Skocz do zawartości

robsoniqe

Zarejestrowani
  • Postów

    31
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez robsoniqe

  1. robsoniqe

    BMW X5 45e

    I wlasnie o tym mówię, ze 317 tys to nie jest tragedia. Wyjściowo katalogowo było 399 tys. Cena z promocji 2020 na poziomie 335. Targowalem sie 1,5 miesiąca i końcu sie okazało jeszcze ze wpadam w grupę zawodowa wiec ekstra 2% odeszło. Co do nowego domu to sie zgodzę ze pracuje, ale z doświadczenia wiem ze budownictwo w PL jest jak okopy. Strasznie przewymiarowane od ścian, przez stropy po konstrukcje drewniane.
  2. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Może nie byłem specjalnie precyzyjny, ale z drugiej strony też nie opisywałem mojej drogi przy zakupie X5 45e. Przeszedłem z Kodiaq. Chciałem premium i na początku polowałem na Q7 hybrydowe. Wiedziałem że będę miał fotowoltaika więc tylko hybrydy wchodziły w grę. Oczywiście była szansa kupienia czegoś tańszego z phev ale Volvo ma beznadziejnie rozwiązany napęd. Elektryczny silnik na tył, a przód to benzyna czyli przy jeździe w elektrycznym bym miał tylnonapędowego SUVa. Dziękuję. To samo jest w VW. Zostały Q7, GLE i X5. GLE był spór droższy. Tak 50 tyś względem X5 45e którą upolowałem pod Poznaniem. Droższe ubezpiecznie, GAP. Przewaga GLE to więcej miejsca, większy bagażnik. Minusy: silnik 4cyl, nie odpustowo w środku (nie podobało mi się, ale to indywidualne podejście) no i nie czułem auta w jeździe. Nie czułem nawet skręcania kół. Luksusowo i wygodnie, ale bez czucia drogi niestety. Q7 phev największe, największa moc i najlepsze finansowanie ale przegapiłem moment i wszystkie się wyprzedały (koniec stycznia kupowałem auto). Zostały mi praktycznie 2 wersje 45e. Na jedną dostałem spore rabaty i finalnie auto które nie jest źle wyposażone, ale też bez jakiegoś wielkiego szału (adaptacyjne LED, 360, komfortowy, vernasca, drive recorder, Shadow Line). Za podobnie wyposażone 40i musiałbym zapłacić prawie to samo albo ciut więcej więc dla mnie było to praktycznie prawie najtańsze X5 z tego salonu i to dodatkowo hybrydowe. Zmieściłem się w 317 000 zł.
  3. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Autentycznie fenomenie rozkręca się ten wątek. Ludzie pomyślą, że jakieś dopłaty są do 45e XD Po co kupować X5 teraz jak za rok wyjdzie nowa generacja? I pewnie będzie to tylko film więc może lepiej poczekać kolejne 5-6 lat? Takie myślenie jest bezsensu. Fotowolitak jednym się przyda innym nie. Jedni skorzystają od pierwszego dnia przy dużym zużyciu. Innym zwróci się dopiero za 7-8 lat. Od 2020 panele montowane są z dodatkowymi zabezpieczeniami i odbierane są przez strażaka. Musi się pod tym podpisać. U siebie mam specjalną puszkę która przy 70 stopniach chyba wyłączy całą instalację. Z drugiej strony chyba każdy ma dom ubezpieczony. Tak samo jak większość bierze GAP. A i najlepsze w fotowoltaice jest to, że panele można sobie wymienić nawet za 10-20 lat jakby ktoś chciał bo wejdą jakieś lepsze. To jest 30% inwestycji szczególnie przy małych instalacjach. Bawi mnie, że ktoś inwestuje sobie w nowe technologię bo ma bardzo duże zużycie (elektryk, phev, klimatyzacja w domu, pompa ciepła) a ludzie mówią, że to bezsensu. Serio, X5 też się nie kupuje żeby stała tylko jeździła. Możesz przecież kupić wspomnianą tu Dacie Duster. Też przewiezie Cię z punktu A do B. Szanuje tych, którzy mówią że nie chcą paneli bo nie widzą w tym sensu, ale nie mówcie że to bezsensu bo to brednie :) Może wrócimy do 45e? :) W ogóle mam pytanie bo to moje pierwsze auto z klimatyzacją postojową. Wiadomo, że u mnie w hybrydzie jest kompresor, który pobiera energię z baterii. Czy w takim 40i czy 40d przy klimatyzacji postojowe silnik się włącza? Jak to się ma do uruchomionego silnika powyżej minuty czy dwóch na postoju według prawa? :) Nie żartuje, nie wiem :)
  4. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Pewnie będą sprawniejsze ogniwa. W oknach albo bardziej dostępne cenowo. Ale skoro teraz fotowoltaika bilansuje zużycie domu i auto hybrydowe czy spalinowe to jest już niezłe. Dobra odbiegamy od 45e. Kupno tego samochodu jak każdego phev ma sens jak masz gdzie ładować. Jeśli dodatkowo możesz jeszcze obniżyć koszty prądu przez fotowoltaika i robisz głównie po mieście do 50-70 km dziennie to super sprawa.
  5. robsoniqe

    BMW X5 45e

    To jest niebywałe. Najpierw jest na 45e bo jest hybryda i lepiej mieć samego spaliniaka. Argumenty bo tak. Teraz panele nie bo się mogą zepsuć. Wiecie ze samochod tez się noże zepsuć? I ten spalinowy i ten elektryczny. Takim tokiem myślenia to proponuje wyrzucić telefon, tablet i telewizor. No widzisz. Ja zużywał prawie 7Mwh energii rocznie i rachunki miałem po 800 zł na 2 miesiące. Jeśli nie rozumiecie jak działają panele, nie lubicie technologii lub nie widzicie u siebie zastosowania nie oznacza ze innym się to nie przyda. Swoją droga wróćcie i napiszcie to za 2 lata jak prąd pójdzie 100% w górę. Odnośnie hybryd to jaki problem jest z tym ładowaniem? Kabel wisi w garażu. Otwierasz tylko port i wkładasz wtyczkę. Jeśli robisz po 200 km dziennie to może faktycznie sensu to nie ma. Tym bardziej po autostradzie. Ja robię 5-40 km dziennie w tygodniu i do jazdy w korku gdzie i tysiąc koni mechanicznych mi nic nie da bo nie przelecę nad innymi góra wystarczy ;)
  6. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Oczywiście masz racje. Inwestycja musi się zwrócić wiec zaczniesz zarabiać jak suma rachunków które byś musiał zapłacić przewyższy kwotę zakupu paneli. Samochod hybrydowy (elektryczny jeszcze bardziej) przyspiesza ten proces. Powinieneś przy Twoim założeniu paliwo które byś musiał zatankować do auta traktować jako kwotę spłaty. Jeśli masz panele i nie planowałem zakupić hybrydy czy elektryka to można powiedzieć ze jeździsz za darmo bo nie wliczałes tego w kalkulacje spłaty ;) Edit: odnośnie nowych wytycznych od 2022 to faktycznie będzie gorzej, ale po prostu będzie trzeba się nauczyć korzystać z paneli inaczej. Bieżącą produkcje najlepiej od razu wykorzystywać na autokonsumpcje. Zreszta tych co założyli panele wcześniej sytuacja za 15 lat tez ma dotyczyć ;)
  7. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Dzięki. Mogę powiedzieć dokładnie to samo ;) Prawda jest też taka, że nie ma dwóch identycznych sytuacji. Każdy inaczej patrzy na wybór auta. Inaczej jeździ, innymi trasami i może ładować w domu lub w pracy. Pomijam już kwestie ze zakup tak samo wyposażonej X5 w tej samej wersji w różnych częściach kraju może różnić się diametralnie. Masz racje. Proszę wróćmy do tego. Sam jestem ciekaw jak historia motoryzacji się potoczy. Może hybrydy okażą się jednym wielkim wałkiem do obniżania emisji i niczym więcej? Dla jednych to szaleństwo względem diesla który ma lepszy moment dla innych realne oszczędności i jazda eko w 90% przypadków. Najważniejsze, że mamy wybór. Mam nadzieje, ze nie dołącza do niego silniki z kosiarek do X5 ;)
  8. robsoniqe

    BMW X5 45e

    No jak będziecie uważni to sam pisałem ze hybrydy nie są bez wad, ale porównywanie tego do gazu jest imo bezsensu. Gaz musisz tankować i za niego płacić. Jak masz panele to nie musisz nic za to płacić. Albo energia pójdzie do sieci i na tym stracisz albo w baterie i zyskasz. Nie wiem czego tu nie rozumie kolega? Gazu nawet nie da się porównać do phev. Bardziej można go przytaczać w kontekście diesel vs benzyna. W gazie masz większe spalanie tańszego gazu, a w dieslu mniejsze spalanie względem benzyny. W phev nie spalasz nic. Nie płacisz za te km nic. Nawet gdybys jeździł tym autem w gazie tylko z górki to i tak drożej wyjdzie. Odnośnie utylizacji to BMW mówi ze 70-80% baterii silników utylizuje i wykorzystuje do nowych modeli. Co więcej. BMW samo produkuje swoje silniki i baterie + osprzęt. Jest niezależne od innych producentów. I na końcu katowanie silnika. Jak wczytasz się w broszurę to 45e ma to samo R6 co 40i ale nie ma 340 km tylko 286. Dlatego ze jest właśnie skręcone żeby nagle zapotrzebowanie na moc nie obciążało jednostki. Inaczej ten zespół napędowy miałby 60 km więcej (chociaż to się nie sumuje 1:1). Chcesz mi powiedzieć ze jak ja nagle nacisnę na trzecim km trasy w podległe to mój silni spalinowy zużywa dużo benzyny i ma podwyższona emisje a takiej 40i jak jest tak samo prawie zimny nie? Chyba ze zawsze pierwsze 20 minut jedziesz na dotknięcie nie przekraczając 2 tys obr/min. Mówiłem ze rachunek ekonomiczny jest spełniony tylko jak ma się gdzie ładować i najlepiej panele wiec za darmo. Rachunek podatkowy jest na minus bo nie masz tych wszystkich ulg jak w reszcie Europy i Świata. Jesli większa masa (opisywałem to wcześniej), mniejszy bak i mniejszy bagażnik (przypominam ze 150 l jest w X5 pod podłoga wiec tu nie zabiera się przestrzeni z głównego bagażnika tylko nie ma tego w schowku) są większymi minusami niż jazda czysto elektryczna i czasami nawet tygodniami bez emisji i zużycia paliwa to Ok. Każdy do motoryzacji podchodzi inaczej ;) Edit: nie odniosłem się do wartości pod koniec leasingu tak samo wyposażonych X5 w dieslu, benzynie i phev przy tej samej mocy. Gwarantuje ze za 3-4 lata zapotrzebowanie na rynku wtórnym na phev będzie większe niż na każde inne. Wartości tych aut będą wyższe, ale o tym przekonamy się za jakiś czas. No i jeśli te auta będą miały taki sam przebieg np 100 000 km to phev pewnie z 30% będzie miał na elektryku wiec zużycie silnika, klocków, tarcz będzie mniejsze. Liczę ze nie muszę mówić tu o rekuperacji ;)
  9. robsoniqe

    BMW X5 45e

    To przeczytaj jeszcze raz mój post odnośnie spalanie. Nie patrzę na to bezkrytycznie. Znam i wymieniam więcej wad tego rozwiązania niż inni mogą sobie wyobrazić. Masa jest tutaj problemem bo pamietajmy, że auto musi jeszcze hamować oprócz przyspieszania. Nie zgodzę się natomiast ze jestem zmuszony do jazdy autem które ma 100 Km. W trybie hybrydowym operujesz gazem i na podstawie tego albo się włączy albo się nie włączy silnik spalinowy. Jak chcesz wyprzedzić kogoś na światłach to nie myślisz o tym czy się włączy czy nie tylko jedziesz. Wszystkie te momenty kiedy Auto Oki bezsensownie benzynę stojąc w korku albo jadąc 3-5 na godzinę w zatłoczonych miastach robisz za darmo. Mam masę krótkich odcinków codziennie. Po 2-3 km. Poprzednie auto (X5 pewnie tez) nawet nie rozgrzeje silnika. Spalanie wtedy było i po 16/100 na tych krótkich licznych trasach. Nie rozumiem trochę tego negowani. Racja jest co do jednego. Brak dopłat w PL powoduje ze nie jest dużo bardziej korzystne niż 40i, ale nie można powiedzieć ze jest gorsze. Ja nigdy nie miałem diesla i nie planuje. Nie pasuje mi dźwięk, charakterystyka i inne takie. Sumarycznie 45e mi spalicmniej niż 40i. Trasy większe niż 120 km mam 5 razy w roku. Tych po 120 km raz na tydzień lub dwa. Polowe ponad z tej trasy robię za FREE czyli nawet jak będę szalał i 3.0 R6 z większa masa spali mi 12 litrów to połowa tego daje 6. A przypominam ze nadal jest 400/600 osiągów. No chyba nie ma się na co obrażać. Nawet jak nie patrzymy na na kwestie paliwa bo ktoś ma miliardy żeby Codziennie tankować bak. To dla mnie jazda czysto elektryczna jest mega frajda. Cisza. Bez wibracji. Szybsza reakcja na pedał przyspieszenia. Do 50 km/h wycinasz wszystko w mieście praktycznie. Po 50 zdecydowanie wolniej przyspiesza. Klimatyzacja postojowa. I to wszystko bez jednej spalinki jak ktoś lubi być eko i dźwięku silnika (chociaż samo R6 brzmi pięknie). A wszystko to kosztem podłączenia ładowarki do samochodu jak telefonu czy zegarka co noc. Podsumowując. Nie mówię ze auto lepiej wchodzi w zakręty i prowadzi się bardziej sportowo niż 40i. Ale dla mnie (to chyba słowo klucz bo to ja wybrałem to auto dla siebie) jest więcej plusów niż minusów. Gdybym miał wybrać drugi raz wybrałbym hybrydę. I porównywałem X5 phev z GLE i Q7 również odpowiednikach phev.
  10. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Serio muszę to napisać? Przecież podałem powód wyżej. Ok. Żeby nie było niejasności. Nie mam gazu ziemnego w nieograniczonej ilości na działce. A tak poważnie to chciałem kupić elektryka, ale zasięg mnie nie zadowala. Dlatego hybryda. Ubolewam nad brakiem dopłat, ale ja targowalem się o sztukę 45e prawie 2 miesiące i jestem zadowolony z efektu. Przejedz się 45e to zauważysz ze różnic ogromnych nie ma w prowadzeniu. Niski środek ciężkości dla niektórych na bimmers jest opisywany jako dodatkowy atut w połączeniu ze standardowym pneumatycznym. Ja tego nie czuje ale nadal jest komfortowo cały czas, a sportowo kiedy trzeba. P.s gazu powoli nie można parkować w garażach podziemnych, a przecież „samochod klasy X5” nie parkujesz pod chmurką? Żartuje. Ja parkuje pod gołym niebem.
  11. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Ja sobie tak czytam i czytam jako właściciel 45e i też mnie to zastanawia. Wybrałem 45e względem 40i z 2 powodów. Mam gdzie ładować (dom) i panele foto. W tygodniu jeżdżę za free. 95% czasu mam pusty bagażnik. Wakacje przede mną, ale myślę że i z 2 dzieci się spakuję, a jak nie to wrzucę łódkę na dach na te 2-4 wyjazdy w roku. Miałem trasę do Warszawy ostatnio z pod Poznania. Cały Poznań i Warszawa na prądzie. A2 160 cały czas na tempomacie (pomijając korek za Łodzią) i spalanie 9,9. Pewnie bez baterii byłoby więcej, ale moje poprzednie auto (Skoda Kodiaq 2.0 TSI) spalał mi w tych warunkach 12,5 l. Dla mnie to idealne auto jak ma się gdzie ładować, chociaż jako właściciel przyznaje jedną ogromną wadę o której nikt nie mówi. Pomijam mniejszy bak paliwa i bagażnika. Kiedy jedzie na benzynie to ciągniesz baterie i silnik elektryczny. Spalanie rośnie. Kiedy na elektrycznym to ciągniesz silnik spalinowy i zbiornik paliwa. W każdej tej konfiguracji ten samochód jest gorszy od typowego spaliniaka (40i) lub elektryka. Zawsze zużycie (paliwa lub energii) jest większe niż w pojeździe jednego typu. Połączenie tych dwóch światów daje natomiast świetne efekty. Prawie 400/600 km/nM to świetne osiągi. Hejt wylewa się tylko dlatego, że w PL nie ma do niego żadnych dopłat. W UK, US, Azji są bonusy podatkowe na poziomie 5-7,5 tys dolarów. Ludzie na bimmersie tak piszą. Wtedy rola się odwraca i auto wychodzi dużo korzystniej niż diesel czy sama benzyna.
  12. robsoniqe

    30d czy 40i

    Ale to zawsze będzie subiektywne. Jak ja jeździłem 530d E39 i przesiadłem się do 306konnego X6 35i to dla mnie było meeega szybko, sportowe auto i w ogóle szok, większość sportowych hothachy zostawiało na światłach. Potem kupiłem M135i i naraz X6 stało się dla mnie "wygodnym przemieszczaczem". No i pointa zawsze będzie taka, że znam ludzi co kupują 600 konne Audi/BMW i pier***ą, że nie jedzie i trzeba program zrobić, a są tacy co przesiadają się z 2.0d i czują moc inaczej ;) A potem wszyscy się spotykają tu na forum i dyskutują, jak każdy inny nie ma racji :lol: :lol: :lol: Moj punkt widzenia jest taki, ze jak mam wydać kilkaset tysiecy zl na samochod to osiagi musza byc dobre. Jak mam tankowac często to muszę też mieć coś w zamian. Inaczej nie czuje żebym dokonał dobrego wyboru. Jak wspominalem jest na forum cała grupa użytkiwników 25d i uważają oni że warto zaplacić za taki pojazd 300 czy 400tys wiec co tu w sumie pisać że 40i "nie jedzie" . Podsumowując ten temat, na tą chwilę, przy obniżonej akcyzie chyba najrozsądniejszym wyborem jest 30d. Jak mało będzie mocy to można zawsze trochę podkręcić :wink: . Gdybym sam miał teraz zamawiać (nie ma już mojego M50d więc go pomijam ) to pod względem cena/opłacalnośc/osiągi/satysfakcja z zakupu byloby to tak: 1.)30d 2.) 40d 3.) M50i 4.) 40i 5.) M 6.)25d 7.)45e M nisko bo jednak cena zaporowa z mojej perspektywy. Hej, to się odniosę skoro mam 45e. Oczywiście każdy ma prawo do swojej oceny, ale myślę że trzeba patrzeć na to przez pryzmat konkretnego przypadku. U mnie 45e na elektrycznym ogarnia cały tydzień jazdy do przedszkola, żłobka, sklepu i miastowe sprawy. Na trasę nadal masz 400 km i 600 Nm. Jeździłem 40i i 30d. I faktycznie 30d od dołu lepiej się zbiera, ale dźwięku silnika do 40i to chyba serio nie porównujemy co? To jednak diesel i brzmi znacznie gorzej niż benzyna. Owszem 45e jest cięższe i ma mniejszy bagażnik to są rzeczy, które trzeba zaakceptować. Jeśli masz dużo tras po mieście to 40i cieżko będzie zejść poniżej 12l/100 km, a 45e potrafi te krótkie odcinki pokonać za darmo (mam panele foto więc dla mnie to jazda za free). Reasumując, wszystko zależy od punktu widzenia ;)
  13. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Odnośnie serwisu to nie wiem, mam dopiero na 2022 czerwiec wymianę płynu hamulcowego i olej na 2023. Co do różnicy to trochę to czuć. Jeździłem 40i i była zauważalnie lżejsza. 45e jest trochę jak czołg, ale silnik elektryczny na tyle pomaga że nie czuć tego przy ruszaniu. Przy hamowaniu jednak różnica jest zauważalna.
  14. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Nie (chyba ze jakieś kodowanie). To wymóg prawny z tego co wiem. Wiele samochodów elektrycznych dostało upgrade żeby coś takiego mieć. To i tak do 30 km/h jest chyba. Później cisza.
  15. robsoniqe

    BMW X5 45e

    No nie :) Po to wymyślili takie hybrydy jak w Toyocie (nie plugin) żeby baterii było na 1-2 km do jazdy bez ładowania. Wtedy szybko ładujesz i szybko rozładowujesz baterię ciągle. Nie waży ona ekstra 400 kg więc auto lżejsze. Jak masz plugin to warto go ładować właśnie do pokonywania bezemisyjnie km wtedy kiedy samochód najwięcej pali czyli w korkach i na zimnym. Masz rację, że jeśli nie będzie się ładowało baterii z gniazdka to auto będzie się zachowywać jak zwykła hybryda, ale po co wtedy 22 kWh baterii na pokładzie? Jak już ustaliliśmy dorzuca to trochę do spalania + zabiera bagażnik. Mam 45e i uważam że bez możliwości ładowania dowolny plugin nie ma sensu. Lepiej wyjdzie diesel czy beznsyna bo spalą podobnie. Eliminujesz sobie jazdę na czystym prądzie co jest kluczem w tym napędzie. Chodzi mi o to, że jak chcesz głównie jeździć w mieście, nie masz gdzie ładować to możesz to olać i i tak cieszyć się z 45e. Owszem nie będzie tak efektywne i będzie jak zwykła hybryda z za dużym ciężarem, ale co z tego? Nie ma w palecie bmw konkurencji żadnej w tej kwestii i tak :) To prawda, wiec lepiej ładować. 45e ma jedna istotna wadę na tle konkurencji. Wolno się ładuje i to zabija możliwość szybkiego ładowania na zakupach. Tu albo w pracy albo w domu.
  16. Wszystkie informacje są zapisywane w BMW zdalnie. Byłem na serwisie 45e i Pan który mnie obsługiwał (auto stało na parkingu i kluczyki u mnie w kieszeni, wiec nie było u serwisanta) powiedział ze widzi ze poduszka pasażera jest wyłączona, ze były błędy line assist i zbyt niska temperatura akumulatora trakcyjnego. Wszystko jest zdalnie przesyłane na 100%.
  17. robsoniqe

    BMW X5 45e

    No nie :) Po to wymyślili takie hybrydy jak w Toyocie (nie plugin) żeby baterii było na 1-2 km do jazdy bez ładowania. Wtedy szybko ładujesz i szybko rozładowujesz baterię ciągle. Nie waży ona ekstra 400 kg więc auto lżejsze. Jak masz plugin to warto go ładować właśnie do pokonywania bezemisyjnie km wtedy kiedy samochód najwięcej pali czyli w korkach i na zimnym. Masz rację, że jeśli nie będzie się ładowało baterii z gniazdka to auto będzie się zachowywać jak zwykła hybryda, ale po co wtedy 22 kWh baterii na pokładzie? Jak już ustaliliśmy dorzuca to trochę do spalania + zabiera bagażnik. Mam 45e i uważam że bez możliwości ładowania dowolny plugin nie ma sensu. Lepiej wyjdzie diesel czy beznsyna bo spalą podobnie. Eliminujesz sobie jazdę na czystym prądzie co jest kluczem w tym napędzie.
  18. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Trochę się jednak nie zgodzę :) Pozwolę sobie punktować: 1) Dla niektórych jest to problem żeby co noc podłączyć dla innych nie bo i tak parkują na posesji czy w garażu i jest to 90 sekund roboty. Możesz jeździć eko, ale nie musisz. Niektórzy to lubią, serio. 2) Co więcej, po włączeniu trybu elektrycznego ( w hybrydowym włączy się spalinowy przy kick down) to możesz cisnąć do oporu od początku. W benzynie czy diesel nie powinieneś, aż silnik nie osiągnie odpowiedniej temperatury. 3) Ja np 90% czasu jeżdżę z pustym bagażnikiem albo z jedną walizką, plecakiem + ewentualnie wózek. To wszystko nadal spokojnie wchodzi do 500 l. 2-3 razy w roku jakieś wakacje, faktycznie albo bawisz się w Tetris albo kupujesz łódkę na dach. Nie jesteś zakładnikiem, możesz jeździć jak chcesz. Ty decydujesz. Ty nie masz jak ładować i pisałem w poprzednim poście, że spoko. Nie spojrzysz na hybrydę plugin i ok, ale nie krytykuj napędu tylko dlatego że nie widzisz zastosowania u siebie. Nawet jeśli ktoś będzie ciągle deptał do opory i hamował tuż przed światłami. To 45e daje ci mniejsze spalanie póki jest bateria, na światłach stoisz tak samo jak inni i w 45e silnik się wyłączy, a do 45e nie musisz kupować wabasto bo bo możesz z apki nagrać lub schłodzić kabinę z baterii. Pomijam cała ekologię, jak ktoś ma gdzie ładować to może obniżyć znacznie spalanie nadal przy bardzo agresywnej jeździe albo robić trasy z całego tygodnia za free a na weekendy cieszyć się R6 z silnikiem elektrycznym. I tak, nawet jak masz zasięg 0 km na baterii to nadal auto użīwa trybu boost z elektryka. Potwierdzone ;)
  19. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Bądźmy poważni. NIkt kto kupuje X5 z salonu (niezależnie czy za gotówkę czy leasing) nie patrzy na spalenie pod kątem tego czy go na nie stać. Chodzi o możliwość poczucia jazdy elektrycznej i w razie czego nie szukanie w nocy stacji ładowania bo nie można wrócić do domu na zasięgu. Ja chciałem spróbować elektryka, ale właśnie ten parametr czyli zasięg który w zimie potrafi spaść o 40% mnie odstrasza. Na trasach Poznań-Warszawa (najczęściej takie robię) nie wyobrażam sobie w nocy czekać bo stacja zajęta albo szukać bo uszkodzona. Jak się uda pojechać na prądzie to super. Doładuje się niskim kosztem albo za free w domu (z panelami). Jak nie to posłucham sobie R6 i będzie też miło. Mają rację wszyscy, którzy mówią że nie potrzebują hybrydy bo mają diesla albo benzynę i mają gdzieś spalanie. Nie ma co z tym dyskutować. Trzeba również uszanować tych co 90% tras robią po 10-20 km i mogą to robić w ciszy i za darmo na prądzie. Nie testowałem jeszcze pełnego, kombinowanego zasięgu który pokazało 850 km (benzyna+prąd) ale pewnie też te 700 da się zrobić. Odnośnie odsprzedawania. Nie jestem szczęśliwy z polityki zabijania diesla bo to diesel. One są teraz bardziej Eco niż benzyny czy hybrydy, ale z obecną tendencją to te silniki (45e) będą raczej zyskiwać na wartości niż tracić.
  20. robsoniqe

    BMW X5 45e

    robsoniqe czy możesz już powiedzieć coś więcej? Jak auto się sprawuje? Czy pojawiły się jakieś wątpliwości co do wyboru? Jeżdżę głównie po mieście (małe miasteczko), dodatkowo od czasu do czasu (dwa razy w miesiącu) trasa do stolicy 80 km i z powrotem 80 km. , dwa razy w roku wyjazd na wakacje ok. 1000 km. Też zastanawiam się nad 45e. Na dachu mam panele fv o mocy 4,5 kW. Może też inni posiadacze zechcą podzielić się opinią na temat tego auta. W grę wchodzi jeszcze wychwalany powszechnie 30d ale boję się o filtr cząstek stałych. Hej. Nie zrobiłem dużo km samochodem, ale faktycznie mogę kilka słów dopowiedzieć. Ładuje co 2-3 dni wystarcza mi to na przejechanie tych 40 km (latem będzie lepiej) praktycznie w 100% na prądzie. Ostatnio nawet się zdenerwowałem i jechałem w trybie ładowania baterii żeby trochę silnika posłuchać. Praktycznie w ogóle go nie słyszę w codziennej jeździe chyba ze nacisnę mocniej. Do przemieszczania się po mieście silnik elektryczny w zupełności wystarcza. W efekcie mam 85% baku paliwa od nowości i mieszane zużycie paliwa ok 5l/100. Jedyne to szkoda, ze samochod nie ładuje się indukcyjnie. Podpinanie tego kabla to nic strasznego ale trzeba pamiętać. Jak dla mnie to idealne auto. Jechałem rodzina 2+2 i wózek w bagażniku i jakieś torby. Wszystko weszło. Myślałem ze będzie gorzej z tym bagażnikiem. Tym autem trzeba nauczyć się jeździć efektywnie. Hamowanie przed światłami z większej odległości, odpuszczanie gazu żeby ładować baterie. Ja to bardzo lubię wiec dla mnie to dodatkowa frajda, a jak chciałem na S-ce wcisnąć się przed osobówkę to bez problemu auto sobie poradziło. I tak widzę ze to przyspieszenie jest zawsze identyczne. Niezależnie czy bateria naładowana czy nie. Nigdy do końca i tak jej nie wyjedziemy. Pokazuje zasięg 0 a i tak przechodzi w tryb elektryczny. Później zachowuje się jak normalna hybryda. Uczulał tylko na jedno. To ma 2.5 tony i czuć to tylko przy hamowaniu. Prowadzi się świetnie w zakrętach, przyspiesza jak głupie, ale hamowanie trzeba wcześniej poćwiczyć. Podsumowując robię 90% czasu w trybie hybrydowym i jazda w ciszy jest super. 100% codziennych odcinków po 5-15 km jest na prądzie. Jak jadę dalej to w zależności czy najpierw miasto czy Autostrada/S-ka to właśnie na miasto zostawiam sobie baterie. To jest zabawa jak z elektrykiem. Nawet lądowałem się pod Leroy Merlin. Z tym ze jak skończy się bateria to jedziesz na pięknie brzmiącym R6 a nie musisz w nocy czekać na naładowanie się. A i na końcu. Największy minus tego auta to wolne lądowanie. Max chyba 7.5 kW czyli jakieś 6-7 godzin do pełna. Ze zwykłego gniazdka to 12-15 godzin. Mi to nie przeszkadza ale lądowanie trzeba planować. A i ostatnia rzecz. Ustnie rewelacyjne jest zdalne uruchamianie klimy czy grzania. W 15 minut auto przygotowane do jazdy niezależnie czy był lód czy nie, ale zabiera to nawet 10% baterii wiec polecam to robić wtedy gdy jesteśmy podłączeni jeszcze do gniazdka.
  21. robsoniqe

    BMW X5 45e

    No nie jestem taki pewnie. 350e jest sporo słabszy w osiągach więc nawet przy lepszej baterii będziemy go mocniej cisnąć więc zasirg wyjdzie podobnie. Jeździłem 350e i 45e przed wyborem i kompletnie Mercedesa nie czułem. Wybrałem 45e. I wiadomo, że np teraz zima zasirg to 50-55 km na baterii ale latem Brdzie 70-80 z tego co widzę na zagranicznych forach ;)
  22. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Zgodzę się ale połowicznie. Akurat hamulce dłużej wytrzymują bo często zanim klocki zaczną hamować używasz generatora. Druga sprawa ze praktycznie nigdy nie ma sytuacji ze samochod jest rozładowany i w bateriach nie ma nic energii. Jest nadwyżka jak mówiłem a dwa, wystarczy kilka dłuższych hamowań (lekkich ale długich do świateł) i odzyskujesz już 1-2 km zasięgu co znowu pozwala na ruszanie w trybie elektrycznym wiec spalanie będzie dużo mniejsze niż w takim 40i. Co do hamulcy zgoda. Ale jeżeli chodzi o zasięg ja pisalem o trasie a tu praktycznie nie hamujesz więc bateria nie ma kiedy się naladować i nie jadąc na max masz dużo słabsze i mniej elastyczne auto. Pełna zgoda. Na Autostradzie wyjdzie gorzej. Te same opory, większa masa, chociaż zwracam uwagę ze w trybie hybrydowym na samym silniku elektrycznym jechałem 140/h wiec pewnie donzuzycia baterii by się silnik spalinowy wyłączał. Co np na trasie Poznań Warszawa z 300 km z 40 da się na prądzie pojechać. Proporcjonalnie powinno obniżyć spalanie o 10% + wjazdu wyjazd z miasta. Może być ciut gorzej na 45e ale bez jakiejś dramatycznej różnicy. Natomiast na drodze gdzie jedziesz krajowka 90 + jakaś eska to 45e może wyjść korzystniej. To takie gdybanie, trzeba by było ruszyć z tym samym bagażem w 2 auta i sprawdzić ;) Ja tylko przypomnę, ze jak się skończy bateria w 45e to on działa jak zwykła hybryda pełna bez akumulatorów. Czyli każde hamowanie pozwala później na ruszenie na prądzie żeby największa cześć spalania ograniczyć ;)
  23. robsoniqe

    BMW X5 45e

    Zgodzę się ale połowicznie. Akurat hamulce dłużej wytrzymują bo często zanim klocki zaczną hamować używasz generatora. Druga sprawa ze praktycznie nigdy nie ma sytuacji ze samochod jest rozładowany i w bateriach nie ma nic energii. Jest nadwyżka jak mówiłem a dwa, wystarczy kilka dłuższych hamowań (lekkich ale długich do świateł) i odzyskujesz już 1-2 km zasięgu co znowu pozwala na ruszanie w trybie elektrycznym wiec spalanie będzie dużo mniejsze niż w takim 40i.
  24. robsoniqe

    BMW X5 45e

    hej, wątek przeglądnięty.. głównie pod kątem wyboru 45e. Jestem kilka dni po odbiorze i mogę coś powiedzieć. Naturalnie nie będę rzucał wykresami i średnim spalaniem bo za krótko mam auto, ale już 2 razy ładowane i w takim wypadku uważam, że jak najbardziej ma sens. Zatankowanego paliwa nie ruszyłem jeszcze (poza 2-3 wciśnięciami gazu w większym zakresie) i jazda w trybie hybrydowym jest bardzo przyjemna. Samochód przyśpiesza powoli, ale równo. Nie ma tu szału, ale do codziennego przemieszczania się wystarczy, szczególnie w korkach. Wybór swój motywowałem głównie licznymi, ketórkimi trasami. Przedszkole, sklep, tu coś załatwić tam gdzieś odebrać coś z paczkomatu i to wszystko odbywa się na prądzie. Do tej pory miałem Skoda Kodiaq 2.0 TSI i spalanie na tych krótkich trasach nawet bez dynamicznego przyśpieszania na zimny silniku to 17-19 l/100. Tu jeśli będziemy ładować t faktycznie ma to sens. Mniejszy bagażnik. To faktycznie problem przy dwójce dzieci, szczególnie po przesiadce z Kodiaq który ma więcej miejsca z przodu, tyłu i w bagażniku. To jest największy minus, że X5 jest taka "przytulna" i faktycznie miejsca jakby ciut za mało, nawet w kabinie z fotelikami i osobami 180 cm wzrostu. Kwestia zakupu i dużo wyższej ceny. Tu pewnie bym polował tak jak ja na model 2020 (widziałem, że jeszcze kilka w kraju jest) bo zniżki są konkretne. W cenie swojego, mogłem wybrać albo 40i podobnie wyposażone (odrzuciłem bo mam sporo, krótkich tras i wiem jakby wyglądało spalanie) lub 25D (diesla nie chciałem bo mimo, że super wyciszone auto jakoś zawsze wolę benzynę chociaż w SUV diesel ma dużo sensu i to warto rozważyć). Dodatkowym czynnikiem było to, że systemowa moc (nawet jeżeli akumulatory są wyładowane praktycznie do zera - zawsze zostawiony jest zapas bo użyteczne masz chyba 19 kWh z 22) jest bardzo atrakcyjna. Serio, auto się zbiera. No i nie zapominajmy o standardowym pneumatycznym zawieszeniu w tym modelu. Z minusów oprócz mniejszego bagażnika i wagi samochodu (będę raportował jak spalanie na trasie jak będę miał trochę więcej czasu na jakiś wypad) uznaje wolne ładowanie. W domu bez wallbox tylko na zwykłym gniazdku od 30 do 96 % w 7 godzin. Nie ma dramatu, ale prędkość światła niestety to to nie jest. W razie pytań, śmiało ;)
  25. Napisałem do dealera i dostałem info jakie dokładnie opony kupić. Poszedłem jednak w Bridgestone Blizzak LM001. W obecnej Skodzie Kodiaq mam dużo gorsze i radzą sobie nieźle. Dzięki za wszystkie informacje ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.