z 12/2004). Serwis po kontakcie z "mityczną" centralą stwierdził, że jest to wina błędów w kolejnych aktualizacjach. W wyniku kolejnej reklamacji i stanowczego stwierdzenia, że automatyczny hamulec postojowy służy do unieruchomienia zaparkowanego pojazdu a nie do badania czujności kierowcy oraz, że za każdym razem gdy opcja powyższa wyłączy się samoczynnie auto trafiać będzie na serwis "centrala" coś zaradziła i faktycznie przez kolejne trzy miesiące automatyczny hamulec postojowy działa prawidłowo. Oprogramowanie to zdecydowanie najsłabsze ogniwo w tych autach. Mam wrażenie, że jest tworzone i testowane przez totalnych amatorów, którzy nie są kierowcami w realnym świecie (jak np. inaczej wytłumaczyć powiązani funkcji grzania fotela pasażera z profilem kierowcy - przecież to oczywiste (dla wszystkich tylko nie dla sztucznej inteligencji), że są to dwa różne tyłki 🙂).
-
Hamulec postojowy.
Problem precyzyjnie opisywałem we wcześniejszym wątku Hamulec postojowy, oraz X1 aktualizacje. Fakt, że problem dalej występuje jednoznacznie świadczy, że dla BMW prawidłowe działanie układu hamulcowego w naszych autach jest mało istotne. Wielokrotnie prosiłem na infolinii BMW o pisemne wyjaśnienia losowego działania / niedziałania hamulca postojowego - nie uzyskałem jakiejkolwiek merytorycznej odpowiedzi. Jeżeli auto jest na gwarancji to doradzam za każdym razem gdy automatyczny hamulec postojowy się nie zaciągnie po zakończeniu jazdy, kontakt z serwisem celem wezwania lawety i odstawienie auta do naprawy. Problem leży w stabilności systemu i niestety wg mnie przekłada się również na losowe działanie innych układów wspomagania kierowcy (np. załączenie tak zwanego inteligentnego żeglowania - mniej więcej 2 razy w miesiącu po zdjęciu nogi z gazu auto zachowuje się w sposób niewytłumaczalny, automatyczne wycieraczki działają rewelacyjnie no chyba, że akurat niedziałają, czasami auto nie chce oddać kabla do ładowania itd, czasami auto nie hamuje - ale o tym zostałem uprzedzony :)). Jaka to wersja X1 i systemu ?.
-
X1 aktualizacje
Masz racje, może być kilka przyczyn technicznych takiego działania ale w tym przypadku BMW w zeszły piątek rozesłało do serwisów informacje, że aktualizacje zmieniają ustawienia automatycznego hamulca postojowego. Zmianę tą zaobserwowałem w dwóch różnych autach (gdy moje plug-in 30e stało w serwisie dostałem z wypożyczalni nówkę 20km przebiegu 18i -po 3 dniach przestała zaciągac hamulec).
-
Hamulce postojowy.
Masz całkowitą racje to nie jest normalne a wręcz groźne, twój samochód zostawiasz po zaparkowaniu bez zaciągniętego hamulca !!!!. Ostatnie aktualizacje wyłączają Ci w aucie bez ostrzeżenia opcje "Autom. włączenie hamulca post. przy wyłączeniu got. do jazdy". Nawet jak włączysz tą opcje to jest wysoce prawdopodobne, że po paru dniach ponownie bez ostrzeżenia zostanie ona wyłączona z powodu kolejnej aktualizacji. Póki co zaciągaj hamulec "z palca". BMW wie o problemie ale ma głęboko w poważaniu bezpieczeństwo użytkowników - cytuje "do obowiązków kierowcy należy załączenie hamulca w zaparkowanym pojeździe" - szczyt bezczelności.
-
X1 aktualizacje
Tu nie chodzi o zapewnienia, jest mi całkowicie obojętne kto tworzy oprogramowanie do mojego auta (określenie „wagon studentów” to przenośnia). Ważne aby pojazd działał prawidłowo, jego użytkowanie nie stwarzało zagrożenia a korzystanie z niego było przyjemnością a nie źródłem irytacji. Jedną z bardzo dobrych cech nowych BMW jest idea wprowadzenia jednego przycisku „OFF” do kończenia jazdy – celujący z ergonomii – dojeżdżasz do celu wciskasz OFF auto samo przestawia skrzynie na P (dla silników spalinowych) dla elektryków blokuje oś silnika elektrycznego i zaciąga hamulec postojowy. Niestety 3 miesiące temu jakiś niedouczony „koleś w koszuli w kratę” ( to też przenośnia) postanowił zdalnie wyłączać tą praktyczną cechę auta przy okazji każdej aktualizacji we wszystkich BMW X1 U11 – nie wiem jak w innych modelach. Stan na dziś – przyjmijmy ostrożnie: 40 tys. jeżdżących po Europie X1U11, 75% kierujących korzysta z automatycznego hamulca postojowego co daje 30 tys. pojazdów w których nagle bez ostrzeżenia przestaje chodzić automatyczny hamulec postojowy, 50% kierowców spostrzega na tablicy, że nie zapala się czerwona kontrolka (P) i załącza hamulec z palca, w 15 tysiącach pojazdów w Europie kierowca opuszczając pojazd jest święcie przekonany, że ma zaciągnięty hamulec postojowy a w rzeczywistości pojazd jest jedynie zasprzęglony lub ma nieaktywny luzownik w silniku elektrycznym !!!! (szacunki na oko, pełną wymierną analizę zagrożenia może bez problemu przeprowadzić BMW) . Za puszczenie aktualizacji, która stwarza realne zagrożenie dla użytkowania pojazdu powinno się z całą surowością ukarać odpowiedzialnych. Co na to BMW – od 3 miesięcy bada problem udając, że nie ma tematu !!!. Przy takim poziomie profesjonalizmu skąd mam wiedzieć, że jutro jakiś inny „koleś w koszuli w kratę” nie „zamieni mi pedału hamulca z gazem”. Skąd wiem, że do auta ładowane są „ciche aktualizacje” – samochód samoczynnie przestawia pewne opcje do ustawień defaultowych.
-
X1 aktualizacje
W żadnym wypadku nie przeszkadza mi auto pełne elektroniki pod warunkiem, że "elektronika (hardware + software)" ta działa stabilnie i prawidłowo. Nie mam nic przeciwko ulepszaniu posiadanej przeze mnie rzeczy online pod warunkiem, że zajmują się tym profesjonaliści a nie tzw. "wagon studentów". W przypadku BMW to chyba jest "wagon Hindusów" - studenci aż takich błędów w sofcie nie robią. W moim aucie wyłącza się regularnie (jak twierdzi serwis w wyniku aktualizacji) opcja "automatycznego załączenia hamulca postojowego przy wyłączeniu pojazdu". Przez 10 miesięcy wszystko było ok. teraz co kilka - kilkanaście dni auto przestaje zaciągać hamulec.
-
X1 aktualizacje
Nie oszukuj się - nie masz żadnej kontroli nad tym co wgrywa ci BMW w twoje auto, istotnie każda "duża aktualizacja", która podczas instalacji wymaga unieruchomienia auta instaluje się wyłącznie za twoją zgodą, oprócz tego masz czasami informacje w postaci komunikatu po fakcie "zainstalowano aktualizacje aplikacji", który potwierdzasz w liście, masz jeszcze aktualizacje, które "nie pozostawiają po sobie śladu" przynajmniej w założeniu ale niestety zmieniają istotne ustawienia twojego auta.
-
X1 aktualizacje
Jeżeli auto nie pobiera ci aktualizacji i nie instaluje ci ich automatycznie bez twojej wiedzy to jesteś szczęściarzem !!!. W ciągu ostatnich ok. 3 miesięcy każda instalacja aktualizacji (również ta, która odbywa się bez twojej wiedzy !!! i nie jest iterowana !!!) może powodować zmiany w działaniu auta, które mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jego użytkowania !!! (autoryzowany serwis stwierdził na piśmie, że tak jest i tak będzie dodając w rozmowie że może centrala coś poprawi). Trudno - nie będziesz mógł powiązać z autem 18 kluczyków cyfrowych ani nie będziesz miał nowego widżeta ale za to twój automatyczny hamulec postojowy zaciągnie się jutro tak samo jak zadziałał dzisiaj i twoje auto przez przepadek nie rozjedzie grupki małych dzieci :).
-
Akcja przywoływawacza (wymiana układu hamulcowego)
W moim przypadku ok. 3 tyg. temu system w aucie poprosił o zgodę na aktualizację (komunikat coś w rodzaju: " pobrano nową aktualizacje, czy zainstalować teraz, podczas instalacji ok. 20 min jazda będzie niemożliwa"). Ok. tyg. temu wyświetlił się komunikat "zaktualizowano aplikacje". Przedwczoraj przyszła wiadomość do MY BMW oraz przed jazdą w samochodzie wyświetlił się komunikat o akcji przywoławczej oraz informacja, że co prawda jest to mało prawdopodobne ale może mi nie zadziałać wspomaganie hamulców oraz ABS - zapomnieli dodać SZCZĘŚĆ BOŻE - byłoby całkiem na miejscu !!!. Serwis nie jest wstanie sprawdzić czy masz problem w aucie bo pompa hamulcowa czasami potrafi się "zawiesić" - tłumacząc obrazowo gdyby hamulce miały ekran to widziałbyś na krótko "pralkę lub klepsydrę" - jak w tym czasie będziesz hamował to masz pecha - użyj większej siły. Z tego co mi wiadomo na dzień dzisiejszy nie jest znane rozwiązanie tego problemu, dlatego wycofanie produktu z rynku sprowadza się jedynie do przekazania informacji i jakby co to byłeś uprzedzony, że mogą nie zadziałać Ci hamulce. U mnie w samochodzie (plug in) po wgraniu aktualizacji już dwukrotnie samoczynnie przełączyła się na OFF opcja "automatycznego zaciągnięcia hamulca postojowego po wyłączeniu pojazdu" - jak jeździsz na elektryku to pojazd zostaje na luzie. Za pierwszym razem po ok. 2 tyg. żona, która używa auta na co dzień nieśmiało zwróciła mi uwagę, że coś się chyba dziwnego dzieje z autem " bo jak z niego wysiada to auto się buja" - na szczęście nie parkowała "z górki". Za takie działanie software'u powinien być kryminał. Jak pomyślę, że kupiłem za ponad ćwierć bańki 320 konne auto, w którym producent nie jest pewien czy działają w nim hamulce to mnie szlag trafia.
-
X1 choroby wieku dziecięcego
Mam X1 U11 plug in 30e (to kolejne nowe X1 w hybrydzie plug in - wcześniej było F48). "Doświadczyłem" w życiu prywatnym i zawodowym wielu aut zarówno nowych jak i używanych różnych producentów - szacuje, że zbliżam się do 2 mln. przejechanych kilometrów. X1 U11 zachwyca wyglądem z zewnątrz (może to kwestia gustu) jest bardzo starannie wykonane wewnątrz, doskonale przemyślane pod względem funkcjonalnym (nadaje się doskonale do miasta na zakupy i na wypad w trasę) ma doskonałe osiągi (320KM, 6s do 100) i jest ostatnim BMW, które kupiłem !!!!. To nie jest kwestia tzw. chorób wieku dziecięcego - to kwestia "filozofii" przy projektowaniu, produkcji i obsłudze serwisowej auta. Za każdym razem gdy zaczynałem użytkować nowe dla siebie auto miałem wrażenie, że auto to zostało stworzone przez kierowców dla kierowców aby sprawić im radość z jazdy, dostrzegałem, że auto ma wady - nie wszystko się w nim udało, czasami było zawodne i jego trwałość oraz drobne usterki trochę irytowały ale wyraźnie czułem, że ktoś się starał tylko nie do końca mu wyszło albo jego pomysły nie przypadły mi do gustu. Nawet jeżdżąc Smartem 650 miałem uśmiech od ucha do ucha bo mimo wszystkich wad i ograniczeń tego auta była to niezła frajda - bez problemu tworzyłeś jako kierowca z autem jednotę. Za każdym razem jak z autem działo się coś na gwarancji to było ono naprawiane "bez szemrania" a w serwisie czekało na ciebie auto zastępcze. Pierwsze X1 F48 wpisywało się w opisane wyżej wrażenia (przez 3 lata nigdy nie było na serwisie gwarancyjnym). Tak irytującego auta jak X1 U11 nie miałem nigdy wcześnie. To jest naprawdę sztuką aby na ekranie lcd liczników dać kierowcy możliwość wyboru motywu między nieczytelnym, jeszcze bardziej nieczytelnym i w ogóle nieczytelnym zestawem wskaźników i uniemożliwić kierowcy jeśli lubi wyświetlenie wskaźników klasycznych. To naprawdę nie lada osiągnięcie aby zrobić tak mało kontrastowy wskaźnik paliwa a cześć danych wyświetlać tak drobny drukiem aby ich odczytanie było bezpieczne jedynie gdy się zatrzymasz :). To naprawdę nie lada sztuka w dzisiejszych czasach zrobić wielostopniową regulacje nawiewu z możliwością wyboru jedynie pomiędzy "nic nie wieje" a "szumi i wieje jak cholera" - tego nie potrafią nawet Chińczycy. Panel centralny LCD - no ładny trochę szkoda, że wybitnie nieintuicyjny w obsłudze a trafienie palcem w odpowiednie mikroskopijne miejsce podczas jazdy jest praktycznie niemożliwe - wg mnie obsługa stwarza większe niebezpieczeństwo niż używanie telefonu podczas jazdy !!!. Usterki drobne - ten samochód żyje własnym życiem, codziennie potrafi zaskoczyć. Taki przykład : wsiadasz- masz komunikat "pobrano nową aktualizację ... instalacja będzie trwała ok 20 min. ... podczas instalacji jazda będzie nie możliwa ... czy aktualizować teraz ..." - przez głowę przelatuje " nie tylko nie teraz, teraz to się spieszę" jak dojadę do pracy to zapuszczę, docierasz do celu odpalasz aktualizację chcesz wysiadać i czytasz komunikat: "aktualizacja w toku ... podczas aktualizacji nie działa centralny zamek ... zamknięcia auta jest niemożliwe .... auto zamknie się samoczynnie po ukończeniu instalacji" - zostawiam auto otwarte - jak ukradną to płakał po nim nie będę. Irytacja to przewodnie uczucie podczas użytkowanie tego auta. Usterki poważne też bywają np. auto potrafi nie hamować !!!! co na to serwis: " auto inteligentnie żegluje ble ble... ble ble", komunika o przegrzaniu skrzyni biegów - serwis: "skasowaliśmy błąd - to zapewne dlatego, że jest grudzień a auto jest na letnich oponach", zasięg w trybie elektrycznym spadł do 30% - serwis: " to zapewne dlatego, ze auto jest na oponach zimowych" itd... Nowe auto trafia na 2 tyg. do serwisu na naprawę gwarancyjną i słyszysz " auto zastępcze - nie mamy takiego obowiązku" - no tak BMW to marka premium :). W koło siebie masz "złote klamki" a gwarancja i poziom merytoryczny obsługi jest niczym u Turka w autohandlu. Mam wrażenie, że koncern BMW stosuje filozofie "My jesteśmy BMW to inni muszą się starać" - niestety wg mnie ta filozofia jest bardzo wyraźna w X1 U11. Poza tym auto jest naprawdę ładne.