Witam, Ostatnio mam dość dziwny problem z autem a mianowicie, przy ostrzejszym dodaniu gazu tak na oko po przekroczeniu 4 tyś. obrotów łapie mega zmułe coś jakby doszło do odcięcia zapłonu. Jak na razie zdarzyło się to może z 3-4 razy. Głownie przy starcie z 0 lub przyśpieszając od 20-30 km/h. Silnik pracuje równo, błędów nie mam. Przepływka nowa, na hamowni wynik książkowy jakby co z salonu auto wyjechało. Kontrola oczywiście wyłączona. Ma ktoś jakiś pomysł co to moż być? Pozdrawiam