Witam odgrzewam kotleta ale mam problem z silnikiem N46b20... Auto zakupiłem niedawno, po wymianie oleju na Motul 5w40 odnotowałem straszne zużycie oleju. Mianowicie około 1l na 500km :( Za pierwszym razem myśle że może w serwisie do końca nie uzupełnili więc dolałem znowu i po 500km sprawdzam i znowu ubyło około 1l. Co się dzieje? Silnik oddałem do serwisu ale powiedzieli mi, że najprawdopodobniej jeden cylinder jest przytarty i dlatego bierze olej... Nie rozbierali silnika ale posprawdzali wszystko inne i podobno jest w porządku,a z tym cylindrem powiedzieli tak bo ostatnio mieli taki sam silnik z podobnymi objawami, rozebrali go i okazało się ze cylinder. Dzisiaj zakupiłem ceramizery z nadzieją, że coś pomogą. :D I teraz jest kolejny problem, auto zaczęło strasznie kopcić zarówno na biegu jałowym jak i przy dodaniu gazu. ;( Wcześniej też kopcił ale nie aż tak! Co robić? Czy to już koniec mojego silnika? Sprzedawać, remontować? Czekam na rady!