A ja bym raczej postawił na czujnik temperatury. Miałem podobną sytuacje rok temu. Jeżeli gwałtownie opada tzn. w ciągu kilku sekund, czy nawet kilkunastu, to raczej niemożliwe, aby to była wina termostatu. Przy niesprawnym tremostacie , aby zagrzać samochód do 90 musiałbyś naprawdę dużo przejechać. Przy sprawnym termostacie przy 0 stopni na zewnątrz ja muszę przejechać ok. 5 - 8 km, aby temp. osiągła 90. Możliwe też, że w liczniku szwankuje wskażnik, albo wtyczka źle łączy.